Mam Depresję i Nerwicę.....

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja razem z nerwica?

przez sebcio 16 kwi 2007, 07:23
Czy moze byc tak ze obie te choroby wystepuja razem , bo juz nie weim co mi jest, zawsze myslalem ze depresja ciagnie w dol, czlowiekowi nic sie nie chce na nic nei ma sily itp. a nerwica to powoduje dzialanie odwrotne tzn. nakreca ze czlowiek jest jak bomba gotowa wybuchnac
sebcio
Offline

:(:(

przez karolinaaaaa 16 kwi 2007, 09:09
cześć, ja od pewnego czasu mam cos takiego. mysle ze to przez nie w porę wykryta nerwicę albo własnie na odwrót....depresja to podstępna świnia, bardzo załuję ze dałam się w to wszystko wpedzic.
Zawsze byłam wesołą, energiczna osobą, mierzącą wysoko i mającą ambicje. problemy zaczeły sie po skonczeniu liceum, nie dostałam sie na wymarzone studia, a nie miałam w sobie siły samozaparcia żeby walczyć. no i się zaczeło.przez jakiś czas było ok, prawdziwe klopoty ze zdrowiem mam od ok 2 lat, wrocilam z zaagranicy, wrociłam na swoje stare stanowisko pracy no i jak by mnie ktos walnął młotkiem w głowe. duszności, niechęć porannego wstawania, problemy z zasypianiem(bardzo częste pomaganie sobie piwkiem, albo nawet dwoma). ale to co sie ostatnio ze mna dzieje( od ok 3 miesięcy), przechodzi już wszelkie granice. w marcu mi sie nie udało dostać do wymarzonej pracy, wiec jestem skazana poki co na siedzenie w starej, która mysle pośrednio jest sprawcą mojego złego samopoczucia, bo jest to praca zbyt mało rozwijająca.wariaci sami naookoło którzy mysla tylko o swojej karierze, a ja posrodku, szara mysz, bez wykształcenia, która za friko pomaga im się wspinac na szczyt kariery. najgorsze jest to ze ja nie wiem jak i co mi pomoze. mam takiego doła nieraz ze czuje ze pomogł by mi tylko ryk, ale nie moge bo sie rozmarze w pracy, albo pomogło by mi ubranie się i wyjscie do domu. bo o dziwo jak tylko opuszczam mury mojej pracy to czuje się lekko jak motyl, w głowie mi sie nie kreci itd. ale to tez do czasu bo jak mijam sie z kims na ulicy i ten ktos się spojrzy to zaczynam miec takie dziwne uczucie, ze ten ktos sie patrzy na mnnie bo jestem brzydka, albo brudna na twarzy.
cały czas mysle o oddychaniu, bez sensu zupełnie,mam wrazenie ze nie łapie wystarczająco duzo powietrza, az w koncu sie naoddycham i mi sie we łbie kręci.
Oczywiscie na kazde pytanie w tescie na depresje, dotyczące złego samopoczucia w róznym znaczeniu, odpowiadam "często", wiec ewidentnie wynik testu ma mi udowodnić ze mam cięzką depresję i mam sie udac do specjalisty. z tym ze przy deprecji człek nie powinien być tak pobudzony jak ja.....a ja na serio wybucham, wyzywam wszystkich naokooło, jak mnie coś wkurza to łaze i to wszystkim powtarzam,z byle powodu, a za chwile chce mi sie płakać.
sorry za chaotyczny wpis, ale mam tyle do powiedzenia, samo to ze tutaj cos naskroobałam, w pewnym sensie mi pomogło a tak szczerze to nawet nie wiem czy ktos to przeczyta i będzie mi chcial pomoć.

pozdrawiam nerwicowców-depresyjnych...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 08:45

Avatar użytkownika
przez Róża 16 kwi 2007, 09:09
Sebcio,mnie tam nerwica nie nakręcała,raczej wręcz odwrotnie.Nie miałam siły nic robić,do tego zaburzenia koncentracji,pamięci,różne bóle,problemy sercowe.A jest nerwica depresyjno-lękowa.Masz taki mix dwa w jednym.Często też nerwica powoduje depresję.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez sebcio 16 kwi 2007, 11:38
A bierzesz cos, mi lapiduch przepisal afobam ale w zwiazku z tym ze lek bardzo uzaleznia biore zadko, nieregularnie i wtedy kiedy naprawde potrzebuje
sebcio
Offline

Avatar użytkownika
przez Róża 16 kwi 2007, 11:49
Nie ,nic już nie biorę od dawna.Właściwie jestem już wolna :D Afobam też brałam,uzależniłam się,z ledwością wylazłam z tego.Ale doraźnie możesz sobie brać.I dużo wiary we własne siły,a jak najmniej nakręcania.Dzięki temu masz duże szanse na pozbycie się tego świństwa.Powodzenia.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez Kasiaq88 23 kwi 2007, 14:30
yhh skad ja to znam.. i nerwica, i depresja, i ostre stany lękowe, i fobia społeczna.. tylko ze lecze sie i sie nie poddaje!:)
Martusia - ja tez mam przy sobie faceta, który przeszedl przez to, przez co ja przechodzę teraz i to jest cudowne:) shadow_no - macie siebie z tego co widzę po forum i cieszcie sie oboje:) bo nikt tak nie zrozumie chorego, jak ktos kto sam przez to przeszedl:) limba- nie wolno sie zbytnio zastanawiac nad swoją chorobą, bo im więcej sie o niej mysli, tym stan sie pogarsza. trzeba wkuc sobie jak mantrę jedną rzecz- to jest DO WYLECZENIA! i mozna zyc normalnie, bez depresji i nerwicy, bez stanów lękowych. i nie wolno sie absolutnie tego wstydzic! dla mnie ludzie, którzy zmierzają sie z takowymi problemami są wyjątkowi. Tak, wszyscy jestesmy wyjątkowi, bo przecudownie wrażliwi:)

JESLI NIE MOZESZ ZMIENIC SWIATA - ZMIEN SWOJE PODEJSCIE DO NIEGO:)

ogromne buziooooooole;***
Świat nie jest taki zły,
świat wcale nie jest zły:)
Niech no tylko zakwitną jabłonie!!!! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 16:17
Lokalizacja
okolice Krosna

zaburzenia depresyjne połączone z nerwicą

Avatar użytkownika
przez killa_amok 06 sty 2008, 18:14
witam

problem który zaraz opisze tyczy się mojej znajomej,jest to bardzo wartosciowa osoba i cieżko jest patrzeć na to jak nie potrafi sobie poradzić ze wszystkim co ją otacza.bardzo was prosze, napisze co uważacie na ten temat.
Mianowice, jest to 32-letnia kobieta,z wykształcenia jest nauczycielką.Uczy w gimnazjum. Ostatnimi czasy zdobyła tytuł doktora.
Wszystko zaczęło się po ukończeniu studiów(nie mam pewności że nie wczesniej,wszystko co opisuje, to obraz jaki zaobserwowałem i fakty które zdobyłem), po powrocie do rodzinnego miasteczka pojawiła się depresja mieszana, początko widoczne były tylko czynniki psychologiczne zaś w postępie czasu doszły biologiczne.3 lata temu wyszła za mąż. Ten związek również nie należy do łatwych. Jej mąż jest bardzo zaborczy, zazdrosny, nie pozwala jej na wiele, o samodzielnych wyjsciach czy wyjazdach nie ma mowy. Zazwyczaj dyskusje na ten temat konczyly się kłótnią. Własciwie nie ma w nim wsparcia, a co się z tym wiąze ukrywa przed nim dość istotne fakty.Pomoc która on jej daje jest = 0.Kolejnym problemem są rodzice, jest z nimi bardzo związana emocjonalnie , bywa u nich prawie codziennie. Oni zazwyczaj obrzucaja ją swoimi problemami, pomimo tego ze wiedzą jak z nia bywa.Pracuje teraz z młodzieża w trudnym wieku to przyspaża ją o bardzo wiele zmartwien i nerwów.Stara sie maskować ale pomimo tego jest to bardzo widoczne. Z tego co wiem leczy się u psychiatry od ok 3 lat. Ten lekarz powiedział jej ze nic sie nie da tutaj pomoc bo to jest beznadziejny przypadek(jesli ktoś tu jest beznadziejny to on), to bardzo ją załamało, jeżdzi teraz do niego wyłacznie po to by przepisywał jej leki. Boje się że to juz uzależnienie od leków, zdarzało się że na lekcji brała je kilka razy (niestety nie wiem co to za psychotropy), w każdym razie czas przez który je spożywa jest dość niepokojący.Osatnimi czasy odwróciła się od znajomych , przyjaciól.Starałem się znaleść jakiś autorytet , jak wiemy taka osoba moze szybciej nawiązać kontakt, jesli mamy autorytet liczymy sie z jego zdaniem, niestety nie udało mi się to.Widoczne są takze zmiany nastrojów, częste rozgorycznie, płacz. Brałem pod uwage zaburzenia maniakalne, lecz w po jakimś czasie uważam ze to nie ten problem. Mania czy też hipomania raczej nie wchodzi w gre. Ona jest perfekcjonalistką, nawet małe niepowodzenia są zle znoszone.....Jak do niej dotrzeć? W jaki sposób przekonać ją do zmiany lekrza? Jest jeszcze wiele takich pytan, które można by zadac. Co uważacie na ten temat? Ja czuje sie nieco bezradny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
29 sty 2007, 22:54
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do