Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w depresji

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w depresji

Avatar użytkownika
przez hanails 18 sty 2015, 21:55
Witam serdecznie,
Od czerwca 2013 (przed 21 rokiem życia) leczę się na zaburzenia lękowo-depresyjne. Zarówno farmakoterapia jak i psychoterapia nie przynosiły jednak rezultatów. W lutym 2014 podjęłam próbę samobójczą, po której trafiłam pierwszy raz do szpitala. Ze szpitala dostałam diagnozę depresji z objawami psychotycznymi ponieważ wystąpiły u mnie urojenia. Z do tego momentu zebraną dokumentacją medyczną złożyłam wniosek o przyznanie renty socjalnej. Renta została mi przyznana na 2 lata i orzeknięto całkowitą niezdolność do pracy na ten okres. Od września do grudnia 2014 znów przebywałam w szpitalu z powodu zaostrzenia objawów pomimo leczenia. Tym razem dostałam diagnozę zaburzeń depresyjnych. Dodam iż do każdej z trzech stawianych mi diagnoz dodawano zaburzenie osobowości (kolejno: schizoidalne, unikające i ostatnio chwiejnej emocjonalnie) oraz mam problem z samookaleczaniem. Przez cały czas biorę leki i z tego co rozmawiałam z moją lekarką jeszcze długo będę musiała je brać. Do tego uczęszczam na psychoterapię. Teraz postanowiłam starać się o orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, bo chcę spróbować wrócić na studia, a wiem, że istnieje coś takiego jak stypendium specjalne dla osób niepełnosprawnych. Jeśli dostałabym umiarkowany stopień niepełnosprawności mogłabym się starać również o zasiłek pielęgnacyjny. Moje pytanie brzmi czy na tak "pospolitą" chorobę jak depresja mam w ogóle szanse na dostanie takiego orzeczenia ? Czy mam szanse na stopień umiarkowany czy raczej lekki ? Przeczytałam, że ZUSowskie orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy jest równoznaczne z umiarkowanym stopniem, ale "przemiła" Pani przy Komisji do Spraw Orzekania wybiła mi to z głowy, argumentując iż "ich" Komisja to odrębny urząd i o ZUSie nic nie chciała słyszeć.
Pozdrawiam i dziękuję :)
Rozpadające się iluzje boleśnie ranią.
Wenlafaksyna 225mg, Olanzapina 5mg, Lorazepam 1mg, Diazepam 5mg, Kwas walproinowy 800mg
F32.3
F60.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
15 maja 2013, 17:08

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w depresji

Avatar użytkownika
przez ryska 18 sty 2015, 22:53
Nie wiem jak to jest z przyznawaniem niepełnosprawności w przypadku depresji, ale wydaje mi się, że ze wszystkimi swoimi zaburzeniami dostaniesz orzeczenie i to stopień znaczny. Pospolitość choroby nie ma nic do rzeczy.
W orzecznictwie nie uznają orzeczeń z komisji ZUS-owskiej, bo ZUS orzeka nie tyle o samej niepełnosprawności (czyli chorobie), co o niezdolności do pracy, niezależnie od choroby. Natomiast podobno w druga stronę tak się może zdarzyć, że ZUS uzna orzeczenie z orzecznictwa lub przynajmniej bardzo będzie się nim kierował.
agorafobia, choroba sieroca, DDD, DDRR, mieszane zaburzenia lękowe, nerwica lękowa, nerwica natręctw, osobowość anankastyczna, osobowość unikająca, osobowość zależna, socjofobia, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia depresyjne... cdn. ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
366
Dołączył(a)
19 lis 2014, 09:34
Lokalizacja
Warszawa

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w depresji

Avatar użytkownika
przez brid 18 sty 2015, 23:14
Witam,
podepnę się pod temat,
Ostatnio po wizycie u psychiatry, skierował mnie on do psychologa. Poszedłem się umówić na spotkanie i pierwsze co usłyszałem, od szanownej pani psycholog, to pytanie czy staram się o orzeczenie. Przyznam, że mnie zamurowało. Czy w Polsce nie można zwrócić się do lekarza specjalisty, tak po prostu, żeby nie dostać już łatki za przeproszeniem `wariata` ? Czy nie można po prostu porozmawiać o swoich problemach? Po tym pytaniu, stwierdziłem, że lepiej nie ujawniać się ze swoimi zaburzeniami nigdzie, bo i tak nie będą z tobą rozmawiali normalnie. W ogóle, jak ktoś chce się podleczyć, na kasę to to jest chyba u nas nie możliwe, a kogo stać na prywatne konsultacje. W Polsce zostajemy skazani na siebie.
"czy zrobiłaś/eś wszystko co możliwe aby się wyleczyć ze swoich zaburzeń?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lip 2011, 02:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w depresji

Avatar użytkownika
przez Void23 02 lut 2015, 16:23
to i ja bym się chętnie podpięła pod temat i zapytała was o radę, może ktoś ma podobne doświadczenia i zechce się nimi podzielić.
W zasadzie od 11 lat (z przerwami) leczę się już z powodu depresji, mam za sobą próbę samobójczą i pobyt w szpitalu. Cała ta walka z chorobą zaczęła mi się już przed 18 rokiem życia (nie wiem,czy ma to znaczenie przy depresji, ale czytałam gdzieś, że przy nerwicy tak). Obecnie mam zdiagnozowane ChAD, przyjmuje leki, chodzę na terapię. Za 2 miesiące zaczynam chodzenie na oddział ambulatoryjny (najprawdopodobniej nie na standardowe 3 miesiące a na pół roku, a w zasadzie możliwe nawet, że w trakcie zmieni się to na leczenie w szpitalu, bo już zauważyłam, że wszyscy lekarze mi to wróżą).
Moja sytuacja wygląda tak,że nie jestem w stanie zacząć szukać pracy... Po prostu nie jestem w stanie wziąć się za moje życie, bo już od dłuższego czasu nawet nie potrafię myśleć o jakiejkolwiek przyszłości, boje się wychodzić z domu, mam silne myśli samobójcze. Wszystko jest mi obojętne, nawet to czy żyje. Boje się własnego cienia.
Dochodzi do tego fakt - mieszkam sama z narzeczonym, on pracuje ja nie. Zawaliłam studia 2 razy przez depresje, bo nie byłam w stanie funkcjonować jak normalny człowiek. Mamy marne 1000 zł na miesiąc, a wiadomo, trzeba leki wykupić, za mieszkanie zapłacić...
Biore leki które mnie przymulają na tyle,że czasami muszę czytać jedno zdanie po 3 razy żeby je zrozumieć. Do tego dochodzi fakt, samookaleczeń, które zresztą też ciągną się za mną latami - wiadomo, ze żaden pracodawca nie zatrudni mnie z całymi łapami w ranach i bliznach (z moim brakiem wykształcenia zresztą, w grę wchodzi tylko coś w stylu pracy w sklepie, gdzie ręce są przecież widoczne).
Kumulując to wszystko... czy ja mam jakieś szanse na jakąkolwiek pomoc, skądkolwiek? Na orzeczenie o niepełnosprawności, zasiłek, rentę?
Przepraszam,jeżeli moja wypowiedź jest trochę chaotyczna, naprawdę ciężko mi ostatnio skleić jakiekolwiek zdanie w całości...
Scratch my leg with a rusty nail, sadly it heals...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
857
Dołączył(a)
13 lis 2014, 13:03
Lokalizacja
Białystok

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w depresji

Avatar użytkownika
przez ryska 02 lut 2015, 16:32
Void23 jak najbardziej masz szanse i na orzeczenie i na rentę. Prawdopodobnie dostałabyś znaczny stopień i całkowitą niezdolność. Znam podobne przypadki. Nic nie zaszkodzi spróbować.
agorafobia, choroba sieroca, DDD, DDRR, mieszane zaburzenia lękowe, nerwica lękowa, nerwica natręctw, osobowość anankastyczna, osobowość unikająca, osobowość zależna, socjofobia, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia depresyjne... cdn. ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
366
Dołączył(a)
19 lis 2014, 09:34
Lokalizacja
Warszawa

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w depresji

Avatar użytkownika
przez Void23 02 lut 2015, 16:53
ryska napisał(a):Void23 jak najbardziej masz szanse i na orzeczenie i na rentę. Prawdopodobnie dostałabyś znaczny stopień i całkowitą niezdolność. Znam podobne przypadki. Nic nie zaszkodzi spróbować.


myślisz? Jako, że ponowiłam leczenie dopiero 3 miesiące temu i to u nowego lekarza, trochę boje się go spytać co o tym sądzi, bo nie chcę, żeby pomyślał,że chce tylko wyciągnąć kase :/.
Scratch my leg with a rusty nail, sadly it heals...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
857
Dołączył(a)
13 lis 2014, 13:03
Lokalizacja
Białystok

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w depresji

Avatar użytkownika
przez ryska 02 lut 2015, 17:05
Void23 moim zdaniem nie jest ważne kiedy ponowiłaś leczenie, ale od kiedy w ogóle masz problemy. To, że musiałaś wznowić leczenie świadczy o tym, że to dotychczasowe nie pomagało i jednie Ci się pogarsza.
Myślę, że powinnaś powiedzieć lekarzowi, bo i tak on będzie musiał wypisać papiery. Może przecież przeczytać w historii Twojej choroby jak się zaczęło, jakiego leczenia próbowałaś i jakie to efekty (słabe) przynosi i oceni Twój stan obecny. Chyba zauważy, ze nie dajesz teraz rady, więc jak miałby chcieć, żebyś normalnie funkcjonowała?!
agorafobia, choroba sieroca, DDD, DDRR, mieszane zaburzenia lękowe, nerwica lękowa, nerwica natręctw, osobowość anankastyczna, osobowość unikająca, osobowość zależna, socjofobia, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia depresyjne... cdn. ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
366
Dołączył(a)
19 lis 2014, 09:34
Lokalizacja
Warszawa

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w depresji

Avatar użytkownika
przez Void23 02 lut 2015, 19:44
ryska napisał(a):Void23 moim zdaniem nie jest ważne kiedy ponowiłaś leczenie, ale od kiedy w ogóle masz problemy. To, że musiałaś wznowić leczenie świadczy o tym, że to dotychczasowe nie pomagało i jednie Ci się pogarsza.
Myślę, że powinnaś powiedzieć lekarzowi, bo i tak on będzie musiał wypisać papiery. Może przecież przeczytać w historii Twojej choroby jak się zaczęło, jakiego leczenia próbowałaś i jakie to efekty (słabe) przynosi i oceni Twój stan obecny. Chyba zauważy, ze nie dajesz teraz rady, więc jak miałby chcieć, żebyś normalnie funkcjonowała?!


Może masz racje, chyba powinnam z nim pogadać na ten temat. W każdym bądź razie,mega Ci dziękuje za odpowiedź, podniosła mnie trochę na duchu :)
Scratch my leg with a rusty nail, sadly it heals...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
857
Dołączył(a)
13 lis 2014, 13:03
Lokalizacja
Białystok

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w depresji

przez Zbychu 1977 02 lut 2015, 21:26
Lecze sie w poradni psychiatrycznej od ok 20 lat,hospitalizowany byłem 3-krotnie ;lecze sie tez u neurologa i pulmonologa-dostałem lekki stopień niepełnosprawnosci który mi nic nie daje wymiernego.
Zbychu 1977
Offline

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w depresji

Avatar użytkownika
przez ryska 02 lut 2015, 21:37
Zbychu 1977 no to pocieszyłeś Void23 !
Ja znam dwa przypadki, że osoby miały depresję i nerwice lub fobie, stwierdzone w młodości (jako dzieci lub nastolatki). I nie były wcześniej hospitalizowane a mimo to dostały najwyższy stopień. To wszystko zależy od komisji. Ale próbować warto, bo może się udać.
agorafobia, choroba sieroca, DDD, DDRR, mieszane zaburzenia lękowe, nerwica lękowa, nerwica natręctw, osobowość anankastyczna, osobowość unikająca, osobowość zależna, socjofobia, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia depresyjne... cdn. ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
366
Dołączył(a)
19 lis 2014, 09:34
Lokalizacja
Warszawa

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w depresji

Avatar użytkownika
przez elo 02 lut 2015, 23:24
bez kitu ja wpierw na sama nerwice dostalam znaczny wiec niech startuje moze akurat trafi na laskawa komisje
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7672
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w depresji

Avatar użytkownika
przez Infinity 05 lut 2015, 10:15
Znacznego stopnia nigdy nie dostałam po mimo F20 :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w depresji

Avatar użytkownika
przez Void23 05 lut 2015, 15:14
Yhm, sama już nie wiem co mam robić....Czuje dość dużą presje ze strony bliskich,żeby spróbować coś załatwić,ale trochę mnie to przerasta:/
Scratch my leg with a rusty nail, sadly it heals...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
857
Dołączył(a)
13 lis 2014, 13:03
Lokalizacja
Białystok

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w depresji

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 05 lut 2015, 20:39
dostałem umiarkowany , ale do niczego ten papier przez trzy lata mi sie nie przydał . Nawet parkować nie mogę jako inwalida . W dupę z takimi przywilejami . Po raz drugi nie stawałem na tę Komisję .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Yahoo [Bot] i 16 gości

Przeskocz do