BŁAGAM KOGOŚ O POMOC

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

BŁAGAM KOGOŚ O POMOC

przez neurosis123 11 lip 2014, 22:52
Bardzo proszę o podpowiedzenie z jakiej pomocy mogę skorzystać w Białymstoku? Może ktoś zna jakiegoś dobrego psychiatrę godnego polecenia? Czuję się beznadziejnie. Mam nerwicę połączoną z depresją i myślami s. Myślę że chyba nikt nie jest w stanie mi pomóc. Piszę to w rozpaczy. Wszystko mnie irytuje dookoła i nie widzę sensu życia. Może to przeciążenie obowiązkami sama nie wiem, miałam nastroje depresyjne wcześniej, ale tak źle jeszcze nigdy nie było. Błagam o pomoc i jakąś podpowiedź. Wiem że musze się trzymać bo mam 2 dzieci i w zasadzie tylko to mnie trzyma przy życiu. W pracy też ledwo funkcjonuje tak się czuję zdołowana psychicznie, plus napady paniki (chęć ucieczki w sytuacji zagrożenia, plus czasem alkohol na rozluźnienie. Błagam o jakies namiary na dobrego specjalistę.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
11 lip 2014, 22:44

BŁAGAM KOGOŚ O POMOC

przez abrakadabra xx 11 lip 2014, 23:44
Z własnego doświadczenia wiem że picie alkoholu w depresji to nie najlepsze rozwiązanie, może i na początku pomaga ale na dłuższą metę wzmaga depresję, także chyba lepiej znaleźć sobie jakiś zdrowszy pocieszacz. Może gdybyś znalazła trochę czasu na odpoczynek dla samej siebie. Jakie są twoje ulubione zajęcia? Przypomnij sobie co sprawia że dobrze się czujesz? Możesz sobie wziąć jeden dzień wolny od pracy? Dzieci posyłasz do przedszkola? Musisz popatrzeć w necie za lekarzem. Może ktoś tu zna jakiegoś, ja jestem z innego miasta.
abrakadabra xx
Offline

BŁAGAM KOGOŚ O POMOC

przez neurosis123 11 lip 2014, 23:53
Bardzo dziękuję że ktoś się wogóle odezwał. Jestem w trudnej sytuacji, dzień wolny chyba nie załatwia sprawy....sama nie wiem gdzie szukać pomocy....najchętniej bym nie wychodziła z domu bo nie mam dokąd pójść...plus te lęki, i egzamin jesienią, jestem kilka lat po rozwodzie plus dziecko z autyzmem może to wszystko robi swoje, chyba nic nie można na to poradzić.....przynajmniej alkohol od czasu do czasu łagodzi objawy, nie mam takiego odczucia jakby mnie ktoś dusił.....dosłownie (takie uczucie ściskania w okolicy szyi, napady paniki, problem zaśnięciem i lęki przed snem, a nie chcę łykać otumaniających leków....sama nie wiem, czuję się zupełnie bezsilna, i ten ciężki egzamin za 3 miesiące, nie wiem czy podołam temu wszystkiemu.....

-- 11 lip 2014, 23:55 --

chyba nie dam rady sama sobie pomóc nie wiem jak....zupełnie.....może jakoś to będzie....oby sobie tylko krzywdy nie zrobić...
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
11 lip 2014, 22:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

BŁAGAM KOGOŚ O POMOC

Avatar użytkownika
przez Arasha 11 lip 2014, 23:57
Bardzo chętnie bym Ci coś podpowiedziała, ale niestety mieszkam na drugim końcu kraju :( Ale skoro sama odczuwasz potrzebę leczenia i chcesz je podjąć, to już duży krok do przodu. Jeżeli do tej pory nie brałaś zadnych leków psychotropowych, to raczej nie jesteś na nie uodporniona i jest duża szansa, że dobrze dobrane lekarstwo szybko Ci pomoże ;) , czego z serca życzę.
Ostatnio edytowano 11 lip 2014, 23:58 przez Arasha, łącznie edytowano 1 raz
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

BŁAGAM KOGOŚ O POMOC

przez neurosis123 11 lip 2014, 23:58
tego się boje szkoda dzieci i boję się śmierci i opuszczenia osób które mnie kochają, gdyby nie to już dawno mnie by na tym padole nie było, życie sprawia mi niewysłowiony ból....., no i samobójstwo to grzech..., nie wiem co jest po tamtej stronie...., może jakoś to będzie...........

-- 12 lip 2014, 00:01 --

niestety brałam i przerwałam, a po przerwie kiedy ponownie wzięłam SSRI to po 1 dniu miałam taki lęk że bałam się wyjść z domu i myślłam że nie dojadę do pracy, chyba nie ma już dla mnie nadziei muszę się zmagać z tą beznadzieją .....ale dziękuję że są życzliwi ludzie wokół, bardzo dziękuję za odpowiedź
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
11 lip 2014, 22:44

BŁAGAM KOGOŚ O POMOC

przez lunatic 12 lip 2014, 00:09
Spokojnie,taka reakcja na poczatku jest normalna,w tym celu lekarz daje na poczatek dorazny lek przeciwlekowy i uspokajajacy zeby temu zapobiec,jak glowny lek zaczyna dzialac to sie wtedy odstawia ten dorazny i tym sposobem mozna uniknac tego poczatkowego pogorszenia,a czasem sam ssri dziala wyciszajaco juz od poczatku,zalezy od leku i od predyspozycji danej osoby
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

BŁAGAM KOGOŚ O POMOC

przez neurosis123 12 lip 2014, 00:16
najgorsze jest to że sama jestem lekarzem i nie potrafię sobie pomóc, chyba przeciążenie obowiązkami, o sobie człowiek wogóle nie myśli, sama zaczęłam ponownie brać po roku przerwy SSRI i jedna tabletka tak źle zadziałała, a musiałam odstawić po jakimś czasie ten lek, bo miałam jakąś hipomanię z kolei i pseudo-ADHD, co też nie jest w pracy pożądane nie o to mi chodzi, ciężko coś dobrać

-- 12 lip 2014, 00:18 --

chodzi mi raczej o wyciszenie nerwicy, reakcji lękowych napadów paniki, problemów z zaśnięciem, i myśli s.

-- 12 lip 2014, 00:18 --

bez pobudzenia psychoruchowego i nadmiernej wesołkowatości

-- 12 lip 2014, 00:19 --

a jaki to lek przeciwlękowy?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
11 lip 2014, 22:44

BŁAGAM KOGOŚ O POMOC

Avatar użytkownika
przez Arasha 12 lip 2014, 00:22
neurosis123 napisał(a): niestety brałam i przerwałam, a po przerwie kiedy ponownie wzięłam SSRI to po 1 dniu miałam taki lęk że bałam się wyjść z domu i myślłam że nie dojadę do pracy


Jeżeli miałaś przerwę w braniu leku, to organizm musi się do niego na nowo przyzwyczaić ;) A nadzieja jest zawsze ...
Przeczytałam Twoją odp. w innym wątku, z której można wnioskować, że jesteś silną kobietą, skoro wyrwałaś się z trudnego związku. Dodatkowo chore dziecko. To normalne, że takie sytuacje obciążają, zwłaszcza psychicznie. Pamiętaj, że nawet silni ludzie potrzebują czasem pomocy i wsparcia. Zobaczysz, że będzie lepiej ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

BŁAGAM KOGOŚ O POMOC

przez neurosis123 12 lip 2014, 00:25
bardzo dziękuję, a jednak są jeszcze cudowni ludzie na tym świecie, dziękuję jeszcze raz za słowa otuchy, pisałaś o leku przeciwlękowym,a jaki to lek?

-- 12 lip 2014, 00:26 --

przepraszam chyba ktoś inny napisał o tym leku przeciwlękowym....

-- 12 lip 2014, 00:28 --

bardzo dziękuję wszystkim za wsparcie :) jeżeli mogę to na podstawie własnych doświadczeń też staram się komuś doradzić :)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
11 lip 2014, 22:44

BŁAGAM KOGOŚ O POMOC

Avatar użytkownika
przez Arasha 12 lip 2014, 00:30
Właśnie ... Ale przeciwlękowo działają benzodiazepiny, tylko trzeba na nie uważać, bo przy dłuższym braniu uzależniają. Zawsze jeszcze pozostaje stara, dobra hydroksyzyna ...

PS Zastanawiałam się, z czego ten egzamin. Ale teraz wszystko jasne - pewnie specjalizacyjny :D
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

BŁAGAM KOGOŚ O POMOC

przez neurosis123 12 lip 2014, 00:31
DOKŁADNIE!!!!!! CHYBA JESTEŚ PSYCHOLOGIEM ALBO PSYCHIATRĄ ALBO TELEPATĄ? INNEJ MOŻLIWOŚCI NIE WIDZĘ

-- 12 lip 2014, 00:33 --

Szkoda że daleko mieszkamy ......chętnie bym się spotkała na kawę ;) dziękuję za ciepłe słowa, które zaiste trafiają w sedno sprawy....już mi lepiej,

-- 12 lip 2014, 00:35 --

A co tu robisz na tym forum? wydajesz się nie potrzebowac pomocy, albo wyszłaś już z dołka....zazdroszczę, nienawidzę u siebie takich nastrojów, ale mogę je mniej więcej przewidzieć, kiedy nie ma słońca, zwłaszcza jesienią jest tragicznie i w dodatku mam ciśnienie 90/60 mmHg

-- 12 lip 2014, 00:36 --

I własnie tak to wygląda jak na załączonym obrazku albo skrajna deprecha, albo nastrój hipomaniakalny,

-- 12 lip 2014, 00:37 --

ciężka sprawa, no cóż kiedyś trzeba się położyć, więc dobrej nocy życzę i dziękuję za wpisy, moje hasło: wspierajmy się, :)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
11 lip 2014, 22:44

BŁAGAM KOGOŚ O POMOC

przez anna_222 12 lip 2014, 00:49
Posłuchaj.Jak najszybciej znajdz psychiatre,napewno jest ich dużo w białymstoku,lub okolicach.To co piszesz to naprawde jest niepokojące,ale pamiętaj!Nie jesteś tak naprawdę w życiu sama.Czy pomyślałaś chociaż o Bogu?o jego istnieniu?on nie zostawia ludzi samych.Prosze cię o to,byś zaczęła się modlić.Zacznij od dzisiaj,3 razy w ciagu dnia Ojcze nasz..,Zdrowas Marjo..Uwierz mi,że to Ci naprawdę pomoże.Zastanów się,o co byś chciała poprosić Boga.Wiesz...Największe znaczenie ma tutaj,to czy się od niego odwróciłaś.Czy na codzień modliłaś się,uczęszczałaś do kościoła?odpowiedz sobie sama na te pytania.Ty nie możesz obwiniąc Boga,za to jak zyjesz,bo to nie jest jego wina.Kobieto.Bóg tylu ludziom odmienił życie,że sobie nawet nie wyobrażasz.
anna_222
Offline

BŁAGAM KOGOŚ O POMOC

przez neurosis123 12 lip 2014, 00:51
modlę się, nie pomaga, nie jest lżej ani odrobinę, Bóg się ode mnie odwrócił, albo chyba mnie nie lubi ;) i już nie ma dla mnie nadzie, a staram się dobrze postępowac w życiu, no cóż nie wychodzi

-- 12 lip 2014, 00:52 --

nie wyobrażam sobie, ja mam już od 10 lat piekło i jak tu mówic o 7 latach chudych i 7 tłustych, wszystko to totalna ściema, ja mam tylko same chude lata

-- 12 lip 2014, 00:55 --

proszę i modlę się codziennie nie pomaga, nie chcę poruszać na tym forum wątków kościelnych i proszę mnie nie obrażać, jestem bardzo obciążona obowiązkami i tu nie chodzi o chodzenie do kościoła a o coś zupełnie innego...., Boga trzeba mieć w sercu a nie na pokaz że się chodzi do kościoła,

-- 12 lip 2014, 01:01 --

A czy ja napisałam gdziekolwiek że obwiniam Boga? Prosze czytać ze zrozumieniem. A tematów kościelnych wolałabym nie poruszać to jest prywatna sprawa każdego czlowieka, kler szczególnie po ostatnich aferach z pedofilią źle mi się kojarzy, a Bóg to Bóg w niego wierzę i nigdy nie przestanę mimo przeciwności losu, a czasem mi się wydaje że w Polsce niektórzy bardziej wierza w kler niż w Boga, prosze o niedokonywanie wpisów przez wyznawców kleru i PIS-u. Dziękuję, ;)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
11 lip 2014, 22:44

BŁAGAM KOGOŚ O POMOC

Avatar użytkownika
przez Prakseda 12 lip 2014, 01:03
neurosis123, coś takiego znalazłam na Forum <z marca tego roku>:

nobody88 napisał(a):
skorup napisał(a):Witam !

Czy mógłby ktoś polecić dobrego psychiatrę w Białymstoku, który sensownie diagnozuje, zna się na leczeniu NN/Dysmorfofobii/Depresji i nie jest nastawiony jedynie na zarobek, a na faktyczną pomoc pacjentowi ?

Z góry dziękuję.


Spróbuj się dostać do doktor Teresy Gołaś-Sidun. Chyba najlepszy lekarz psychiatra w mieście. Przyjmuje w poradni na Leszczynowej.


A tu podaję link do całego tematu: topic-t1597-378.html
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1031
Dołączył(a)
03 sie 2013, 22:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do