Dochodzenie policyjne po samobójstwie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Dochodzenie policyjne po samobójstwie

przez Maggda92 28 cze 2014, 14:05
szeregowiec_ryan, nie dziękuje ;)
Maggda92
Offline

Dochodzenie policyjne po samobójstwie

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 28 cze 2014, 15:48
Imipramina napisał(a):
Reiben napisał(a):jakie dochodzenie, pośmieją się spluną i na sekcję ewentualnie


sekcja zwłok jest zawsze

sekcja zwłok+rozkradanie narządów jest zawsze.sekcji nie robią tylko starszym osobom nie mówiać już o pobieraniu narządów.komu by służyła taka stara wymęczona nera/wątroba?
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7869
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Dochodzenie policyjne po samobójstwie

Avatar użytkownika
przez refren 30 cze 2014, 02:14
szeregowiec_ryan napisał(a):
Nie podjąłem się żadnego leczenia, więc chyba nie jest ze mną aż tak źle albo może nie zdaje sobie z tego sprawy :>


W innym wątku piszesz, że brałeś anafranil i że masz depresję, naprawdę jest tak super? A jeśli jesteś zdrowy, to co robisz na tym forum?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dochodzenie policyjne po samobójstwie

Avatar użytkownika
przez Imipramina 30 cze 2014, 09:40
nieboszczyk napisał(a):sekcja zwłok+rozkradanie narządów jest zawsze.sekcji nie robią tylko starszym osobom nie mówiać już o pobieraniu narządów.komu by służyła taka stara wymęczona nera/wątroba?


oczywiście, że robi się starszym osobom
polecam poczytać o pobieraniu narządów - nie możesz ich pobrać od kogoś u kogo one zaczęły się rozkładać (po śmierci)
pobiera się od osób podtrzymywanych przy życiu że śmiercią mózgu i jest powoływana komisja któa kwalifikuje itd
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
31 maja 2014, 10:59

Dochodzenie policyjne po samobójstwie

przez szeregowiec_ryan 30 cze 2014, 09:45
refren napisał(a):W innym wątku piszesz, że brałeś anafranil i że masz depresję, naprawdę jest tak super? A jeśli jesteś zdrowy, to co robisz na tym forum?


Droga refren,
niewątpliwie towarzyszy mi przyjemne odczucie dotyczace tego że ktoś faktycznie zainteresował się moją osobą i zdobył się na to by nawet prześledzić moją aktywność na tym forum, jestem dość zaskoczony tym faktem.
Odnośnie Twoich uwag,
nie pisałem że brałem anafranil, pisałem że brałem pod uwagę wzięcie klomipraminy, ale ostatecznie zrezygnowałem z leczenia.

Tak, podejrzewam u siebie depresję i zapewne wizyta nawet u internisty i zwierzenie się z objawów by to potwierdziła, jednak biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw odnośnie wizyty u psychiatry (o tym też pisałem), postanowiłem że nie podejmę się żadnego leczenia i przestanę się nad sobą użalać. Objawy jakie obecnie mi towarzyszą mają lekkie nasilenie i jestem w stanie normalnie funkcjonować, stąd też przeświadczenie o tym że nie potrzebuje leczenia.

Co się tyczy wytłumaczenia mojej aktywności na forum. W sumie trochę tl;dr, ale co tam może ktoś przeczyta.

Początkowo wydawało mi się że rejestracja na forum pomoże mi w przezwyciężeniu wstydu przed udaniem się do specjalisty ze swoimi problemami, tj. psychologa, psychiatry. Cieszę się jednak że oddałem się głębokiej lekturze postów niektórych osób i uświadomiłem sobie że w znakomitej większości przypadków wizyta u psychiatry i proces leczenia depresji (egzogennej) jest długotrwały i raczej mało skuteczny.
Chciałbym się odnieść z należytym szacunkiem do osób które udzielają się na tym forum, nie chcę ich oceniać i nie znam dokładnie ich sytuacji więc ferowanie jakichś ocen było by nie na miejscu, jednak odnoszę wrażenie że znaczna część tych osób to przypadki którym i tak już nic nie pomoże, tj. osoby które przyznają się do przyjmowania psychotropów, wizyt u psychoterapeutów a mimo to treść ich postów wskazuje na to że ich stan jest "wegetatywny": użalają się nad sobą; ciągle narzekają na okoliczności, sytuacje życiowe etc.; robią z siebie ofiary licząc na to że w czymś im to pomoże; niektóre posty przypominają wołanie o pomoc; są słabi psychicznie; mają zaskakującą amplitudę nastroju, raz ich posty wskazują na racjonalne myślenie, w innych z kolei wiadomości przez nich pisane przypominają zwierzenia osób poważnie chorych psychicznie ludzi (u niektórych stwierdzam że i tak już nic i nikt im nie pomoże, bo stopień irracjonalności niektórych postów wskazuje na naprawde poważne zaburzenia albo jakichś przedziwny rodzaj osobowości...).

Powyższy temat został przeze mnie poruszony do celów zaspokojenia czystej ciekawości, po rejestracji staram się nie zaglądać tutaj często bo wizyty w niektórych najbardziej popularnych wątkach na prawdę mogą przyprawić o ból głowy. Zdaje sobie sprawę że ktoś może mieć problemy, jednak jaki jest sens notorycznego użalania się nad sobą i śleczęnia na forum przechwalając się kto ma gorzej ? Jeśli ktoś chce się wyrwać ze szponów depresji to przesiadywanie w miejscu w którym ciągle uskutecznia się jakichś marazm nie jest najlepszym rozwiązaniem. Widać to po niektórych użytkownikach że farmakoterapia to zgubna droga bo wiąże się z licznymi efektami ubocznymi, jest długotrwała z tendencją do notorycznych zmian w planie leczenia i jest niczym używanie gazu rozweselającego u osoby na pogrzebie (to trochę irracjonalne porównanie, no ale cóż... nie jestem tak dobry w porównaniach jak Jeremy Clarkson), mają się sztucznie uśmiechać w obliczu tragedii, znam kilka osób które przyznały się do brania antydepresantów i nie zauważyłem po nich żeby świetnie sobie radziły ze swoim życiem... jakoś funkcjonują, jednak brak im stabilności w działaniu.

O samej psychoterapii to szkoda się wypowiadać, najlepiej podsumowuje to Tony Soprano http://www.youtube.com/watch?v=5o1HWXIUn4s#t=0m33s

Obawiam się że po takim zwierzeniu czeka mnie ostracyzm na tym forum ale w sumie... przynajmniej byłem szczery.

Dziękuję za zrozumienie i w ogóle za fakt że zainteresowałaś się moją osobą, to na prawdę miłe z Twojej strony (;
Posty
24
Dołączył(a)
23 mar 2014, 21:56

Dochodzenie policyjne po samobójstwie

Avatar użytkownika
przez refren 30 cze 2014, 12:13
Owszem, śledząc to forum można mieć wrażenie, że tkwimy w marazmie i wegetujemy. Ale "użalanie się nad sobą" i chodzenie na terapię czy do lekarza, to nie jest jedno i to samo. Ktoś kto szuka pomocy, wykazuje postawę walki o siebie. Problemem jest, że wiele osób uważa, że tylko leki mogą im pomóc, więc czeka na działanie kolejnych specyfików, które zawodzą, zmieniają je na następne i tak w kółko. Moim zdaniem leki to tylko część leczenia, bo zdrowienie to też proces psychiczny, który trzeba próbować w sobie wzbudzać, inaczej leki nie trafią na korzystny grunt i ich działanie może być ograniczone. Natomiast nastawienie swojej psychiki na to, że się chce wyzdrowieć i oczekiwanie na to, w moim odczuciu robi drugie tyle, co leki (świadczy o tym efekt placebo). Niekorzystne są według mnie częste zmiany leków i eksperymenty - bo w pewnym momencie przestaje się reagować na cokolwiek i psychika jest rozwalona, ale ustabilizowanie się na umiarkowanej dawce jednego leku może dać dobre efekty i pomóc wrócić do normalnego życia. Prawdą też jest, że w lekkiej depresji wskazaniem jest raczej terapia niż leki. I że trzeba się dobrze zastanowić, zanim się weźmie pierwszy lek i jeśli to nie jest konieczne, to lepiej nie. Ale jeśli życie się komuś wali czy ktoś cały czas jest w udręce, nie może uczyć się, pracować, to trzeba.
Trochę wyglądasz na kogoś, kto chce zgrywać twardziela i nie dopuszcza do siebie bólu albo uważa, że ze wszystkim musi poradzić sobie sam, ale może mi się wydaje.
Z psychologiem - można trafić bardzo różnie, ale to, z czego często się kpi w filmach czy skeczach, to psychoanaliza - która może być według mnie odjechana w kosmos - to znaczy terapeuta uczepi się najdrobniejszego słówka, będzie ciągle drążył dzieciństwo albo milczał, kiedy nic nie mówisz, żeby zobaczyć, jak długo wytrzymasz. Ale nie wszyscy są tacy, poza tym psychoanaliza to tylko jeden z nurtów terapii i wcale nie najbardziej popularny. Możesz po prostu poszukać psychologa, który będzie Ci odpowiadał i z którym będziesz się rozumiał - jest w czym wybierać i terapeuci różnią się od siebie. Ale jeśli nie widzisz takiej konieczności, to nic na siłę. Nie jest jednak tak, że dopóki nie bierzesz leków i nie idziesz do lekarza i psychologa, to jesteś zdrowy, a jak pójdziesz, to znajdziesz się nagle po drugiej stronie i dołączysz do ludzi, którzy do końca życie będą się użalać.
Z mojego doświadczenia wynika, że jeśli ktoś czuje się naprawdę źle, to już porzuca swoje uprzedzenia i idzie, bo pragnie ulgi i mu wszystko jedno, więc może nie jesteś w takim stanie, ale też może być tak, że się bronisz przed tym, żeby czuć się zdrowszy niż jesteś i utrzymać na siłę jakiś tam obraz siebie.
Jest wiele osób, którym leczenie pomogło, tylko że niekoniecznie piszą na forum, bo żyją.

-- 30 cze 2014, 12:24 --

Tak samo z lekarzem jak z psychologiem - trzeba poszukać takiego, który wzbudza zaufanie i nie jest tylko wypisywaczem recept.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Dochodzenie policyjne po samobójstwie

przez szeregowiec_ryan 30 cze 2014, 16:33
Odnoszę nieodparte wrażenie że rozmawiam z psychologiem albo lekarzem (;

refren napisał(a):[...]ale też może być tak, że się bronisz przed tym, żeby czuć się zdrowszy niż jesteś i utrzymać na siłę jakiś tam obraz siebie.[...]


Pewnie tak jest, trochę męska duma i jakieś uprzedzenia, wstyd i lęk trochę przeszkadzają. Może i wmawiam sobie że jest lepiej niż w rzeczywistości i nie dopuszczam do siebie słabości, stosując się do jakiegoś przygłupawego kodeksu honorowego faceta. Cięzko wyzbyć się wpojonych wartości (ehh... i zaczynam się zachowywać jak inni, zaraz ktoś zarzuci mi hipokryzje).

Fajnie, usłyszeć opinie innych i popatrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy jednak jestem chyba zbyt uparty by się przekonać do czegokolwiek.
Niemniej jednak muszę przyznać że jestem pod wrażeniem Twojej przenikliwości.
Posty
24
Dołączył(a)
23 mar 2014, 21:56

Dochodzenie policyjne po samobójstwie

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 01 lip 2014, 10:18
szeregowiec_ryan, tak są takie osoby tu tylko jak dla mnie nie są one słabe
tylko przeciwnie bo robią coś z tym a nie siedzą na dupie....
za t silni psychicznie wydaje ci się grupa debili co tu o dupie maryny piszą albo krytykują innych i kij w dupsku mają
aż im gardłem wychodzi -nos zadarty cały czas
i tylko nadużywają leków nie wiadomo po co łażą do tego specjalisty
weź nie piernicz i schowaj dumę w spodnie i się lecz a nie pisz pierdoły
bo męskie jest być twardym i zawalczyć o zdrowie a nie na dupie siedzieć
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do