Problem ze zmianą własnego życia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Problem ze zmianą własnego życia

przez pablo778899 15 gru 2014, 22:07
Nie wiem od czego w ogóle zacząć..., więc możliwe, że to co napisze nie będzie miało żadnego sensu.

Od jakiegoś czasu, hmm to jest od około 5 lat, czyli od rozpoczęcia studiów staram się zmienić swoje życie. To, że się starałem to raczej plus, ale doszedłem do tego momentu, gdy prawie już kończę studia i nic się nie zmieniło. Jestem nadal samotnym, nieufającym ludziom, zakompleksionym i przestraszonym gościem. I nie potrafię to w żaden sposób zmienić. Moja samoocena sięga dna. Czuję się tak, że nie mam nikomu nic do zaoferowania. Nie potrafię być w związku, ponieważ jak już napisałem czuję się bezwartościowy i nie chcę jakieś wspaniałej kobiecie zniszczyć życia. W ogóle ostatnio zastanawiam się co ja w życiu chcę osiągnąć. Zawsze sobie powtarzałem, że to, że nie mam żadnych planów i marzeń zmieni się w końcu. I tak mijał dzień za dniem, a ja starałem nie popaść w jakąś mega depresję i nie załamać się psychicznie. A teraz doszedłem do takiego momentu... mając 23 lata czuję się jakbym miał już ich co najmniej z 70. Studia nie mają dla mnie żadnego sensu, nie ufam nikomu, ponieważ jestem strasznie zamkniętym człowiekiem i nie potrafię się podzielić problemami z nikim. Jeżeli miałbym się komuś zwierzyć face to face zwierzyć to nie wiem czy w ogóle mógłbym się po tym pozbierać jakby ktoś na mnie patrzył na kogoś słabego, nie dającego sobie rady nawet samemu ze sobą. Ostatnio męczą mnie 3 rzeczy:
1. Co ja w ogóle będę robił dalej po studiach, żeby to miało w ogóle jakiś sens albo, żeby przynajmniej jakieś pieniądze z tego były. Ale następnie dochodzę do wniosku, że nie za bardzo zależy mi na tym, żeby mieć dużo pieniędzy.
2. Związek z kobietą. Nie wiem może ja jestem jakiś inny. Dla większości osób, które znam liczy się ilości osób, które znam liczy się ilość partnerów oraz to, żeby w ogóle być w związku, nie wiem może dla zabicia nudy. Natomiast ja miałem nadzieję poznać tą 1 kobietę ..., ale raczej to takie proste nie jest.
3. Od jakiegoś czasu zauważyłem, że niszczy mnie alkohol. Potrafię z siebie takiego idiotę zrobić po alkoholu, ale z tym zacząłem już walczyć, więc mam nadzieję, że nie będę się już musiał nigdy za siebie wstydzić.

Czym dłużej to piszę tym bardziej zadaję sobie sprawę z tego co tak naprawdę mnie trapi, ale musiałem się "wyżalić"...
Nie wiem czego w ogóle oczekuję po tym poście, ale mam nadzieję, że ktoś poświeci mi chwilę i doradzi co w zaistniałej sytuacji powinienem zrobić.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 paź 2012, 20:16

Problem ze zmianą własnego życia

Avatar użytkownika
przez Follow_ 15 gru 2014, 22:37
Chciałabym powiedzieć coś mądrego ale w moim życiu są podobne rzeczy do "zmiany", których nie ruszam...albo tylko lekko kulam do przodu...

i nie da się za wiele powiedzieć...
trzeba robić :P
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Problem ze zmianą własnego życia

Avatar użytkownika
przez tooshyandsincere 15 gru 2014, 22:44
Pomijając ostatni punkt, to jest historia mojego życia :( , z tym że ja jeszcze nabawiłem się nerwicy i przerwałem studia na 5tym roku :hide:

Najlepiej zapisz się do psychoterapeuty (i psychiatry jeżeli podejrzewasz u siebie depresje), czym szybciej tym lepiej.
You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med.

I am by myself, hidden in the shadow of life, you cannot see, acknowledge that there is a me.
These are my walls, this is my shelter, build it by myself, didn´t let nobody help me
Posty
88
Dołączył(a)
27 wrz 2014, 13:43
Lokalizacja
Rybnik

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem ze zmianą własnego życia

przez pablo778899 16 gru 2014, 01:47
Też starałem się kulać do przodu, ale mam wrażenie, że takie kulanie mi nic nie pomoże. Muszę przestać żyć w cieniu innych. I potrzebuje dużego impulsu, jakiegoś zastrzyku adrenaliny. Najgorsze dla mnie jest to, że boję się zaryzykować, boję się porażki i tego, że tak na prawdę to sam nie wiem czego chcę.

Studiowałem na 2 kierunkach studiów. 1 zakończyłem po 2 semestrach, ale zakończyłem zdałem wszystko tylko po prostu nie czułem tego. Poszedłem na 2 kierunek, ale jego też nie czuję, więc postanowiłem uzyskać tylko papierek z uczelni i dlatego ukończę te studia. A co do alkoholu to robiłem z siebie idiotę w zamkniętym gronie, bo po prostu przesadzaliśmy z alkoholem. A np. na jakichś większych imprezach, urodzinach itp. to było zawsze O.K dobra zabawa, o dziwnych akcji itp itd :)

Natomiast bardzo mi zależy na tym, żeby ktoś kto jest/ był w podobnej sytuacji nakierował od czego tu w ogóle zacząć... .

P.S Zapomniałem w poście 1 dodać, że mam problem z zawieraniem znajomości. Nie umiem 1 zagadać, wyjść z inicjatywą. A co więcej nawet jak kogoś poznam to nie umiem tej znajomości utrzymać.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 paź 2012, 20:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 10 gości

Przeskocz do