Za duże oczekiwania, czy pech do ludzi?-reakcje na depresję

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Za duże oczekiwania, czy pech do ludzi?-reakcje na depresję

Avatar użytkownika
przez Enroute 17 lut 2015, 13:09
smutny lisek, wiem, zawsze znajdzie się ktoś, kto i tak tego nie uszanuje.

Bo jak przeczytają o depresji znanej osoby, to zaraz pada zdanie "od dobrobytu w dupach się przewraca; poszedłby w pole pracować to by mu depresja minęła migiem!".

No ja przyznaję, że czasem się przewraca w dupach od dobrobytu, ALE depresja to jest całkowicie OSOBNY temat; i jeśli ktoś na nią cierpi, to jest to po prostu choroba i bolesność niezależnie od społecznego statusu. Że też niektórzy tego nie rozumieją... :roll:
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
19 lip 2013, 00:49
Lokalizacja
Kraków

Za duże oczekiwania, czy pech do ludzi?-reakcje na depresję

Avatar użytkownika
przez lony 19 lut 2015, 13:10
smutny lisek, a właściwie czego oczekujesz od tych ludzi? Że co Ci powiedzą? Ja mam jedną osobę, której się żalę. Ona zawsze stara się mnie pocieszyć, wytłumaczyć moje niepowodzenia, dawać jakieś rady, podnosić na duchu, tymczasem ja potrzebuję, żeby powiedziała mi "nie przesadzaj, ku*wa, rusz dupę i się ogarnij, zamiast się nad sobą użalać". Tak właśnie, czekam na taki tekst. Bo żadne rady, ani pocieszenia nic mi nie dają, nie chcę tego i nie potrzebuję, irytuje mnie to. Irytuje mnie jak ktoś się nade mną lituje, zamiast kopnąć mnie w dupę.
Widzisz więc, ludzie są różni. Nie powinnaś mieć żadnych oczekiwań co do nich, bo niby z jakiej racji?
Zastanawiam się swoją drogą, co chciałabyś usłyszeć? Myślałaś o tym?
Czasem takim ludziom jest trudno powiedzieć coś sensownego, bo im też ciężko się odnaleźć w takiej sytuacji i tak naprawdę nie wiedzą co mają powiedzieć, żeby Ci ulżyć.
Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
23 maja 2011, 14:10

Za duże oczekiwania, czy pech do ludzi?-reakcje na depresję

Avatar użytkownika
przez Semir 19 lut 2015, 13:25
smutny lisek, Wbrew pozorom jedno może się łączyć z drugim. To raczej feler bo trafiasz na ludzi którzy uważają że Twoje oczekiwania jeśli chodzi o wsparcie to dla nich trochę za dużo. Też to po części znam ponieważ zawsze łatwiej i przyjemniej być w towarzystwie wśród ludzi towarzyskich i zawsze uśmiechniętych a z wysłuchiwaniem problemów(w szczególności takich o których się nie ma zbyt dużego pojęcia) i służeniu dobrymi radami nie koniecznie potrafią sobie z tym poradzić. Mimo to wśród tego całego zgiełku w końcu trafisz na osobę która Cię będzie wspierać bo przecież to wszystko nie będzie trwać wiecznie:). Pozdrawiam:)
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Za duże oczekiwania, czy pech do ludzi?-reakcje na depresję

Avatar użytkownika
przez smutny lisek 19 lut 2015, 18:58
lony, ci ludzie wiedzą czego oczekuję, bo im o tym powiedziałam, ale mają problem ze zrozumieniem.
Po przemyśleniu tego wszystkiego mam nauczkę, żeby się do nich więcej nie zwracać. Nie zgodzę się z tym, że nie powinnam niczego oczekiwać, to zależy od tego w jakiej jest się z kimś relacji, jak przebiegała znajomość itp. Poza tym ja oczekuję empatii od ludzi w ogóle. Nie tylko wobec mnie, ale ogólnie wobec drugiego człowieka, uważam to za bardzo istotną cechę, którą cenię u innych. I może to jest faktycznie za dużo, bo nie dla każdego jest to równie oczywiste.
Tak jak pisałam wcześniej, rozumiem, że ktoś nie wie jak się zachować i czuje się np. zakłopotany. Ale zawsze można to powiedzieć wprost, zamiast zasłaniać się tekstami, które dodatkowo pogrążają i tak dostatecznie zdołowaną osobę. Mnie takie słowa, o których piszesz, w połączeniu z bardzo kiepskim stanem psychicznym doprowadziły nieomal do samobójstwa. Więc zgadzam się z Tobą - ludzie są różni. ;)

Semir, masz dużo racji. Plus dziękuję za miłe słowa na koniec :)
Cause she's just like the weather, can't hold her together
Born from dark water, daughter of the rain and snow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
12 sty 2015, 23:04
Lokalizacja
Warszawa

Za duże oczekiwania, czy pech do ludzi?-reakcje na depresję

przez dar 20 lut 2015, 00:55
Wydaje mi się, że ludzie powinni mieć wystarczającą cierpliwość aby wysłuchiwać i wspierać osoby z takimi problemami.
Jeśli ktoś nie wie jak się zachować powinien zrobić coś takiego jak tu:
smutny lisek napisał(a):Tak jak pisałam wcześniej, rozumiem, że ktoś nie wie jak się zachować i czuje się np. zakłopotany. Ale zawsze można to powiedzieć wprost, zamiast zasłaniać się tekstami, które dodatkowo pogrążają i tak dostatecznie zdołowaną osobę


Brak wsparcia, wysłuchania i zachowania się chociażby w jeden ze wspominany pozytywniejszych sposobów może świadczyć o:
słabych relacjach między gadającymi, niedostatecznie pozytywnych emocjach "pocieszacza" w kierunku do Ciebie, braku empatii u tej/tych osób, a chociażby dobrego podejścia z troską o drugą osobę. Czyli w sumie wszystko na minus o rozmówcy... :roll:

Ogólnie ludzie powinni bardziej zdawać sobie sprawę z niebezpieczeństw jakie niosą za sobą problemy psychiczne, deprechy itd.
W ostatnich latach głośno o tym w mediach...
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Za duże oczekiwania, czy pech do ludzi?-reakcje na depresję

Avatar użytkownika
przez Victta 23 lut 2015, 12:57
Smutny Listu generalnie Cię rozumiem, ale.... zadam podchwytliwe pytanie, sprawdzając poziom Twojej empatii względem innych. Co byś powiedziała osobie chorej na raka, ale takiego nieuleczalnego, w fazie terminalnej, który jest pełen żalu, złości i przerażenia że musi umrzeć. Zadaje sobie pytania o przyczyny niesprawiedliwości losu, dlaczego go to dotknęło, ma żal do Boga, że pozwala mu cierpieć i zazdrość w stosunku do tych zdrowych, którzy sobie jeszcze pożyją. Co można takiej osobie powiedzieć, jak ją pocieszyć? Ja pomimo, uważam dużej empatii, nie znajduje słów. To jest mega trudne. I myślę, że ludziom też jest trudno pomagać w cierpieniu psychicznym innej osobie-bo się sami boją, bo nie rozumieją, bo nie czują w danej chwili wagi tych problemów, bo mają ciężki dzień, bo sami powypierali mnóstwo bolesnych własnych spraw i boją się, że jak zaczną być empatyczni względem innych, otworzą serce to ich problemy wewnętrzne ich zaleją. Mnóstwo jest takich czynników. Nie skreślaj zaraz takich ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Za duże oczekiwania, czy pech do ludzi?-reakcje na depresję

Avatar użytkownika
przez smutny lisek 23 lut 2015, 15:56
Victta, odpowiadając na Twoje pytanie - nie twierdzę, że znalazłbym słowa, które FAKTYCZNIE pocieszyłyby chorego. Ale PRÓBOWAŁABYM. Wiele zależy też od tego jak dobrze znam daną osobę i jej oczekiwania.
Czym innym jest zetknięcie się z chorobą ( czy to nowotworową, czy psychiczną) osoby bliskiej, a czym innym reakcja na problem kogoś, z kim jesteśmy w mniej zażyłej relacji. Moje, być może mało realistyczne podejście jest takie, że empatię należałoby okazać każdemu. Ale sama nie od każdego jej oczekuję, bo jednak zadaję sobie sprawę na jakim świecie żyję.
Dziwi mnie natomiast usprawiedliwianie braku emocjonalnego wsparcia ze strony innych (tym bardziej bliskich) tym, że oni też mają problemy, że jest im ciężko, że się boją. Na tej zasadzie nikt, nigdy i nikomu by nie pomagał. Zależy co dla kogo jest priorytetem, no chyba, że jest się egoistą, wtedy hierarchia wartości jest jasna.
Jeśli wchodzi się w relacje z innymi, to bierze się, chcąc nie chcąc za to odpowiedzialność. Konsekwencją jest także to, że dotyczą cie już nie tylko twoje własne kłopoty, ale również zmartwienia innych.
Cause she's just like the weather, can't hold her together
Born from dark water, daughter of the rain and snow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
12 sty 2015, 23:04
Lokalizacja
Warszawa

Za duże oczekiwania, czy pech do ludzi?-reakcje na depresję

Avatar użytkownika
przez Victta 24 lut 2015, 09:50
Masz rację. Ja jestem przyzwyczajona, że z problemami radzę sobie sama. Ale po przemyśleniu masz rację, że człowiek ma prawo oczekiwać od bliskich wsparcia, ponieważ to takie zobowiązanie wzajemności. Ja się tyle razy sparzyłam na barku empatii, że już poprostu tego nie oczekuje wtedy mniej boli kolejne rozczarowanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Za duże oczekiwania, czy pech do ludzi?-reakcje na depresję

Avatar użytkownika
przez smutny lisek 24 lut 2015, 17:42
Victta, ja pewnie też się będę musiała do tego przyzwyczaić, życie. Trzymaj się! :)
Cause she's just like the weather, can't hold her together
Born from dark water, daughter of the rain and snow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
12 sty 2015, 23:04
Lokalizacja
Warszawa

Za duże oczekiwania, czy pech do ludzi?-reakcje na depresję

Avatar użytkownika
przez agusiaww 07 mar 2015, 22:30
smutny lisek, sama przeszłam depresje i w sumie sie ludziom nie dziwie ze tak reaguja. Mi to nawet pomogło bo zrozumiałam ze zycie nie kreci sie wokół mnie. Na forum tutaj tez widze to samo,mam depresje olaboga wspolczujcie mi i pozwalajcie na wszystko. Masz mysli samobojcze to idz do szpitala, nikomu tym nie pomozesz ze sie uwiesisz na kims, albo bedziesz wypisywac smsy. Ludzie nie lubia sluchac ze komus cos jest, a jak ktos ciagle gada ze taki biedny i mu smutno to kazdy ma dosc. Trzeba zmienic cos w swoim zyciu, zapisac sie na terapie brac leki itd, a nie oczekiwac ze kazdy bedzie matka Teresa, bo kazdy ma swoje zycie i nie moze innej osobie poswiecic by ja codziennie głaskac po głowce.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Za duże oczekiwania, czy pech do ludzi?-reakcje na depresję

Avatar użytkownika
przez smutny lisek 09 mar 2015, 02:20
agusiaww, kompletnie się z Tobą nie zgadzam, ale nie chce powtarzać agrumentów z poprzednich postów.
Niezmiennie jednak dziwi mnie takie podejście u osób, które same przez to przechodziły/przechodzą i też kiedyś potrzebowały pomocy.
Myśli samobójczych już nie mam, dzięki za dobre rady.
Cause she's just like the weather, can't hold her together
Born from dark water, daughter of the rain and snow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
12 sty 2015, 23:04
Lokalizacja
Warszawa

Za duże oczekiwania, czy pech do ludzi?-reakcje na depresję

przez Aranjani 09 mar 2015, 02:38
Tak jak napisała agusiaww, ciągłe głaskanie po główce nie pomoże. Żeby wyjść z depresji trzeba przede wszystkim samemu wziąć się za swoje zycie... oczywiscie wsparcie najbliższych osób jest bardzo pomocne... ale niestety nie zawsze możemy na liczyć. Nie możemy wymagać tez od wszystkich, że zrozumieja nasze problemy, nasze samopoczucie...bo ktos kto nigdy nie miał deprechy, lęków... nie zrozumie jak taka osoba sie czuje...
Najpierw wymagajmy od siebie chęci zrobienia czegoś ze swoim zyciem... a w dalszej kolejnosci od innych. To nasze życie i my nim sterujemy.
Aranjani
Offline

Za duże oczekiwania, czy pech do ludzi?-reakcje na depresję

Avatar użytkownika
przez smutny lisek 09 mar 2015, 02:49
Aranjani, to gdzie Ci wszyscy, którzy "sami wzięli się za swoje życie" i wyszli z depresji? Znasz takich, którzy sami sobie poradzili, trwale? Przecież to, że ktoś nie daje rady, nie znaczy, że nie chce sam sobie pomóc.
Ja sobie poradziłam sama jakieś 2 lata temu, oczywiście tymczasowo. Teraz też sobie radzę i wierz mi, robię wszystko, co mogę.
Odróżnijmy "głaskanie po główce" od empatii i zwykłej ludzkiej pomocy.

Wnioskuję, że większość z Was się kiedyś rozczarowała i stąd takie myślenie.

-- 09 mar 2015, 02:25 --

Odpowiadając sobie na swoje własne pytanie, dochodzę do wniosku, że mam za duże oczekiwania do ludzi, jako do ogółu, natomiast pecha do tych, krórych uznałam za bliskich. Nadal stoję na stanowisku, że od niektórych mamy prawo oczekiwać więcej, ze względu na łączące nas relacje. I raczej nie pogodzę się z tym, że ktoś jest przy nas tylko do momentu kiedy jest dobrze, a gdy pojawiąją się problemy, nie staje na wysokości zadania. Bo przecież to nie jego życie, a kłopotów ma dość własnych. Przepraszam, ale /cenzura/ takie znajomości :mrgreen:

Za twierdzeniem, że taki jest świat i nie powinno się na nikogo liczyć kryje się, moim zdaniem, strach przed przyznaniem, że się kogoś potrzebuje. Że jest się słabym, zdecydowanie zbyt słabym na radzenie sobie samemu.

Nazywanie tego, o czym pisałam potrzebą ciągłego głaskania po główce itp. jest niesprawiedliwym uproszczeniem.

Jeśli uda mi się z tego wszystkiego wybrnąć na dłużej, SAMEJ, to będę z siebie dumna, ale będzie mi też cholernie przykro.
Cause she's just like the weather, can't hold her together
Born from dark water, daughter of the rain and snow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
12 sty 2015, 23:04
Lokalizacja
Warszawa

Za duże oczekiwania, czy pech do ludzi?-reakcje na depresję

Avatar użytkownika
przez agusiaww 09 mar 2015, 10:32
smutny lisek, ale czego Ty oczekujesz? Ja Ci poradziłam isc na terapie i brac leki to napisalas ze nie rozumiesz podejscia? A co moze sie trzeba uzalac? Bez przesady, dobrze arajani napisała, zrob cos ze swoim zyciem bo i tak od tego zalezy jak Ty sie bedziesz czuła. Jak ktos da rade to zaraz wielka obraza, bo najlepiej napisac: oj biedna jestes, zycie takie ciezkie i tak w kólko...tyle ze to nie jest rzeczywista pomoc,tylko biadolenie, ale jak komus to pasuje -jego zycie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do