"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez sokol48 10 gru 2010, 07:33
MONIKA 1974. Tak Moniko to tęsknota. Za WIELKĄ miłością , niespełnionymi marzeniami , przyjacielem {nigdy nie miałem przyjaciela!!!!!!!!!}........Marzenia ? Chyba jednak jest tak że spełnione marzenie przestaje być marzeniem. To się chyba nazywa - smutek spełnionej baśni. Bo marzenie znika - zostaje pustka i trzeba sobie znależć inne marzenie.......Marzenie o przyjażni najlepiej zobrazuje nagranie zespołu WISHBONE ASH - Everybody needs a friend . [Każdy potrzebuje przyjażni}.........Nie przeżyję chyba tej zimy [w kalendarzu ciągle jeszcze jesień} - Ciągłe zimno !!!!!!!!! Latem znów niesamowity upał. Na tej planecie życie staje się nie do zniesienia. Pozdrawiam ciepło........ [dobrze że jesteś!!!!!!!!!!}
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
05 sie 2009, 06:54

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Marcinek231 10 gru 2010, 08:37
Mam tylko 19 lat więc pewnie nie wiem nawet połowy tego o życiu co Ty, ale muszę przyznać że chyba Cię rozumiem...dziś miałem okropny sen...koszmar który niestety się niebawem ziści...szedłem ze swoją dziewczyną z którą jestem od 20 Października 2008 roku więc ponad 2 lata...tyle wspólnych chwil, tych lepszych i tych gorszych, ale każda piękna bo z Nią. I tak idąc z nią płakałem nieustannie, tak mocno i głośno...bo nie wyobrażam sobie co będzie gdy wyjade na studia. Wyjedziemy w sumie razem, bo ona rok młodzsa ode mnie, ale ja chodzę do technikum 4 letniego, ona do ogólniaka. Jak sobię mam poradzić z taką rozłąką? Przecież mieszkając w akademiku, i ja i ona, i tak odległość, inne towarzystwo, to przecież dobrze związkowi nie życzy...a ja nie chcę;((( tak cholernie nie chcę się z nią rozstać ;((( choćby na pare minut...ja tęsknie nawet gdy jest we mnie wtulona...boję się że nasz związek nie przetrwa takiej próby...to jest okropne ;(((...a było już mi naprawde mega przez ostatni tydzień. Mało objawów, dałem rade spać. Wczoraj się z nią widziałem, mega spotkanie, jak każde inne...spodziewałem się innego snu...;( teraz jestem rozbity...normalnie jeden sen obrócił mój humor i nastawienie o 180 stopni...to niby dopiero za półtora roku, ale ten sen...nie wiem;((((((((((((((( Help :(((
---nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli---
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 gru 2010, 19:44
Lokalizacja
Radom

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez linka 10 gru 2010, 11:07
Marcinek231, eeeeee da się :mrgreen: ja tak 230 km od swojego M wytrzymałam całe 4 lata. To jest dobry test dla związku ....wytrzyma czy nie wytrzyma.
Pomijam fakt, że wtedy gdy ja miałam taki problem to nie miałam komputera, internetu, on z resztą też nie, baa nie miałam nawet komórki :lol: . Teraz luksus, komórki, skype....co 2 weekend razem, wszystkie święta, wakacje, ferie Ty do niej ona do ciebie. Będziecie na studiach w innych miastach? Zawsze możecie się przenieść na uczelnię bliżej albo starać się studiować w jednym mieście i razem zamieszkać :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Marcinek231 10 gru 2010, 11:41
ale ogromne przeorganizowanie czasu. I wymaga też ogromnego zaufania w dzisiejszych realiach, wiadomo co się dzieje. Ufam, ale czasem mam takie chwile zwątpienia. Chyba będe musiał znaleźć kierunek tam gdzie ona. Co drugi weekend? nie wytrzymam;( telefon? internet? a co to ma być? Cyber związek? jezu;(((

nie mogę sobie z tym poradzić...fakt, półtora roku, może nie będziemy razem, ale kochać jej nie przestanę;((( i dlaczego mam łzy w oczach gdy to piszę?;((( ten sen mnie zniszczył po prostu wczoraj mega humor, dzisiaj klamka by się przydała...gdy się kogoś kocha, ciężko się rozstać choćby na chwilę. Chciałoby się go mieć zawsze przy sobie. Jezu;(((
Ostatnio edytowano 10 gru 2010, 11:47 przez Marcinek231, łącznie edytowano 1 raz
---nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli---
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 gru 2010, 19:44
Lokalizacja
Radom

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Marcinek231 10 gru 2010, 11:49
Ja to wszystko wiem. Jestem realistą uwierz:D ale to po prostu trudne...
---nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli---
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 gru 2010, 19:44
Lokalizacja
Radom

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Piorunka 10 gru 2010, 11:54
nie jestem samotna a jednak sama i to mnie przeraża dziś:( uczę się liczyć tylko na siebie a to jest bardzo,bardzo trudne jak się okazuje...no masakra!
Piorunka
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez linka 10 gru 2010, 11:55
Marcinek231, :mrgreen: młody jesteś, wytrzymasz, jak pisze PM - życie, czas stać się dorosłym.
Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Jeśli wybierzesz kierunek studiów byle jaki żeby tylko być bliżej - będziesz tego bardzo żałował ....zobaczysz......

Trzeba mieć strefę związku w życiu i strefę prywatną......bo jak się całe życie odda tej drugiej osobie to szybko można zostać samemu.....
Nie ma sie co dziwić, ze ci z tego powodu źle i smutno...ja wylałam morze łez...ale przetrwałam :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Marcinek231 10 gru 2010, 11:57
Linka? co Ty gadasz? będę BARDZO żałował jak będę bliżej osoby którą kocham? jestem blisko od ponad dwóch lat i to chyba najpiękniejsze co mnie w życiu spotkało. Prywatność? po co mi? Prywatność tylko z Nią. Nie potrzebuje nic ukrywać. Chcę się jej oddać w całości...wytłumacz proszę swoje słowa
---nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli---
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 gru 2010, 19:44
Lokalizacja
Radom

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 10 gru 2010, 12:02
Marcinek231 napisał(a):Linka? co Ty gadasz? będę BARDZO żałował jak będę bliżej osoby którą kocham? jestem blisko od ponad dwóch lat i to chyba najpiękniejsze co mnie w życiu spotkało. Prywatność? po co mi? Prywatność tylko z Nią. Nie potrzebuje nic ukrywać. Chcę się jej oddać w całości...wytłumacz proszę swoje słowa

Lince chyba chodziło o fakt,że chcesz iść na dany kierunek tylko i wyłącznie dla swojej dziewczyny....
Studiowałbyś nawet to, czego nie lubisz byle się z nią codziennie widzieć? NIe za dorosłe podejście... to nie podstawówka. A co, jeśli jednak się rozstaniecie?
Zwiazek opiera sie w dużym stopniu na zaufaniu, a skoro Ty jej nie ufasz, bo się towarzystwo ma zmienic ( :lol: ) no to sorry....
Tak jak mówi Linka - to właśnie takie związki, które przechodzą dłuższe rozstania są bardziej wartościowe, przetrzymają próbę odległości.... Z takich związków warto budować rodziny.
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez linka 10 gru 2010, 12:04
Marcinek231, jest tak jak pisze paradoksy, życie różnie się układa ja wiem, ze ty się teraz zaklniesz, że wy się kochacie i razem do końca życia itd, ale ja wiem swoje .... ;)
Jeśłi w danym mieście będzie fajny kierunek - to super :great: ale jeśli wybierzesz cokolwiek byleby tam być...to pożałujesz tego i będziesz się męczył.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Marcinek231 10 gru 2010, 12:05
ale nie nie, nie ten sam kierunek hej wiadomo że nie:) Chciałem coś z informatyką a to prawie na każdej uczelni jest, więc wystarczyłoby mi to samo miasto:) Ja patrzę dorośle:) Ufam jej tylko jak widzę dzisiejsze realia to można zwątpić prawda? z tym towarzystwem to miałem na myśli że ludzie pod wpływem nowego towarzystwa często się zmieniają. A ja kocham ją, a nie inną gdyby miałą się zmienić. Ja przetrzymam bo ją kocham ogromnie. Wiem że przetrzymam, ale po prsotu to trudne. Bardzo trudne...

[Dodane po edycji:]

jeszcze słówko do Linki =* mieliśmy już w związku tyle problemów mniejszych i większych, rozstawaliśmy się, ale tydzień bez siebie był nie do wytrzymania. Najdłużej rozstaliśmy się na prawie pół roku...i znowu jesteśmy razem...nie wyobrażam sobię po prostu nie być z nią...
---nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli---
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 gru 2010, 19:44
Lokalizacja
Radom

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 10 gru 2010, 12:08
Marcinek231 napisał(a): Ufam jej tylko jak widzę dzisiejsze realia to można zwątpić prawda?

to albo jej ufasz, albo nie... w tym zdaniu sam sobie zaprzeczasz :roll:

nikt nie powiedział, że będzie łatwo...
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Marcinek231 10 gru 2010, 12:10
nie zaprzeczam tylko interpretuję po swojemu^^ nie będzie łatwo...cóż...
---nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli---
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 gru 2010, 19:44
Lokalizacja
Radom

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez linka 10 gru 2010, 12:20
Marcinek231, nie ma związku idealnego, zawsze są zgrzyty....i ja też zaniom mój chłopak wyjechał spędzałam z nim KAŻDY dzień...to było nie do ogarnięcia...jak się kochacie to wszystko będzie ok - zobaczysz, a teraz korzystaj z tego, że masz ją tak blisko ile wlezie ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do