Depresja wśród bliskich....

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Pstryk 16 cze 2007, 13:41
Widać jest bardzo zagubiony i potrzebuje pomocy, ale nie ma się do kogo zwrócić, ale szkoda, że nie bierze pod uwagę Twoje uczucia. No, chyba że nie wie co do niego czujesz...
Pstryk
Offline

przez koralka 16 cze 2007, 13:48
mysle, ze nie wie, ze dalej do niego cos czuje....boje sie, ze jakby sie dowiedzial to wogole by zerwal ze mna kontakt zebym nie cierpiala albo zeby nie robic mi nadziei.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:23

przez Pstryk 16 cze 2007, 13:54
No i błąd. Rozumie, że go kochasz, ale zastanów się dokąd to prowadzi? Jak wile jesteś w stanie zrezygnować z siebie żeby go zadowolić? Myślisz, że jak będziesz koło niego skakać, to on odwzajemni Twoje uczucie? Nie Kochanie. Szanuj siebie i jego też. Pogadaj z nim w cztery oczy o tym wszystkim. I zapewnij go, że może na Ciebie liczyć w walce z tym, co go dręczy, ale musisz wyjaśnić, jak go masz traktować bo będziesz sobie robić niepotrzebne nadzieję i w rezultacie sama wpadniesz w depresję.
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez koralka 16 cze 2007, 16:21
Dziekuje bethi....chyba tak zrobie, ja od roku czasu codziennie o nim mysle, chociaz czasami z mniejszym nasileniem...to wtedy on zaczyna do mnie pisac i wszystko od nowa sie zaczyna, chce jemu pomoc jak moge.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:23

Avatar użytkownika
przez Nelka 16 cze 2007, 20:33
bethi napisał(a): i w rezultacie sama wpadniesz w depresję.


Popieram....też dwa lata temu poznałam cudownego chłopaka...i tez go kiedyś dziewczyna porzuciła - jego wielka miłość, planował się z nią ożenić - myślał, że soię uporał z tym uczuciem do niej, jednak wyszło inaczej...on cierpiał, odsunął się....i w rezultacie ja cierpiałam. I tez pisywał do mnie co jakiś czas na gg, jak mu źle i, że nie chce mi robić nadziei.

Tak, chyba tak naprawdę od tego incydentu popadłam w chorobę, dlatego koralka, tak jak radzi Ci bethi powinnaś z nim porozmawiać. Powodzenia! :)
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

przez koralka 16 cze 2007, 21:11
dziekuje, za Wasze odpowiedzi...bo czasami czlowiek sam nie wie co ma robic, a inni moga go naprowadzic wlasciwie...osoba ktora stoi obok mysli trzezwo:)tak wiec dziekuje;)zdam Wam sprawozdanie, bo prawdopodobnie sie z nim spotkac za tydzien, boje sie tego spotkania. Ja jestem bardzo wrazliwa...i wiem, ze po tym spotkaniu nie ebde mogla spac i jesc rpzez kilka dni i bede marzyc by stad uciec gdzies daleko...zajac sie czyms by nie myslec o nim...przepraszam, ze tak zanudzam...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:23

Avatar użytkownika
przez Nelka 16 cze 2007, 21:26
koralka Nie zanudzasz :)
Milo, że do nas wpadłaś!...powinnaś dzielić się tym co myślisz - wtedy jest lżej. I Cię rozumie, tez jestem nadwrażliwa - ja po "naszym" ostatnim spotkaniu nie wychodziłam tydzień z łóżka...będzie dobrze!...jak masz możliwość się z nim wcześniej spotkać, to uczyń to...czekanie powoduje większy stres...albo zrób mu niespodziankę i go odwiedź z czymś słodkim własnej roboty :) w celu sprawdzenia jak sie czuje...i wtedy...możesz mu to wszystko powiedzieć co czujesz do niego...ja bym była zachwycona!
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

przez koralka 16 cze 2007, 21:40
on wyrazil chec pomocy naukowej przy mojej sesji...wiec w podzięce dostanie ciasto marchewkowe:)u Was tu tak milo na forum...wiec bede czesciej wpadac;)
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:23

Avatar użytkownika
przez Nelka 16 cze 2007, 21:54
To już już, naprawdę sama okazja się pcha Ci w ramiona :)

Ja też chcę ciasto! ;>
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

przez koralka 16 cze 2007, 22:16
hehe jak chcesz moge podac Ci przepis;) wzielam ze str pascala i wychodzi pychotka:)a jak nie moge wyslac:P tlyko obawiam sie, ze jak dojdzie to bedzie srednio swieze)
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:23

przez Pstryk 18 cze 2007, 22:31
I jak tam Koralka? Bo mnie ciekawość zjada :D
Pstryk
Offline

przez koralka 19 cze 2007, 10:58
hej Beti:) jutro napisze do niego czy mozemy spotkac sie w weekend...bo niestety jutro i w piatek mam egzaminy wiec musze sie uczyc...wiec po weekendzie zdam pelna relacje:)
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:23

przez senna_mgiełka 19 cze 2007, 14:52
Moj Gwiazdorek nie byl jeszcze u lekarza od momentu nawrotu ponad tydzien temu (8-9 dni) :( lekarz prowadzacy na urlopie i wraca za tydzien :( a w innych poradniach trzeba zapisac sie i czekac w kolejce... :( Wiem, ze stal sie agresywny bo mam kontakt z jego mama a takze z nim. To chyba nie najlepiej, ze tyle czeka na wizyte :( czy jego stan moze sie jeszcze pogorszyc do czasu powrotu lekarza z urlopu? Bardzo sie o niego boje i kazdy dzien bez niego to koszmar :(.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
09 cze 2007, 18:55
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Pstryk 19 cze 2007, 23:35
Koralaka powodzenia na egzaminach i w weekend. 3mam za Ciebie :D Buziaki
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do