Depresja wśród bliskich....

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez nitka 09 lut 2007, 04:05
znam kilka osób ktre miały, mają podobne problemy. istnieją w polsce ośrodki odwykowe, ośrodki "rehabilitacyjne" dla osób uzależnionych. w takich osrodkach prowadzone sa zajecia, rozmowy z psychologiem, z rowieśnikami. tam wasz syn poznałby mnostwo nieciekawych historii...moze to daloby mu do myslenia.
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Avatar użytkownika
przez hyte 09 lut 2007, 16:53
Niewiem !! Ja wtym wieku tez mialem podobne problemy, tyle ze w miare sie ocknalem z tego ,rodzice bali sie odezwac bo juz nie mieszkalem z nimi tylko za granica, mama pozostawila wszystko mnie ! powiedziala ze jestem juz dorosly i sam musze decydowac o wlasnym zyciu !!teraz nawet nie pale i zadko pije ale niestety musze sie wspomagac prozakiem, jak dlugo oby bog dal mi moc go odlozyc jak najszybciej!zycze wam powodzenia z calego serca i jesli namowicie swojego syna aby przyszedl na forum chetnie z nim porozmawiam na priv!
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Moja mama potrzebuje pomocy specjalisty.

przez gośka 12 lut 2007, 18:43
z tej strony gośka
moja mam choruje na depresje ciężką nawracająca połączoną z wybuchami agresji i uzależnieniem alkoholowym oto krotki opis mamy
ja pracuje i studiuje brat ma 18 lat uczy sie i podjoł się prowadzenia gospodarstwa rolnego po samobujczej śmierci ojca
szukam pomocy mama była juz chospitalizowana trzykrotnie i jej stam sie pogarsza a mnie i bratu brak sił na przetrzymanie tych ciągłych awantur w domu mama nie przyjmuje jakiejkolwiek pomocy nie przyznaje sie do choroby
prosze podzielcie sie swoimi doświadczeniami może w ten sposób spróbuje pomóc mame poznając jej chorobe

z góry dziękuje gośka [/list]
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 lut 2007, 20:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez 331ania 12 lut 2007, 19:13
oj Gosiu.obawiam sie ze tylko szpital i to dlugotrwaly pobyt moglby pomoc:(bo nie widze zadnej pomocy czy tez samodzielnego rozwiazywania przez Was tego problemu.mamie potrzebny jest lekarz,wiem ze byla juz w szpitalu-ale skoro pobyt tam nie dal oczekiwanego rezultatu to trzeba to prowadzic do skutku-tu dochodzi problem alkoholu-nie bardzo wiem na jakim oddziale byla mama ale moze potrzeba zmienic lekarza?to straszna choroba i ciezko sie z niej wykaraskac-a co niektorzy do konca zycia juz z niej nie wychodza-dlatego tez by ratowac siebie musicie podjac jakies bardzo powazne kroki-bo jesli tata targnal sie na swoje zycie to mial zapewne jakis powod.Mam nadzieje ze moze nowy lekarz pomoze Wam w tym naprawde trudnym problemie.powodzenia.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Depresja ukochanej osoby... doradzcie!

przez lochness 27 lut 2007, 22:30
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Ostatnio edytowano 17 kwi 2007, 19:42 przez lochness, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
27 lut 2007, 18:23

Avatar użytkownika
przez gina 28 lut 2007, 10:19
Witaj Lochness tak to niestety bywa w związkach...w pewnym momencie pojawiają sie wątpliwości zawsze...po prostu musicie się "dotrzeć", a to trwa raz krócej, raz dłużej...
Może powinniście rozstać się na jakiś czas, by to przemyśleć i ocenić co czujecie w chwilach kiedy nie jesteście razem... trudno mi doradzić coś sensownego... jest tu na forum taki temat "co by było, gdybym przestała go kochać" w subforum depresja... może tam znajdziesz jakąś podpowiedź...pozdrawiam serdecznie...gina

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:32 am ]
ten temat jest w nerwicy natręctw...
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

Depresja?

przez Asia91 01 mar 2007, 16:49
Wydaje mi się, że moja mama ma depresje. Straciła chęć do życia. Może to przez męża, może przez prace. Nie wie, gdzie udać się z tym problemem. Do psychologa, psychiatry?
Gdzie szukać pomocy? W lekach?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 mar 2007, 16:33

Avatar użytkownika
przez ashley 01 mar 2007, 17:16
Hej! Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie wizyta u psychologa. Psychiatra i leki to w przyadku poważnych problemów, a jeśli Twoja mama pójdzie na rozmowę do psychologa i okaże się, że potrzebuje innej pomocy on na pewno jej to powie. Psycholog to pierwszy krok do przodu, pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez 331ania 01 mar 2007, 22:15
dołączam sie do Ashley w 100% bo to bedzie najlepszym rozwiazaniem:)pozdrawiam cie cieplutko :smile:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Jak pomóc mamie?

przez Eska555 12 mar 2007, 20:28
Codziennie patrzę jak moja mama coraz bardziej się zmienia. Przez ostatni czas bardzo przytla, przestala wychodzic z domu, jak tylko może to siedzi caly dzień nic nie robiąc. Wszystkie obowiązki związane z tym, że trzeba wyjść odklada na później i jak się tego dużo nazbiera, zalatwia najważniejsze rzeczy w jeden dzień, a później znów nie rusza się z domu.
Ma wiele problemów, aktualnie jest w trakcie rozwodu, mój brat jest chory, ona z resztą też. Od jakiegoś czasu bardzo się zaczelam o nią martwić... Tym bardziej, że zdarza jej się topić smutki w alkoholu... Nie wychodzi z domu, ale jakimś cudem często jej się zdarza, że jedzie tylko po jakąś flaszkę... Nie wiem co mam robić... Próbowalam ją namówić na wizytę u psychologa, ale się nie udalo. Ona częściowo widzi problem i byla parę razy u psychologa, ale poskutkowalo o to tylko tym, że doszla do wniosku, że psycholog jej nie pomoże. Martwię się o nią, a posiadam zbyt malo wiedzy na temat depresji, żeby móc jakoś dzialać. Bardzo prosze o pomoc! Co w takiej sytuacji mogę zrobić? A może ona musi do tego sama dojść i moje starania nic nie pomogą?
Boję się, że kiedyś zabrnie to tak daleko, że oprócz depresji, popadnie w alkoholizm... Mam zamiar niedlugo wyprowadzić się z domu, ale też się zastanawiam czy to aby na penwo jest dobry pomysl, bo przecież może być gorzej... Sama się w tym wszystkim gubię i nie wiem co robić...
Przepraszam za chaotycznego posta i bardzo prosze o odpowiedź.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 mar 2007, 20:10

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 mar 2007, 20:40
Witaj,
Myślę, że jak na razie pomoże szczera rozmowa między matką a córką - nie taka przerywana telewizorem lub codziennymi obowiązkami, ale taka w 4 oczy, w której wyrzuca się wszystkie żale, jest się w 100% szczerym i spada przynajmniej na chwilę ciężar z serca. Tylko nie opieraj tej rozmowy na psychologu, żeby nie pomyślała, że robisz podchody, żeby usilnie namówić na wizytę.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez guzak 13 mar 2007, 15:56
Witam,
piszę tu bo martwię się o moją przyjaciółkę. Przez ostatni rok bardzo się zmieniła - kiedyś była uśmiechniętą optymistką...teraz jest inaczej.
Problemy z zasypianiem, myśli które doprowadzają ją do stanu otępienia.
Nie wiem jak mogę jej pomóc:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 mar 2007, 15:44

Avatar użytkownika
przez IceMan 13 mar 2007, 16:42
guzak Witaj.
Tak mało napisałeś, że trudno coś więcej powiedzieć, niż doradzić wizytę u psychologa, a potem zależnie od tego co stwierdzi jakieś leczenie, psychoterapię. Może twoja przyjaciółka ma jakieś problemy. Ważne jest, aby w takim przypadku wyrzuciła to z siebie. A może zamiast psychologa pomoże dobra przyjacielska rada. Musisz wiedzieć, że
guzak napisał(a):Problemy z zasypianiem, myśli które doprowadzają ją do stanu otępienia

nie biorą się same z siebie, tylko mają jakąś przyczynę.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Depresja - co robić?!

przez bezsilna 18 mar 2007, 22:44
Mój przyjaciel ma depresje, czego sam nie jest świadomy, nie wiem jak mam mu to wytłumaczyć, kiedy zaczynam rozmowę na ten temat On uważa, że przesadzam.
Kiedy była już "przymiarka" do samobójstwa...
Nie wiem jak mam mu pomóc, prosze o pomoc!!! ...sama już sobie z tym nie radze... :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
18 mar 2007, 22:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do