Długotrwałew uczucie beznadziejności .

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Długotrwałew uczucie beznadziejności .

przez lusi93 10 maja 2014, 12:02
Zawsze uważałam , że depresja to choroba mięczaków , którzy są skończonymi egoistami , ponieważ skupiają się tylko na swoich problemach , a przecież na świecie ludzie borykają się z gorszymi problemami niż emocje . Najwidoczniej i ja zaliczam się do tej grupy mięczaków :).
Mam wrażenie ,że uczucie smutku , beznadziejności towarzyszy mi od zawsze . Odkąd pamiętam zawsze byłam bardzo wrażliwym dzieckiem ,przez co większości spraw przeżywałam bardziej niż moi równieśnicy .
Nie wiem czy jest sens żebym opisywała całe moje dotychczasow życie , bo zajęłoby to mnóstwo czasu ,może skupię się na tym jak jest teraz .
Aktualnie jestem studentka II roku kierunku technicznego . Wydawało mi się ,że jeśli urwę się z mojej małej mieścinki do dużego miasta , to może trochę schardzieję , otworzę się na nowe znajomości . Jednak tak się nie stało , a wydaję mi się , że jest jeszcze gorzej .
Nie daje sobie sama ze sobą rady , emocjonalnie jestem wrakiem człowieka. Często chciałabym ze sobą skończyć , bo i tak uważam , że nie mam żadnej misji do spełnienia na tym świecie , a tylko rodzicom przysparzam nowych trosk tymi stanami depresyjnymi . Boję się jednak śmierci może dlatego ,że jestem osobą wierzącą . Samobójstwo jest oznaką słabości , a przecież ja nie chce być słaba .
Chciałabym sobie jakoś pomóc , ale nie potrafię . Nie nawidzę siebie taką jaką jestem , nie potrafię siebie kochac ,szanować . Mam wrażenie , że jestem swego rodzaju masochistką , która lubi sobie sprawiać ból , może nie fizyczny , ale psychiczny.
Mój znajomy jest psychologiem , kiedyś z ciekawości poprosiłam żeby zrobił mi test osobowości , bo przeanalizowaniu moich odpowiedzi wyszło ,że jestem osobą neurotyczną . Trochę czytałam o neurotyczności , opis osoby neurotycznej w pełni mnie odzwierciedla . Ale co dalej , przecież ja nie chcę tak żyć ...
Przepraszam za chaotyczne pisanie , jakoś nie mogę się dziś skupić nad niczym ,w sumie to ja wcale od dłuższego czasu nie potrafię się skoncentrować na jednej rzeczy ...

Czy neurotyczność się leczy ?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 maja 2014, 11:09

Długotrwałew uczucie beznadziejności .

przez Jam Van Dahl 10 maja 2014, 14:31
Można coś z tym zrobić. Proponuje wizytę u psychologa wciąż by przeanalizować dokładnie swoje problemyi poszukać skutecznej pomocy.
Jam Van Dahl
Offline

Długotrwałew uczucie beznadziejności .

Avatar użytkownika
przez marimorena 10 maja 2014, 16:34
może i neurotyczność, ale opis zdecydowanie sugeruje zaburzenia depresyjne. nie obawiaj się tego przyznać, to nie słabość
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Długotrwałew uczucie beznadziejności .

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 11 maja 2014, 09:13
lusi93, Mam podobne odczucia dotyczące mojego życia jak Ty, w Twoim wieku myślałem podobnie a dziś mam kilkanaście lat więcej i wciąż bez zmian, więc warto pewnie coś z tym zrobić żebyś nie skończyła jak ja. Też jak poszedłem na studia miałem nadzieję że coś się zmieni, a wiele się ie zmieniło, podobnie było z wyjazdem zagranicznym, pracą itd, warunki zewnętrzne niewiele zmienią a jak już to tylko na chwilę. Sami w sobie musimy dokonać mentalnej rewolucji no ale jak to zrobić? psychoterapia może ale też 100% gwarancji nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Długotrwałew uczucie beznadziejności .

przez vifi 11 maja 2014, 10:55
lusi93, Jak cytałem twój post to na początku nasunęło mi się skojarzenie z DDA. Nic nie pisałaś o tym jaki masz/miałaś kontakt z rodzicami. Być może to od nich przejęłaś takie przekonania że musisz być "silna" i "coś zrobić" w życiu żeby ono miało sens.
Neurotyczność raczej leczy się "przy okazji" zaburzeń które ona powoduje. Np. natręctw, albo "długotrwałego uczucia beznadziejności". Najlepiej udać się na terapię. No i życiem: "życie jest najlepszą terapią".
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do