Jak rozmawiać.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak rozmawiać.

przez JA03 22 lut 2015, 02:27
Witam.
Jestem tu, bo potrzebuje rady. Moja dziewczyna chce, żebym pomógł jej się zabić. Oczywiście nie zrobię tego. Dlatego uważa, że jej nie rozumiem, nie kocham i chce, żeby skończyła jako dziwka, że chce ją upokorzyć i wystawić ją na pośmiewisko.
"Jestem najgorsza, nigdy nic mi nie wyjdzie, nie będę miała dobrej pracy, kasy, domu, rodziny. Będę nieudacznikiem bo już nim jestem i nic się nie zmieni. Nie umiem matmy, angielskiego, mam dwie lewe ręce. Jestem największą debilką na świecie... i w dodatku brzydką. Muszę się zabić bo nie chce takiego życia... jako sprzątaczka albo kasjerka."
"Chcesz żebym skończyła jako dziwka... i ty mnie niby kochasz? Nie chce Cię znać!!!"

I tak codziennie.

Bierze lek Asertin 50.. ale skutków nie widać jak do tej pory. Parę dni temu przestała go brać... i ma jakieś dolegliwości z tego powodu. Zawroty głowy, słabość.. No i oczywiście to moja wina, bo gdybym pomógł jej się zabić nie musiałaby odczuwać tych dolegliwości. Wszystko co się wydarzy to moja wina... pisze wszystko... bo dla niej wszystko co się dzieje jest z czarnego scenariusza.

Mówi, że jej nie rozumiem, nie wiem co czuje, co przechodzi... problem w tym, że ona chce, żeby zrozumieć ją i pomóc się jej zabić, żeby zrozumieć, że innej drogi nie ma. Musi się zabić bo nic dobrego ją nie czeka.
Gdy ją chwale albo mówię, że ten okres minie, a ona będzie miała wszystko co chce... wścieka się.
"Doskonale wiesz, że jestem debilką i nic mnie nie czeka dobrego bo nie umiem angielskiego, matmy, mam dwie lewe ręce, nie umiem się wysłowić, nie umiem niemieckiego. Jesteś kłamcą, bo pomimo że to wiesz okłamujesz mnie... ale wiem dlaczego, bo chcesz mnie upokorzyć, chcesz mieć darmową dziwkę, chcesz się na mnie dowartościowywać, chcesz kiedy przyjdziesz z pracy spojrzeć na mnie i podziękować losowi, że nie skończyłeś jak ta brzydula."

Jak mam z nią rozmawiać, co mówić, gdy ona mówi, że niczego nie będzie miała, że jest głupia, brzydka, że ją okłamuję. Co mówić, gdy mówi, że jej nie rozumiem i nie wiem jak jest jej ciężko (z tego powodu że niczego nie będzie miała).
Co powiedzieć, gdy zapyta mnie o pomoc w samobójstwie?

Pozdrawiam.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 gru 2014, 18:57

Jak rozmawiać.

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 22 lut 2015, 02:31
JA03, witaj. Mam pytanie: w jakim wy jesteście wieku?
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8622
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Jak rozmawiać.

przez JA03 22 lut 2015, 02:36
Ja 19. Ona 16.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 gru 2014, 18:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak rozmawiać.

Avatar użytkownika
przez Argish 22 lut 2015, 03:07
:shock: Zacny temat.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Jak rozmawiać.

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 22 lut 2015, 03:08
Na moje oko to ona próbuje wymusić na Tobie uwagę (stąd ta cała gadka o samobójstwie).

Przede wszystkim nie ulegaj tym jej nastrojom, nie daj się w to wciągnąć. To wymaga dużo sił, ale nie daj sobie wmówić że odpowiadasz za nią. To że jesteście razem nie czyni z Ciebie wszechodpowiedzialnego opiekuna. Ty odpowiadasz przede wszystkim za siebie, a prośba o pomoc w samobójstwie to próba zwalenia na Ciebie odpowiedzialności za jej decyzję. Na Twoim miejscu przyjąłbym w relacji z dziewczyną bardziej zdecydowaną postawę. Nie opuszczał jej, spędzał z nią dużo czasu, jednak w sytuacji kiedy wyjedzie Ci z tekstem o odbieraniu sobie życia, otwarcie powiedziałbym jej , że nie zamierzasz brać za nią odpowiedzialności. Jeżeli zareaguje agresywnie, zarzuci Ci niezrozumienie, brak miłości albo wyjedzie z innym gówniarskim tekstem, powiedz otwarcie że to co robi to próba wymuszenia z jej strony. Przecież Ty - pomimo jej agresji i problemów - nadal przy niej jesteś. Jeżeli widzi w Tobie kogoś złego kto chce ją skrzywdzić, to dlaczego z Tobą nie zerwie? To że ona ma problemy ze sobą nie uprawnia jej do jeżdżenia po Tobie.

Warto również, żebyś spróbował ją namówić na pójście do szkolnego pedagoga, ewentualnie psychologa jeżeli jest taka możliwość.
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8622
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Jak rozmawiać.

przez JA03 22 lut 2015, 16:08
No ok... a jeszcze... co z tymi lekami zrobić... bo ona przestała je brać bo chce nazbierać ich dużo i potem wiadomo co... oczywiście nie pozwolę na to, mogę np zabrać te tabletki... ale jeśli chodzi o zażywanie ich... przecież na siłę nie będę jej wpychał w usta, nie ma pięciu lat.
Druga sprawa, że przecież nie leżą na ulicy.
Poinformuje o tym jej ojca... już dałem jej to do zrozumienia... ale twierdzi, że nikt mi w to nie uwierzy.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 gru 2014, 18:57

Jak rozmawiać.

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 24 lut 2015, 16:44
JA03, Twoja dziewczyna powinna zażywać leki ściśle z zaleceniem lekarza. Nie może sama decydować o odstawieniu tych tabletek, bo potem mogą pojawić się dolegliwości, jakie odczuwa teraz. Z leków typu Asertin schodzi się stopniowo. Poza tym myślę, że jeżeli Twoja dziewczyna ma silne myśli samobójcze, pesymistycznie patrzy w przyszłość i nie wierzy, że może spotkać ją coś dobrego w życiu, to powinna pomyśleć o psychoterapii. Następnym razem, kiedy powie Ci, że nie czeka ją nic dobrego, zapytaj ją, co sądzi o relacji z Tobą: "Czy też uważasz, że spotkanie ze mną, związek ze mną to nie jest nic dobrego, co Cię spotkało w życiu?". Myślę, że nie docenia tego, co ma, tego, że ją wspierasz i starasz się jej pomóc. Rozumiem, że postrzeganie rzeczywistości przez Twoją dziewczynę jest zaburzone z racji choroby, ale nie możesz pozwolić się jej szantażować. Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do