Problem z byłym chłopakiem.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Problem z byłym chłopakiem.

przez comamzrobic123 16 maja 2014, 19:58
Witam,

Piszę tutaj ponieważ mam poważny problem z którym nie umiem sobie poradzić. Otóż mój były chłopak wczoraj na GG napisał mi, że próbował się zabić. Muszę tutaj wyjaśnić całą sytuację - byliśmy razem trochę ponad 2 lata, mieszkaliśmy w 2 różnych miastach więc nie widzieliśmy się często. On już wtedy miał bardzo depresyjną naturę, umiał całymi dnami pisać mi że tęskni, że nic nie ma sensu, że mu źle i ciężko. Kiedy było mu ciężko umiał pisać w kółko w lepszych okresach olewał mnie. Ja niestety okropnie przeżywałam jego słowa, że ma dość, że nie widzi w niczym sensu. Z czasem zaczęłam rozumieć, że on po prostu tak mną manipuluje, ale mimo wszystko nie umiałam go olać. Starałam się pomagać, ale mu zawsze było mało. W końcu on nagle zerwał ze mną. Napisał, że nudzę go, że ma mnie dość itp. Ogólnie bardzo źle mnie potraktował, padło wiele słów pod moim adresem. On nawet nie chciał niby ze mną się kolegować, napisał mi że nie chce utrzymywać ze mną kontaktów. Z bólem serca, ale zrozumiałam. Przez ponad półtora roku dochodziłam psychicznie do siebie. On jakoś po pół roku zaczął pisać, że żałuje i że chce wrócić. Odmówiłam. Wtedy raz był miły, by zaraz wykazywać się jakąś agresją słowną. Urwałam kontakt. On czasami napisał na gg (raz na pół roku, rok) to wtedy odpisałam (dziś wiem, że to był błąd chyba), nie umiał jakoś pogodzić się z tym, że kogoś mam, pytał i prosił abym dała mu 2 szansę. Tak minęły 4 lata. I wczoraj weszłam na GG na które normalnie nie wchodzę i on napisał. Odpisałam mu, cześć. Spytał co u mnie. Odpisałam, że może być. Nie chciałam mu się żalić itp. A on, że od dwóch miesięcy chodzi do psychologa, bo próbował się zabić. Wstrząsnęło to mną. Potem on tak prowadził rozmowę, że miałam poczucie, jakby chciał zwalić całą winę na mnie. Wielokrotnie mówił mi, że odkąd nie jesteśmy razem nic mu się nie udaje, poddał się. Zawsze mu powtarzałam, że jeszcze może spotkać go wiele dobrego i nie może tak myśleć. On jednak zawsze zaprzeczał. I wczoraj też mówił, że nie powinnam dziwić się mu ponieważ wiedziałąm jak jest, a mimo to olewałam go przez te wszystkie lata... Twierdził, że gdybym z nim rozmawiała, on nie popadłby w depresję, bo miałby komu się żalić itp. Co chwilę pisał o tym, że nie widzi już w niczym sensu, że chce umrzeć, że niby się starał coś zmienić, ale nic nie wychodziło. Pisał o tym, że faszeruje się kodeiną i acodinem... Ja się na tym kompletnie nie znam, ale kolega któremu się zwierzyłam, powiedział, że nie brzmi to dobrze. Starałam się go jakoś pocieszyć, powiedzieć, że jezcze będzie dobrze bo jest młody (23lata), ale on ciągle swoje. Miał totalne wahania nastrojów - prosił, abym go przytuliła, a zaraz potem wyzywał. Napisałam mu, że nie umiem mu pomóc bo nie jestem psychologiem, to on że powinnam się z nim spotkać i teraz na pewno się znów będę wykręcała jak zawsze - mistrzyni wykrętów w swoim żywiole tak mi napisał. Jak napisałam mu, że takie spotkanie mu w żadnym wypadku nie pomoże, to mnie zwyzywał.

Wyżaliłam się koledze o tej całej sytuacji, ponieważ mnie przytłoczyła. On kazał mi się podpytać go o tego psychologa i były napisał, że chodziło jednego, ale że to niby nie jest terapia właściwa, bo na taką musi poczekać jeszcze 2 miesiące. Wyraźnie unikał tego tematu. Ja zaczynam podejrzewać, że żadnego psychologa nie ma i być może nawet tej próby samobójczej też nie było. On zawsze uwielbiał kłamać, byleby być w moim centrum uwagi. Oczywiście są to tylko takie przybłyski, bo żadnej pewności nie mam. Ten kolega powiedział mi, że powinnam koniecznie skontaktować się z jego matką i wszystko powiedzieć, bo nawet jeżeli on kłamie i nie było tej próby, to już samo to, że on w kółko w rozmowach ze mną pisze o śmierci, że chce się zabić jest bardzo niepokojące. Ja mam mętlik w głowie. Nie wiem co mam zrobić. On napisał mi wczoraj, że nie mam udawać że się nim przejmuję, bo jutro zapomnę o tej rozmowie i znów go oleję na kolejne lata. Dziś znów do mnie napisał, a ja kompletnie nie wiem co mam robić. Odpisać mu, zignorować (boję się tego).

Czuję, że sama nie dam sobie z tym rady. Wiem, że on mną jakoś manipuluje, ale nigdy bym sobie nie wybaczyła gdyby coś sobie zrobił, a ja jakoś nie zareagowała. Nie wiem co mam zrobić. Może ktoś mi coś poradzi?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 maja 2014, 19:28

Problem z byłym chłopakiem.

Avatar użytkownika
przez khaleesi 16 maja 2014, 20:02
comamzrobic123, w /cenzura/ cięzka sytuacja :( nie mam zupełnie pomysłu :bezradny: Pewnie też dałabym się manipulowac bo taka jestem :hide:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Problem z byłym chłopakiem.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 16 maja 2014, 20:41
Zablokuj na gadu i w koncu o nim zapomnij.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z byłym chłopakiem.

Avatar użytkownika
przez khaleesi 16 maja 2014, 20:42
agusiaww, a jak sobie coś zrobi?
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Problem z byłym chłopakiem.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 16 maja 2014, 20:47
khaleesi, to zrobi, to jego decyzja...przeciez ona mu nie da pistoletu, ani sznura itd. Takim mysleniem, ze sobie cos zrobi, ze bede z nim rozmawiac itd to nadal dziewczyna po ilus latach sie od niego nie odciela, zycia nie ulozyla...
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Problem z byłym chłopakiem.

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 16 maja 2014, 20:48
Nie możesz dawać się tak manipulować. Nie jesteście już razem bardzo długo. Nie czuj się odpowiedzialna za niego bo on jak bedzie chciał sobie coś zrobić i tak to zrobi. Nie bedziesz przy nim przecież 24/h żeby go pilnować. Masz swoje życie.
Mnie tak szantażuje koleżanka, która dzwoni do mnie codziennie i mówi mi że sie zabije, że sie otruje, że nic nie ma sensu, że zmarnowała życie.
Na poczatku sądziłam ze jej pomoge, ale ona w ogóle nie słucha. Ja jej nie przypilnuje. Przestałam odbierac jej telefony. Przykro mi ale to jedyna słuszna decyzja.
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6821
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Problem z byłym chłopakiem.

Avatar użytkownika
przez khaleesi 16 maja 2014, 20:50
agusiaww, ja jestem w cholere naiwna bo na mnie takie coś działa jak ktos tak pisze/mówi. :roll:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Problem z byłym chłopakiem.

przez Davin 16 maja 2014, 20:52
comamzrobic123, jeżeli ktoś ma się zabić to się zabije i nikt o tym nie będzie wiedział. Gadanie o zabiciu się to taki pierdolenie więc olej gościa i tyle. ;)
Davin
Offline

Problem z byłym chłopakiem.

przez KONIEC1984 16 maja 2014, 20:56
Davin napisał(a):comamzrobic123, jeżeli ktoś ma się zabić to się zabije i nikt o tym nie będzie wiedział. Gadanie o zabiciu się to taki pierdolenie więc olej gościa i tyle. ;)


Gadanie to znaczy że mysli i to moze zrobić
na miom przykładzie to myslałam o tym i mówiłam wkońcy nadszedł czas ze nie wytrzymałam tego czegoś i to zrobiłam niestety w moim przypadku nie wyszło
Kiedy się zakochiwała nie znała ceny miłości, gdy ją poznała oszalała...

Na początku depresja potem nerwica potem alkoholizm a teraz szaleństwo
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
04 maja 2014, 16:13

Problem z byłym chłopakiem.

Avatar użytkownika
przez khaleesi 16 maja 2014, 20:56
Jakbym słyszała Mirka ten co gada o samobójstwie ten nigdy się nie zabije tylko będzie nadal manipulował.

Cholera a może niech nadal gada a jak sobie coś jednak zrobi?

-- 16 maja 2014, 20:58 --

comamzrobic123, wiesz gdzie mieszka więc powiadom jego rodzine co nie.
Mnie tak straszono samobojstwem to gadałam jak głupia.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Problem z byłym chłopakiem.

przez Davin 16 maja 2014, 20:58
KONIEC1984, jak ja gadałem to nic nie zrobiłem. Jak niby było okej to miałem próbe i nikomu nic nie mówiłem.
Davin
Offline

Problem z byłym chłopakiem.

Avatar użytkownika
przez khaleesi 16 maja 2014, 20:59
Davin a jak sobie coś zrobi to comamzrobic123, nie wybaczy sobie pewnie tego skoro teraz się tym przejmuje. ja wiem co ona przeżywa.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Problem z byłym chłopakiem.

przez Aranjani 16 maja 2014, 21:01
W większosci przypadków samo gadanie o chęci popełnienia samobójstwa tak na prawde kończy się na samym gadaniu.
Znam trochę osób, które nie raz straszyły tym, że się zabiją... żadne z nich tego nie zrobiło. Natomiast znam pare osób, które nigdy nic nie mówiły... a skończyły ze sobą.
Komus kto chce to zrobić tego nie zabronisz... a chęć pomocy czasami kończy się w sądzie za nieuzasadnione wezwanie policji... wiem z własnego doświadczenia (bo tez bardzo chciałam zabobiec rzekomej próbie samobójczej)
Któś jak chce sie zabić to się zabije... przez 24/dobe nie da sie nikogo upilnowac...
Aranjani
Offline

Problem z byłym chłopakiem.

przez Davin 16 maja 2014, 21:04
khaleesi, a niby co ma zrobić? Gość sam nie wie czego chce. Sama napisała że odezwał się po długim czasie.
Davin
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 28 gości

Przeskocz do