Depresja a studia.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Aggnieszka 29 maja 2007, 21:12
cdn... Próbuj dalej, sama pisałaś że wszystko wymaga czasu i cierpliwości. Nie poddajemy się.
Sebcio ja też chyba wybiore sie od pazdziernika do szkoły prywatnej. Może będzie łatwiej. Kierunek o jakim myśle od jakiegoś czasu to angielski. TYlko się boję praktyk w szkole - wyjsc przed grupę rozwrzeszczanych bachorów i dawać sobie z nimi radę :/ Ale do tego czasu jeszcze moze bede sie czuła lepiej. Heh tylko mając 22 lata byłabym zapewne jedyną osobą w tym wieku pośrod 19-latków ale co tam. Ale przede wszystkim chcę zmienić otoczenie.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 maja 2007, 22:29
Lokalizacja
Lublin

przez MaRiAnEk 29 maja 2007, 21:31
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 22:41 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez Nelka 29 maja 2007, 22:35
Pocieszę Was...mam 25 i też bede składac papiery na nowe studia ;)

Nie kazdy może mieć życie...różami usłane.
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez sebcio 29 maja 2007, 23:31
bez paniki, ze mna studia konczyl facet ktory mial siwe wlosy, o wiek nie pytalem ale mozna sobie miej wiecej wyobrazic ile mial lat
sebcio
Offline

przez a2d2 29 maja 2007, 23:50
Jak to mówia na nauke nigdy za pozno wiec wszystko przed wami przeciez.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:52 pm ]
Nelka napisał(a):Nie kazdy może mieć życie...różami usłane.


Hehe kazdy podobno jest kowalem wlasnego losu. Tak twierdza te wielkie glowy.
Ludzi znudzonych życiem ,którzy narzekają w życiu na brak adrenaliny
Zapraszam po moją nerwicę, i zakupy do hipermarketu
Wrażenia gwarantuję niezapomniane, i nie jeden dreszczyk emocji :))
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

przez bellarossa 30 maja 2007, 22:21
ja mam 20. zawaliłam juz jeden kierunek.. zreszta wczesnije duzo o tym pisałam.. ale mam teraz uczucie pustki i zawieszenia nie wiem co dalej. studia praca? szczerze mowiac mam ochote wszystko olac i siedziec w domu..
co dalej z moim życiem?
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
15 kwi 2007, 12:46
Lokalizacja
warszawa

przez a2d2 31 maja 2007, 10:35
mam ochote wszystko olac i siedziec w domu..


Nawet o tym nie myśl bo to najwieksza z wszystkich pułapek jakie na nas czychają. Później z tego domu sie wyrwać to jest największa katorga. poczytaj na forum posty NnNn bedziesz wiedziec czym to pachnie.
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

przez cdn... 31 maja 2007, 13:50
bellarosa...ja też się tak czuję...ja już drugą rzecz zawaliłam:(...rzuciłam pracę...szukałam,aż w końcu miałam dosy stresu i odpuściłam...siedze teraz w domu...strasznie się czułam...ciągle ryczałam...teraz mam nowy lek i nie jest tragicznie poza myślami...mam plany,ale na razie realizacja czeka-tym razem nie z mojej winy...nie możemy się poddawa...wiem sama,że siedzenie w domu bez żadnego celu dobija strasznie...
trzymaj się!
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
23 maja 2007, 22:46

przez bellarossa 31 maja 2007, 18:49
o własnie ja teraz nie mam kompletnie celow.. nic.. tak mysle czy by do jakiejs pracy nie isc na wakacje.. ale nie wiem czy dam rade.. poza tym jakos mi sie nie podoba,zeby całe wakacje pracowac.. sama nie wiem. ale najbardziej boje sie tego co bedzie w pazdzierniku.. nie moge zawalic kolejnego kierunku..
co dalej z moim życiem?
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
15 kwi 2007, 12:46
Lokalizacja
warszawa

przez cdn... 01 cze 2007, 02:11
wiem co czujesz...ja też się boję zawalenia...jeśli boisz się pracy ,to możesz zacząc od czegos mało stresującego,mało pożerającego czas,mało skomplikowanego...mi też się nigdy nie podobały pracujące wakacje...ale niestety nie mam już wyboru...od jutra zaczynam sprzedawac na allegro-wole to niz stres zwiazany z nowa pracą...tu robię sama dla siebie...mam wątpliwości,czy mi wyjdzie to...ale cóz...próbuję...jeśli się nie uda...będzie ze mną bardzo źle i będę się musiała znowu zmusi to szukania pracy-co wywołuje u mnie ogromny stres...nie wspomne o pójsciu do nowej pracy:/
jeśli chodzi o cele...podobno zaczyna od drobiazgów...uczę się tego...nie jest łatwo,ale jakoś trzeba próbowac...nawet nieporadnie;)
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
23 maja 2007, 22:46

Sesja:-(

przez saizou 03 cze 2007, 14:17
U mnie zaczynie się właśnie sesja..boje sie okropnie czy sobie poradze, biorąc pod uwage fakt, że mam ciągle dołki. Czasem siedze nad książką i nic zupełnie mi nie wchodzi, obraz mi się rozmywa przed oczami i kiepsko jest. :(
Nie mam nikogo z kim mogłabym sie choć chwile zrelaksować...przeważnie więc słucham skulona na fotelu muzyki.
Wszystkim, którzy borykają się także z egzaminami, jak i notorycznym przygnębieniem życzę z całej swojej resztki sił powodzenia!
Trzymam kciuki i mam nadzieje, że Wy także będziecie za mnie!
Pozdrawiam ciepło.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
01 cze 2007, 12:06

przez sebcio 04 cze 2007, 13:47
hehe za wszystkich trzymam kciuki, ludzie z depra konccza studia, sam jestem najlepszym przykladem, nawet magisterke napisalem samodzielnie ledwo ledwo ale samodzielnie :lol:
sebcio
Offline

przez Aggnieszka 06 cze 2007, 09:52
A może bedziemy sie jakoś wspierać? umawiać na konkretne godziny nauki żebyśmy się w jednym czasie męczyli,może będzie raźniej i łatwiej za to zabrać ;)
Ja sie sprobuje zaraz wziac za ang. Wczesniej jednak zrobię sobie mocną zieloną herbatę.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 maja 2007, 22:29
Lokalizacja
Lublin

przez cinnamon_inspiration 06 cze 2007, 11:05
Aggnieszka jak chcesz to wal do mnie jesli masz jakies pytania z angielskiego. Chętnie pomogę :)

Świetny pomysł, jak najbardziej popieram wspólną naukę.
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do