Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Avatar użytkownika
przez potrzebnapomoc 26 kwi 2014, 19:43
Witam : ) Chciałabym krótko opisać swoją sytuację i zadać pytanie: czy obejdzie się bez leków? czy powinnam zacząć je brać?

Studiuję, mam 21 lat, depresję i większość typowych jej objawów. 7 miesięcy temu rozpadł mi się związek i zaczęło piekło. Osoba, którą kochałam odeszła ode mnie, po drodze było parę powrotów i rozstań, próby przyjaźni, krótko mówiąc niepotrzebnie męczyłyśmy się obie w tym bałaganie. Oczywiście ja nie umiałam sobie z tym poradzić i każdy dzień był dla mnie niewyobrażalnym trudem, zadawaniem sobie pytań typu: czy naprawdę jestem tak beznadziejna, czy jest jeszcze szansa, dlaczego to się tak potoczyło itd., ona natomiast w międzyczasie zaczęła układać sobie życie i oddalać się ode mnie. Problem w tym, że trzymałam się jej tak kurczowo i na siłę, ponieważ nie mam innych przyjaciół, a moja depresja pogłębiła się w ciągu paru miesięcy tak bardzo, że straciłam kontrolę nad sobą, zaczęłam mieć wielkie luki w pamięci, trudności z koncentracją, parę razy myśli samobójcze. Byłam i nadal jestem tak samotna (nieśmiała właściwie z natury, pewne trudności z łapaniem kontaktów) oraz czułam się tak fatalnie, że wydawało mi się, iż potrzebuję jej żeby stawać na nogi, leczyć się - bo sama nie dam rady. Chciałam tylko, żeby ktoś był obok i jakoś wsparł mnie w tej czarnej dziurze. Chciałam wydobrzeć i dla siebie, dla niej i dla ludzi wokół. Czasem znikałam na 2 tyg. walcząc ze sobą, ale nie dawałam rady; potem wracałam znów prosić o pomoc i wyrozumiałość. Wkrótce brutalnie się przekonałam, że nie dostanę żadnego wsparcia, co więcej, usłyszałam bardzo złe rzeczy o sobie i przekreślone zostały jakiekolwiek dobre wspomnienia nawet z początku związku. Generalnie, dostałam mentalnego kopniaka na do widzenia.
Byłam u psychiatrów 2 razy: orzeczona depresja, recepta na fluoksetynę i terapia. Nie wzięłam leków, nie chciałam. Zaczęłam chodzić do psycholożki dopiero 2 tyg. temu i oczywiście wiem, że nie mogę mieć już kontaktu z tą osobą; że muszę chodzić na terapię, znaleźć siłę, a leki to moja własna decyzja.
Mam z tym straszny problem, bo depresyjne tendencje miałam już od liceum, na zasadzie częstego ukrytego smutku. Ale dopiero po tym rozstaniu jestem tak rozpieprzona, że rozumiem czym jest prawdziwa depresja. Wylewam hektolitry łez i czuję "nieludzki" ból w sobie. Mam świadomość, że to choroba + samotność, ale zostałam do tego tak strasznie zraniona, że czasem nie mogę wstać z podłogi (niedowierzanie, rozczarowanie, niemożność pogodzenia się z tym). Boję się leków i nie czuję się na nie gotowa. Bardzo chciałabym wydobrzeć, poznać nowych ludzi; wytłumaczyłam już sobie, że jeśli ktoś zostawia mnie w najczarniejszej godzinie i upokarza, to nie zasługuje na mnie, mam iść swoją drogą. Nie mogę się doczekać dnia, kiedy wstanę i będzie mi się chciało żyć, uśmiechnę się. Ale nadal jest pustka.
Czy leki (Seronil) to niezbędność dla mnie? Jak myślicie? Nie potrafię zdecydować, czy warto podjąć to ryzyko? Czy kiedy 'zapomnę' i przerobię terapię z psycholożką, to minie i czy warto tak długo czekać, czy jednak się wesprzeć medycyną?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 kwi 2014, 19:10
Lokalizacja
Warszawa

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

przez psychidae 26 kwi 2014, 19:52
lekarz wypisał tzn, że potrzebujesz
może właśnie dzięki lekom staniesz szybciej na nogi, poznasz nowych ludzi, problemy z koncentracją powinny minąć
okres rekonwalescencji powinien być szybszy
ale ja bym zaufała specjaliście - jeśli uważa, że są potrzebne Ci leki - to są
ryzyka nie ma - gorzej nie będzie po lekach :D

pozdrawiam
psychidae
Offline

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Avatar użytkownika
przez potrzebnapomoc 26 kwi 2014, 20:06
Dzięki za odpowiedź ! Niby leki przepisują, ale przecież taka jest rola psychiatry, daje receptę, ale podkreśla, że to moja decyzja. Psycholożka mówi tak samo. Niby "nie będzie gorzej", ale czytałam dużo o trudnych początkach, czasem czujesz się gorzej przez pierwsze tygodnie, czasem trzeba zmienić dawkę/lek. A ja niedługo mam sesję i chociaż nic nie robię w tym kierunku, bo studiowanie to dla mnie wielki wysiłek, to boję się, że na początku zażywania leku zacznie mi się przestawiać w głowie albo będzie złe samopoczucie fizyczne i wtedy nie będę mogła czytać/myśleć tak samo jak teraz, albo jeszcze gorzej, a zależy mi na zaliczeniu tego roku... (?)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 kwi 2014, 19:10
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Avatar użytkownika
przez Prakseda 26 kwi 2014, 20:09
psychidae napisał(a):lekarz wypisał tzn, że potrzebujesz

Uważasz, że lekarze nigdy się nie mylą? :roll:

psychidae napisał(a): jeśli uważa, że są potrzebne Ci leki - to są

Znowu - lekarz to idealny Bóg, iż z taką pewnością wyrokujesz jego nieomylność?

psychidae napisał(a):ryzyka nie ma - gorzej nie będzie po lekach :D

Osobiście znam przypadki, że ludziom się pogorszyło na lekach :roll:
<i nie, nie neguję ich wartości w ogóle - faktycznie są osoby, którym farmakoterapia pomaga, ale uważam, że do każdego przypadku trzeba podejść indywidualnie i mieć na uwadze ewentualną pomyłkę specjalisty, bądź "naturalną" możliwość nieskuteczności (a nawet szkodliwość) leku. Takie ryzyko jest zawsze - rozsądnie więc byłoby je wkalkulować, a nie na ślepo zawsze i wszędzie hołubić psychotropom>.

potrzebnapomoc - myślę, że raczej nikt tutaj nie będzie Cię namawiał do zażywania bądź nie brania leków <to zbyt duża odpowiedzialność>. Ma to swoje plusy, ma minusy. Porozmawiaj o tym ze swoją psycholog - jak ona to widzi w Twoim przypadku <poza tym, że to Twój wybór ;) >
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1031
Dołączył(a)
03 sie 2013, 22:48

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Avatar użytkownika
przez potrzebnapomoc 26 kwi 2014, 20:32
Dzięki, będę rozmawiać. Najgorsze w systemie eksperckim jest to, że nigdy nie zdołasz powiedzieć w ciągu paru wizyt terapeutycznych tego wszystkiego, co wydarzyło się w twojej głowie od początku choroby. jak powiedzieć, że twoje życie przez parę miesięcy wyglądało jak stuletni bieg z przeszkodami pod górę. Czasem tracę wiarę w psycholożkę, bo tak naprawdę co ona może zrobić? Ale wiem, mam nie dołować się, walka trwa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 kwi 2014, 19:10
Lokalizacja
Warszawa

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Avatar użytkownika
przez Prakseda 26 kwi 2014, 20:39
potrzebnapomoc, dobry terapeuta czerpie wiedzę o swoim pacjencie nie tylko z jego opowieści, ale również z mowy niewerbalnej. Jeżeli jest empatyczny - wyczuje Twoje emocje oraz stan, w jakim aktualnie się znajdujesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1031
Dołączył(a)
03 sie 2013, 22:48

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

przez psychidae 26 kwi 2014, 21:26
potrzebnapomoc napisał(a):Dzięki, będę rozmawiać. Najgorsze w systemie eksperckim jest to, że nigdy nie zdołasz powiedzieć w ciągu paru wizyt terapeutycznych tego wszystkiego, co wydarzyło się w twojej głowie od początku choroby. jak powiedzieć, że twoje życie przez parę miesięcy wyglądało jak stuletni bieg z przeszkodami pod górę. Czasem tracę wiarę w psycholożkę, bo tak naprawdę co ona może zrobić? Ale wiem, mam nie dołować się, walka trwa.


wiesz - jeśli będziesz się źle czuć to odstawisz leki może dostaniesz inne
leki przeciwdepresyjne były krokiem milowym w leczeniu depresji
ja mogę doradzić Ci rozmowę z lekarzem to on zna się na lekach i ma stosowną wiedzę, psycholodzy nie mają tak naprawdę o tym pojęcia
ja mogę Ci powiedzieć, że źle się czułam na początku przez 3 dni - potem minęło, jeśli byś się źle czuł to zawsze możesz brać lek wieczorem (żeby przespać skutki uboczne), możesz też zacząć od połowy tabletki i zwiększyć po 2 dniach
myślę, że depresja nieprawidłowo leczona bardziej negatywnie wpłynie na Twoją sesję

pozdrawiam
psychidae
Offline

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Avatar użytkownika
przez marimorena 26 kwi 2014, 21:42
myślę, że depresja nieprawidłowo leczona bardziej negatywnie wpłynie na Twoją sesję

dokładnie, nie będziesz się bardziej męczyć z lekami niż teraz. są małe szanse że poczujesz się bardzo źle, zresztą fluoksetyna nie zwala z nóg. akurat masz jeszcze trochę czasu żeby spróbować a w każdej chwili możesz zmienić zdanie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Avatar użytkownika
przez potrzebnapomoc 27 kwi 2014, 00:18
Nie chcę się źle nastawiać, ale czytam fora na nerwica.com od jakiegoś czasu i przebrnęłam przez setki stron postów o skutkach ubocznych, problemach z odstawianiem, o działaniach pozytywnych, ale też o braku działania w ogóle (m.in. po seronilu). Wiem, ze to jest całkowicie indywidualne, ale czuję, że zaraz zwariuję od pytania brać czy nie brać. Godzinami tylko siedzę jak sparaliżowana i zastanawiam się, czy to że mi się nie układa w życiu minie jak "zapomnę" i poznam zaufane osoby (i wtedy wróci pamięć i energia), czy jednak muszę brać leki i niszczyć sobie zdrowie i męczyć się z tym przez pół roku lub więcej.

-- 27 kwi 2014, 00:20 --

marimorena, Ty masz doświadczenie z fluoksetyną?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 kwi 2014, 19:10
Lokalizacja
Warszawa

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

przez psychidae 27 kwi 2014, 10:30
jak nie będą działały, będą skutki uboczne to je najzwyczajniej odstawisz
od leków nie zniszczysz sobie zdrowia - od depresji tak :)
leki nie są do niszczenia zdrowia, ale do ratowania go
większych problemów z odstawieniem ssri nie ma

fluoksetyna to jeden z najstarszych ssri, dobrze przebadany
psychidae
Offline

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 kwi 2014, 11:15
lekarz wypisał tzn, że potrzebujesz

Gdybym teraz poszla do psychiatry i nasciemniala ze kiepsko sie czuje tez by mi wypisal leki...wystarczyloby wspomniej o bezsennosci kazdy psychiatra ochoczo wypisuje prochy bo od tego jest.

potrzebnapomoc, prochy mozesz wziac w kazdym momencie.. jezeli teraz nie chcesz to sprobuj bez. MNie sie udalo sama psychoterapia i tez mialam furtke ze w razie czego dostaje recepte
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Avatar użytkownika
przez marimorena 27 kwi 2014, 11:25
brałam fluo i jedynym problemem był ból głowy przez jakiś czas, poza tym całkiem mi odpowiadało max 6 godzin snu i mniejszy apetyt. na mnie akurat słabo działało i zmieniłam, ale ogólnie nie było żadnych problemów chociaż też się wahałam czy brać. na początku na pewno bardzo pomaga, dopiero potem terapia jest ważniejsza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

przez psychidae 27 kwi 2014, 14:18
Candy14 napisał(a):
lekarz wypisał tzn, że potrzebujesz

Gdybym teraz poszla do psychiatry i nasciemniala ze kiepsko sie czuje tez by mi wypisal leki...wystarczyloby wspomniej o bezsennosci kazdy psychiatra ochoczo wypisuje prochy bo od tego jest.

potrzebnapomoc, prochy mozesz wziac w kazdym momencie.. jezeli teraz nie chcesz to sprobuj bez. MNie sie udalo sama psychoterapia i tez mialam furtke ze w razie czego dostaje recepte


no jakbym poszła do kardiologa i mu naściemniała, że mnie boli w klatce piersiowej to bym miała full badań, jakbym poszła do psychologa to też bym mogła naściemniać, rozwiązywać teściki, żeby mi wyszło to co chce (bawiłam się już tak) - myślałam, że mam z poważnymi ludźmi do czynienia
lekarz psychiatra jest lekarzem, więc diagnozuje pacjenta, zleca badania, przeprowadza diagnostykę różnicową i odpowiednie leczenie

wiesz zazwyczaj lekarze dzielą przez 5 to co mówi pacjent o ciężkości swojej choroby

gdybyś była w ciężkim stanie to lekarz albo skierowałby Cię do szpitala albo dał leki - myślisz, że ktoś będzie ryzykował procesem jeśli Twój stan byłby bardzo ciężki (i mogłabyś sobie w łeb strzelić), bo Ty masz takie widzimisię, wszystko musi być zapisane, muszą być twoje podpisy, że nie zgadzasz się na proponowane leczenie (jeżeli stan jest ciężki) - tak samo jak nie zgadzasz się na proponowane leczenie

i moja droga jeśli pacjenta męczy bezsenność to mu się wypisuje leki przeciwdepresyjne, bo jest to objaw występujący u 80-90% ludzi z depresją, a poza tym bezsenność jest bardzo niebezpieczna, bo jeśli budzisz się o 4 rano (w depresji gorzej czujesz się rano) i masz wtedy myśli samobójcze to jest to bardzo niebezpieczne
psychidae
Offline

Brać czy nie brać? Leki - czy są niezbędne?

Avatar użytkownika
przez elo 27 kwi 2014, 15:02
zrob ankiete to zaglosuje
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7687
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do