Mam Depresję i Nerwicę.....

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja i Nerwica natrectw????

przez Michał 12 sie 2006, 20:04
Witam moze ktos mi powiedziec czy moze istniec Nerwica natrect z depresja ale bez nerwicy lekowej? Czytam wiele waszych wypowiedzi i znajuduje w nich wasze ciezkie objawy nerwicy lekowej. Ja tez sie zle czuje ale takich objawow jak wiekszosc z forumowiczów nie mam. Nic mnie nie boli i nie mam jakiegoś panicznego leku. Mi poprostu nic sie nie chce i jest mi smutno, jestem jakis przygnebiony. Te cechy wskazywałyby na depresje. Ale mam tez natretne mysli i natretne ruchy co wskazuje na nerwice natrectw. Ale nie mam lekow i nie panikuje nic mnie nie boli czy to oznacza ze nie mam nerwicy lekowej. Czy moze mam nerwice lekowa ale jakies słabsze objawy. Prosze wszystkich i rade bo nie wiem co robic. Ładować do psychiatry i w leki czy samo przejdzie a moze jakies ziółka. Prosze was o pomoc wy tyle przeszliscie wiec mozecie mi doradzic i powiedziec co o tym myslicie.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
08 sie 2006, 12:03

przez Martusia 17 sie 2006, 00:25
Witaj Michał.
Nie widzę p"przeszkód" dlaczego nerwica natręctw nie może być razem z depresją.
Ale jeśli nie kontaktowaleś się ze specjalistą, to może diagnoza jest inna.
Poza tym nie trzeba od razu biec do psychiatry.Można wybrać się do psychologa, psychoterapeuty.
Nawet wizyta u psychiatry to nie od razu wiadro leków :)
Trzymaj się.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Avatar użytkownika
przez czarna741 17 sie 2006, 11:15
u mnie zdecydowanie nerwica łączy się z depresją :? :?
shadow_no napisał(a):Akurat u mnie nerwica lękowa była poczštkiem depresji. :)
Poprostu dołowała (i dołuje) mnie moja sytuacja (beznadziejna), zamartwiam się tym, że nie mogę normalnie funkcjonować, no i psychiatra dała mi diagnozę

u mnie dokładnie to samo czasami nerwica bardzo mnie dołuje i przez to wpadałam w depresję ale teraz dużo bardziej boję się wpaśc znowu w depresje :? kiedyś nie myślałam że depresja to taki koszmar :(
nie życzę tego nikomu......teraz najbardziej na świecie boję się depresji.. jeżeli mam gorszy dzień zaraz zastanawiam się czy to znowu nie depresja..
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Martusia 17 sie 2006, 14:33
z wzystkiego jakoś dalam radę wyjść.Z depresji nie mogę.
Kiedyś(ok 2 lata temu) mialam depresję, dałam radę sama.Mimo, że nie miałam takiej wiedzy i wsparcia, jakie mam teraz.Mam wiedzę, mam oparcie , a i tak nie potrafię żyć.
Nie mam już siły.
Mówię to całkiem spokojnie.Nie wiem, czy nagle przestalo mnie to przerażać, czy się z tym oswoiłam(oby nie), czy poprostu przestało mi zupelnie na sobie zależeć (ale to chyba już dawno).
Ni wiem i nie chce mi się teraz o tym myśleć. :)
Pozdrawiam.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez magdasz 17 sie 2006, 22:08
no cy ty martusia?! na pewno uda ci sie wyjsc z depresji. skoro kiedys ci to wyszlo teraz tez dasz rade. w najgorszych momentach trzeba walczyc o kazda minute, sekunde nie robic nawet nic ale czasem jest to zbawieniem bo pozwala przetrwac. wszystko co zle kiedys sie konczy i depresja tez przejdzie. jestem pewna ze masz w sobie sile do walki z choroba, gdyby bylo inaczej nie byloby cie tu na tym forum. wiec jednak cos robisz i walczysz. potrzeba nam wszystkim tylko odrobiny cierpliwosci.

pozdrawiam.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
12 sie 2006, 20:58
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez czarna741 19 sie 2006, 06:15
Martusia napisał(a):Nie mam już siły.

martusiu z tym trzeba walczyc bo inaczej można stracic wiele lat życia i tych straconych chwil nigdy nie odzyskamy...
ja walczę dla mojej córeczki ... wiesz jak mnie pocieszała kiedy byłam w strasznym stanie i całymi dniami leżałam i płakałam (miała wtedy 4 latka)..
podchodziła do mnie głaskała mnie po głowie i mówiła mamusiu nie plac wsystko bedzie dobrze...wiesz czego żałuje najbardziej ? ... straciłam kilka miesięcy z życia... mogłam w tym czasie bawic się z córeczką , czytac jej bajki...teraz boję się panicznie nawrotu choroby.. nie chcę znowu tracic czasu...chcę cieszyc się życiem i swoją julcią.. chcę byc dla niej uśmiechniętą mamą...
Życzę CI żebys Ty była dla swojego Tomka uśmiechniętą martusią a kiedyś w przyszłości uśmiechniętą mamą ;) ;)
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez Qvo 22 sie 2006, 19:14
Mi psycholog dał rozpoznanie depresja i natręctwa więc to chyba o to samo chodzi
"Masz jeszcze jeden dzień żeby uciec ukryć się nie chcesz być stracony więc szukasz osłony ktoś wydał wyrok więc wciąż uciekasz chowasz się... Tam Twój schron, gdzie Twój dom"
Qvo
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
24 cze 2006, 19:24
Lokalizacja
D-ca

przez psycholozkaWtoku 22 sie 2006, 21:13
Depresja nie jest tozsama z nerwica.O tym,ze masz depresje swiadczy smutek,przygnebiony nastroj,niechec do zycia,brak motywacji itp.A natrectwa jest to odrebne pojecie opisujace mysli badz ruchy,ktore,ze tak powiem przyczepiaja sie do Ciebie....,ale nie musza one powodowac leku.....moga Cie np.irytowac..Po prostu myslisz o czyms,o czym nie chcesz....same natrectwa to jeszcze nie nerwica lekowa.
Leki powinny byc ostatecznoscia,jesli juz sie nie ma samemu sily i ochoty walczyc.Taka decyzje nalezy dobrze przemyslec
Pozdrawiam.
Posty
34
Dołączył(a)
17 sie 2006, 21:42

Avatar użytkownika
przez Marcia 23 sie 2006, 17:03
u mnie depresja jest swoja droga i dostaje odpowiednie leki

a netrwica pokazuje sie czestymi atakami

jednak czesto stan depresji silne przezycie ktore powoduje u mnie smutek i lzy wywoluje atak.
i znow zakwitna maki i storczyki...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
19 sie 2006, 16:51
Lokalizacja
z Poznania

przez beautty 24 sie 2006, 20:05
Masz depresję - po objawach, które opisałeś można postawić taką "diagnozę". Masz również natręctwa, ale nie piszesz, jakie. Piszesz za to, że nie masz lęków i niczego się nie boisz. Lekki błąd w rozumowaniu. Skąd by się zatem wzięły te natręctwa? One do czegoś cię zmuszają, o czymś każą zapomnieć, każą "zakląc" niechcianą rzeczywistość. Jeszcze swojego lęku nie rozpoznałeś, to wszystko u Ciebie chyba jest jeszcze dość świeże i na razie rozgrywa się na poziomie podświadomości. I życzę Ci, by na tym się skończyło!

Bea
"...ona jeszcze nie wierzy, ale juz podejrzewa..."
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
24 sie 2006, 19:25
Lokalizacja
Południe

przez Kama1234 25 sie 2006, 10:06
Nerwica anankastyczna (natręctw) nie jest tożsama z nerwicą lękową, choć granica jest płynna i trudno przeprowadzić stanowczą cezurę.
Musisz się obserwować, bo natręctwa nie biorą się z powietrza, coś za nimi stoi, czego twoja swiadomość nie chce przyjąc do siebie, dlatego cię zmusza do robienai róznych rzeczy lub natrętnych myśli, które odwracają twoją uwagę od zasadniczego, głęboko zakopanego problemu.

Pzdr
Kama
Na pustym niebie piękny jest lot sokoła...
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
17 sie 2006, 15:20
Lokalizacja
Katowice

Możliwość połączenia depresji z nerwica...

przez Martuśka86 21 wrz 2006, 19:26
Depresja i nerwica dwie częściowo zbliżone choroby..lekarz rodzinny stwierdził u mnie nerwice a psycholog podejzewa już depresje...przyjmuje leki na jedno i drugie czyli hydroksyzyne i mianserin...hydroksyzyne biore juz od dłuzszego czasu i myślałam ze nie działa bo i tak nie mogłam normalnie spać ale dzis był 1 dzień bez niej i miałam znowu atak tzn dretwienie kończyn, drgawki, mało co nie utraciłam przytomności...całe szczescie że była ze mną siostra to zadzwoniła do brata i szybko odstawił mnie do domu zażyłam lek i przeszło...teraz boje się gdziekolwiek ruszyć bo co to bedzie jak znowu to się przytrafi...tragedia...
Każda kobieta jest dla mężczyzny bogiem, który może dokonać w nim cudu.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
28 sie 2006, 17:55
Lokalizacja
Białystok

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 21 wrz 2006, 19:45
Niestety, ale bardzo często nerwica występuje razem z depresją. Dlaczego? Bo ciągle zastanawiamy się dlaczego mamy te objawy, dlaczego my, dlaczego nie możemy być tacy, jak inni. Zastanawiamy się kiedy to nam przejdzie, kiedy będziemy znowu szczęśliwi, itd. I to myślenie + objawy somatyczne wywołują stany depresyjne.
Niestety nie ma jednej recepty na to. Każdy musi sobie z tym radzić sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

przez Martuśka86 21 wrz 2006, 19:50
najgorsza jest ta bezsilnosc podczas ataków nie można nawet wyczuć tego kiedy to się stanie i w czas zareagować..a jak nie ma sie leku przy sobie to już konieć..nawet pogotowie nie pomoze bo wątpie zeby mieli odpowiednie leki
Każda kobieta jest dla mężczyzny bogiem, który może dokonać w nim cudu.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
28 sie 2006, 17:55
Lokalizacja
Białystok

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do