niedojrzałość emocjonalna

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

niedojrzałość emocjonalna

Avatar użytkownika
przez meastitia 02 maja 2014, 13:17
Smutne to, że mój proces się gdzieś w pewnym momencie zatrzymał... patrzę na rówieśników - zazdroszczę stabilności ... długą drogę mam do nich... najbardziej zabolał mnie ostatnie zaangażowanie uczuciowe w relacji damsko-męskiej... z racji na niedosyt miłości w dzieciństwie, zbyt szybko otworzyłam się, jaka jestem z wadami na czele... osoba stwierdziła po czasie, że miała inny ideał mojej osoby...myślała, że jestem poukładana i mocno stąpająca personą... zobaczyłam siebie z boku ... boli. ciężko zaakceptować ten fakt.. mało się nauczyłam, a co z czym idzie inni czują się mocniejsi ode mnie, a ja strasznie boje się odrzucenia... :(

-- 02 maja 2014, 13:37 --

Dawno, dawno temu do pewnego mistrza zen przyszedł człowiek i powiedział, że nie może znaleźć dla siebie partnerki, która by mu odpowiadała i którą kochałby do końca życia.

- A jaka miałaby być ta kobieta? - zapytał mędrzec.

Człowiek zastanowił się chwilę, a potem rzekł:

- Tęsknię do kobiety kochającej, mądrej, odpowiedzialnej, szlachetnej, radosnej, czułej, wrażliwej, delikatnej, pięknej, zmysłowej, zaradnej, silnej, samodzielnej... która kochałaby mnie do końca życia.

Dodał jeszcze kilka równie rzadkich cnót, po czym zapytał mnicha, co ma począć.

natknęłam się na refleksyjną przypowiastkę:

Mędrzec zajrzał mu głęboko w oczy i powiedział:

- Znam absolutnie pewny, lecz bardzo trudny sposób, dzięki któremu spotkasz właśnie taką kobietę.

- Jaki to sposób?! - zapytał ucieszony człowiek. - Jeśli mi go zdradzisz, oddam ci wszystko, co posiadam!

- Niczego od ciebie nie potrzebuję - odpowiedział mistrz. - Musisz mi tylko przysiąc, że z niego skorzystasz.

Człowiek przysiągł na wszystkie świętości, że zastosuje się do rady mędrca, a kiedy trochę się uspokoił, mistrz z naciskiem wyszeptał mu do ucha:

- Jeśli pragniesz spotkać kobietę kochającą, mądrą, odpowiedzialną, szlachetną, radosną, czułą, wrażliwą, delikatną, piękną, zaradną, silną i samodzielną - to najpierw sam musisz się takim stać. Tylko w ten sposób ją znajdziesz. A nawet jeśli jej nie spotkasz, nie będzie to już wtedy miało dla Ciebie większego znaczenia.
" Człowiek słucha szeptów wielu suflerów, zamiast krzyku własnego sumienia "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
21 kwi 2014, 19:16

niedojrzałość emocjonalna

przez Saraid 03 maja 2014, 09:15
meastitia, Myślaś o psychoterapii?tam wiele można nauczyć się o sobie samym przepracować mnóstwo problemów.
Saraid
Offline

niedojrzałość emocjonalna

Avatar użytkownika
przez meastitia 04 maja 2014, 09:10
white Lily, chodziłam na NFZ do psychologów... nie stać mnie na terapię,,, w moim małym miasteczku, ciężko mi o dobra pracę... grupa wsparcia, była by lepszą motywacją i poznaniem siebie w życiowych sytuacjach... przez ten brak wiary nie potrafię sie odnaleźć w otaczającym świecie...nie wiem co już robić, a trzeba żyć,,zarabiać, układac swoje zycie...ciągle się kręce w koło macieju... :cry: takie buty , jeden rozdarty , drugi rozpruty :(
" Człowiek słucha szeptów wielu suflerów, zamiast krzyku własnego sumienia "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
21 kwi 2014, 19:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

niedojrzałość emocjonalna

Avatar użytkownika
przez Kamiru 04 maja 2014, 22:39
meastitia
Ciekawa przypowiastka.
W moim życiu coś takiego jest nie realne.
Chyba że by mnie sama znalazła, mocno uderzyła w głowę czymś twardym, skopała, i powiedziała wstawaj! razem będziemy to budować. Tego mi kure*wsko brakuje :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
18 kwi 2014, 13:50

niedojrzałość emocjonalna

Avatar użytkownika
przez barbieturan 04 maja 2014, 22:56
meastitia, ta opowiastka przypomniała mi o De Mello. lubie do niego wracać, po krótszym czy dłuższym czasie. zawsze na świeżo. moj faworyt :

(Jest to opowiadanie Attara de Neishapur)

"Kochanek zapukał do drzwi swojej ukochanej.
- Kto tam? - zapytała ukochana z wnętrza.
- To ja - powiedział kochanek.
- W takim razie idź sobie. W tym domu nie zmieścimy się ty i ja.

Odrzucony kochanek odszedł na pustynię, gdzie spędził na medytacjach wiele miesięcy, rozważając słowa ukochanej.
Wreszcie wrócił i znowu zapukał do drzwi.
- Kto tam?
- To ty.
I drzwi otworzyły się natychmiast."
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do