Mam 22 lata i przegrałam własne życie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Mam 22 lata i przegrałam własne życie

przez heroiine7 21 lut 2015, 19:33
Witam Was wszystkich. Nigdy nie spodziewałabym się, że tutaj wyląduję, ale piszę, bo w sumie tyle mi pozostało. Mam 22 lata i przegrałam życie. Tak, poważnie. Popełniłam błąd, który na zawsze przekreślił szansę na moje szczęście. Odrzuciłam człowieka, z którym miałabym i osiągnęła wszystko - rodzinę, szczęście, dzieci, pieniądze, karierę. Tak moi drodzy, nie myślcie, że wszystko zawdzięczacie samym sobie, bo cała życiowa motywacja i siła pochodzi też od osób, które cię wspierają. A ten człowiek przez dwa lata dawał mi swoją siłę, był moją tarczą, dałby mi dom, dzieci, szczęście i taką miłość, że można tryskać sercami. A ja chodziłam z wysoko uniesionym nosem, bijącym chłodem i dystansem. W głowie ciągle mając, że będziemy kiedys tacy szczęśliwi, ale jeszcze nie teraz bo przecież mam 20 lat. Uczucie jakim mnie darzył jest nie do opisania, znosił to wszystko, bo wiedział, że razem zbudujemy przyszłość, imperium o jakim ludzie nie śnią. Twierdząc, że musi odpocząć kopnął mnie w końcu w dupe ostrzegając o tym, że może pojawić się ktoś o kogo się po prostu wypierdolę i zrujnuję wszystko.

Jedną decyzją zrujnowałam coś co zdarza się niezwykle rzadko i w dodatku tylko niektórym. Związek, w którym jedna osoba mówi "Zdobędę ten szczyt", a druga zamiast stwierdzić, ze chyba żartuje pyta "to gdzie są liny?". Ludzie utraconą życiową miłość uświadamiają sobie po latach zwykle gdy mają już dzieci więc jest dla kogo żyć. Ja uświadomiłam sobie zaraz po tym jak wybrałam innego. Minął rok odkąd nie rozmawialiśmy ze sobą. I poznałam moje fatum. Dużo obietnic. Bardzo fajny, imprezowy. Wiele rozmów. Jedna noc. Jedna noc moje drogie, nawet mi na nim nie zależało, zaswędział mnie tyłek. I jak grom z jasnego nieba dotarło do mnie co zrobiłam. Zrobiłam dokładnie to przed czym byłam przez niego ostrzegana, o czym się oczywiście dowiedział.

Spaliłam mosty. Zrujnowałam wszystkie szanse jakie był w stanie mi dać. Zrujnowałam wszystko. Ludzie popełniają błędy, a ja tego nie zapomnę do końca swojego życia. Poważnie. Mam 22 lata i przegrałam. Tu nie chodzi o jakiegoś tam faceta. Nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić jakie my mielibyśmy razem życie, a teraz z roku na rok będę tonąć w gównie. Wiecie co boli najbardziej? Że wyrwałam mu serce, nigdy mi tego nie wybaczy, nie może na mnie patrzeć i się mną brzydzi. Ale wyleczy się z tego i znajdzie kobietę, z którą będzie szczęśliwy. Mnie to nie czeka.Wiedza co tak naprawdę się utraciło jest tak potwornym bólem. Ludzie zazwyczaj nie są w stanie przewidzieć co może ich czekać, mówią "przegrałam życie". Moi drodzy, wyobraźcie sobie teraz, ze wiecie co może was czekać. Nie byle co, bo miłość aż po granice kosmosu, rodzina, szczęście, ogromna kariera, pieniądze z zerami powyżej sześciu, prestiż, luksus. Dokładnie na to spuściłam bombę atomową i zaorałam pole. A znałam każdy szczegół zagrożenia.

Budzę się w nocy, nie mogę spać, mam koszmary, uderzenia gorąca. Napady płaczu w pracy. Nie mam siły się ruszyć. Jest to dla mnie teraz jak zły sen, trauma. Ale w momencie kiedy sobie uświaodmię, ze straciłam coś co zdarza się raz na milion, przysięgam - raz na milion, to złamie mnie w pół. Mam myśli samobójcze, nie mogę tego znieść. Śmiałam się, kiedy mówił mi, ze tak to się może skończyć. Byłam towarzyska, wesoła, miałam mnóstwo znajomych, szłam jak burza. Wypierdoliłam się z takim hukiem, że można napisać książkę.Do końca życia będzie mi się to śniło nocami - co tak naprawdę straciłam. Czuję się jak duch. Nieszczęście uczy pokory. Utracone szanse przez jedną złą decyzję, o której było się ostrzeganym milion razy bolą tak niewyobrażalnie... Zamieniłam 6 w totka na papier toaletowy. Na faceta, który pieprzy tanie lafiryndy w knajpach, dla którego jestem kawałkiem mięcha. tak, to moja wina. Gdybym jeszcze nie znała konsekwencji mogłabym się wyprzeć i powiedzieć sobie, że nie wiedziałam. Wiedziałam, ale myslałam, że to mnie nie dotyczy. I zostanie to ze mną do końca mojego życia. Przegrałam. Po prostu przegrałam życie na samym jego starcie.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 lut 2015, 18:38

Mam 22 lata i przegrałam własne życie

przez kaczanov 21 lut 2015, 19:54
buhahahahhaa omg

mam nadzieję, że niedługo umrzesz
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

Mam 22 lata i przegrałam własne życie

przez fsck 21 lut 2015, 19:55
jak mialas takie szczescie, ze trafilas na tego 1 na milion to moze uda Ci sie drugi raz. nigdy nie wiadomo. powodzenia
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
27 gru 2014, 21:01
Lokalizacja
om

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mam 22 lata i przegrałam własne życie

przez magnolia84 21 lut 2015, 19:59
Z całym szacunkiem dla autorki postu, ale krew mnie zalewa jak widzę, gdy ktoś w wieku 22 lat pisze, że przegrał życie, bo odtrącił kogoś z kim mógłby się związać. Ja rozumiem, że w tym momencie taki człowiek nie jest w stanie obiektywnie ocenić swojej sytuacji, że jest w bólu, ale ...... ech nieważne .... :bezradny:
magnolia84
Offline

Mam 22 lata i przegrałam własne życie

Avatar użytkownika
przez Argish 21 lut 2015, 20:05
No niektórzy to tu faktycznie histeryzują jak by już mieli faktycznie 60 lat i szmat życia za sobą.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Mam 22 lata i przegrałam własne życie

przez ego 21 lut 2015, 20:27
heroiine7, żaden chłop nie jest wart, żeby z jego powodu uznać swoje życie za przegrane! Ty się ciesz, że Wam nie wyszło, bo i tak skończyłabyś potem jako jego darmowy servis, jak zdecydowana większość kobiet kończy, a tak to masz luz i możesz się zająć sobą, a nie tracić czas na jakiegoś faceta .;)
Co to jest 22 lata? A co ja mam powiedzieć, gdy mam 30 i żadnych perspektyw? Tobie nie wyszło z jakimś facetem, a mnie nie wyszło nic, na czym mi zależało...
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Mam 22 lata i przegrałam własne życie

przez magnolia84 21 lut 2015, 20:28
ego, widzę podobny wiek i doświadczenia ;)
magnolia84
Offline

Mam 22 lata i przegrałam własne życie

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 21 lut 2015, 20:29
heroiine7, przydało by ci się SSRI , dobry lek dla nieszcześliwie zakochanych , polecam 40 mg paro , będziesz mieć to wszystko w dupie . a po 2gie bardzo słaby "problem"
Bupropion 300
Klon/alpra 2mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

Mam 22 lata i przegrałam własne życie

przez ego 21 lut 2015, 20:35
magnolia84, A no faktycznie, pechowy chyba ten rocznik 84 ,to powoli możemy kompletować klub trzydziestolatków z przegranym życiem. :?
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Mam 22 lata i przegrałam własne życie

przez magnolia84 21 lut 2015, 20:36
ego, poczekam z tym do czterdziestki :mrgreen:
magnolia84
Offline

Mam 22 lata i przegrałam własne życie

przez ego 21 lut 2015, 20:41
magnolia84, to chyba jednak, nie mamy podobnych doświadczeń, ja nie mam na co czekać do czterdziestki..chyba, że na zmarszczki, siwe włosy i jeszcze większego życiowego doła. :bezradny:
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Mam 22 lata i przegrałam własne życie

przez lunatic 21 lut 2015, 20:41
benzowiec84 napisał(a):heroiine7, przydało by ci się SSRI , dobry lek dla nieszcześliwie zakochanych , polecam 40 mg paro , będziesz mieć to wszystko w dupie . a po 2gie bardzo słaby "problem"

teoretycznie mogłoby częściowo pomóc, za obsesyjne myśli o drugiej osobie odpowiada spadek serotoniny co zostało zbadane
ale z drugiej strony po co sugerujesz komuś takie rozwiązania jak sam wiesz jak to się potem kończy
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Mam 22 lata i przegrałam własne życie

przez magnolia84 21 lut 2015, 20:46
ego, w wieku 40 lat będę w stanie powiedzieć, czy przegrałam życie :D
a co do autorki wątku, to proponuję psychoterapię
magnolia84
Offline

Mam 22 lata i przegrałam własne życie

przez ego 21 lut 2015, 20:49
magnolia84, no o tym właśnie mówię, ja to mogę powiedzieć już teraz. :-|
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: BratKat, Google [Bot] i 20 gości

Przeskocz do