Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez Hobbit 09 maja 2015, 14:27
Byłem dzisiaj u psychologa i jest dokładnie tak jak sądziłem, takie spotkania gówno dają. Wygadałem się trochę, opowiedziałem o wszystkim ale co z tego, czuje się jeszcze chyba gorzej niż wcześniej bo jestem w coraz większym przekonaniu ze mi się pomóc nie da. Stwierdziłem że pójdę jeszcze na dwa spotkania ale myślę że to wszystko można o kant dupy potłuc.

Piszecie mi abym zdał tą maturę ale nie idzie mi nauka angielskiego i nic nie poradzę. Każdy ma jakąś dziedzinę w czym jest zupełnie beznadziejny, u mnie jest to nauka języków obcych. Choćbym nie wiem jak chciał nie nauczę się.

Wkurza mnie to beznadziejne życie, ręce mi już opadają.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
12 kwi 2015, 13:20

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez oskaka 09 maja 2015, 15:29
Hobbit, Po pierwszej wizycie nie zobaczysz poprawy. To kwestia czasu i chęci zmienienia swojego życia. Małymi kroczkami do celu.
Z angielskiego też jestem noga ale zdałem mature lepiej niż niektóre osoby chwalące się dobrą znajomością tego języka. Fakt faktem przysiadłem trochę ale zdałem. Myśląc w ten sposób niczego nie zmienisz. Chodź do psychologa możesz jeszcze skonsultować się z psychiatrą.
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez Hobbit 09 maja 2015, 15:42
A po do psychiatry? Skoro zdałeś maturę lepiej niż inni to chyba wcale taka noga z angola nie byłeś? Ja też byłem noga z matmy, ale się chwile przyłożyłem i matmę zdałem, ale angielski to co innego tu naprawdę 3miesiące nauki i zero efektów, chyba sam przyznasz że ciężko się uczyć skoro po 3 miechach nadal nic nie umiem i zero postępów. A psycholog jak psycholog, niektórzy może po wyżaleniu psychologowi czują się lepiej, ja nie.

I co da ten psycholog? Pójde na 1, 2 może nawet 10 wizyt ale co to /cenzura/ zmieni? Zupełnie nic, psycholog w mojej sprawie jak tak samo bezużyteczny jak ja sam.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
12 kwi 2015, 13:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez oskaka 09 maja 2015, 15:55
Kompletnie nic nie umiem z angielskiego. Musiabym się od nowa uczyć i zacznę jak lepiej się poczuje. No to ucz się więcej i bądź lepszej myśli. Jak będziesz miał takie nastawienie to nigdy rzeczywiście się tego nie nauczysz. Skoro wiesz co chcesz zmienić to osiągniesz to z pomocą terapeuty.

Hobbit napisał(a):I co da ten psycholog? Pójde na 1, 2 może nawet 10 wizyt ale co to /cenzura/ zmieni? Zupełnie nic, psycholog w mojej sprawie jak tak samo bezużyteczny jak ja sam.


Chodź na terapię do niego. Jak nie ten to znajdź innego. W końcu trafisz na odpowiadającego.
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez Hobbit 09 maja 2015, 16:10
Znajdź innego? Myśli że ja /cenzura/ śpię na górze forsy? Same znalezienie na psychologa na nfz to jest kilka godzin bo skurwysyny nigdzie telefonów nie odbierają, jak już się coś znajdzie to po parę miesiącu czekania na wizytę. W takim tempie za 5lat może znajdę dobrego, tylko za 5lat to już będzie trochę ze późno. Do tego czasu se chyba pętle założę albo kogoś zadźgam i wyląduje w pierdlu.

Jak mogę być dobrej myśli ucząc się angielskiego skoro przez 3 miesiące tylko straciłem czas na tą naukę, skoro tyle czasu się uczyłem i się nie nauczyłem to jak /cenzura/ mogę być dobrej mysli? Mam sam siebie oszukiwać? Mam udawać że jest dobrze jak /cenzura/ nie jest?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
12 kwi 2015, 13:20

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez oskaka 09 maja 2015, 16:22
Masz rację. Lepiej siedzieć i urzalać się nad sobą nic nie robiąc. Jak chcesz pomocy to jej szukaj. Nie mówię, że prywatnie masz szukać. Jak na NFZ ten nie pasuję to powiedź mu, że on nie jest w stanie ci pomuc i do innego pójdź. Jak nie odbierają telefonu to pójdź osobiście. Co to za filozofia? Takie trudne? Polecem jeszcze wizytę u psychiatry, może on powie ci coś konretnego w co uwierzysz.

Maturę możesz poprawić przez 5 lat. Potem musisz zdawać wszystko od nowa. Chesz maturę to się poucz, a nie użalasz bo nie umiesz nauczyć się języka, a będzie Ci potrzebny jak wyjedziesz za granicę do roboty.
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez Hobbit 09 maja 2015, 16:35
No łatwo tak pisać mając wszystko z górki.

Oczywiście że lepiej coś robić niż użalać się nad sobą, ale powiedz mi JAK taki psycholog ma mi pomóc? JAK? Bo ja nie jestem sobie tego w stanie wyobrazić? Co ma jakiś nadludzkie zdolności?

Biorąc pod uwagę że od 10 do 18 pracuje(plus dolicz jeszcze dojazdy) to trudno mi jest pojechać i szukać psychologa. Zresztą jak tak traktują potencjalnego klienta że mi jebanego telefonu się nie chcę odebrać to ja podziękuje za taką pomoc.

A psychiatra po co mi? Żeby mnie lekami nafaszerował, najlepiej jeszcze tak aby potem bez tych leków nie był w ogóle w stanie funkcjonować, wydójmy z frajera ostatniego gorsza.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
12 kwi 2015, 13:20

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

Avatar użytkownika
przez zima 09 maja 2015, 16:53
Hobbit, tu nikt nie ma z górki. zrób tak jak Ci napisalam.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez oskaka 09 maja 2015, 17:21
Kto ma tutaj z górki? Nie pomoże Ci, jak nie będziesz współpracować. Sądze, że pokaże Ci jak negatywnie na twoje życie odbija się takie myślenie. Nie będę tutaj ustawiać Ci planu zajęć. Czasami terapeuci przyjmują w weekend.

Do psychiatry po poradę/diagnozę. Jak stwierdzi konieczność stosowania leków to będzie już twoja decyzja czy będziesz je brać czy nie.
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez Hobbit 09 maja 2015, 17:46
Zajebiście, rozpisałem się tu na pól strony A4 tylko po to aby całość usunęła przy wysyłaniu się bo ktoś dodał nowego posta. Nie będę teraz komentował postu zimy bo nie mam teraz siły ani czasu(bo zaraz muszę wyjść) pisać znów to samo.

Co do oskaka, może to że masz z górki to trochę przesadziłem, ale na pewno nie masz i nigdy nie miałeś tak pod górkę jak ja. Gadasz mi że nie chce współpracować? Poszedłem do tego jebana psychologa i czuje się jeszcze gorzej niż wcześniej. Próbuje przyjmować wasze "świetne rady" owiane pastelowymi kolorami, tylko rzeczywistość to nie film i wszystko z mojej perspektywy wygląda nieco inaczej. Wy se siedzicie elegancko przed komputerkiem i myślicie że jest takie proste.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
12 kwi 2015, 13:20

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez oskaka 09 maja 2015, 18:00
Hobbit napisał(a):Zajebiście, rozpisałem się tu na pól strony A4 tylko po to aby całość usunęła przy wysyłaniu się bo ktoś dodał nowego posta. Nie będę teraz komentował postu zimy bo nie mam teraz siły ani czasu(bo zaraz muszę wyjść) pisać znów to samo.


Dlatego przed wysłaniem kopiuje cały tekst bo tez kilka razy na coś podobnego się nadziałem :D

Hobbit napisał(a):Co do oskaka, może to że masz z górki to trochę przesadziłem, ale na pewno nie masz i nigdy nie miałeś tak pod górkę jak ja. Gadasz mi że nie chce współpracować? Poszedłem do tego jebana psychologa i czuje się jeszcze gorzej niż wcześniej. Próbuje przyjmować wasze "świetne rady" owiane pastelowymi kolorami, tylko rzeczywistość to nie film i wszystko z mojej perspektywy wygląda nieco inaczej. Wy se siedzicie elegancko przed komputerkiem i myślicie że jest takie proste.



Nie znam twojego życia a Ty nie znasz mojego. Gdzie napisałem, że nie współpracujesz? Ale samo chodzenie i wygadanie się nic nie da na dłuższą mete. Na prawde uważasz, że nie mamy nic do roboty tylko siedzimy przed kompem i nie mamy własnych problemów? Niektórzy mają większe problemy niż Ty i dają radę, żyją, funcjonują, idą do przodu przed siebie, powoli ale do przodu. Poczytaj posty na forum a dowiesz się jak dają sobie radę...
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

Avatar użytkownika
przez NN4V 09 maja 2015, 18:16
Hobbit napisał(a):...Co do oskaka, może to że masz z górki to trochę przesadziłem, ale na pewno nie masz i nigdy nie miałeś tak pod górkę jak ja. Gadasz mi że nie chce współpracować? Poszedłem do tego jebana psychologa i czuje się jeszcze gorzej niż wcześniej. Próbuje przyjmować wasze "świetne rady" owiane pastelowymi kolorami, tylko rzeczywistość to nie film i wszystko z mojej perspektywy wygląda nieco inaczej. Wy se siedzicie elegancko przed komputerkiem i myślicie że jest takie proste.

Się na początek oducz uważać własne jestestwo za centrum wrzechświata, bo to nie jest racjonalnie wnioskować cokolwiek o kimś, o kim nie możesz mieć pojęcia.
Szukasz ZŁOTEGO SPOSOBU? Proponuję do wróżki lub znachora.
Ty masz zmienić własne myślenie, więc na początek nabierz do własnego myślenia dystansu i przyjmij do wiadomości, ze gówno wiesz o sobie i swoich interlokutorach.
Właściwie o wszystkim.
Jeśli twierdzisz, że terapeuta nie moze Ci pomóc, to bądź uprzejmy uzasadnić swoje zdanie logiczną argumentacją. Nie jak blądymka z dowcipu: "nie, bo nie".

Ale oczywiście możesz skoczyć z mostu z powodu, że im się nie chce odebrać telefonu. Moim zdaniem całkiem dobry powód, a pewnie sławny bedziesz pośmiertnie.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 09 maja 2015, 21:34
Hobbit napisał(a):Byłem dzisiaj u psychologa i jest dokładnie tak jak sądziłem, takie spotkania gówno dają. Wygadałem się trochę, opowiedziałem o wszystkim ale co z tego, czuje się jeszcze chyba gorzej niż wcześniej bo jestem w coraz większym przekonaniu ze mi się pomóc nie da. Stwierdziłem że pójdę jeszcze na dwa spotkania ale myślę że to wszystko można o kant dupy potłuc.

Piszecie mi abym zdał tą maturę ale nie idzie mi nauka angielskiego i nic nie poradzę. Każdy ma jakąś dziedzinę w czym jest zupełnie beznadziejny, u mnie jest to nauka języków obcych. Choćbym nie wiem jak chciał nie nauczę się.

Wkurza mnie to beznadziejne życie, ręce mi już opadają.


A na co liczyłeś, że od wygadania się Ci przejdzie? Nie zrzucaj odpowiedzialności na psychologa, on Twojego marnego życia nie przeżyje.
Tłumaczysz się bo Ci się nie chce nic zmieniać, sytuacja w której tkwisz może nie jest prestiżowa, ale na pewno wygodna. Ile razy próbowałeś się nauczyć, raz czy dwa? Albo rzucić nałóg? Szczerze Twoje wymówki są słabe. Dla mnie ktoś starający się to ktoś kto próbuje codziennie od nowa mimo porażek, jeśli coś nie wychodzi to znaczy że trzeba coś przemyśleć, może spróbować inaczej, poszukać nowych rozwiązań.

Ale to Twoja sprawa, my możemy Ci doradzać, ale Ty jak chcesz przegrać życie na starcie (a jesteś jeszcze mlody więc Twój charakter i osobowość jeszcze się kształtuje a mózg jest bardzo plastyczny, masz więc ostatnią szansę by to wykorzystać, bo z kolejnymi latami ugrzęźniesz jeszcze bardziej i będzie Ci trudniej zerwać z nałogiem). Jak chcesz skończyć z dziurami w mózgu lub psychozą to nie możemy Ci tego zabronić :) nam ani ojcu na złość nie zrobisz, tylko sobie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Nie wiem co mam zrobić z własnym życiem

przez Hobbit 10 maja 2015, 15:03
A na co liczyłeś, że od wygadania się Ci przejdzie?


Od samego początku twierdziłem że takie wizyty gówno dają i wygląda na to że niestety miałem racje. Załóżmy że rzucę nałóg i co dalej? Nie wychodzenie nigdzie z domu jest rozwiązaniem? Wątpię.

To że grzęznę w coraz większym bagnie to wiem. Szkoda tylko że nie wiem jak z tego wyjść.

Nie szukam tez złotego sposobu, szukam jakiegokolwiek sposobu aby choć odrobinę zmienić swoją sytuacje na lepszą. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę jak to jest kiedy jedyne co cieszy twoją mordę to możliwość zapalenia, bo od wszystkiego innego płakać tylko się chce.

Jeśli twierdzisz, że terapeuta nie moze Ci pomóc, to bądź uprzejmy uzasadnić swoje zdanie logiczną argumentacją. Nie jak blądymka z dowcipu: "nie, bo nie".


Ja cały czas argumentuje, to właście Wy piszecie idz do psychologa bo on ci pomoże, nie widzę nigdzie aby ktoś z argumentował w jaki sposób ma mi niby pomóc.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
12 kwi 2015, 13:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do