Czy prochy faktycznie pomagają?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy prochy faktycznie pomagają?

Avatar użytkownika
przez inspektor_erektor 01 paź 2014, 22:55
czy opłaca sie ryzykować wejście w antydepresanty czy to tylko placebo? jakie macie odczucia? warto było?

P.S. możliwe że był podobny wątek, ale Arhol zostaw ten, bo to moje zapytanie :mrgreen: :P
Posty
129
Dołączył(a)
19 lip 2014, 17:26

Czy prochy faktycznie pomagają?

Avatar użytkownika
przez Łapa 01 paź 2014, 22:56
Pewnie na każdego działają inaczej. Mnie krótkie ich branie wybiło z lekkiej depresji i bujnęło w małą hipo, więc działają w moim wypadku.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Czy prochy faktycznie pomagają?

Avatar użytkownika
przez Arhol 01 paź 2014, 22:58
Ok.

Co do tematu,tak,działają,jednak zależy które,na kogo i oczywiście reakcji organizmu i pierdyliarda innych czynników,ilu ludzi,tyle odpowiedzi.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy prochy faktycznie pomagają?

Avatar użytkownika
przez monk.2000 01 paź 2014, 23:00
Mnie leki przeniosły ze świata psychozy w rzeczywistość. Można powiedzieć, że zdarzył się medyczny cud.
Ale to przypadek schizofrenii, może w depresji nie ma tak spektakularnych efektów, ale na zasadzie porównania można stwierdzić, że jest jakaś szansa, żeby psychotrop zmienił czyjeś życie. Nie piorun z nieba, nie ukochana osoba, ani Michael Jackson, a głupia tabletka.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Czy prochy faktycznie pomagają?

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 01 paź 2014, 23:04
Fluo mi nie pomagała, może tylko chwilowo, zwiększenie dawki także nic nie pomogło. Miałem też przygodę z wenlafaksyną- również krótkotrwałą, ponieważ lekarz przepisał mi w szpitalu za dużą dawkę i podobnie tak jak Łapa, popadłem w hipo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

Czy prochy faktycznie pomagają?

Avatar użytkownika
przez inspektor_erektor 01 paź 2014, 23:05
Chodzi o to, czy te leki są w stanie postawić wewnętrznego trupa na nogi, tak zebym zaczął cokolwiek chcieć i nie widział wszystko tragicznych barwach. leki są w stanie to zrobić?

-- 01 paź 2014, 23:09 --

aha dodam że chodze na terapie od ponad pół roku, ale w tym momencie razem z terapeutką sie zastanawiamy czy ją kontynuować, ja nie mam siły na zebranie sie w garść ale zostawiałem temat leków na czarną godzine bo sie boje że zamiast pomóc jeszcze bardziej mi zryją beret...

zależy mi na tym, żebym wrócił do stanu w którym czegoś chciałem, na czymś mi zależało, miałem otwarty umysł i chęć życia...
Posty
129
Dołączył(a)
19 lip 2014, 17:26

Czy prochy faktycznie pomagają?

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 01 paź 2014, 23:12
Leki na każdego działają inaczej. Mogą pomóc, albo i nie, wszystko zależy od organizmu i od tego jak on będzie przyswajał proszki.
Ja w depresji i na wenli nie wychodziłem w ogóle na dwór, okna miałem cały czas zasłonięte, z nikim się prawie nie kontaktowałem, chodziłem po własnych kipach wysypujących się z popielniczek, więc to dowodzi że raczej za dobrze na mnie nie podziałały. Były krótkie zrywy dobrego humoru, ale i tak skończyło się na czarnej dupie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

Czy prochy faktycznie pomagają?

Avatar użytkownika
przez inspektor_erektor 01 paź 2014, 23:14
Depakiniarz, czyli doszedłeś do siebie bez prochów tak? no bo chyba w miare jakoś teraz ciągniesz?
Posty
129
Dołączył(a)
19 lip 2014, 17:26

Czy prochy faktycznie pomagają?

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 01 paź 2014, 23:19
Powiem tak, odstawiłem leki całkowicie, stabilizatory i antydepresanty, zaszyłem się w domu i przeczekałem to wszystko. Depresja sama minęła. Lekarzowi nic nie powiedziałem, on przepisywał mi masę tabletek, a je realizowałem jedynie te nasenne. Z reguły leki nasenne posiadają w małym stopniu właściwości antydepresyjne, ale nie brałem ich tyle i w takiej ilości aby te składniki na mnie jakoś podziałały, Jedynie wtedy, gdy nie mogłem zasnąć. Jak leki się skończyły, to paliłem trawę, po niej zasypiałem jak niemowlę.
Teraz depresja się skończyła i zaczęła hipomania, także od kilku dni jestem w dobrym humorze i nie myślę nawet o tym że za jakiś czas będzie gorzej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

Czy prochy faktycznie pomagają?

Avatar użytkownika
przez inspektor_erektor 01 paź 2014, 23:24
Depakiniarz, no wlasnie tego sie boje, że te leki gówno na mnie podziałają, ba... że zmieni mi sie biochemia mózgu i bede potrzebował tego typu gówien już zawsze żeby normalnie funkcjonować... jakoś często ludzie pisza na forum tutaj, że te leki są /cenzura/ warte. no ale więcej ludzi niech sie wypowie... a depakiniarz? masz stwierdzoną samą depreche? czy coś do tego?
Posty
129
Dołączył(a)
19 lip 2014, 17:26

Czy prochy faktycznie pomagają?

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 01 paź 2014, 23:29
Wiesz, ponoć biochemia się nie zmienia, ale te wszystkie koncerny farmaceutyczne praktycznie trzymają władzę na świecie, także nic nie wiadomo o tych skutkach ubocznych o których nie piszą w ulotkach. Był taki program na kablówce mówiący o tych wszystkich nastolatkach mordercach co im odpierdoliło i wystrzelali swoich nauczycieli i kolegów w szkole. Każdy z nich brał antydepresanty oparte właśnie na wenlafaksynie.
Choruję na CHAD oraz mam borderline
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

Czy prochy faktycznie pomagają?

Avatar użytkownika
przez inspektor_erektor 01 paź 2014, 23:37
Depakiniarz, hmmm... skoro to jest zakmniete lobby to niebezpiecznie jest... zastanawiam sie czy komuś pomogły anty na samą depreche, bez zaburzeń większych. po prostu wyjście z długotrwałego (rocznego) doła i czarnowidztwa z myślami o samobóju.

WYPOWIADAĆ SIE, A NIE SIEDZIEĆ NA CZACIE!!!! :mrgreen: :P
Posty
129
Dołączył(a)
19 lip 2014, 17:26

Czy prochy faktycznie pomagają?

Avatar użytkownika
przez stracony 02 paź 2014, 15:50
ja jestem inny, mnie antydepresanty pomagały jak je przestawałem brać i organizm sie odtruwał od nich.Najdłużej brałem chyba 3 miesiące. Czasami po miesiącu była lekka poprawa a potem juz gorzej. Zmiany dawek niewiele dawały, do tego dochodziły skutki uboczne, tycie, problemy seksualne no i brak tego co normalnie tak bardzo nie jest potrzebne czyli napicia się alkoholu. Nigdy nie wiadomo, jak sie zareaguje na dany lek, czy nie będzie skutków ubocznych a te skutki mogą być bardziej upierdliwe niż sama choroba. Więc jak nie jest krytycznie to ja bym nie polecał.
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

Czy prochy faktycznie pomagają?

przez Nicholas1981 02 paź 2014, 21:36
Moja opinia względem wszelkiej chemii znaczy leków jest już pewnie wielu znana – jestem ich przeciwnikiem. Najgorsze, że nikt mi nie wierzy jak mówię, że źle się po nich czuję fizycznie albo mnie przekonują, że w końcu się przyzwyczaję. Teraz niestety muszę się dostosować i biorę co mi dają, bo uznałem, że to mniejsze zło niż znowu trafić na zamknięty. No ok jestem tchórzem i panicznie się boję ponownego pobytu w szpitalu. Ale fakt –mówię teraz bardziej o neuroleptykach (biorę aktualnie rispolept) niż antydepresantach. Byłoby idealnie, gdyby organizm sam sobie poradził ze swoją psychiką, niestety czasem taka chujnia, że tylko się rozpierdolić. Ale po lekach to też nie życie. Ciężko myśleć… nie mówiąc o innych sprawach.
Nicholas1981
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do