Nie mam już nerwów na sąsiadów - studentów...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie mam już nerwów na sąsiadów - studentów...

przez Pitahaya 23 lis 2014, 22:30
Witam.
Postanowiłam założyć konto i nowy wątek bo muszę się komuś wygadać zanim zwariuję.

Mieszkam z rodzicami. Przez 27 lat za ścianą mieszkała sąsiadka, której w ogólne nie było "słychać", ale się wyprowadziła. Na moje nieszczęście nowy właściciel wynajął mieszkanie studentom. Od 1,5 miesiąca cały dzień i do późnych godzin nocnych mam za ścianą wielkie nawalanie BASÓW albo głośne rozmowy (wrzaski - bo przez muzykę inaczej by siebie nie słyszeli) . Ja dzielę z ich kuchnią ścianę od pokoju, rodzice sypialnię z jednym z ich pokoi. Od pierwszych dni jak się wprowadzili łykam tabletki uspokajające i nasenne. Myślałam, że się przyzwyczaję, ale nic z tego. Po 2 tygodniach poszłam i uprzejmie poprosiłam o ciszę. Muza była wyłączana około 22. Tydzień temu muzyka grała tak głośno (od rana od 8), że nie słyszałam telewizora ani własnych myśli. Po wielkim płaczu bezsilności poprosiłam brata o interwencję i od kilku dni było naprawdę cicho. Jakieś pojedyncze rozmowy słyszałam przez ścianę. Ale moje życie nie wyglądało normalnie. Ciągle starałam się być sama cicho. Ba! Nadal tak robię. Nie słucham radia chociaż zawsze słuchałam (nie głośno! po prostu żeby coś "gadało"), nie włączam już telewizora po 22 a jeśli nawet to tak cicho, że sama ledwo go słyszę, nawet kaszlę po cichu bo mam takie poczucie, że jak ja będę za głośno to oni mi na złość będą włączać muzykę. Szału dostaję jak mój pies szczeknie, uciszam rodziców, że są za głośno i za głośno mają TV. Co kilkanaście minut przykładam ucho do ściany żeby posłuchać czy oni słuchają muzyki, a jeśli nawet jeszcze nie to już czekam podświadomie jak na wyrok aż odpalą głośniki. Dziś niedziela i od 18 słyszę ich BASY. Nie tak głośno jak zawsze, ale jednak słyszę. Nie umiem się skupić na TV. Śpię, jem i funkcjonuję dopiero jak ich nie słyszę (nie pracuję, ale to inna para kaloszy). Jestem nerwowo i psychicznie wykończona. Ciągle chodzę spięta i taka sparaliżowana. I tylko się modlę, żeby o 22 była cisza...Wiem, że oni mnie też zapewne słyszą przez ścianę, ale wpadłam w jakąś psychozę. Może ktoś mi coś doradzi? Jak mam sobie radzić?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:02

Nie mam już nerwów na sąsiadów - studentów...

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 23 lis 2014, 22:44
na policję tym nierobom tyle razy zgłaszać aż te k........... ruszą dupę
2 do sądu podać skur.............
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Nie mam już nerwów na sąsiadów - studentów...

przez lojantka 23 lis 2014, 22:51
może przycisnąć właściciela, to ich tak zrobi, że sami dostaną nerwopierdolca ze zbyt głośnym ziewaniem.
lojantka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie mam już nerwów na sąsiadów - studentów...

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 23 lis 2014, 22:57
a miałem ochotę napisać zatłuc na śmierć :twisted: :lol: Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Nie mam już nerwów na sąsiadów - studentów...

przez Pitahaya 23 lis 2014, 23:00
Wiecie co - jak pierwszego dnia usłyszałam same K i CH (poważnie jeden z nich wypowiada to jako co drugie słowo!) to już wiedziałam, że zesłano na nas studentów. Odnalazłam ogłoszenie w internecie dot. wynajmu tego mieszkania i spisałam sobie numer nowego właściciela. Ale nie mam odwagi nawet SMSa napisać. Boję się, że mnie spławi albo ci zza ściany się domyślą, że to ja.
Zastanawiam się czy inni lokatorzy nie słyszą - czy udają.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:02

Nie mam już nerwów na sąsiadów - studentów...

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 23 lis 2014, 23:01
Pitahaya, to pewno te j................. humany oni mają zawsze wolne

-- 23 lis 2014, 23:02 --

Pitahaya, zadzwoń nie można dać się we własnym domu sterroryzować
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Nie mam już nerwów na sąsiadów - studentów...

przez vifi 23 lis 2014, 23:26
Na forum był gdzieś temat o mizofonii. Z tego co zrozumiałem to oni się już uciszyli, tylko Ciebie drażnią te pozostałe głosy, które już w zasadzie mieszczą się w normie? Układ nerwowy jest tak zaprogramowany, że jak coś cię stale denerwuje, to potem wystarczy tylko mały impuls żeby wzbudzić całą reakcję, poza tym możesz te dźwięki odczuwać jako przekraczanie twoich granic. Mi w takich sytuacjach pomaga spokojne oswajanie się z tym, czego nie mogę zmienić + zatyczki do uszu, chociaż nie jestem w takiej sytuacji jak Ty.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Nie mam już nerwów na sąsiadów - studentów...

przez Pitahaya 23 lis 2014, 23:30
Słuchajcie mieli tak glosno ze nie słyszeli jak waliłam w sciane. Ojciec walił pięścią i tez nie słyszeli. Jak przyciszyli to znowu waliłam i nastała cisza. Teraz spokój.
Napisałam do właściciela. Ale mi skoczyło ciśnienie...

vifi - jest ze mną dokładnie tak jak piszesz
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:02

Nie mam już nerwów na sąsiadów - studentów...

przez lojantka 23 lis 2014, 23:43
możesz sobie też kupić zatyczki takie gąbczaste, skutecznie wyciszają. ja sobie już nie wyobrażam bez nich, bo zasypiając wyczekuję i wyłapuję najdrobniejsze dźwięki, które mi uniemożliwią zaśnięcie (też się haczę o tę mizocośtam)
lojantka
Offline

Nie mam już nerwów na sąsiadów - studentów...

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 23 lis 2014, 23:46
harlancoben, wolę stopery woskowe
jak są miękkie (ogrzane) to mogą hermetycznie ucho zamknąć
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Nie mam już nerwów na sąsiadów - studentów...

przez lojantka 23 lis 2014, 23:50
one mi się rozwarstwiały (może nie umiałam obsłużyć) i część tego dziadostwa zostawała w uchu, poschizowałam się, a te gąbki mi się nie rozlatują
lojantka
Offline

Nie mam już nerwów na sąsiadów - studentów...

przez Pitahaya 23 lis 2014, 23:51
Łykam nasen. Pól tabletki - jak oni są głośno całą. Do tego pramolan w ciągu dnia żeby nie wariować.
Teraz jak klikam to staram się jak najciszej. Eh głupota.
Ja wiem, że ściany są cienkie, ale już nie mogę.
Jak nie ŁUP ŁUP ŁUP to "słuchaj K no i K ona K dzwoni K do mnie i K mówi ze K za mało zarabiam. no K JA PIER..." ile mozna tego słuchac....
u nas z reguly kolo 20 juz spokoj....rodzice chodza spac wczesniej bo o 5 wstają do pracy. Ja nie pamiętam odkąd zaczęłam chodzić żeby ktokolwiek z lokatorów TAK GŁOŚNO tu słuchał muzyki nawet w sylwestra.
I do tego muza odpalona na maxa w kuchni a oni siedzą w pokoju i gadają i to przekrzykują....nie można cicho sobie słuchać? tak po ludzku?
ja naprawdę nie jestem jakimś wrednym upierdliwcem...chcę tylko wrócić do normalności :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:02

Nie mam już nerwów na sąsiadów - studentów...

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 23 lis 2014, 23:56
Pitahaya, no i dlatego czas na radykalne środki
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Nie mam już nerwów na sąsiadów - studentów...

przez Pitahaya 24 lis 2014, 12:17
Trafiłam na kłamczuszków.
Właściciel do nich dzwonił i powiedzieli mu, że to nie oni bo do 4! ich nie było.
Mnie na początku też ten kit wciskali, że ich nie było i że ogólnie to nie oni.
Na szczęście właściciel w miarę sensowny. Powiedział, że jak tylko będzie znowu grać głosno muza albo impreza to mamy dzwonić i w ciągu 10 min przyjedzie bo chce mieć pewność że to oni, a on sam nie chce mieć zatargów z sąsiadami.
Zobaczymy jaki efekt to wszystko przyniesie. Na razie się trochę uspokoiłam.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do