Ja chyba wariuję...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Ja chyba wariuję...

przez zyxxyz 11 wrz 2014, 17:37
Pomóżcie, bo nie wiem co robić, mam ochotę się zabić. Otóż naczytałem się różnych stron o prawdach, jakie to niby są ukrywane, że ktoś nas kontroluje, że leki są po to, żeby uzależniać od nich i zarabiać na chorych do końca ich życia, że szczepionki to trucizna, że fluor w paście do zębów jest trujący, że z samolotów wyrzucają substancje chemiczne, żeby to co rośnie na polach zostało skażone chemią, etc. Poza tym jacyś iluminaci, żydzi, którzy kontrolują świat, z innej strony kościół, który ukrywa swoje zbrodnie. No ja zaczynam wariować, bo co nie widzę, to wszystko wokół jest złe. Do tej pory uznawałem się za agnostyka, czasami czytałem artykuły na pewnym portalu, który skupia agnostyków, ateistów, sceptyków, itd. Tam przynajmniej podchodzili do tych wszystkich spraw sceptycznie i jakoś mi to trochę pomagało, ale jak na jednym blogu przeczytałem, że ta strona ma swoje korzenie z wolnomularstwem to nagle jakby wszystko upadło (sprawdzili to na stronach, na których można sprawdzać dane odnośnie domeny, serwera). No niby nic, bo można sobie tak pisać, niekoniecznie prawdę, ale chcąc się przekonać, założyłem tam konto i wprost zapytałem jak się do tego mogą odnieść. Mój wątek został jednak dość szybko skasowany, a konto zablokowane. Zrobiłem to drugi raz z innego konta i to samo. Nie dostałem żadnego uzasadnienia, dlaczego moje konta zostały zablokowane. I wtedy przekonałem się, że to jednak nie taka bzdura z tym powiązaniem tej strony z masonami. Poza tym te teksty ludzi, że niby większość jest nieoświecona, że ludzie są naiwni, że nie mają pojęcia co się dzieje - mnie takie coś przeraża. Ja już nie wiem co robić. We mnie jest pełno komplikacji, których nie potrafię zwalczyć. Naczytałem się tego i teraz wszystkie religie i ateizm dla mnie są złe (więc co jest dobre?), po prostu wszystko mi się wali. Poszedłbym do psychiatry, ale po tekstach, że psychiatrzy mają układy z rządami państw i dostają kasę za to, że wmawiają ludziom choroby i to, że leki są celowo tworzone dla uzależniania i niszczenia, to ja nie wiem czy dla mnie jest jakiś ratunek. Najchętniej zabiłbym się i byłby spokój. Ja już mam tego wszystkiego dość... Najgorsze jest to, że mam poczucie, że jestem tchórzem jeśli nie uwierzę w to co piszą, bo po prostu się boję tego. No i to jest prawda, mnie to przeraża i dlatego myślę, że samobójstwo jest jedynym wyjściem. Leki nie pomogą, tylko zaszkodzą, psychoterapia... to raczej jest rozmowa, a ja już mam za sobą psychoterapię i wiem, że rozmowa o tym raczej nic nie da, bo w świadomości mam to i raczej nie umiem zmienić myślenia o tym, nie potrafię się nie przejmować. I ta świadomość, że ludzie chorzy np. na raka dostają leki, które ich tylko bardziej dobijają... Moja mama jest pielęgniarką i nie wiem już... Nie chce mi się żyć, bo co to za świat jest? Prawie (albo nie prawie) wszystko jest złe, naprawdę ja zaczynam wariować, czuć się jak w jakimś matriksie, do tego czuję się oszukany. Jestem studentem i często mam też takie myśli, że oni tam na studiach nas okłamują, uczą tak, żebyśmy potem w przyszłości robili tak jak oni chcą, na szkodę innych i szkodę sobie. Poza tym ja jem mięso, bo lubię i nie uważam to za jakąś zbrodnię, a czytanie o tym, że to jest niemoralne, nieetyczne, że to się powinno tępić, to też mnie dobija. Albo fakt, że niby klimat i te sprawy są kontrolowane celowo, że pory roku to twór ludzi tam "na górze"... że telewizja ogłupia ludzkość, że gry są złe, bo demoralizują (ja lubię gry i jakoś nie czuję, żebym miał kogoś np. nożem zabić) albo samochody są złe, bo przez nie dużo osób ginie w wypadkach... Problem w tym, że ja jak czytam takie rzeczy, to ja to biorę do siebie i nie umiem mieć swojego zdania, uważam, że ten ktoś jest bardziej oświecony i ma rację, nie boi się przyjmować prawdy tak jak ja... Ja już naprawdę mam dość!
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 wrz 2014, 17:21

Ja chyba wariuję...

Avatar użytkownika
przez Łapa 11 wrz 2014, 19:30
Nie czytaj tych głupot bo Ci się mózg zdegeneruje i nic w życiu nie osiągniesz.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Ja chyba wariuję...

przez zyxxyz 11 wrz 2014, 19:35
No w sumie masz rację, bo jak nie czytam, to wtedy jakoś lepiej jest. Ale wtedy mam takie poczucie, że jestem tchórzem i nie czytam tego, bo się boję prawdy i wolę żyć w swoim matriksie etc.

Łapa, a Ty miałeś styczność kiedyś z tym o czym piszę?
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 wrz 2014, 17:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ja chyba wariuję...

Avatar użytkownika
przez Łapa 11 wrz 2014, 19:46
zyxxyz każdy student historii miał styczność z teoriami spiskowymi, głównie dla tzw. "beki". A że byłem studentem historii to i styczność miałem.
Ja żyję w "matriksie" i dobrze mi z tym. Ci którzy są OŚWIECENI i żyją tymi bełkotliwymi teoriami mają wielokrotnie niższą szansę, że osiągną coś w życiu, a i zapewne summa summarum przez tą paranoję będą gorszymi ludźmi, ergo "przegrają" życie. (w porównaniu do osób żyjących w "matriksie"). :D
Więc nie przejmuj się, nie czytaj, to oni są chorzy, nie Ty.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Ja chyba wariuję...

przez zyxxyz 11 wrz 2014, 19:54
Wiesz, zazdroszczę Ci takiego poglądu, takiej pewności... Sam chciałbym tak myśleć. Bo teraz mi się w głowie tworzy, że ci profesorzy tam na studiach Wam celowo nie mówili o tych tajnych organizacjach jako prawdzie, żeby właśnie to było dalej ukryte i żeby te tajne stowarzyszenia, zakony, etc. mogły nadal w ukryciu działać na szkodę ludzi. Ale to chyba zakrawa o paranoję już...

A pytanie - brałeś kiedykolwiek leki na psychikę? Pomagały? Uważasz, że bez nich nie byłbyś zdrowy tak jak dzisiaj? Przepraszam, że tak wypytuję, ale tak jak pisałem, ostatnio spotykam różne rewelacje o tych lekach, z resztą napisałem też o tym.

PS. czasami to mam nawet jakieś obawy przed logiem tego forum, bo wiadomo jak fani teorii spiskowych widzą takie jedno oko... Ale nie doszukuję się tutaj żadnych ukrytych zamiarów administracji...
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 wrz 2014, 17:21

Ja chyba wariuję...

Avatar użytkownika
przez monapayne 11 wrz 2014, 19:59
zyxxyz, nie ma 'prawdy'... Nie brnij w to, nie ma sensu wg mnie, bo i tak się nie dowiesz jak jest na prawdę. W sumie dzisiaj ciężko jest zrównoważyć to wszystko skoro co raz to w internecie możemy dowiedzieć się o jakiś spiskach, potem sami to podkręcić i schiza gotowa... Ale nie za dobrze mieć taki zbyt płynny mózg, bo potem to się przerodzić może w jakieś paranoje...

Powiem Ci, że gdy brałam leki przeciwpsychotyczne to i tak trudno było mi mieć dystans do tych chorych myśli. Ale ostatecznie chyba zadziałały. Często się motam w takich myślach jak Ty tutaj opisujesz. Tylko, że mi ciężko jest wyznaczyć granice między tym. Weź pod uwagę, że leczyłam się/leczę psychiatrycznie. To nie jest zdrowe wg mnie, ... ostatecznie to do niczego nie prowadzi tylko żyjesz w przeświadczeniu, że wszyscy cię oszukują.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Ja chyba wariuję...

przez zyxxyz 11 wrz 2014, 20:08
No właśnie jak się naczytam takich bzdur, to potem się nakręcam i czasami doszukuję się spisku tam, gdzie nawet spiskowcy go nie widzą albo przynajmniej ja nie widziałem, że oni tam go widzą... Moim problemem jest też chyba za duża ufność w to co ktoś pisze w internecie - niektórzy pewnie trollują, ale jeśli to brzmi poważnie, to ja mogę przez to mieć gorszy dzień. No i samo to, że czasem czytam sprzeczne informacje spiskowców i innych ludzi, którzy znają inną prawdę - i wychodzą potem takie kwiatki, że np. jedni piszą, że światem rządzą iluminaci, inni, że to nie iluminaci, ale ufo, jeszcze inni, że Kościół itd. A ja potem nie dość, że po trochu wierzę każdej z tych osób, to jeszcze potem jestem w potrzasku, bo kto w końcu rządzi?
Ja po prostu nie mam chyba swojego zdania...
Tak chciałbym jakiś środek, dzięki któremu miałbym wszystko gdzieś, niczym bym się nie przejmował, nie stresował... Ja za mocno wszystko przeżywam.
Ostatnio edytowano 11 wrz 2014, 20:11 przez zyxxyz, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 wrz 2014, 17:21

Ja chyba wariuję...

Avatar użytkownika
przez monapayne 11 wrz 2014, 20:11
zyxxyz, a zawsze tak miałeś?
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Ja chyba wariuję...

Avatar użytkownika
przez Łapa 11 wrz 2014, 20:13
A pytanie - brałeś kiedykolwiek leki na psychikę? Pomagały? Uważasz, że bez nich nie byłbyś zdrowy tak jak dzisiaj?


Cały czas się leczę psychicznie, bo z moim afektem coś jest nie halo; jestem chory na chorobę afektywną dwubiegunową. Pomagają mi leki. Ale, uprzedzam pytanie, pozostała część mojej rodziny i bliżsi, dalsi znajomi nie wierzą w teorie spiskowe, więc ja nie wierzę nie dlatego, że jestem wariatem. ;)
I czy bez nich byłbym bardziej/mniej zdrowy? Bez nich byłbym już dawno martwy.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Ja chyba wariuję...

przez zyxxyz 11 wrz 2014, 20:19
Tzn. o tych wszystkich iluminatach, o tej reszcie to się dowiedziałem od osoby, którą poznałem w jakiejś grze online. No niby tam były jakieś "fakty", że Michael Jackson się z nimi zadawał, że większość popularnych gwiazd muzycznych jak np. Beyonce, Rihanna, Lady Gaga są marionetkami iluminatów. Potem jakieś rewelacje, że zamach na WTC to ich sprawa i w związku z tym szereg dowodów, że przed tymi zamachami już były przesłanki, np. w filmie gdzieś tam było "9/11" czyli tak samo jak się zapisuje 11 września, etc. No ale po tym jakoś tak na początku byłem zafascynowany, że kurde takie to tajemnicze, ale potem jakoś minęło i życie wyglądało w miarę normalnie. A potem nagle powrót, chociaż niczego na ten temat nie szukałęm. Tak nagle sobie mózg przypomniał o tym i zaczęło się. Chociaż nie mogę powiedzieć, że od tamtej pory jest tak źle, to jednak gdzieś tam w podświadomości to siedzi i w zasadzie pomimo lepszych dni, które jednak wystepują, to praktycznie codziennie jest co najmniej chwila, w której o tym myślę. Poza tym jakoś dziwnie często na facebooku mi się reklamują po prawej stronie jakieś grupy, w których ludzie piszą o jakimś sterowaniu ludźmi, masonach. To mnie samo zaczyna prześladować. A sam fakt, że ludzie w to wierzą i poświęcają temu swój czas, są wręcz pewni, że to racja, to jakoś mnie przeraża to i ogólnie mam poczucie, że jestem tchórzem, zaślepionym w dodatku, który boi się prawdy. Niby oglądałem jakiś filmik, w którym wyjaśnione jest jak powstają teorie spiskowe, ale taka moja natura, że jak jest coś co mnie cieszy i przeraża, to pomimo tego, że chciałbym wybrać to pierwsze, to moja psychika wybiera to drugie.


Łapa, no czyli jesteś człowiekiem, który może udowodnić, że jednak leki nie sa takie złe, jak się je opisuje. Oczywiście pewnie ci od prawdy napisaliby, że jakbyś brał jakieś zioła, to też byś z tego wyszedł, ale mój rozsądek (o dziwo mam go) podpowiada mi, że to raczej niemożliwe. Dziękuję za Twoje zainteresowanie.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 wrz 2014, 17:21

Ja chyba wariuję...

przez Dziwak1987 11 wrz 2014, 22:35
Teorie spiskowe oczywiście istnieją,od początku losów człowieka każdy knuje i chce zrealizować najstarsze ludzkie pragnienie "Rządzić światem".Nie trzeba zagłębiać się w historię iluminatów czy jakichś zakonów satanistycznych itp.Bardzo łatwo się takim czymś przerazić jak się obejrzy odpowiednio zmontowany filmik,z jakimiś diabłami i demoniczną muzyką.Tak naprawdę wiele organizacji ze sobą rywalizuje w walce o władzę nad światem.A na lokalnym podwórku to poszczególne rządy zniewalają ludzi.Oczywiście nie w sposób chamski,istota niewolnictwa nie polega na tym że się niewolnika bije czy przezywa tylko że niewolnik musi na swojego "Pana"pracować.W takiej Polsce dochody z naszych podatków już są chyba na 100 lat zastawione,a państwo zabiera ludziom średnio 60-70% dochodów miesięcznie.
Kiedyś też się jarałem tymi spiskami tajnych bractw starożytnych,ale to bajki wg mnie.Kto wie czy sama władza nie stara się jakoś odwrócić uwagi od siebie montując te filmiki :D Nie ma nic złego w dociekaniu prawdy,skoro cię to interesuje to czytaj o tym.Tylko trzeba jeszcze poradzić sobie z wydestylowaniem prawdziwych i wiarygodnych informacji.
Dziwak1987
Offline

Ja chyba wariuję...

Avatar użytkownika
przez monapayne 12 wrz 2014, 01:24
Zależy też czego dotyczą te dociekania. Bo jeśli dotyczą leków, ufo i iluminatów to już jest trochę trudniej.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Ja chyba wariuję...

przez Minesweeper94 12 wrz 2014, 12:57
Albo jeszcze mam tak, że czasami jak czegoś używam i nagle mi się pojawi myśl, że to jest zrobione przez firmę pod kontrolą iluminatów, to ja będę opętany albo coś. Gdzieś widziałem filmik, w którym rzekomo na koncercie Beyonce jej oczy robiły się całe czarne i niby w to nie wierzę, ale czasami mam tak, że się boję, że jak np. korzystam z komputera to mi też się tak robi. No to jest nienormalne, ale czasami tak miewam.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
16 gru 2013, 22:48

Ja chyba wariuję...

przez Dziwak1987 12 wrz 2014, 14:58
Wiesz Robotnica obiektywnie patrząc to ludzie wierzący w:Niepokalane poczęcie,gadającego węża z edenu,Mahometa który odleciał do nieba na białym koniu,jonasza żyjącego w wielkiej rybie czy Abrahama któremu objawił się Bóg też mogą być uznani za nienormalnych.I dla kogoś innego mogą to być bzdury.

Minesweeper94 Nie ma czegoś takiego jak opętanie,nigdy nie zostało coś takiego naukowo udowodnione.Skoro ja czy ty nie mamy zdolności wykraczających poza obszar naukowy to inni też nie mają.Może Beyonce użyła jakichś specjalnych soczewek czy cuś ;)A to że ludzie są sterowani przez media i inne środowiska opiniotwórcze jest normalne.Ale to się dzieje przy pomocy np.technik erystycznych a nie mocy paranormalnych.
Dziwak1987
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do