Mam już dosyć - ile to jeszcze będzie trwało?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Mam już dosyć - ile to jeszcze będzie trwało?

Avatar użytkownika
przez Follow_ 24 sie 2014, 00:59
Mam już dosyć tej choroby. Chciałabym by puściła, robię wszystko by w końcu mnie zostawiła w spokoju.
Ale wciąż jest. Nic nie pomaga, nic nie jest lepiej. To mniej lub bardziej zagłuszony ból psychiczny.
Od 6 lat, przez cały czas rozbija mnie od środka.

Od samego początku biorę leki, chodzę regularnie do lekarza, miałam indywidualną terapię a teraz grupową.
Odeszłam z pogrążającego mnie domu, mam swoje miejsce. Nikt mnie nie gnoi, nie niszczy.
Odeszłam od autodestrukcyjnych zachowań.
Mam świetną pracę w której mnie doceniają, wychodzę powoli z długów które zaciągnęłam w manii.

I nic, ale to nic nie jest lepiej.
Kiedyś na terapii z wizualizowałam z terapeutą pozycję na której jestem:
Czuję się jakbym pływała po środku morza pełnego gówna.
Zupełnie sama. Nie tonę, trzymam się na powierzchni o własnych siłach i od tego boli mnie całe moje ciało...ode mnie zależy to czy się poddam i utonę. Nie widać brzegu ani nikogo kto by mnie podtrzymał na powierzchni. Krzyczę o pomoc ale nikt nie słyszy.

Chciałabym by przestało boleć chociaż na chwilę.
Chcę utonąć i umrzeć.
Nie mogę przestać płakać
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Mam już dosyć - ile to jeszcze będzie trwało?

Avatar użytkownika
przez papierowykot 24 sie 2014, 01:16
follow_the_reaper napisał(a):Kiedyś na terapii z wizualizowałam z terapeutą pozycję na której jestem:
Czuję się jakbym pływała po środku morza pełnego gówna.
Zupełnie sama. Nie tonę, trzymam się na powierzchni o własnych siłach i od tego boli mnie całe moje ciało...ode mnie zależy to czy się poddam i utonę. Nie widać brzegu ani nikogo kto by mnie podtrzymał na powierzchni. Krzyczę o pomoc ale nikt nie słyszy.
Nie mogę przestać płakać


cudnie

follow_the_reaper napisał(a):Zupełnie sama.

chciałabyś towarzystwo ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
14 maja 2014, 20:28
Lokalizacja
Warszawa

Mam już dosyć - ile to jeszcze będzie trwało?

Avatar użytkownika
przez Follow_ 24 sie 2014, 01:43
Chciałabym :(
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mam już dosyć - ile to jeszcze będzie trwało?

Avatar użytkownika
przez Arasha 24 sie 2014, 01:49
follow_the_reaper napisał(a): Nie widać brzegu ani nikogo kto by mnie podtrzymał na powierzchni. Krzyczę o pomoc ale nikt nie słyszy

Mogę Cię trochę podtrzymac wirtualnie :roll: Chociaż sama od 10 lat praktycznie nie żyję normalnie ani żadnie :why:
A na pewno tulę do serca mego :D
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Mam już dosyć - ile to jeszcze będzie trwało?

Avatar użytkownika
przez papierowykot 24 sie 2014, 01:50
follow_the_reaper napisał(a):Chciałabym :(


Razem z tobą w gównie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
14 maja 2014, 20:28
Lokalizacja
Warszawa

Mam już dosyć - ile to jeszcze będzie trwało?

Avatar użytkownika
przez Follow_ 24 sie 2014, 01:51
można podpłynąć w łódce...
ale masz rację
nikt nie będzie chciał się nawet zbliżyć do gówna w którym tkwie
nie mam już na to wszystko siły

i nie czuję żeby staranie się miało jeszcze sens
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Mam już dosyć - ile to jeszcze będzie trwało?

Avatar użytkownika
przez papierowykot 24 sie 2014, 01:57
follow_the_reaper napisał(a):można podpłynąć w łódce...
ale masz rację
nikt nie będzie chciał się nawet zbliżyć do gówna w którym tkwie
nie mam już na to wszystko siły


Nie napisałem, że nikt. Skąd ta projekcja?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
14 maja 2014, 20:28
Lokalizacja
Warszawa

Mam już dosyć - ile to jeszcze będzie trwało?

Avatar użytkownika
przez Follow_ 24 sie 2014, 02:02
papierowykot napisał(a):
follow_the_reaper napisał(a):można podpłynąć w łódce...
ale masz rację
nikt nie będzie chciał się nawet zbliżyć do gówna w którym tkwie
nie mam już na to wszystko siły


Nie napisałem, że nikt. Skąd ta projekcja?


z doświadczenia
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Mam już dosyć - ile to jeszcze będzie trwało?

Avatar użytkownika
przez papierowykot 24 sie 2014, 02:07
follow_the_reaper napisał(a):
papierowykot napisał(a):
follow_the_reaper napisał(a):można podpłynąć w łódce...
ale masz rację
nikt nie będzie chciał się nawet zbliżyć do gówna w którym tkwie
nie mam już na to wszystko siły


Nie napisałem, że nikt. Skąd ta projekcja?


z doświadczenia


rozwiniesz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
14 maja 2014, 20:28
Lokalizacja
Warszawa

Mam już dosyć - ile to jeszcze będzie trwało?

Avatar użytkownika
przez Follow_ 24 sie 2014, 02:17
Nie mam nikogo kto mógłby mi pomóc lub być ze mną
bo to wszystko jest bardzo męczące...
Rodzina nie chce lub nie może (nie żyją)
Przyjaciele są już mną zmęczeni i mówią mi o tym
obcy są na chwilę i nie stają się blizsi na tyle by to coś dało
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Mam już dosyć - ile to jeszcze będzie trwało?

Avatar użytkownika
przez papierowykot 24 sie 2014, 02:23
follow_the_reaper napisał(a):Nie mam nikogo kto mógłby mi pomóc lub być ze mną
bo to wszystko jest bardzo męczące...
Rodzina nie chce lub nie może (nie żyją)
Przyjaciele są już mną zmęczeni i mówią mi o tym
obcy są na chwilę i nie stają się blizsi na tyle by to coś dało


I dlatego chcesz kogoś w twojej sytuacji aby babrać się wspólnie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
14 maja 2014, 20:28
Lokalizacja
Warszawa

Mam już dosyć - ile to jeszcze będzie trwało?

Avatar użytkownika
przez barsinister 24 sie 2014, 02:27
dlaczego chce kogoś "w swojej sytuacji"? to nie wynika z tego, co napisała
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

Mam już dosyć - ile to jeszcze będzie trwało?

Avatar użytkownika
przez papierowykot 24 sie 2014, 02:31
barsinister napisał(a):dlaczego chce kogoś "w swojej sytuacji"? to nie wynika z tego, co napisała


Niech się wypowie. Zobaczymy czy moja nadinterpretacja się sprawdzi, chociaż ten typ tak ma często.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
14 maja 2014, 20:28
Lokalizacja
Warszawa

Mam już dosyć - ile to jeszcze będzie trwało?

Avatar użytkownika
przez Follow_ 24 sie 2014, 02:37
jaki typ?
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do