Przegrane życie przez... zęby

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Przegrane życie przez... zęby

przez zalamany76 11 lis 2014, 21:34
Dla wielu może wydawać się, że ten temat to żarty ponieważ na forum ludzie mają raka, tracą bliskich i mają wiele innych dramatów. Dla mnie jest to przyczyna przez którą od 2 lat jestem totalnie zdołowany i muszę się wyżalić. Moja sytuacja w skrócie wygląda tak : mam 23 lata, jako dzieciak średnio dbałem o zęby. Nie żebym był brudasem ale nie przestrzegałem ściśle higieny jamy ustnej. Dzisiaj nie byłoby dramatu gdyby nie mój zbity zgryz który utrudniał dobrą higienę i słabe zęby . W gimnazjum odwiedziłem dentystę, który to poinformował mnie o niewielkiej próchnicy między górnymi zębami. Niestety zjawiłem się późno i cztery plomby był dość głębokie. Jako nastolatek specjalnie się tym nie przejąłem i kontynuowałem wesołe życie gówniarza. Dwa lata temu się zaczęło... Najpierw jedna dwójka do leczenia kanałowego- trochę się zaniepokoiłem ale jeden ząb to nie powód do paniki, wstawię koronkę a w najgorszym wypadku implant na który jakoś nazbieram i tyle. W krótkim czasie wysiadła kolejna dwójka i jedynka. W tym momencie się załamałem na leczenie pod mikroskopem wydałem wszystkie swoje pieniądze ale to dopiero początek. Lekarz przy okazji znalazł średnie ubytki w trójkach. Zęby mam strasznie ściśnięte i bez odpowiedniej higieny do tego doszło. Później znalazł jeszcze z dwa inne ubytki. Łącznie z plombami z dzieciństwa nazbierało się pół uzebienia z plombami. Od tego momentu nie ma godziny w moim życiu bym nie myślał o tym, jak decyzja z gimnazjum spieprzyła mi zęby. Budzę się i zasypiam myśląc co ja narobiłem ! Dosłownie codziennie : ( Do niedawna myślałem, że zwyczajnie będę sobie te plomby wymieniało, ewentualnie kilka koronek, będę dbał i jakoś dożyję z takim uzębieniem. Niestety setki godzin przesiedziałem na forach dentystycznych wszystko zmieniło. Okazało się, że stomatologia nie jest tak doskonała jak się wielu wydaje. Każda plomba to ząb prędzej czy później do leczenia kanałowego. Plomby mają tylko kilka lat trwałości a i tak są z natury nieszczelne. Wysyłamy ludzi w kosmos, produkujemy grafeny, uzdrawiamy sparaliżowanych a nie potrafimy zrobi trwałej,szczelnej plomby ! Koronki to również żaden cud - odklejają się, są nieszczelne i kosztują majątek. Mój stan psychiczny znacznie pogorszył się w ciągu ostatnich trzech tygodni. Na przeglądzie,pomimo dobrej higieny, dentysta znalazł 2 ubytki, w tym jeden który miał zacząć boleć za pół roku, więc miałem się zjawić w najbliższym czasie. Po 2 tygodniach mocno rozbolał i to kwestia czasu kiedy będzie potrzebna kanałówka za 5-6 stów a co za tym idzie koronka (dobra, na sztyfcie to 2 tys. zł). Wręcz się zdenerwowałem, że dbam jak mogę a zęby nadal się psują a ogromne koszty na przyszłość rosną. Jakby tego było mało z górnej szóstki, guma du żucia wyciągnęła plombę wraz z 60% zęba (w przyszłości kanałówka za 700-800zł + min. 2,5 tys za koronę ze sztyftami). Kontynuujmy, dzisiaj się dowiedziałem przez nierówny rozkład sił w zgryzie sam sobie "podciełem" 3 zdrowe zęby (abfrakcja) a więc są bardziej podatne na próchnicę i złamania i nadal je będę podcinał. Mam dopiero 2 dychy na karku a uzębienie jak starzec i będzie tylko paskudniej : ( Najgorsze w tym jest, że mam wszystkie zęby, i dzisiaj wyglądają na prawdę dobrze ale wiem, że zaraz będą się sypać i niewiele mogę zrobić. Koszta na najbliższe kilka lat to minimum kilkanaście tysięcy złotych ale to nie jest gwarancją załatwienia problemu. Z tego co się naczytałem, korzenie po kanałówce nierzadko się psują, korony się psują i często są komplikacje. Korony też nie są na zawsze, ludzie muszą wymieniać nawet po kilku latach jeśli wcześniej coś się nie popsuję. Całe życie mam poświęcić zębom ? Nie wiadomo jak będzie z pieniędzmi na życie, rodzicie coraz starsi i trzeba pomóc a już dzisiaj robią mi się astronomiczne wydatki na przyszłość i to niejednorazowe. Dzisiaj nie wiem co robić, nie myślę o niczym innym. Ciągle mam "gulę" w gardle i jestem niesamowicie zestresowany. Nie widzę dla siebie przyszłości. Zęby to specyficzny problem, bo już utrata jednego zęba wpływa negatywnie na całą resztę a co dopiero taka ilość. Wszelkie próby naprawy tego stanu to potezne pieniadze. Protezy, mosty powodują zanik kości przez co szybko pojawia się tzw. twarz starca. W wieku 60 lat nie przeszkadzałoby mi to ale w moim wieku ? Nie wiem co mam ze sobą począć :( Na razie jest źle ale sytuacja z roku na rok będzie się pogarszać i nie ma ŻADNYCH szans by było lepiej. Nie jest to chorobą, z którą można po latach wygrać lub zaleczać. Po prostu sytuacja beznadziejna. Dbajcie o zęby swoje i swoich dzieci ! Ja zepsułem swoje życie, nie róbcie tego samego ! Zęby to nie tylko ładny uśmiech, zęby to zdrowie i akceptacja wśród społeczeństwa. Nie masz zębów i pieniądzy ? Zmieniasz się niesamowicie psychicznie i fizycznie ;(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 lis 2014, 19:06

Przegrane życie przez... zęby

Avatar użytkownika
przez kliku 11 lis 2014, 22:45
zalamany76, Skorzystaj z pomocy psychologa ew. psychiatry,
Nie przejmuj się pojednycznymi zębami, ja ze swoim uzębieniem męczę się 5 lat :O Aparat zdjęty 2 miechy temu ale jeszcze długa droga i mnóstwo pieniędzy przede mną :( Ale i tak jestem zadowolony z efektu, bo kilka lat temu wyglądałem z tymi zębami jak Predator :D
A co do ciebie to powiem tylko, żebyś nie żałował pieniędzy na zęby i chodził do dentysty co najmniej raz na kwartał. Szczególnie dbaj o higienę jamy ustnej, pasty, płukanki, nici etc. Niech te zęby które pozostaly jeszce zdrowe pozostaną zdrowe, a uszkodzone lecz, no chyba że okaże się że jedynym wyjściem jest usunięcie, no to cóż... Nieawrto się użalać i namyślać, lepiej nie ryzykować chorobą czy zakażeniem. Obecne protezy są naprawde piękne i ponoć wygodne. Zresztą nie ukrywam, mam znajomych którzy noszą koronki, mosty a nawet całe szczęki przez różne wypadki, ba wydaje mi się że w twoim otoczeniu jest wielu takich ludzi tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy :)
No i jeszzce raz polecam psychologa :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
27 sie 2014, 14:37

Przegrane życie przez... zęby

Avatar użytkownika
przez Follow_ 11 lis 2014, 23:08
ja też świruję przez zęby...
ostatnio mnie to coraz bardziej dołuje, myślę o operacji... bo bez niej nie mogę myśleć o aparacie...
mam krzywe zęby o które ciężko dbać :<
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przegrane życie przez... zęby

przez zalamany76 12 lis 2014, 00:00
kliku napisał(a):zalamany76, Skorzystaj z pomocy psychologa ew. psychiatry,
Nie przejmuj się pojednycznymi zębami, ja ze swoim uzębieniem męczę się 5 lat :O Aparat zdjęty 2 miechy temu ale jeszcze długa droga i mnóstwo pieniędzy przede mną :( Ale i tak jestem zadowolony z efektu, bo kilka lat temu wyglądałem z tymi zębami jak Predator :D
A co do ciebie to powiem tylko, żebyś nie żałował pieniędzy na zęby i chodził do dentysty co najmniej raz na kwartał. Szczególnie dbaj o higienę jamy ustnej, pasty, płukanki, nici etc. Niech te zęby które pozostaly jeszce zdrowe pozostaną zdrowe, a uszkodzone lecz, no chyba że okaże się że jedynym wyjściem jest usunięcie, no to cóż... Nieawrto się użalać i namyślać, lepiej nie ryzykować chorobą czy zakażeniem. Obecne protezy są naprawde piękne i ponoć wygodne. Zresztą nie ukrywam, mam znajomych którzy noszą koronki, mosty a nawet całe szczęki przez różne wypadki, ba wydaje mi się że w twoim otoczeniu jest wielu takich ludzi tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy :)
No i jeszzce raz polecam psychologa :)


Gdybym mógł cofnąć czas to też bym zdecydował się na aparat-u niknąłbym obecnego koszmaru. Nie mogę w to uwierzyć w jakiej jestem sytuacji :( Co chwilę myślę, że to tylko z sen ale niestety uświadamiam sobie że to jawa i nic sie nie poprawi :( aż chce mi się płakać. Do psychologa chyba pójdę, choć wiem, że nie będzie on w stanie pomóc . Bo mój problem psychiczny jest spowodowany czymś czego nie można naprawić. Kolejna noc nieprzespana ;/
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 lis 2014, 19:06

Przegrane życie przez... zęby

Avatar użytkownika
przez kliku 12 lis 2014, 16:46
Follow_, nie miej dodatkowych powodów do obaw, ja miałem chirurgicznie przecinane dziąsło, ból był jednorazowy, a pozwoliło mi to skrócić czas noszenia aparatu. A mój stan uzębienia był tragiczny, 3 rosła w miejscu 2, a 2 była wysoooko nad dziąsłem, aż czułem ją w nosie (serio!). Warto zadbać o to teraz niż męczyć się całe zycie. ;)

zalamany76, możesz powiedzieć jakie zabiegi dentystyczne wchodzą w grę w twoim przypadku? Wszystkie zęby da się w jakiś sposób odratować?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
27 sie 2014, 14:37

Przegrane życie przez... zęby

przez zalamany76 12 lis 2014, 19:06
kliku napisał(a):Follow_, nie miej dodatkowych powodów do obaw, ja miałem chirurgicznie przecinane dziąsło, ból był jednorazowy, a pozwoliło mi to skrócić czas noszenia aparatu. A mój stan uzębienia był tragiczny, 3 rosła w miejscu 2, a 2 była wysoooko nad dziąsłem, aż czułem ją w nosie (serio!). Warto zadbać o to teraz niż męczyć się całe zycie. ;)

zalamany76, możesz powiedzieć jakie zabiegi dentystyczne wchodzą w grę w twoim przypadku? Wszystkie zęby da się w jakiś sposób odratować?


Można odratować ale są to kosmiczne pieniądze. Na przód koronki (koszt jednej dobrej koronki to min. 1200zł + możliwy sztyft kilkaset zł) x 4. Kły też mam plombowane (cholerne stłoczenie) i boje się, że wraz z wymianami plomb przyjdzie czas na kanały a wraz z nimi kolejne tysiące. Poklejona szóstka (mentos ;/) i podcięta - podejrzewam, że długo jej nie zostało. Leczenie kanałowe pod mikroskopem (odradzam tego typu leczenie na "oślep") to koszt z 700zł a korona to znów 1200zł + sztyfty ( kilkaset zł x ilość kanałów) co daje ponad 2 tys zł. Ząb który mnie dobił - dolna piątka - jeszcze rok temu zdrowy, pomimo higieny ząb ma założony opatrunek na kilka miesięcy i niedługo kolejny kanał i koronka (bez koronki przedtrzonowiec może się w każdej chwili połamać) - z leczeniem ponad 2 tys zł. Pozostają jeszcze poplombowane inne trzonowce i przedtrzonowce . Jeszcze jedna rzecz mi nie daje spokoju - to że dużo spieprzył stomatolog. Podcięcia o których wspominałem ( kilka zębów) raczej nie są spowodowane złym szczotkowaniem czy zgryzem ale kamieniem nazębnym. Stomatolog ani jeden ani drugi u którego leczyłem się ostatnie 2 lata nie wspomniał nic o konieczności ściągnięcia kamienia mimo że wizyty był na prawdę często i m.in z niewielkim bólem przy dziąsłach . Powiedział, że to zbyt mocne szczotkowanie i tyle . Dzisiaj pluję sobie w brodę, że wybrałem akurat tego, inny na pewno zdiagnozował by konieczność zdjęcia kamienia i uniknąłbym : podciętej szóstki, podciętej zdrowej piątki, czwórki i siódemki). Na czwórkę i szóstkę założył niewielkie kompozyty - a jak wiadomo trzeba je wymieniać. Wyobraź sobie wymianę plomb co kilka lat przy najwęższej części (pod dziąsłem) dolnej czwórki : ( Gdyby nie ten pieprzony kamień to piątka niedługo wymagająca kanałowego zapewne też byłaby dziś zdrowa. I weź powierz swoje zęby "specjaliście" który kosi 150 zł za plombę a nie powie Ci na przeglądzie, że coś jest nie tak z dziąsłami. Przez niego czekają mnie w przyszłości wydatki liczone w tysiącach. Więc jak widzisz za wesoło nie jest. Pracy obecnie nie mam a w przyszłości nie wiadomo jak płatna będzie. Trzeba za coś żyć, rodzicom trzeba pomóc a jedyną pewną rzeczą są olbrzymie pieniądze potrzebne by normalnie funkcjonować w społeczeństwie. To nie koniec . Koronki nie są na stałe więc nie jest to jednorazowy wydatek i nie są to pewne rozwiązania. Pękają, odczepiają się a nie daj Boże coś się będzie działo z korzeniem to reendo (200% ceny leczenia) + nowa korona. Koszmar...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 lis 2014, 19:06

Przegrane życie przez... zęby

Avatar użytkownika
przez agusiaww 13 lis 2014, 18:55
zalamany76, akurat bardzo dobrze znam sie na stomatologii to moj konik. Z tego co przeczytalam a piszesz dosc chaotycznie to jest kilka problemow, na pewno nie dbales i nie dbasz nadal o higine jamy ustnej, szczotkujemy tez jezyk a zeby nie ruchami kulistymi tylko wymiatajacymi. Nastepnie jak chcesz miec ladne zeby nie pijesz coli, alko(kwasy niszcza szkliwo) i unika sie cytrysow oraz slodyczy (wiadomo cukier) sokow wtedy kiedy nie masz gdzie umyc zebow. Co do krzywego zgryzu to mozna to skorygowac w kazdym wieku aparatem. Piszesz ze masz podciete zeby co to znaczy? Byc moze masz nawyk szczegolnie w nocy bruksizmu ktory powoduje scieranie zebow. Na zeby niskim nakladem (500 zł) mozna nalozyc licowki, w ostatecznosci mozna zrobic ze starego korzenia sztyft plus korone to koszt do 1500 zł(pisze ceny w stolicy). Takie zeby sa dlugo nawet i do konca zycia, tylko trzeba miec dobry korzen czyli zab sie usuwa korzenia nie. Dalej dobrze przeleczone zeby sa w stanie wytrzymac bardzo dlugo, ja mam kanłowke robiona przez endodonte(specjalizacja kanałowkowa) i zab juz mam z 10 lat i jest ok. Nie mam zadnej korony na nim a jednynie cement, plombe i zab wyglada jak zab mimo ze 3/4 nie mialam. Kwestia czy idziesz do profesjonalisty czy do byle kogo. Kamien sie powinno usuwac co i pol roku dlatego ze szczegolnie u mezczyzn sie szybciej osadza. Piszesz tez o dziasłąch tez trzeba isc do specjalisty od dziasel(periodoontolog) i sprawdzic, moze masz obnizone kieszonki a do dopiero kasy i bolu bedzie i jak o to nie zadbasz to chociazby najlepszy zab sie nie utrzyma bo bedzie zanik. Jak masz pytania to pisz.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Przegrane życie przez... zęby

przez zalamany76 13 lis 2014, 20:58
O zęby nie dbałem należycie, od 2 lat myje min. 2 x dziennie , nitka, płukanie, guma do żucia. Słodkich napojów nie piję od lat, tylko woda i zioła. Do tego samego dentysty chodzę od 2 lat i na żadnej wizycie nie wspomniał o konieczności usunięcia kamienia. Nawet jak rok temu byłem u niego z jednym zdrowym zębem z 1 mm ubytkiem pod dziąsłem nic nie mówił o kamieniu i problemie z dziąsłami itp. Powiedział że zbyt mocno dociskam szczoteczkę i tyle. Miesiąc temu byłem z takim samym problemem z innym zębem. Przejrzał resztę zębów, powiedział że jest dobra higiena i zaplombował ubytek przy dziąśle i powtórzył teorię o złym szczotkowaniu. Dopiero teraz znalazłem prawdopodobną przyczynę - cholerny kamień o którym dentysta w ciągu 2 lat nie wspomniał ( wiem, nieprawdopodobne). Dzisiaj nie mogę sobie tego wybaczyć,że nie wybrałem lekarza, który zwróciłby na to uwagę podczas przeglądu i uniknąłbym wielu problemów. Teraz wiem, jak ważne jest regularny skalling itp ale skoro swoje zęby powierzyłem dentyście to myślałem będę otrzymywał zalecenia i uwagi oprócz tych o konieczności łatania dziur ;/. Na jutro jestem umówiony do innego i mam nadzieję, że sprawa z ubytkami przy dziąsłach nie jest bardzo zła.
Odnośnie koron - przeglądam mnóstwo tematów dot. protetyki i wiele osób skarży się, że koronka uciska dziąsło, że się odczepiła, że jest nieszczelna i itp. Nawet te wykonane w drogich klinikach. Wychodzi na to, że koronka to niestety zawodna metoda a Ty piszesz, że mogą służyć do końca życia. Który ząb miałaś robiony kanałowo ? Wymieniałaś już plombę ? Chodzi mi o to, ile takich wymian plomb ząb wytrzyma. Wg stomatologów, konieczne jest założenie koronki na przeleczony kanałowo ząb, wg Ciebie nie ? Dziękuję za Twoją odpowiedź i rady.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 lis 2014, 19:06

Przegrane życie przez... zęby

Avatar użytkownika
przez agusiaww 14 lis 2014, 09:34
zalamany76, oczywiscie ze nie trzeba zadnej korony na zeba kanałowkowego. Jak chodzisz na NFZ to lekarze sa masakryczni. Poza tym zwykły stomatolog bez specjalizacji to byle co, taka prawda. Dlatego jak idziesz na kanałowke to jak mowie do endodonty(niech pokaze papiery ze ma taka specjalizacje) itd. Zwykły stomatolog tyle wie o kanałowce co nic. Korone sie tylko nakłąda na zeba jak jest calkowicie uszkodzony, ja np miałam uszkodzone 3/4 a ja 1/4 była i nie mam zadnej korony, jakies głupoty Ci wciaksja zeby naciagnac na kase albo moze masz naprawde tak bardzo uszkodzony zab. Inna sprawa ze jezeli chodzisz do profesjonalisty to nie ma prawa nic uciskac, wtedy sie idzie do stomatologa protetyka(znowu specjalizacja) moj kuzyn miał robione korony u tego dentysty gdzie ja chodze ponad 5 lat temu i wyglada ekstra nic nie uciska, kwestia na kogo trafisz, a wczesniej robil w innej klinice(ktora ma dobre opinie) i mu zgnoili, tak ze moja dentystka musiała mu to poprawiac. Takze sam widzisz, lepiej isc do naprawde dobrego lekarza dodac te 200 zł wiecej ale masz przynajmniej pewnosc ze ok. Takze on chodzi na przeglady co pol roku i jest ok. To ze lekarz nie powiedział ze masz kamien do usuniecia to tragedia, a zeby nalezy szczotkowac po kazdym jedzeniu najlepiej, a jezeli chodzi o dentyste do ktorego chodzisz to co sie dziwisz ze Ci o tym nie mowil, tym sie zajmuje periodontolog a jak pisałam zwykły bez specjalizacji to tylko aby zalepic dziure i skasowac. Natomiast jezeli chodzi o moje zeby ja mam wszedzie plomby swiatloutwardzalne ze spacjelnego materiału, ktore sa troszke drozsze ale przynajmniej bardzo długotrwałe. Plomby tez sie scieraja z czasem i sa ubytki w nich wtedy jak powietrze dochodzi to tez trzeba z tego powodu robic kanałowke, wiec profilaktyka(czyli sprawdzanie co jakis czas co z zebami) tez jest wskazana.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Przegrane życie przez... zęby

przez Siddhi 14 lis 2014, 14:00
Czytałem, że za 2 lata mają wprowadzić do gabinetów nową metodę "naprawiania zębów", że będą je umieli doprowadzać do stanu sprzed próchnicy w sposób zupełnie bezinwazyjny, przez "napylanie" warstw wapnia na ząb. Więc jest jeszcze dla Ciebie nadzieja.
Siddhi
Offline

Przegrane życie przez... zęby

przez zalamany76 14 lis 2014, 15:03
agusiaww napisał(a):zalamany76, oczywiscie ze nie trzeba zadnej korony na zeba kanałowkowego. Jak chodzisz na NFZ to lekarze sa masakryczni. Poza tym zwykły stomatolog bez specjalizacji to byle co, taka prawda. Dlatego jak idziesz na kanałowke to jak mowie do endodonty(niech pokaze papiery ze ma taka specjalizacje) itd. Zwykły stomatolog tyle wie o kanałowce co nic. Korone sie tylko nakłąda na zeba jak jest calkowicie uszkodzony, ja np miałam uszkodzone 3/4 a ja 1/4 była i nie mam zadnej korony, jakies głupoty Ci wciaksja zeby naciagnac na kase albo moze masz naprawde tak bardzo uszkodzony zab. Inna sprawa ze jezeli chodzisz do profesjonalisty to nie ma prawa nic uciskac, wtedy sie idzie do stomatologa protetyka(znowu specjalizacja) moj kuzyn miał robione korony u tego dentysty gdzie ja chodze ponad 5 lat temu i wyglada ekstra nic nie uciska, kwestia na kogo trafisz, a wczesniej robil w innej klinice(ktora ma dobre opinie) i mu zgnoili, tak ze moja dentystka musiała mu to poprawiac. Takze sam widzisz, lepiej isc do naprawde dobrego lekarza dodac te 200 zł wiecej ale masz przynajmniej pewnosc ze ok. Takze on chodzi na przeglady co pol roku i jest ok. To ze lekarz nie powiedział ze masz kamien do usuniecia to tragedia, a zeby nalezy szczotkowac po kazdym jedzeniu najlepiej, a jezeli chodzi o dentyste do ktorego chodzisz to co sie dziwisz ze Ci o tym nie mowil, tym sie zajmuje periodontolog a jak pisałam zwykły bez specjalizacji to tylko aby zalepic dziure i skasowac. Natomiast jezeli chodzi o moje zeby ja mam wszedzie plomby swiatloutwardzalne ze spacjelnego materiału, ktore sa troszke drozsze ale przynajmniej bardzo długotrwałe. Plomby tez sie scieraja z czasem i sa ubytki w nich wtedy jak powietrze dochodzi to tez trzeba z tego powodu robic kanałowke, wiec profilaktyka(czyli sprawdzanie co jakis czas co z zebami) tez jest wskazana.


Tylko weź znajdź dobrego dentystę ;/ Na NFZ nie chodzę. Byłem już u 4 prywatnych i u każdego coś mi nie pasowało. Porobiło się teraz tych gabinetów i dokonaj dobrego wyboru. Rodzicie chodzili do dentystów z dużym stażem i nie rzadko coś pieprzyli choć były to rutynowe zabiegi. Z kolei ja trafiałem na 30- letnich "specjalistów" do których to nie miałem pełnego zaufania (co się później okazało słusznie). Zabraknie mi zębów na próbowanie, który to jest dobry. Co do mojego ostatniego dentysty (2 lata wizyt) - gdyby się okazało, że brak zaleceń do usunięcia kamienia jest przyczyną moich problemów z dziąsłami to myślisz, że mogę zgłosić zaniedbanie, błąd lekarski ?
Co to za bardzo trwałe plomby ? Ja też mam światłoutwardzalne ale nie spotkałem się by pacjent miał wybór plomb (oprócz NFZ). Jaki jest ich koszt i jak bardzo są trwalsze ? Który ząb masz leczony kanałowo ? Nie umieszczono Ci w nim wkładów wzmacniających z włókna szklanego ( ja takie mam) ? Z tego co czytam to specjaliści zalecają koronę, gdyż chroni ona korzeń przed mikro nieszczelnościami plomb oraz przed pęknięciem - dotyczy to w szczególności zębów trzonowych i przedtrzonowych. Czytałaś o rzekomym wpływie posiadania tak przeleczonych zębów ? Niektórzy lekarze zalecają wyrwanie takich zębów gdyż są źrodłem bakterii, które mogą się przyczynić do chorób całego organizmu. z kolei amerykańskie towarzystwo endodoncji zaprzecza temu. Jakie jest Twoje zdanie ?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 lis 2014, 19:06

Przegrane życie przez... zęby

przez onet700 15 lis 2014, 21:14
Szukaj dobrego dentysty bo tylko tam znajdziesz pomoc. Czasu już nie cofniesz wiec nie ma się co załamywać. Ja sam mam podobny problem tyle ze z kręgosłupem. Gdybym w wieku 14-15 lat się za to wziął dziś nie miał bym kompleksów na punkcie okrągłych pleców, a to już z daleka ktoś zobacz jeśli się przyjrzy. Teraz żałuję że nie wziąłem się za to wcześniej. W wieku 21 lat już tych błędów nie naprawie. A ty jeszcze mozesz dużo zrobić. A w najgorszym wypadku jeśli będzie cię stać to założysz sobie implanty zębów i po sprawie. Ja kręgosłupa juz nie wymienię :/ także rób co możesz i nie przejmuj się tym tak.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
10 kwi 2014, 14:28

Przegrane życie przez... zęby

Avatar użytkownika
przez agusiaww 16 lis 2014, 12:59
U tzw lepszych dentystow mozesz wybrac z jakiego materialu tlumacza itd, sa swiatloutwardzalne ale z roznych materialow itd.
Teraz musisz poszukac dobrego dentysty, tak jak pisalam pogrzeb w necie, idz do specjalistow od danej kategorii.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Przegrane życie przez... zęby

przez zalamany76 23 lis 2014, 12:50
Będę musiał wybrać się to psychiatry, może przepisze mi jakieś psychotropy dzięki którym będę w stanie w miarę funkcjonować. Dzisiaj jestem wrakiem. Myślicie, że będą jakieś problemy z otrzymaniem recepty na leki tzn. że psychiatra będzie stosował jedynie terapię bez leków ?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 lis 2014, 19:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do