Jest mi cholernie źle... :(

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jest mi cholernie źle... :(

przez jakostak 09 sie 2014, 02:18
Biorę od miesiąca Efectin. Pomógł mi trochę, ale jakby do wczoraj. Jest mi smutno, źle i płaczę... Piszę tu, bo nie mam się komu wyżalić...
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
09 sie 2014, 02:11

Jest mi cholernie źle... :(

Avatar użytkownika
przez GITS 09 sie 2014, 02:34
jakostak napisał(a):Biorę od miesiąca Efectin. Pomógł mi trochę, ale jakby do wczoraj. Jest mi smutno, źle i płaczę... Piszę tu, bo nie mam się komu wyżalić...

Jaka dawka? Chodzić na terapie czy tylko tabsy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
533
Dołączył(a)
02 sie 2014, 21:05
Lokalizacja
Morze

Jest mi cholernie źle... :(

przez jakostak 09 sie 2014, 02:37
Efectin e75 bodajże. Narazie biorę tabletki, nie chce chodzić na terapię...

Było tak dobrze... do wczoraj...
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
09 sie 2014, 02:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jest mi cholernie źle... :(

Avatar użytkownika
przez GITS 09 sie 2014, 02:49
No bez terapii to może być trudno, same leki na długo nie uciszą emocji. Potem będzie wielkie BUM.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
533
Dołączył(a)
02 sie 2014, 21:05
Lokalizacja
Morze

Jest mi cholernie źle... :(

przez jakostak 09 sie 2014, 02:50
Nie chce terapii, nie chce rozmawiać z ludźmi...
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
09 sie 2014, 02:11

Jest mi cholernie źle... :(

przez szrama 09 sie 2014, 03:07
Też jest mi źle. Chciałbym mieć możliwość zażywania leków. Z pewnością pomogło by mi w tym sensie, że byłbym uspokojony nie cierpiałbym bardzo. Rodzina bagatelizuje moje problemy, zresztą zawsze tak było. Gdyby byli inni i rozmawiali ze mną i okazywali zrozumienie do niczego złego w przeszłości by nie doszło, a ja znajdował bym się w innej sytuacji niż jestem teraz. Nie było nikogo gdy potrzebowałem pomocy i nie ma go dalej, z tym, że teraz jest gorzej niż kiedyś. Jeśli z tego wyjdę to dokładnie im wszystko uświadomię jacy byli i ile wsparcia od nich otrzymałem, kiedyś to oni będą potrzebować mojej pomocy, a wtedy na wyrzuty sumienia i płacz będzie za późno. Nie, moim największym problemem nie jest depresja. Moim największym problemem jest sytuacja w której się znajduję i to co mnie spotkało w przeszłości i spowodowało aktualną sytuację. Nie pamiętam ile lat temu miałem jeden szczęśliwy dzień i nauczyłem się z tym żyć, tak więc jest to dla mnie sprawa drugorzędna. Miałem napisać coś do tego wątku a napisałem jakieś swoje bzdury. Teraz mam wyrzuty sumienia z tego powodu, że nawet najdrobniejszy element przedstawiłem publicznie, to jest natręctwo myślowe również wynikłe z doznań z przeszłości.
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Jest mi cholernie źle... :(

Avatar użytkownika
przez Imipramina 09 sie 2014, 15:45
jakostak napisał(a):Nie chce terapii, nie chce rozmawiać z ludźmi...



pogadaj z psychiatrą - może trzeba zwiększyć dawkę leku
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
31 maja 2014, 10:59

Jest mi cholernie źle... :(

Avatar użytkownika
przez Arasha 09 sie 2014, 17:20
Jak w temacie - mnie też !!! :why: :why: :why:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Jest mi cholernie źle... :(

Avatar użytkownika
przez lucy1979 09 sie 2014, 17:24
Imipramina napisał(a):
jakostak napisał(a):Nie chce terapii, nie chce rozmawiać z ludźmi...



pogadaj z psychiatrą - może trzeba zwiększyć dawkę leku


Czasem tak jest, że przychodzi jeden gorszy dzień, może znow będzie dobrze.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Jest mi cholernie źle... :(

Avatar użytkownika
przez Arasha 09 sie 2014, 17:28
A co u Ciebie lucy1979, jak leki, bo pisałaś na innych wątkach, że mirtę odstawiłaś a Amisan też do bani ... To co teraz bierzesz ?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Jest mi cholernie źle... :(

Avatar użytkownika
przez lucy1979 09 sie 2014, 17:35
Dzisiaj pierwszy dzien Wenlafaksynę, trzymaj kciuki, aby tym razem pomogło.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Jest mi cholernie źle... :(

Avatar użytkownika
przez Arasha 09 sie 2014, 17:55
Będę trzymała Lucilla ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Jest mi cholernie źle... :(

przez aguskaguska 13 sie 2014, 17:47
szrama napisał(a):Nie, moim największym problemem nie jest depresja. Moim największym problemem jest sytuacja w której się znajduję i to co mnie spotkało w przeszłości i spowodowało aktualną sytuację.


Szrama, nie, Twoim największym problemem właśnie jest depresja. A może to że stawiasz się w sytuacji bez wyjścia twierdząc, że Twoim największym problemem jest przeszłość, której nie zmienisz. Sam odbierasz sobie możliwość poprawy, tak mi się wydaje. Zastanów się, czy nie warto zmienić "problemowych priorytetów":)

-- 13 sie 2014, 17:48 --

Jakostak, a co takiego się stało?
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 00:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do