Prosze pomozcie mi zrozumiec siebie.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Prosze pomozcie mi zrozumiec siebie.

przez mati.ita 24 lut 2015, 11:47
Jestem chyba nie normalny, bo wyslalem kwiaty na walentynki do dziewczyny ktorej nie znam(widzialem ja kilka razy).
Ogolnie to juz od dluzszego czasu jestem zdolowany, najpierw mieszkalem z dziadkiem i babcia a dziadek pil i ciagle awantury i strach co dnia jak sie ze szkoly wracalo.
Pozniej pojechalem za granice i tam kontynuowalem szkole, ale tutaj znowu konkubent mamy tez pil i jak to sie mowi wpadlem z deszczu pod rynne. I pozniej bylo co raz gorzej, zadna dziewczyna mnie nie chciala bo bylem gruby, a jak nie wiem jakim cudem udalo mi sie zainteresowac najladniejsza dziewczyne swoja osoba, to zaczalem sie odchudzac(bo jej kolezanka zlosliwie-powiedziala kiedys glosno on jest ladny ale gruby nie wiem co ona w nim widzi) zeby pokazac tej jej kolezance ze jak ona taka jest to ja bede chudy i zobaczymy jaka zrobi mine. Ale jak zwykle z ta ladna dziewczyna wszystko zepsolem bo woda sodowa do glowy mi podeszla i zaczolem zachowywac sie jak przyslowiowy macho.
No to juz zamkniety okres mojego zycia, ale ostatnio wyslalem kwiatka do takiej Hiszpanki z erasmus+ ktora widzialem tylko kilka razy, nawet jej nie znam. No i tez zle to rozegralem bo dostalem kosza(nawet sie spotkac nie chciala...). Mam czasami mysli samobojcze jak to gine w wypadku samochodowym bo juz mialem kilka wypadkow ale zawsze nic mi nie bylo nawet mnie traktor przygniotl ale dalej nic mi nie jest. A ostatnio mialem tak ze mi sie wszystkie sruby w kole urwaly i dalej zyje, wlasnie czesto zaluje ze przezylem ktorys z tych wypadkow. Ogolnie teraz czuje sie tragicznie taki nikomu nie potrzebny, taki przegrany zyciowo... Nawet na studiach mam dobre wyniki ale tez sie nie ciesze z tego powodu, nawet jak dom remontuje to podczas pracy potrafie sie nudzic... bo niby sobie sam tam cos robie ale dalej czuje taki wewnetrzny smutek...

PS. Przepraszam za brak polskich znakow, i za bledy ortograficzne ale szkole skonczylem z granica teraz wrocilem do polski ale studiuje do angielsku i nie mam zbyt dobrego kontaktu z polskim jezykiem pisemnym...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 lut 2015, 11:22

Prosze pomozcie mi zrozumiec siebie.

przez Saraid 24 lut 2015, 11:55
mati.ita, zrobiłeś to co dyktowały Ci emocje nie widzę w tym nic złego kwiaty to iły gest.Wracając do reszty tego co napisałeś myśłałeś kiedyś o psychoterapii?Trochę Ci się nazbierało tego bagażu w życiorysie warto by to uporządkować ,tym bardziej że się czujesz żle.
Saraid
Offline

Prosze pomozcie mi zrozumiec siebie.

przez mati.ita 24 lut 2015, 12:11
white Lily napisał(a):mati.ita, zrobiłeś to co dyktowały Ci emocje nie widzę w tym nic złego kwiaty to iły gest.Wracając do reszty tego co napisałeś myśłałeś kiedyś o psychoterapii?Trochę Ci się nazbierało tego bagażu w życiorysie warto by to uporządkować ,tym bardziej że się czujesz żle.


Tak, mi dyktowalo serce ale bardzo sie wstydze tego co zrobilem ze nie mialem odwagi zagadac ale jak ja widzialem to malo zawalu raz nie dostalem... A moze to wina tego ze nie mialem ojca i wychowywala mnie babcia ktos mi podpowiedzial ze moze brakuje mi meskich wzorcow. Co do psychoterapi o niej nie myslalem ale o wizycie u psychiatry to myslalem juz dawno...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 lut 2015, 11:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Prosze pomozcie mi zrozumiec siebie.

przez Saraid 24 lut 2015, 12:17
mati.ita napisał(a):
white Lily napisał(a):mati.ita, zrobiłeś to co dyktowały Ci emocje nie widzę w tym nic złego kwiaty to iły gest.Wracając do reszty tego co napisałeś myśłałeś kiedyś o psychoterapii?Trochę Ci się nazbierało tego bagażu w życiorysie warto by to uporządkować ,tym bardziej że się czujesz żle.


Tak, mi dyktowalo serce ale bardzo sie wstydze tego co zrobilem ze nie mialem odwagi zagadac ale jak ja widzialem to malo zawalu raz nie dostalem... A moze to wina tego ze nie mialem ojca i wychowywala mnie babcia ktos mi podpowiedzial ze moze brakuje mi meskich wzorcow. Co do psychoterapi o niej nie myslalem ale o wizycie u psychiatry to myslalem juz dawno...

Warto zrobić coś w tym względzie by sobie samemu pomóc,oczywiście ,że to co przeżyłeś wpływa na Twoje samopoczuje także polecam psychoterapię by uporządkować Twoje emocje,żebyś mógł się skonfrontować ze swoimi demonami to podstawa w leczeniu,leki są potrzebne jeżeli nie dajesz rady normalnie funkcjonować.Bez terapii to co Cię męczy będzie ciągle wracało.
Saraid
Offline

Prosze pomozcie mi zrozumiec siebie.

przez mati.ita 25 lut 2015, 10:00
Dzieki za rade, sprobuje znalesc jakiegos dobrego terapeute... mam nadzieje ze mi to naprawde pomoze. Bo po wczorajszej dyskotece mam jeszcze wiekszego dola...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 lut 2015, 11:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do