powrót..mam dosc

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

powrót..mam dosc

przez bladaja6 13 paź 2014, 01:52
Witam nie wiem jaki ma sens moje pisanie,moze chociaz tyle ze mi ulzy bo nikomu o tym nie mowie..albo by sie smiali albo udawali ze nie slysza.męczyłam się długo z depresja, miałam swoje dobre lata bez niej, ale ona znów powróciła a być może była wtedy po prostu stłumiona bo pracowalam, ze nie miałam czasu dla siebie a smutek rekompensowalam sobie obzarstwem, a ona jest dalej, depresja. Teraz nic nie robię jestem zdolowana, na nic nie mam ochoty to co kiedyś dawało mi radość jest teraz kompletnie bez znaczenia. Nie bawią mnie wypady ze znajomymi, imprezy przestalam i unikam ich bo wiem ze to nic nie daje, niedawno nawet wybieglam z baru rzuciła m piwem i plakalam w krzakach jakiś policjant mnie zauwazyl zaczal sprawdzać i przegonił,porażka Haha. Dzisiaj cały dzień lezalam, nic nie robilam kompletnie myslalam ze się przekrece, co chwilę czytalam jakieś brednie na internecie patrzę tylko która godzina żeby kolejny dzień zlecial, bo nie chce żyć, a czas na szczęście leci mi bardzo szybko i mam nadzieje ze umrę kiedyś wreszcie a samobójcze myśli a raczej powiedziała bym fantazje nie dają mi spokoju, np potrafię wyobrażać sobie pol dnia ja bym to zrobiła albo co bym wzięła , ale raczej nic z tego nie będzie bo gdybym byla pewna ze po śmierci nie poniose za to konsekwencji dawno juz bym się zabiła, w dupie bym miała cala rodzinę i znajomych przyjaciół a tak to mi zostało egzystować w tym syfie[co[/color] do końca i chyba juz się z tym poogodzilam każdy dzień to męka nieznosny bol sama nie wiem co z sobą robić nie widzę w niczym sensu kiedyś malowalam spiewalam teraz to nawet mnie nie bawi bo po co? Nic mi z tego nie wyszło, do tego miałam przez cały rok ciągle napady obzarstwa, udało mi się wagę mimo wszystko szczupła utrzymać ale albo się glodzilam potem obzeralam i pełno wyrzutów sumienia. Nie chce juz mieć przyjaciół, tym bardziej facetów każdy chciał tylko jednego, wszystko kończy się źle, tylko co mi zostało przemeczyc to życie może umrę w końcu. Dzięki za czytanie tych bredni
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 paź 2014, 01:22

powrót..mam dosc

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 13 paź 2014, 15:59
Witaj bladaja6!

Napisałaś, że wcześniej chorowałaś na depresję. Czy leczyłaś się wówczas, czy raczej miałaś nadzieję, że samo przejdzie? Niewykluczone, że depresja powróciła, bo masz wiele objawów o tym świadczących - smutek, przygnębienie, utrata zainteresowań, brak zadowolenia, unikanie towarzystwa, fantazje samobójcze, pesymizm, zaburzenia apetytu itp. Powinnaś skonsultować się z lekarzem psychiatrą i rozpocząć leczenie. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Psycholog
Posty
7571
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

powrót..mam dosc

przez bladaja6 13 paź 2014, 18:17
Witaj
Nie,nigdy nie leczylam bo to ustepilo. A jak mialam miec wizyte o napady obzarstwa to odwolalam, bo udało mi się z tego częściowo wyjsc- to znaczy ze juz nie wywołuje wymiotów a kiedyś tak właśnie robilam
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 paź 2014, 01:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

powrót..mam dosc

przez Pawel166 14 paź 2014, 21:18
bladaja no obajwy podobne do moich. jeszcze straciłem prace. jeszcze tylko brakuje zeby dziewcyzna mnie rzucila...

Czas chyba na to zeby pouprawiac troche sportu. Pobiegać albo coś
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
25 paź 2009, 20:01

powrót..mam dosc

przez bladaja6 15 paź 2014, 03:42
Tez to samo z praca mam :\
Akurat sport to jedyne co mi zostalo a choral bylam 2tyg to sie dobilam bo nic nie moglam robic.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 paź 2014, 01:22

powrót..mam dosc

przez Reiben 15 paź 2014, 04:27
Nie brałaś nawet leków to o czym tu gadać, tak przyjść popierdolić smuty na oczyszczenie czy ot tak skoro i tak siedzie w necie... może za 2 tyg w ogóle zapomnisz, że tu pisałaś, idź do lekarz po ssri albo snri skoro brak napędu odczuwasz jako dość istotny czynnik, może pomogą czy tam połączysz je z jakąś sensowną psychoterapią i zaczniesz coś zmieniać na lepsze w swoim życiu
Reiben
Offline

powrót..mam dosc

przez bladaja6 15 paź 2014, 15:38
W tym wlasnie problem ze boje sie lekow znajomy bral I widze co sie z nim stalo...wgl wszystko mu jedno, a mam znajomego psychiatre I powiedzialam ze mam ten sam przypadek kiedys
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 paź 2014, 01:22

powrót..mam dosc

Avatar użytkownika
przez agusiaww 17 paź 2014, 14:01
bladaja6, ja tez miałam depresje (i mam) leczyłam sie ustabilizowało sie. Jak odstawiłam leki było ok, w sumie wtedy nie mialam tez wiekszysch stresow, jakos szło do przodu. Pozniej niestety włączyli mi leczenie, gdzie depresja wrocila, od paru dni lecze sie znowu, zwiekszam dawke i chociaz jest ciezko to sie troszke ciesze. Bo wole zyc z lekami ale mniej wiecej normalnie niz bez lekow i cierpiec dla samej idei cierpienia. Mysle, ze ogolnie ludzie ktorzy choruja na depresje/nerwice maja problem z tym ze sa nadwrazliwi, bo sie zazwyczaj wszystkim przejmuja, przezywaja, mysla, gdzies to tam jest. A inni to oleja, pojda dalej sie nie obroca. Z dwojga zlego lepiej miec jakies uczucia, sympatie dla drugiego czlowieka niz byc calkiem z tego wyzutym, ale dobre tez jest wyposrodkowanie czyli np stresujesz sie ale do "Zdrowego" poziomu tyle ze to latwo powiedziec, trudniej zrobic. I taka rola lekow ze to wycisza, bo inaczej depresja rozwija sie i zzera czlowieka od srodka.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 23 gości

Przeskocz do