Nie lubię własnych studiów.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie lubię własnych studiów.

przez theartist 17 lut 2015, 18:43
Mam 23 lata, studiuję drugi rok, 3 semestr, studiów I stopnia (licencjat). Przygotowuję się do pracy licencjackiej, mam już temat, miłego promotora. Moim problemem jest coraz mniejsza motywacja, postępujące wypalenie/przemęczenie i niechęć do nauki. Walczę z tym od I roku. Próbowałem wszystkiego. Motywowałem się po przez angażowanie się w nowe działania (byłem starostą, uczestniczyłem w samorządzie, organizowałem/współorganizowałem różne eventy), uczyłem się całkiem nieźle(miałem dobre wyniki i średnią), starałem się poznawać codziennie kogoś. Jednym słowem, starałem się sobie jakoś to urozmaicać. Wierzę, że najlepszym lekarstwem na zniechęcenie jest kreatywność. Ostatnimi czasy ta cała "bańka", którą starałem się sobie tworzyć zaczęła boleśnie pękać. Moim problemem jest to, że nie wiem co chcę robić w życiu. Nie jestem tego pewien. Nie wiem kim chcę być, jaki zawód wykonywać. Po prostu nie widzę się w niczym z dostępnych kierunków studiów. Pocieszam się tym, że studiuję dość trudny i ambitny kierunek, społecznie pożyteczny. Nie mniej jednak frustracja płynącą z braku inspiracji daje się we znaki. Minusem jest także to, że nie mam zbyt ciekawej grupy. Grupa jest podzielona i mało zintegrowana. Naprawdę w nikim nie czuję przyjaciela. Nie nadajemy na tych samych falach. Problem ten przekłada się na moje emocje, życie prywatne i lęk o przyszłość. Gdy spotykam się z przyjaciółmi, naprawdę trudno mi mówić o swoich studiach w perspektywie przyszłości. Jestem jednak zwolennikiem, że jak coś się podejmie, na coś zdecyduje, to lepiej zakończyć z honorem i do końca, aniżeli uciec i zrezygnować. Pociesza mnie w tym także fakt, że mogę podjąć inny kierunek na studiach magisterskich II stopnia. Gdyż jak wspomniałem jestem na studiach trzyletnich I stopniowych. Wiem i czuję, że nie jestem sam. Wiele osób w moim wieku narzeka na swoje studia, kierunki, plany na przyszłość. Wiem także, że nie ja sam jeden odczuwam 'angst' i lęk egzystencjalny. Forum jest dobrym, bezkonfliktowym miejscem żeby zacząć. Zachęcam zatem do kulturalnej dyskusji. Proszę o komentarze i porady, być może sami czujecie się podobnie. Wasze spostrzeżenia i idee?

Pozdrawiam serdecznie

(Jeśli admin/moderator stwierdzi, że temat jest w złej kategorii proszę śmiało przenieść, nie pogniewam się, byle post miał oglądalność i odpowiedzi)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 lut 2015, 18:26

Nie lubię własnych studiów.

Avatar użytkownika
przez elo 17 lut 2015, 19:28
a jakie masz perspektywy po ukonczeniu obecnego kierunku? jak z praca po nim? gdzie odbywacie praktyki? czujesz sie na silach pracowac w zawodzie? to twoje pierwsze studia? po co chcesz isc na drugi stopien skoro nie czujesz sie pewnie?
Jestem jednak zwolennikiem, że jak coś się podejmie, na coś zdecyduje, to lepiej zakończyć z honorem i do końca, aniżeli uciec i zrezygnować.

eee akurat w przypadku studiow taka postawa kompletnie nie lezy w twoim interesie
Walczę z tym od I roku.

a podobaly ci sie chociaz przez chwile te studia? czemu w ogole je wybrales?
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7687
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Nie lubię własnych studiów.

Avatar użytkownika
przez Łapa 17 lut 2015, 20:56
Właśnie pytanie które się nasuwa, to dlaczego wybrałeś te studia skoro Ci się nie podobają? Studia to już nie czas podstawówki czy gimnazjum, że jak się nie podoba to niewiele można zrobić, wiem co mówię bo już dwa razy rzucałem studia, teraz jestem trzeci raz na studiach już po pierwszej sesji i wreszcie "to jest to" :)
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie lubię własnych studiów.

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 18 lut 2015, 13:44
No cóż zazdroszczę Ci i tak,że tak długo udało Ci się utrzymać motywacje.Ja bardzo chętnie rzuciłbym moimi studiami w kąt ale już jestem za stary na zmiane i zostanę już tu gdzie jestem.Mimo że jest kiepsko.Kierunek<budownictwo> miał być bardzo ciężki i perspektywiczny.I fakt jest ciężko ale za to perspektyw brak :D

Ja bym na twoim miejscu rozejrzał się za czymś innym na drugim stopniu,albo zaczął inny kierunek teraz.Dużo osób po pierwszym stopniu zaczyna coś innego,chyba że nie masz zupełnie pomysłu na to co mógłbyś robić to wtedy może dokończ albo zaoczne + praca?
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Nie lubię własnych studiów.

przez theartist 18 lut 2015, 17:10
elo napisał(a):a jakie masz perspektywy po ukonczeniu obecnego kierunku? jak z praca po nim? gdzie odbywacie praktyki? czujesz sie na silach pracowac w zawodzie? to twoje pierwsze studia? po co chcesz isc na drugi stopien skoro nie czujesz sie pewnie?
Jestem jednak zwolennikiem, że jak coś się podejmie, na coś zdecyduje, to lepiej zakończyć z honorem i do końca, aniżeli uciec i zrezygnować.

eee akurat w przypadku studiow taka postawa kompletnie nie lezy w twoim interesie
Walczę z tym od I roku.

a podobaly ci sie chociaz przez chwile te studia? czemu w ogole je wybrales?


Perspektywy są w zasadzie dość szerokie, jest dużo placówek, instytucji i organizacji w tym pozarządowych, w których potrzebują specjalistów z mojego kierunku. Na zapotrzebowanie tego zawodu na rynku składa się kilka kwestii, między innymi:
-dużo zmian w ustawie i prawie, a więc potrzeba nowych ekspertów.
-niskie płace (to zniechęca a więc naturalnie jest mniej chętnych do pracy)

Zakres praktyk mamy również obfity i bogaty, z semestru na semestr staram się zupełnie gdzie indziej, żeby podłapać motywacji, znajomości, inspiracji.

Właśnie nie czuję się na siłach pracować w tym zawodzie, gdyż jest to ścisła praca z ludźmi, głównie z trudnymi przypadkami, a więc drenująca psychicznie i emocjonalnie. Wymaga dużej odporności i "powołania" by przy niskich płacach, krytyce i presji ze strony klienta odnaleźć w sobie siłę by jednak pracować.

To nie są moje pierwsze studia, a kolejne. Chyba już trzecie. Straciłem rachubę. Z poprzednich rezygnowałem z błahych powodów. (opuszczanie zajęć, imprezy itp.).

Myślę o innym kierunku drugiego stopnia.

Dlaczego wybrałem ten kierunek? Gdyż w okresie przerwy pomiędzy studiami, podjąłem szkołę policealną o pokrewnym kierunku do moich obecnych studiów. Pomyślałem, że już sporo wiem na ten temat i będzie mi łatwiej.

-- 18 lut 2015, 16:13 --

Łapa napisał(a):Właśnie pytanie które się nasuwa, to dlaczego wybrałeś te studia skoro Ci się nie podobają? Studia to już nie czas podstawówki czy gimnazjum, że jak się nie podoba to niewiele można zrobić, wiem co mówię bo już dwa razy rzucałem studia, teraz jestem trzeci raz na studiach już po pierwszej sesji i wreszcie "to jest to" :)


Dlaczego wybrałem te studia napisałem w poprzedniej odpowiedzi.
Mogę Ci tylko pozazdrościć, że czujesz, że to wreszcie to. Też bym tak chciał. A są to moje bodaj, trzecie studia.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 lut 2015, 18:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do