No i mnie dopadła

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

No i mnie dopadła

Avatar użytkownika
przez Dreams 13 sie 2014, 18:20
Witam wszystkich chciałbym podzielić się moją historią może ktoś mi jest w stanie trochę pomóc. Otóż zawsze byłem pewnym siebie facetem. Chodziłem na siłownię, spotykałem się ze znajomymi, imprezowałem aż gdy miesiąc temu zerwała ze mną dziewczyna. Byliśmy ze sobą 5 miesięcy jest to krótki okres, ale zdążyłem coś do niej poczuć jak do żadnej innej. Pierwsze 2 tyg były w miarę. Trochę myślałem, ale jeszcze nie było tak źle, normalnie funkcjonowałem. Od tygodnia nie mogę sobie poradzić. Przestałem chodzić na siłownię straciłem rok ćwiczeń, schudłem 5 kg nie mogłem jeść. Nie mam motywacji, którą zawsze miałem. Momentalnie straciłem pewność siebie, którą także zawsze miałem. Czuję się fatalnie. Wciąż rozmyślam co zrobiłem źle i nie mogę odpędzić się od myśli wpadłem w depresję. Sam z siebie się śmieję co się ze mną porobiło. Dawniej nie pomyślałbym że kiedykolwiek będę w takiej sytuacji, że będę potrzebował pomocy. Parę dni temu byłem u psychologa zapisała mi parogen jestem w 5 dniu brania mam nadzieję, że choć trochę mi pomoże. Aktualnie jestem na L4 ale gdy się skończy to zacznę szukać innej pracy bo jestem na tej samej zmianie co moja była, a chcę się od niej uwolnić.. Chciałbym mieć znów taką motywację i cele w życiu jak dawniej ale na dzień dzisiejszy jest to niewykonalne. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
13 sie 2014, 17:55
Lokalizacja
Bydgoszcz

No i mnie dopadła

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 sie 2014, 19:21
Parę dni temu byłem u psychologa zapisała mi parogen

eee od kiedy psycholog cokolwiek wypisuje? I po co brac prochy ? To raczej normalne ze po rozstaniu z kims waznym zle sie z tym czujesz i jest to dla Ciebie dyskomfortem. To raptem miesiac ..daj sobie czas na oswojenie z sytuacja . Napisalabym "wez na klate jak mezczyzna zamiast brac prochy" ale pewnie bys sie obrazil
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

No i mnie dopadła

Avatar użytkownika
przez Dreams 13 sie 2014, 19:34
Od psychiatry mój błąd. Wiesz starałem się ten miesiąc jak mogłem. Byłem pewny, że im dalej tym bardziej mi się poprawi i zapomnę, ale to szło w drugą stronę. Nie samo zerwanie mnie tak dobiło, ale straciłem dużo pieniędzy, które odkładałem tyle czasu, zawaliłem siłownię na której też spędziłem godziny. Straciłem wszystkie cele na które tyle pracowałem, dlatego tak ciężko mi się ogarnać. Wszystko momentalnie wyleciało mi spod kontroli, nigdy nie byłem w takiej sytuacji zawsze miałem wszystko pod kontrolą. Wiem, że to w końcu samo przejdzie, ale sam zauważyłem, że potrzebuje jednak pomocy. Nie urazi mnie ten tekst. Dużo sytuacji brałem na klatę jak facet, ale nagły zbieg tych wszystkich zdarzeń dobiła mnie. Jak moja sytuacja się poprawi pewnie jeszcze się z tego będę śmiał.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
13 sie 2014, 17:55
Lokalizacja
Bydgoszcz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

No i mnie dopadła

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 sie 2014, 19:39
. Jak moja sytuacja się poprawi pewnie jeszcze się z tego będę śmiał.


Dreams, tego Ci zycze :) Przezyj sobie spokojnie zalobe po zwiazku. To jest Ci potrzebne. Nie zamulaj sie lekami... to dopiero miesiac...ma prawo bolec. Wciaz zadziwia mnie z jaka latwscia psychiatrzy przepisuja prochy
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

No i mnie dopadła

Avatar użytkownika
przez Dreams 13 sie 2014, 19:43
Dzięki za zainteresowanie. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
13 sie 2014, 17:55
Lokalizacja
Bydgoszcz

No i mnie dopadła

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 sie 2014, 19:46
Trzymam kciuki :D Bedzie dobrze
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

No i mnie dopadła

przez aguskaguska 13 sie 2014, 21:58
Ja mam jeszcze jedną radę dla Ciebie na przyszłość. Nie uzależniaj całego swojego życia od jednej osoby, choćby nawet została Twoją żoną. Miej rzeczy tylko i wyłącznie swoje. Powodzenia:)
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 00:17

No i mnie dopadła

przez Piknik 14 sie 2014, 16:33
Przypomina mi się sytuacja sprzed kilku lat. Też bardzo przeżywałem rozstanie z dziewczyną (byliśmy ze sobą 3 lata), i nagle ona nic nie mówiąc, z dnia na dzień zostawiła mnie. Tak po prostu. Domyślałem się że chodzi o innego faceta, ale nie miałem ku temu żadnych dowodów, przesłanek itp. To było straszne bo każda próba rozmowy z mojej strony i chęć dowiedzenia sie 'dlaczego' spotykała się z murem - ona zwyczajnie przestała się do mnie odzywać, zerwała całkowicie kontakt. To był najgorszy moment w moim życiu, wszystko się wtedy zawaliło. I moja depresja od tamtej pory trwa do dzisiaj, ma może mniejsze natężenie, ale cały czas jestem przygnębiony. To rozstanie mnie zmieniło. Na początku się upijałem i leciałem w tango, chodziłem co weekend na imprezy i wyrywałem (albo próbowałem wyrywać) tam laski, tak to sobie odreagowywałem, ale to wcale mi nie pomagało, tylko po czasie jeszcze bardziej dołowało. Trwało to trochę i doszedłem do wniosku że nie warto iść tą drogą, przestałem chlać i to był mój punkt zwrotny. Generalnie przeżywałem to rozstanie pół roku a potem po prostu mi jako tako przeszło. W sumie to była niezła lekcja życia.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
12 cze 2014, 08:05

No i mnie dopadła

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 14 sie 2014, 16:36
Ja po kolejnym nieudanym związku (oczywiście jak zawsze ponoc z mojej winy) doszedłem do wniosku, że żadna kobieta nie jest warta tego by przez nią cierpiec w jakikolwiek sposób. Tobie radze to samo podejście. :twisted:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

No i mnie dopadła

przez aguskaguska 14 sie 2014, 18:02
Po prostu maciek napisał(a):Ja po kolejnym nieudanym związku (oczywiście jak zawsze ponoc z mojej winy) doszedłem do wniosku, że żadna kobieta nie jest warta tego by przez nią cierpiec w jakikolwiek sposób. Tobie radze to samo podejście. :twisted:


Brzmi jak rezygnacja, no cóż, miałam podobnie w stosunku do mężczyzn:P Nawet gdzieś jeszcze jest mój temat o tym
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 00:17

No i mnie dopadła

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 14 sie 2014, 18:09
aguskaguska, ja nie powiedziałem, że zrezygnuje z kobiet. Powiedziałem jedynie, że zrezygnowałem z cierpienia :D
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

No i mnie dopadła

Avatar użytkownika
przez Candy14 14 sie 2014, 18:33
Po prostu maciek, kolejna kobieta mowi Ci ze cos jej nie odpowiada a Ty podkuasz ogon i uciekasz zamiast wyciagnac wnioski, przemyslec co robisz nie tak i tego nie powtarzac w nastepnym zwiazku?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

No i mnie dopadła

Avatar użytkownika
przez Dreams 14 sie 2014, 18:46
U mnie też z mojej winy tak przynajmniej mi powiedziała. Ale nigdy nie rozumiałem tego, że w pracy udawała że mnie nie zna nawet nie pogadała nic jak z innymi. Na imprezie firmowej na mieście to samo. Siedziałem na krześle zamiast podbić do mnie to przywitała się ze wszystkimi i tyle. Po tej akcji sam chciałem zerwać, ale się wstrzymałem i przestałem się tak angażować. Nie mam pojęcia czy mnie się wstydziła czy po prostu byłem jej pocieszeniem po 3 letnim nieudanym związku. Wiem tylko, że 2 tyg przed zakończeniem związku jak jeszcze było w miarę ok to powiedziała mi, że w następnym roku wyjeżdża za granice do kumpla. Także ten tego chyba wiadomo o co chodzi.
Ostatnio edytowano 14 sie 2014, 18:48 przez Dreams, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
13 sie 2014, 17:55
Lokalizacja
Bydgoszcz

No i mnie dopadła

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 14 sie 2014, 18:47
Candy14, właśnie wiem co robie nie tak. Fakt faktem, że staram się ów dysfunkcję naprawiac, ale ze zrytą psychą nie jest to łatwe.
Zarzucają mi mianowicie (żeby mnie nie podejrzano o co innego więc pisze) o brak zaangażowania uczuciowego.
Ja nie podkulam ogonu. One same odchodzą :mrgreen:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do