Jestem ćpunem i chcę umrzeć

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jestem ćpunem i chcę umrzeć

przez killme1995 13 maja 2014, 20:38
Witam . Chciałbym prosić o pewną pomoc . Na wstępie byłem hospitalizowany psychiatrycznie miałem psychologa itp ale to mi nie pomaga . Otóż zacznę od początku . Jestem osiemnastolatkiem który chce się zabić bądź po prostu uciec . Moje życie nie było kolorowe . Pojawiały się narkotyki i pojawiają , ( m.in Amfetamina , syntetyczne THC , Tramadol , BARDZO WYSOKIE dawki Kodeiny , Klonazepam itp itp ) . Kodeinę nadużywam do tej pory ale nie są to dawki które wprawią w odlot 13 letnią uczennicę tylko naprawdę potężna ilość . Kodeina jak i reszta Opioidów jest dla mnie ratunkiem , ucieczką po prostu nigdy nie kochałem tak dziewczyny jak ten silny błogostan . Poza ćpaniem chodzę też po torach samotnie , wtedy płaczę i staram się odtworzyć moją samobójczą wizję . Ciągle oszukuję rodziców , dzisiaj oddałem 4 książki do antykwariatu po to by mieć co ćpać . Ale tutaj nie o tym mowa . Mianowicie wpadłem w straszną depresję . Moja mama jest w Hiszpanii akurat i nie mam z nią ciągłego kontaktu . Łapie też straszną paranoję że w drodze powrotnej do Polski się rozbije busem albo coś . Moja mama przez moje ćpanie uciekła z domu . Boże jedyny co ja robiłem . Jestem sam kompletnie sam . W szkole jestem wyśmiewany od narkomana czy od "emo ścierwa" przepraszam ale tak mówią gdyż mam rany cięte na rękach i ubieram się w podobny styl . Straciłem najlepszego przyjaciela którego kochałem ( nie jestem homoseksualistą ) ale był mi jak najlepszy brat , jeszcze bardziej lepszy niż najlepszy brat . Gdy często płakałem czy byłem osamotniony wystarczyła mi jego obecność bym czuł się szczęśliwy oraz miał dla kogo żyć . Miałem dość powodzenia u dziewczyn a teraz ? kto spojrzy na emo który ma zniszczoną cerę oraz wygląda jak anorektyk ( Opiaty/Opioidy powodują zaniki głodu i to jest powodem mojego wychudzenia ) . Wszędzie jestem popychlem , znienawidzony do reszty . Chciałbym się już zabić ( miałem próby ) ale się tego boję . Wiem że już nic innego mnie nie spotka fajnego to się tego boję . Umrę i co dalej ? gdy tam jest lepiej ? czy będę cierpieć bardziej niż teraz ? . Myślałem też nad ucieczką ale co mi to da . Zdechnę w męczarniach bez pieniędzy . A ja nie jestem z takich co kradną .. Nawet pisząc ten wątek po prostu wyję . Przecież ja jestem kompletnie nikim , nie nadaję się już do nawet pracy , powoli tracę marzenia . Ja nawet nie mam nikogo z kim mógłbym porozmawiać . Rodzina ? odpada całkowicie . brak kompletnie brak . Psycholodzy ? , Leczenie ? To oni faszerowali mnie lekami na ADHD będącym pochodnymi Amfetaminy ( słynna Concerta ) , dawali psychotropy . Od tego się tak na prawdę zaczęła moja przygoda z tym wszystkim . Te ciule nawet zmieniali mi co tydzień lek bo były dla mnie zbyt silne i po prostu miałem haj . Proszę o jakąś pomoc . Błagam ja już po prostu mam dość . Piszę to nie jako chwilowe załamanie tylko załamanie które trwa od miesięcy ..
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 maja 2014, 20:09

Jestem ćpunem i chcę umrzeć

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 13 maja 2014, 21:06
killme1995, concentra a amfetamina to jak niebo a ziemia
że leczono cię nim nie znaczy że przez to ćpasz tylko własną głupotę
powinieneś iść do jeszcze jednego psychiatry i leczyć nałóg farmakologicznie i depresję też
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Jestem ćpunem i chcę umrzeć

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 13 maja 2014, 21:09
Skorzystać z tego, że nie masz jeszcze zepsutego przez narkotyki mózgu i dokonać wyboru- żyć tak jak teraz i źle skończyć, albo coś zmienić.
Masz 18 lat, weź odpowiedzialność za swoje życie. Najlepiej odwyk.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem ćpunem i chcę umrzeć

przez kaffe_och_blod 13 maja 2014, 22:25
Zgadzam się, pierw odwyk. Nawet kosztem szkoły.
A później wszystko inne.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 maja 2014, 18:22

Jestem ćpunem i chcę umrzeć

przez butterfly_may 13 maja 2014, 22:26
witaj .. nie brałam nigdy narkotyków więc w tym temacie jestem zielona .. ale jedyne co mogę doradzić to chyba tylko odwyk.. jesteś młody, jeszcze wszystko przed Tobą, możesz jeszcze zmienić swoje życie, nie musisz być popychadłem, kimś kto odstaje od innych .. musisz wziąć odpowiedzialność za swoje życie, za to co robisz, jakie decyzje podejmujesz .. pogubiłeś się .. ale nie rezygnuj z siebie .. jeżeli masz w kimś wsparcie to trzymaj się tej osoby, jeżeli nie masz to nie wstydź się prosić o pomoc, a jeżeli nie masz z kim pogadać zawsze możesz napisać ;) wierzę w Ciebie, walcz o swoje lepsze życie, nie poddawaj się .. dopóki walczysz jesteś zwycięzcą ..
.. i żeby nie wiem co .. ale .. nigdy się nie poddawaj ..
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
27 kwi 2014, 11:08

Jestem ćpunem i chcę umrzeć

Avatar użytkownika
przez Nihil6 13 maja 2014, 22:47
killme1995, Przerzuć się na PST - przepłuczki z klepliwych maków (alkaloidy opium rozpuszczone w wodzie) - 0,5 kg dobrego działa mocniej niż 450 mg kodeiny - ekonomiczniej (w grę wchodzą również jego kradzieże z hipermarketów, ale jak sam powiedziałeś, póki co nie zamierzasz :P), a w sezonie wykurwiaj do Czech po legendarną już słomę makową :D

Ostatnio klepliwe maki to:

"Kresto" seria L113350V191 i L213345V191 (imho mocniejsza) - udanych łowów ;)

Pozdro.

-- 13 maja 2014, 20:40 --

Aha, a jak już walisz kodeinę, to tylko dobrze przeprowadzone ekstrakcje z "Antidolu15", tak jak Pan Bóg przykazał :D "Thiocodin" /cenzura/ - zawarty w nim sulfogwajkol imho zatruwa organizm, rozpierdala żołądek, czuć go jeszcze przez kilka dni na śliniankach, języku no i ogólnie jebie po nim z ryja :P
"Volenti non fit iniuria."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1134
Dołączył(a)
02 lut 2014, 13:45

Jestem ćpunem i chcę umrzeć

przez killme1995 14 maja 2014, 11:18
Ferdynand k napisał(a):killme1995, concentra a amfetamina to jak niebo a ziemia
że leczono cię nim nie znaczy że przez to ćpasz tylko własną głupotę
powinieneś iść do jeszcze jednego psychiatry i leczyć nałóg farmakologicznie i depresję też


Czytałem sporo o tym i Concerta zawiera Metylofenidat . "Metylofenidat z powodu swoich odurzających właściwości bywa nadużywany. W dużych dawkach, palony i wciągany do nosa ma działanie euforyczne, zbliżone do amfetaminy, co może uzależniać psychicznie. Sposób działania metylofenidatu na organizm ludzki bardzo przypomina sposób działania kokainy" - Wikipedia . Dalej uważasz że to nie jest podobne ? ;/ . Znawca powiedział co wiedział ; D

-- 14 maja 2014, 11:24 --

Nihil6 napisał(a):killme1995, Przerzuć się na PST - przepłuczki z klepliwych maków (alkaloidy opium rozpuszczone w wodzie) - 0,5 kg dobrego działa mocniej niż 450 mg kodeiny - ekonomiczniej (w grę wchodzą również jego kradzieże z hipermarketów, ale jak sam powiedziałeś, póki co nie zamierzasz :P), a w sezonie wykurwiaj do Czech po legendarną już słomę makową :D

Ostatnio klepliwe maki to:

"Kresto" seria L113350V191 i L213345V191 (imho mocniejsza) - udanych łowów ;)

Pozdro.

-- 13 maja 2014, 20:40 --

Aha, a jak już walisz kodeinę, to tylko dobrze przeprowadzone ekstrakcje z "Antidolu15", tak jak Pan Bóg przykazał :D "Thiocodin" /cenzura/ - zawarty w nim sulfogwajkol imho zatruwa organizm, rozpierdala żołądek, czuć go jeszcze przez kilka dni na śliniankach, języku no i ogólnie jebie po nim z ryja :P


Muahahahaahahah Antidol ? to zabawka dla gimnazjalistów . Wybacz . Ale 450mg Kodeiny dla mnie to jest tyle co 150mg dla zawodowego ćpuna . Czyli nic . Moje dawki to 600 - 700mg . Raz wziąłem 850mg . Efekt - Traciłem oddech a akcja serca była bardzo spowolniona . Nie bawię się w kodeinę bez recepty . Efferalgan Codeine na receptę . Jest więcej mg bo 30 ; d . Hmmm w inne Opioidy nie mam zamiaru się bawić . Miałem okazję już całkowicie się zatracić i wziąć słynny polski Kompot . Jednak się opamiętałem bo z Heroiny to już ucieczki nie ma ....
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 maja 2014, 20:09

Jestem ćpunem i chcę umrzeć

Avatar użytkownika
przez MamSwojePoglady 14 maja 2014, 11:34
Nie czytaj lepiej za dużo, bo sobie nowe schizy powbijasz... mniej więcej w Twoim wieku też rzucałam ten szajs i jak zaczęłam czytać na necie to się okazało, że dawki śmiertelne przekraczałam, a żyję. Lepiej zajmij się uzależnieniem i jak z niego wyjść. Chcieć to móc, tylko trzeba naprawdę chcieć ;) musisz szukać do skutku specjalisty, który Ci pomoże. Ja trafiłam do centrum leczenia nerwic uzależnień i dopiero tam uzyskałam pomoc po przez terapię. Jak będziesz chciał pogadać to pisz wiadomość prywatną.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2708
Dołączył(a)
02 mar 2013, 10:42

Jestem ćpunem i chcę umrzeć

Avatar użytkownika
przez Arhol 14 maja 2014, 11:47
ja tak tylko przypomnę,to nie jest hyperreal,jeśli chcecie sobie dyskutować,co jak i w jakich ilościach ćpać,to przenieść się na owe foro,pw,nie tu .
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Jestem ćpunem i chcę umrzeć

przez Siddhi 14 maja 2014, 11:55
@Nihil6
@killme1995
Taak, pośmiejcie się i powymieniajcie doświadczeniem :great:

Jakbym był w tak zaawansowanym stadium to chyba rzuciłbym wszystko i poszedł do ośrodka.
Albo zacznij uprawiać sport, jak przyjdzie chęć na ćpanie idź biegać tak długo aż nie będziesz miał siły oddychać, i tak za każdym razem. :bezradny:
Siddhi
Offline

Jestem ćpunem i chcę umrzeć

Avatar użytkownika
przez rikuhod 14 maja 2014, 12:56
killme1995, hej widać że ciężko ci :( ale to dobrze że wiesz że samobójstwo nie jest rozwiązaniem :)

wiesz dla mnie terapia i leki mogą pomóc ale, najlepiej samemu się za siebie wziąść. Kluczem do pokonania depresji jest radość, dbanie o to co sie chce od życia, nie żałowanie niczego. Sry nie wiem jak to u ciebie wygląda ale czy masz coś co chciałbyś zrobić, coś co lubisz? Jeśli tak to rób to. Każdy musi być troche samolubny i robić co chce bo nie respektowanie własnego szczęścia i czego co się chce kończy się depresją.

Najlepsze są pasje, zainteresowania warto poświęcać im czas. Olej to co inni o tobie myślą rób to co ty chcesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Jestem ćpunem i chcę umrzeć

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 14 maja 2014, 13:48
killme1995, takie cytaty z Wikipedii to są wiesz ile warte...............
metylofenidat nie uzależnia fizycznie, jest stosowany na lekooporne depresje i adhd
nie usprawiedliwiaj swojego ćpania lekiem mi podano raz znieczulenie z morfiny to znaczy że będę ćpał? :silence:
wystarczy że nasze ministerstwo zdrowia podchodzi tak do tego LEKU
masz dwie drogi leczyć się albo zaćpać na śmierć twoja sprawa
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Jestem ćpunem i chcę umrzeć

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 14 maja 2014, 14:01
chcesz umrzeć?chcesz sobie zabawnie powierzgać nogami na boku nie wstając i nie wydając żadnego dzwięku?
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Jestem ćpunem i chcę umrzeć

Avatar użytkownika
przez tahela 14 maja 2014, 14:53
Pocieszę Cię jak nie przestaniesz ćpać to i tak umrzesz prędzej czy później ,z wycieńczenia organizmu , wcześniej zaczniesz kraść żeby mieć na działkę. będzie policja, areszty itp. rzeczy.już wyniosłeś coś z chaty żeby mieć na dragi, to się będzie nasilać jak zaczniesz wynosić sprzęt elektroniczny czy biżuterie starzy się wkurwia i Cie z domu wywala po prostu.
teraz wypieprzaj do jakiegoś dziennego ośrodka uzależnień poszukaj w necie, do końca czerwca pochodź na sesje jakieś a na wakacjach idź na porzadny odwyk, mozesz tam posiedziec nawet do połowy października, to bedzie dopiero poczatek roku i stracisz tylko 1,5 miesiaca, poczatek lepiej stracic ,niz teraz koniec, bo teraz oceny sie wystawia i jak grozi ,ze sie niezda to sie lata za nuczycielami i wyciaga oceny żeby zdać, nie wiem jak stoisz z ocenami,ale poodejrzewam ,ze wyciaganie na 4 w Twoim przypadku odpada chodzi o to ,zeby zdać i roku nie stracić.
TERAZ masz dobry czas wąłsnie bo wakacje i mozesz odwyk stacjonarny sobie załtwic, jaknie załtwisz to patrz co napisąłm wyzej,Twój zywot marny zakończony śmiercią.
Koncerta nie ma nic do tego duzo ludzi bierze a narkomanami nie zostaje.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do