Bezsenność -> nerwica depresyjna.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Bezsenność -> nerwica depresyjna.

przez szanka 24 sie 2014, 13:03
Hej wszystkim.
Pomyślałam, że tutaj napiszę, bo chciałabym powiedzieć o sobie komuś z podobnymi problemami.
Otóż przez cały poprzedni tydzień nie spałam. Pracuję, że tak powiem umysłowo i brak snu sprawiał, że cokolwiek zrobiłam musiałam po trzy razy poprawiać. W piątek poszłam w końcu do lekarza pierwszego kontaktu po środki nasenne i ten stwierdził, chociaż nie jest psychiatrą, że mam nerwice depresyjną i muszę jak najszybciej iść do psychiatry. Co więcej z bezsilności rozryczałam mu się w gabinecie, co też jest skutkiem kłótni z moimi rodzicami, bo stwierdzili, że nie śpię bo pewnie oglądam nocą Grę o tron czy coś i nie są mi potrzebne środki nasenne. Mam 24 lata, studiuję (znaczy teraz mam wakacje) a na wakacjach pracuję stale w jednej firmie w mieście gdzie mieszkają moi rodzice. Ogólnie źle śpię i ciągle towarzyszy mi stres ale teraz po prostu już każda komórka mojego ciała jest tak zestresowana, że nie potrafię normalnie żyć. W sumie nie przeżyłam jakiejś traumy (no przeżyłam rok temu ale wyszłam mniej więcej na prostą dzięki ciągłemu imprezowaniu a teraz kiedy pracuję nie mogę nawet poimprezować), po prostu stresuję się tym, że nie jestem za dobra by pracować, albo np. za dobra dla mojego chłopaka.
Lekarz powiedział, że może to być spowodowane, tym, że rodzice ode mnie za dużo wymagają. Może to być prawda gdyż przez całe, życie nie usłyszałam od nich dobrego słowa czy pochwały, tylko wyłącznie krytyka co nasiliło się gdy przeszłam na weganizm. Chciałabym się od nich uwolnić ale nie stać mnie jeszcze, żeby całkiem się od nich odciąć.
Dostałam od lekarza nasen i z piątku na sobotę przespałam w końcu całą noc. Niestety wczoraj mój ojciec opierniczył mnie już sama nie wiem o co i się załamałam. Płakałam cały wieczór i stwierdziłam, że może w końcu pójdę spać więc wzięłam nasen. Zasnęłam i obudziłam się po 4 godzinach. Wzięłam znowu i dospałam do rana. A teraz tak strasznie się boję, że nawet nasen nie pomoże mi zasnąć i znowu będę nieprzytomna w pracy. Boże, ten stres aż boli.
Przepraszam za chaotyczność mojego postu.
Jest tutaj ktoś, kto również ma taki problem? Czy powinnam iść do psychiatry? Strasznie boje się brać leków, mam dużo obowiązków, boję się, że przez leki nie będę mogła normalnie uczyć się czy pracować.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 sie 2014, 12:33

Bezsenność -> nerwica depresyjna.

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 24 sie 2014, 14:32
Witaj szanka!
Ogólnie źle śpię i ciągle towarzyszy mi stres ale teraz po prostu już każda komórka mojego ciała jest tak zestresowana, że nie potrafię normalnie żyć. W sumie nie przeżyłam jakiejś traumy (no przeżyłam rok temu ale wyszłam mniej więcej na prostą dzięki ciągłemu imprezowaniu a teraz kiedy pracuję nie mogę nawet poimprezować), po prostu stresuję się tym, że nie jestem za dobra by pracować, albo np. za dobra dla mojego chłopaka.

Wątpię, by imprezowanie miało jakąś moc terapeutyczną. Nie sądzę, żeby przez imprezy dało się przepracować traumy. Nie wiem, czego doświadczyłaś, ale na pewno imprezy nie sprawiły, że "ozdrowiałaś", co najwyżej imprezowanie pomogło wyprzeć Ci problemy, zapomnieć o nich. Podejrzewam, że kłopoty ze snem są wtórne do Twoich problemów emocjonalnych. Napisałaś, że ciągle się stresujesz, nie możesz spać, masz problemy z koncentrowaniem się na pracy, przeżywasz mocno krytykę (szczególnie ze strony rodziców) - to rzeczywiście mogą być objawy rozwijającej się nerwicy albo depresji, jak sugerował lekarz rodzinny. Leki na sen mogą złagodzić przykre objawy, ale nie zlikwidują przyczyn Twojego pogarszającego się samopoczucia. Radziłabym skorzystać z pomocy lekarza psychiatry (nie trzeba skierowania). Niekoniecznie musisz brać leki, skoro się obawiasz skutków ubocznych. Może bardziej zasadnym rozwiązaniem byłaby psychoterapia, ale o tym powinien zadecydować specjalista. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Psycholog
Posty
7571
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do