Depresja wśród bliskich....

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez kasiagdansk 17 paź 2007, 11:49
Wczoraj córka wzieła seroxat i pojawiły sie zawroty głowy,nudnosci,pocenie sie.Czy przerwać stosowanie czy poczekać jeszcze az minie,czytałam,że ktoś napisał ze po 2 tyg.wszystko wróci do normy.Nie wiem co zrobić :(
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
14 paź 2007, 12:13

Avatar użytkownika
przez Jovita 17 paź 2007, 11:56
eligojot napisał(a):Sulpiryd należy do neuroleptyków i właśnie NIE UZALEŻNIA



wiesz mi o tym powiedzial moj profesor psychiatra , wiec moze jako lek na uklad pokarmowy nie uzaleznia ale na problemy psychiczne moze uzalezniac!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez scrat 17 paź 2007, 11:57
kasiagdansk napisał(a):Wczoraj córka wzieła seroxat i pojawiły sie zawroty głowy,nudnosci,pocenie sie.Czy przerwać stosowanie czy poczekać jeszcze az minie,czytałam,że ktoś napisał ze po 2 tyg.wszystko wróci do normy.Nie wiem co zrobić :(


Poczekać. U mnie pierwszy tydzień był najtrudniejszy...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jovita 17 paź 2007, 11:58
kasiagdansk napisał(a):Wczoraj córka wzieła seroxat i pojawiły sie zawroty głowy,nudnosci,pocenie sie.Czy przerwać stosowanie czy poczekać jeszcze az minie,czytałam,że ktoś napisał ze po 2 tyg.wszystko wróci do normy.Nie wiem co zrobić :(


nie ma co przerywac samemu , jesli sa jakies watpliwosci to zadzwon do lekarza i zapytaj co masz zrobic .. ale raczej zawsze na poczatku tak jest ze pojawiaja sie takie dolegliwosci , ja biore swoj lek juz ze 3 tyg a nadal mam zawroty glowy , ale najwazniejsze jest zebym psychicznie sie dobrze czula.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez eligojot 17 paź 2007, 12:03
Nie przerywaj zażywania Seroxatu. To normalne, że na początku brania są takie skutki uboczne, bo psychotropy to silne armaty chemiczne. Gdy całe "kotłowanie" się organizmu zostanie wyrównane, to i objawy ustąpią. Najgorszy jest 1. tydzień. Niektórych psychotropy przez pierwsze 7 - 10 dni wprowadzają na płask do łóżka (wiem z autopsji). Odstawianie jest już lżejsze, ale też nie "miodzio".
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

przez kasiagdansk 17 paź 2007, 17:07
Tylko ze to nie wszystko,jest jeszcze jeden problem.Wczoraj córka uderzyła sie dzwiami w oko,dosyć mocno.Pojechalismy do okulisty i oko w porzadku,potem do neurologa zrobił pare badan na równowage i inne,wyszło dobrze.Ale ja podejrzewam wstrzas mozgu bo ma nudnosci,zawroty głowy,sennosc.Te same sa skutki uboczne seroxatu i nie wiem czy odstawic i poczekac az przejda to bede pewne ze to nie wstrzas.W jeden dzioen uderzyła] sie dzwiami i w ten sam zaczeła brac seroxat.Nie wiem co zrobic jak myslicie?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
14 paź 2007, 12:13

Avatar użytkownika
przez Jovita 17 paź 2007, 18:07
spokojnie , jesli boisz sie ze to wstrzasz to po prostu jedz do lekarza rodzinego opowiedz co sie stalo i powiedz ze bierze ten lek , wyjasniej jakie ma objawy i zapytaj od czego to czy od drzwi czy od leku , chociaz wydaje mi sie ze to wina leku ! niech leki bierze bo zawsze na poczatku jest ciezko , a jesli objawy beda sie utrzymywac dluzej niz tydzien to zadzwon do psychiatry i zapytaj czy tak ma byc i jak dlugo , niestety taka jest prawda ze leki dzialaja na cos dobrze ale maja swoje sutki uboczne , nic nie jest piekne i kolorowe !
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez scrat 17 paź 2007, 18:15
Też myślę że to lek. Jak neurolog zrobił badania to raczej wyszedłby wstrząs mózgu. Seroxat to ogromna dawka chemii, mózg musi mieć trochę czasu żeby się z tym oswoić.

Tym bardziej że pamiętam jak to było u mnie. Nudności, zawroty głowy, potliwość, senność, kompletne zniesienie libido, te objawy, które opisałaś... To mało powiedziane. Właściwie nie byłem senny - byłem na maxa zobojętniały i po prostu nie miałem siły wstać z łóżka. I tak wegetowałem w tym łóżku z tydzień, wychodząc tylko do kuchni (jak brzuch zaczynał boleć z głodu tak bardzo, że nie dawało się tego znieść - bo ogólnie apetytu też w ogóle nie miałem, jadłem jeśli już to tylko sałatki, lekkie rzeczy) i łazienki.

A potem przeszło.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

przez kasiagdansk 17 paź 2007, 19:49
Dziekuje Wam,troche sie uspokoiłam,to chyba nie mozeliwe zeby to był wstrząs mózgu.A czy nie uważacie ze 40mg seroxat to za dużo?Czy to nie bedzie przedawkowanie tak na początek??Własnie tyle wzieła,a dzis juz nic troche sie boi ze objawy sie nasilą.Pozrawiam

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:55 pm ]
Chyba nie powinno sie nic stac 40mg pierwszego dnia??Prosze napiszcie czy to nie przedawkowanie,bo objawy sa cały czas!
W końcu to nie tak dużo 2 tabl.Co innego przedawkować z cztery.Nic sie nie stanie jak myślicie,czy powinna wziązć dzisiaj??
Wiem dużo pytań Wam zadaje :smile:
A czy kogos z Was bolała szyja?? :? :(
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
14 paź 2007, 12:13

Avatar użytkownika
przez Jovita 17 paź 2007, 21:54
sluchaj a jakie sa dawki tego leku ? to znaczy jaka jest najnizsza mozliwa dawka a jaka jest najwyzsza?

co do dawki leku to lekarz powinien wiedziec jaka dawke przepisuje , czasem niestety musi byc wysoka dawka , to zalezy od stanu pacjenta.

szyja ? to znaczy ? uczucie takiej guli w gardle?
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez kasiagdansk 18 paź 2007, 09:33
Zaczyna sie od 20mg i zwieksza sie nawet do 60mg.A ta szyja to moze od przeciągu boli :?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
14 paź 2007, 12:13

Avatar użytkownika
przez Jovita 18 paź 2007, 10:55
kasiu za bardzo sie przejmujesz swoja corka , rozumiem ze sie martwisz ale musisz troszke sie wyluzowac , jestes przewrazliwiona na punkcie swojej corki okropnie ! podczas brania lekow i podczas tej okropnej choroby beda sie dzialy rozne dziwne rzeczy i musisz byc na to przygotowana , nie martw sie tak wszzystkim leki i ta choroba to paskudztwo ktore zawsze ma jakies objawy uboczne , trzymaj sie.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez scrat 19 paź 2007, 01:16
kasiagdansk napisał(a):A czy nie uważacie ze 40mg seroxat to za dużo?


Wszystko zależy od jej stanu. Nikt ci tego nie powie bez rozmowy z córką. Jeżeli lekarz zalecił 40 mg to znaczy że tyle potrzeba...

kasiagdansk napisał(a):W końcu to nie tak dużo 2 tabl.Co innego przedawkować z cztery.Nic sie nie stanie jak myślicie,czy powinna wziązć dzisiaj??


Koniecznie wziąć. Objawy rozregulowania mózgu, kiedy np. jednego dnia się bierze a drugiego nie, są okropne. Jak już brać to regularnie i przeczekać ten koszmar, który będzie na początku. Bo na pewno będzie, zawsze jest bardziej lub mniej - ale efekty są tego warte...

Tak mi się przypomniało, że w zasadzie ostatni napad paniki bez żadnego powodu, bez niczego, co by go wyzwoliło, miałem jak jechałem do psychiatry kilka lat temu. Wtedy dostałem pierwszą receptę na seroxat. Kolejne napady "bez powodu" były jak próbowałem (2x) odstawić seroxat - niestety, odstawianie też nie jest łatwe... Po kilku latach człowiekowi wydaje się że już trochę znormalniał, że już nie potrzebuje leków... Nic bardziej mylnego.

Leki jej nie wyleczą. To tylko zaleczanie objawów. Leki pomogą jej stanąć na nogi i (po tym początkowym kryzysie) mieć siłę na dalszą walkę.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Problem z Mamą

przez Candyman 19 paź 2007, 08:40
Nie wiem czy umieszczam ten temat w dobrym miejscu, ale trudno. Mam duży problem z moją mamą. Nie idzie się z nią dogadać. Co ja powiem to jest źle. Mamie ciągle coś nie pasuje co jest ze mną związane. Czepia sie strasznie. Pomyślicie pewnie wszyscy że przesadzam. Każdy ma czasami problem z dogadaniem sie z rodzicem. Ale ja nie mam czasami. Ja mam to piekło codziennie. Mama mnie wyzywa, poniża. Ja mam tego dosyć!!! Może to ja powinienem sie udać do jakiegoś lekarza (ciągle mi powtarza ze mam iść sie leczyć wiec cos w tym musi być). Ostatnio np awanturę mi zrobiła ze po pracy położyłem sie spać. Darła sie na mnie tak jak zwykle ze ja jak zwykle jestem zmęczony, że ona ma tego dosyć i takie tam. Czy to jest zbrodnia że sobie spokojnie nikomu nie wadząc śpie? Albo często jest tak że jak chce żebym cos zrobił to mówi takim tonem jak do niewolnika albo osoby do której nie ma szacunku. Tak było np wczoraj. I ja czasami nie wytrzymuje i odpowiadam do Mamy co takim tonem!!! A ona że ja jak zwykle pyskuje (uważam że to nie prawda gdyż staram się wogóle unikać rozmowy z nią. Czasami mi się zdarzy że jakoś staram sie słowinie odplacić bo nie moge już wytrzymać) ze ona ma dosyć, że jak mi się cos nie podoba to ona mi już powiedziała ze moge wypier...ać! I jeszcze taki tekst wczoraj ze jeżeli jeszcze raz talerza do zlewu nie wsadzie to rozpie...doli mi go na łbie. Nawet jak juz sie staram mówić łagodnym tonem to i tak to nic nie daje. I tak idą w moją stronę wyzwiska. Często jak są jakieś spięcia między nami to wyzywa mnie od debili i takie tam. Mówi ze mam iść sie leczyć. Ja nie wiem wogóle co ja mam robić!!! Mama od zawsze taka nie byla. Jak wspominam dzieciństwo to bylo super. Dodam że mama ma teraz 44 lata. Przez takie traktowanie mnie boje sie ze to będzie miało wpływ na to jak bede moją rodzine w przyszłości. Przez te sytuacje tez łatwiej wpadam w złość.
Aha. Żeby mi tu nikt nie pisał że mam z nią pogadać bo to nic nie da. Jak zwykle bedze chciała mnie poniżyc.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 paź 2007, 08:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do