loośne gatki (o depresji)

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

loośne gatki (o depresji)

Avatar użytkownika
przez Cognac 13 sie 2014, 17:31
ale spamowisko, a temat był serio ciekawy.
Tylko spokój może nas uratować.
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
549
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

loośne gatki (o depresji)

przez Molibdenowy 18 sie 2014, 16:55
Jak sądzicie czy leki antydepresyjne leczą czy nie leczą? Zakładamy oczywiście hipotezę o biochemicznych przyczynach depresji. Chodzi mi o to czy leki trafiają w przyczynę depresji czy gdzieś obok? :D Może tylko łagodzą objawy? Ja sam chcę wierzyć, że leki są cudownym rozwiązaniem na depresję i potrafią ją wyleczyć całkowicie ale jeszcze nie miałem pełnej remisji :(
Wenlafaksyna 300 mg
Mirtazapina 30 mg
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
18 kwi 2014, 21:04

loośne gatki (o depresji)

Avatar użytkownika
przez Chada 18 sie 2014, 17:17
Molibdenowy napisał(a):Jak sądzicie czy leki antydepresyjne leczą czy nie leczą? Zakładamy oczywiście hipotezę o biochemicznych przyczynach depresji. Chodzi mi o to czy leki trafiają w przyczynę depresji czy gdzieś obok? :D Może tylko łagodzą objawy? Ja sam chcę wierzyć, że leki są cudownym rozwiązaniem na depresję i potrafią ją wyleczyć całkowicie ale jeszcze nie miałem pełnej remisji :(


Według mnie łagodzą objawy co potwierdza fakt że po ostawieniu leków wszystko wraca z większym skutkiem.Oczywiście wyjątki się zdarzają :) Zresztą leki nie gwarantują nawrotu depresji.Jeśli komuś uda się zmienić życie,przejść dobrze psychoterapie przez ten czas,być aktywnym doprowadzić się do dobrego stanu to może uzyskać dłuższą reemisje.Zresztą pisałem dzisiaj o tym leki nie leczą depresji tylko maskują objawy to nawet psycholodzy wiedzą o dziwo ale jednak w tym prawdę mówią.Zachęcają tym do psychoterapii ale jednak jestem zdania że leki nie wyleczą depresji to jest bardziej złożony problem.Ja miałem niby reemisje ale wydaję mi się że to była hipomania zresztą lekarz potwierdził reemisje drugi powiedział po fakcie że to była hipomania :)

Lamotrygina 150mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
26 kwi 2014, 00:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

loośne gatki (o depresji)

Avatar użytkownika
przez Patryk29 19 sie 2014, 20:07
Chada napisał(a):
Molibdenowy napisał(a):Jak sądzicie czy leki antydepresyjne leczą czy nie leczą? Zakładamy oczywiście hipotezę o biochemicznych przyczynach depresji. Chodzi mi o to czy leki trafiają w przyczynę depresji czy gdzieś obok? :D Może tylko łagodzą objawy? Ja sam chcę wierzyć, że leki są cudownym rozwiązaniem na depresję i potrafią ją wyleczyć całkowicie ale jeszcze nie miałem pełnej remisji :(


Według mnie łagodzą objawy co potwierdza fakt że po ostawieniu leków wszystko wraca z większym skutkiem.Oczywiście wyjątki się zdarzają :) Zresztą leki nie gwarantują nawrotu depresji.Jeśli komuś uda się zmienić życie,przejść dobrze psychoterapie przez ten czas,być aktywnym doprowadzić się do dobrego stanu to może uzyskać dłuższą reemisje.Zresztą pisałem dzisiaj o tym leki nie leczą depresji tylko maskują objawy to nawet psycholodzy wiedzą o dziwo ale jednak w tym prawdę mówią.Zachęcają tym do psychoterapii ale jednak jestem zdania że leki nie wyleczą depresji to jest bardziej złożony problem.Ja miałem niby reemisje ale wydaję mi się że to była hipomania zresztą lekarz potwierdził reemisje drugi powiedział po fakcie że to była hipomania :)


No tak jak lekarze mieli problem zeby powiedziec czy ty miales remisje czy hipomanie, to napewno nigdy sie nie dowiemy, co do depresji i leków, nikt tego nie wie na 100% czy leki dzialaja tylko objawowo czy faktycznie lecza, to jest dosc skomplikowane, mi lekarz powiedzial, bardzo dobry lekarz z ponad 30 letnim stazem, ze leki sa na przetrwanie, a depresja mija sama, mysle ze depresja wraca dlatego ze za szybko odkladamy leki i to nie jest nawrot, tylko depresja tak naprawde nadal trwa, poza tym czlowiek ktory ma depresje czesto jak sie lepiej poczuje to juz mysli ze wszystko ok i tak bedzie a to czesto jednak nie prawda, nawet w depresji zdarzaja sie jakies okresy lepszego sampoczucia, niekoniecznie dzieki lekom przeciwdepresyjnym.
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

loośne gatki (o depresji)

Avatar użytkownika
przez Chada 20 sie 2014, 22:14
Patryk29 napisał(a):
Chada napisał(a):
Molibdenowy napisał(a):Jak sądzicie czy leki antydepresyjne leczą czy nie leczą? Zakładamy oczywiście hipotezę o biochemicznych przyczynach depresji. Chodzi mi o to czy leki trafiają w przyczynę depresji czy gdzieś obok? :D Może tylko łagodzą objawy? Ja sam chcę wierzyć, że leki są cudownym rozwiązaniem na depresję i potrafią ją wyleczyć całkowicie ale jeszcze nie miałem pełnej remisji :(


Według mnie łagodzą objawy co potwierdza fakt że po ostawieniu leków wszystko wraca z większym skutkiem.Oczywiście wyjątki się zdarzają :) Zresztą leki nie gwarantują nawrotu depresji.Jeśli komuś uda się zmienić życie,przejść dobrze psychoterapie przez ten czas,być aktywnym doprowadzić się do dobrego stanu to może uzyskać dłuższą reemisje.Zresztą pisałem dzisiaj o tym leki nie leczą depresji tylko maskują objawy to nawet psycholodzy wiedzą o dziwo ale jednak w tym prawdę mówią.Zachęcają tym do psychoterapii ale jednak jestem zdania że leki nie wyleczą depresji to jest bardziej złożony problem.Ja miałem niby reemisje ale wydaję mi się że to była hipomania zresztą lekarz potwierdził reemisje drugi powiedział po fakcie że to była hipomania :)


No tak jak lekarze mieli problem zeby powiedziec czy ty miales remisje czy hipomanie, to napewno nigdy sie nie dowiemy, co do depresji i leków, nikt tego nie wie na 100% czy leki dzialaja tylko objawowo czy faktycznie lecza, to jest dosc skomplikowane, mi lekarz powiedzial, bardzo dobry lekarz z ponad 30 letnim stazem, ze leki sa na przetrwanie, a depresja mija sama, mysle ze depresja wraca dlatego ze za szybko odkladamy leki i to nie jest nawrot, tylko depresja tak naprawde nadal trwa, poza tym czlowiek ktory ma depresje czesto jak sie lepiej poczuje to juz mysli ze wszystko ok i tak bedzie a to czesto jednak nie prawda, nawet w depresji zdarzaja sie jakies okresy lepszego sampoczucia, niekoniecznie dzieki lekom przeciwdepresyjnym.


Wiesz co ja mam taką tezę że antydepy mogą na stałe wyelimnować objawy nerwicy lękowej czyli w sytuacjach stresowych jak komuś drżą ręce,poci się,kołatanie serca czyli nerwica ale prawdziwą depresje nie.Chyba że nauczy się człowiek w reemisji żyć tak jak przed depresją popracuję nad sobą uzyska długą reemisje i będzie żył normalnie i nie ma problemów w mózgu w pracy neuroprzekaźników i po odstawieniu będzie ok to myślę że długi czas może nie mieć nawrotów i prowadzić normalne życie.Psychoterapia na pewno w tym może pomóc jeśli depresja jest reaktywna która jest poprzedzona jakimś konkretnym wydarzeniem.Ale nie dotyczy to depresji endogennej jeśli są wahania serotoniny i nora adrenaliny to prędzej czy później to się wróci, leki to nie stymulatory w mózgu.Po za tym leki działają tylko przez jakiś czas.Próbowałem odstawić leki to nie mogłem się z łożka podnieść tylko chciałem spać i się zabić czułem się dokładnie tak samo jak 4 lata wczesniej kiedy w ciężkiej depresji szukałem pomocy i zaczynałem przygodę z psychotropami.

Lamotrygina 150mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
26 kwi 2014, 00:20

loośne gatki (o depresji)

Avatar użytkownika
przez Patryk29 21 sie 2014, 21:26
No ok ale co z tych leków jak ja juz biore tyle czasu i nadal mi sie zyc nie chce i miewam mysli samobójcze, wiec co mam zrobic jak antydepresanty nie dzialaja, przeciez tak sie zyc nie da, przychodzi mi do glowy tylko jedna rzecz w takiej sytuacji, ale raczej nigdy sie na to nie zdobede chyba :roll:
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

loośne gatki (o depresji)

Avatar użytkownika
przez Chada 21 sie 2014, 21:46
Patryk29 napisał(a):No ok ale co z tych leków jak ja juz biore tyle czasu i nadal mi sie zyc nie chce i miewam mysli samobójcze, wiec co mam zrobic jak antydepresanty nie dzialaja, przeciez tak sie zyc nie da, przychodzi mi do glowy tylko jedna rzecz w takiej sytuacji, ale raczej nigdy sie na to nie zdobede chyba :roll:


Co brałeś dotychczas licząc branie ponad 3 tygodnie? Jakie mixy jeśli były?

Lamotrygina 150mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
26 kwi 2014, 00:20

loośne gatki (o depresji)

Avatar użytkownika
przez Patryk29 21 sie 2014, 21:55
Paroksetyna ponad poltora roku, escitoplarm-10 miesiecy, mianseryna-pol roku, trittico prawie pol roku, kilka neuroleptykow, mialem rowniez te leki w miksach paro+esci+miansa, paro+trittico, paro+perazyna, teraz wenlafaksyna prawie 4 miesiace,bralem tez ketrel, no i benzo to wiadomo ale to nie antydepresanty, aha ponad 5 tygodni bralem moklobemid, chyba trzeba przyjebac w trójpiescieniowce,albo dac sobie spokoj z lekami i kupic sobie glocka :roll:

-- 21 sie 2014, 21:56 --

Zaczalem brac sertraline jutro bedzie 10 dzien

-- 21 sie 2014, 21:58 --

Tylko gorzala powodowala u mnie remisje :mrgreen:
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

loośne gatki (o depresji)

Avatar użytkownika
przez Chada 21 sie 2014, 22:05
Patryk29 napisał(a):Paroksetyna ponad poltora roku, escitoplarm-10 miesiecy, mianseryna-pol roku, trittico prawie pol roku, kilka neuroleptykow, mialem rowniez te leki w miksach paro+esci+miansa, paro+trittico, paro+perazyna, teraz wenlafaksyna prawie 4 miesiace,bralem tez ketrel, no i benzo to wiadomo ale to nie antydepresanty, aha ponad 5 tygodni bralem moklobemid, chyba trzeba przyjebac w trójpiescieniowce,albo dac sobie spokoj z lekami i kupic sobie glocka :roll:

-- 21 sie 2014, 21:56 --

Zaczalem brac sertraline jutro bedzie 10 dzien



Pomyślał bym stabilizator nastroju+antydepresant dziwne że brałeś po 3 antydepy a nikt ci nie dodał stabilizatora nie wiem jak z wagą u Cb al spróbował bym dołożyć depakine po niej antydep jakby działa 2 razy mocniej i przez cały dzień tak samo nawet jak wydaję się że działa słabo to jest stabilnie i kwas walproinowy wzmacnia działanie antydepów, często tak jest że antydep nie wystarcza nie pomaga,po 2 tygodniach zaczyna się gorzej niż lepiej albo wydaję się że coś działa i nagle przestaje a w połączeniu ze stabilizatorem nagle jest świetnie.Jeśli to nic by nie dało to klomipiramina + Sulpiryd w dawce do 150 działa antydepresyjnie.Jednak to już wyższa szkoła jazdy ale zazwyczaj już taki zestaw działa na depresje i to różne.Czasem aż za mocno ale trzeba się liczyć z wieloma ubocznymi na klomi i tyciem + sulpiryd niby ostateczność ale moja pierwsza depresja była po pierwszej wizycie tak leczona ale to była już mega ciężka deprecha.

Lamotrygina 150mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
26 kwi 2014, 00:20

loośne gatki (o depresji)

Avatar użytkownika
przez Patryk29 21 sie 2014, 22:07
Odkad biore psychotropy przytylem ponad 30kg, byl moment ze warzylem 125kg aktualnie waze 110kg, dobrze ze chodzilem na silownie i troche biegalem swego czasu bo bylo ze 150kg /cenzura/ mac
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

loośne gatki (o depresji)

Avatar użytkownika
przez chcezyc 07 wrz 2014, 10:31
Ale zaniedbuje sie przez ten stan umysłu....
Jak się nudzisz to możesz napisać coś miłego. :)
"zmieniasz to jak widzisz siebie, zmieniasz absolutnie wszystko" Oxon - Zmieniasz siebie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
17 cze 2014, 16:46
Lokalizacja
dolny śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: marwil i 17 gości

Przeskocz do