"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Róża 02 maja 2007, 19:30
Jestem zmęczona życiem,ludźmi i sobą.Chyba najbardziej sobą.Szczególnie tym wiecznym udawaniem,że jest wszystko ok.Bo gdybym zaczęła być sobą,nikt nie byłby w stanie ze mną wytrzymać.Zniszczyłabym każdego swoim smutkiem i zniechęceniem.Więc muszę dalej grać.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez Pstryk 02 maja 2007, 19:41
Nie Różo, założę się że okazałabyś się fascynującą osobą gdybyś pozwoliła sobie być sobą. Dlaczego tak uważam?
Na pewno jesteś inteligentna, a zatem nie dałoby sie z Tobą nudzić. Śledząc Twoje wypowiedzi to nie ulega wątpliwości. Do tego jesteś wrażliwa i bogata w wiele doświadczeń, a zatem wyrozumiała, cierpliwa i ciepła.
Jesteś zmęczona życiem? To dlatego, że oszczędzasz sobie tych wszystkich wspaniałych zalet które posiadasz aby móc dać więcej innym. Jesteś zbyt wymagająca wobec siebie. Poświęć sobie więcej uwagi i czułości. Nic nie udawaj. Bądź sobą.
Za to Cię kochamy!
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Szczur 02 maja 2007, 19:56
Róża napisał(a):Szczególnie tym wiecznym udawaniem,że jest wszystko ok.Bo gdybym zaczęła być sobą,nikt nie byłby w stanie ze mną wytrzymać.

Skąd ja to znam... Od lat funkcjonuję właśnie w ten sposób jednocześnie robiąc za "duszę towarzystwa", ale i trzymając wszystkich na dystans. Nie umiem inaczej, nie okazuję słabości. Dobrze, że nikt nie wie co mam na prawdę w głowie. Jakoś idzie. Gorzej, że czasem natężenie złych emocji jest tak silne, że nawet gra wychodzi nieudolnie i czuć, że jestem w okazywaniu emocji nieszczery. Ale zastanawiam się czasem jaki bym był bez tego ciężaru, który ukrywam. Czy to, co jest grą byłoby tymi prawdziwymi i szczerymi reakcjami.

...dzisiaj moja samoocena sięgnęła dna.
Szczur (Rattus) - rodzaj gryzonia z rodziny myszowatych.

"Piekło to inni" Jean-Paul Sartre
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 mar 2007, 01:40
Lokalizacja
Hlavne Město Varšava

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez ashley 02 maja 2007, 21:14
Bo gdybym zaczęła być sobą,nikt nie byłby w stanie ze mną wytrzymać.Zniszczyłabym każdego swoim smutkiem i zniechęceniem.

Różyczko przesadzasz, zdecydowanie. Nie wierzę w to, że gdybyś byla sobą, nikt by z Tobą nie wytrzymal. To niemożliwe. Myślę, że gdybyś odważyla się być sobą, to byloby to najlepsze rozwiązanie. Ja się przekonalam na wlasnym przykladzie, że czlowiek musi być sobą, bo wtedy jest najpiękniejszy. I naprawdę szczęśliwy. Ja dopiero się uczę jak być sobą, ale wybralam tą opcję i już z niej nie zrezygnuję. Nie sądzę, że zniszczylabyś wszystkich. Tu na forum nie grasz, jesteś szczera, piszesz otwarcie o swoich emocjach, ja odbieram Cię bardzo pozytywnie (jak większość myślę osób), jesteś milą, sympatyczną i dobrą osobą. Jesteś ok. Nie bój się być sobą, ściągnij maskę. Naprawdę nie musisz się tego bać ;)
Szczur te slowa wyżej o byciu sobą kieruję też do Ciebie. Pamiętajcie, zawsze warto być sobą. Nie warto przekreślać siebie przez problemy, które nas spotkaly.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez 331ania 02 maja 2007, 21:16
Róża-dołączam sie do wypowiedzibethi-bo lepiej bym tego nie ujęła ;) poprostu w 100% to chciałabym Ci napisać.Ściskam Cie mocno :smile:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez Szczur 02 maja 2007, 21:24
ashley napisał(a):Pamiętajcie, zawsze warto być sobą.
Żeby to było takie łatwe... ;) Doceniam tę uwagę, ale niestety wdrożenie jej w obecnej mojej sytuacji jest niemożliwe.
ashley napisał(a):Nie warto przekreślać siebie przez problemy, które nas spotkaly.

Ja już przez nie przekreśliłem siebie.
Szczur (Rattus) - rodzaj gryzonia z rodziny myszowatych.

"Piekło to inni" Jean-Paul Sartre
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 mar 2007, 01:40
Lokalizacja
Hlavne Město Varšava

Avatar użytkownika
przez ashley 02 maja 2007, 21:49
Szczur napisał(a):Doceniam tę uwagę, ale niestety wdrożenie jej w obecnej mojej sytuacji jest niemożliwe.

Może nie jesteś na to jeszcze gotowy. Ale przyjdzie taki moment, że będziesz ;)
Szczur napisał(a):Ja już przez nie przekreśliłem siebie

Przekreślileś siebie przez Twoje problemy. A to przecież nie Twoja wina. Na to sklada sie masa różnych rzeczy. Ważne że teraz chcesz dobrze. Więc zaakceptuj siebie to latwiej Ci będzie je pokonać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Szczur 02 maja 2007, 22:01
ashley napisał(a):Może nie jesteś na to jeszcze gotowy.

Ja na wiele rzeczy jeszcze nie jestem gotowy. I wydaje się, ze nigdy nie będe.
ashley napisał(a):Przekreślileś siebie przez Twoje problemy

Źle to ująłem - to moje problemy przekreśliły mnie.
ashley napisał(a):A to przecież nie Twoja wina. Na to sklada sie masa różnych rzeczy.
Fakt.
ashley napisał(a):Ważne że teraz chcesz dobrze.
Po dzisiejszym dniu nie wierzę w to, że będzie dobrze. Specyfika problemu - owszem - jest bardzo złożona dlatego nie będę się nad tym rozwodził. Jednak dzisiaj doszedłem do wniosku, że z pewnymi faktami nie wygram, a w skuteczną pomoc z zewnątrz też nie wierze.
Szczur (Rattus) - rodzaj gryzonia z rodziny myszowatych.

"Piekło to inni" Jean-Paul Sartre
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 mar 2007, 01:40
Lokalizacja
Hlavne Město Varšava

Avatar użytkownika
przez ashley 02 maja 2007, 22:21
Szczur napisał(a):Ja na wiele rzeczy jeszcze nie jestem gotowy. I wydaje się, ze nigdy nie będe.
ashley napisał:

Hej przecież jesteś mlody, masz jeszcze dużo czasu na to wszystko.
Szczur napisał(a):Po dzisiejszym dniu nie wierzę w to, że będzie dobrze. Specyfika problemu - owszem - jest bardzo złożona dlatego nie będę się nad tym rozwodził. Jednak dzisiaj doszedłem do wniosku, że z pewnymi faktami nie wygram, a w skuteczną pomoc z zewnątrz też nie wierze.

Nie musisz wygrać ze wszystkimi faktami, ważne żebyś wygral swoje życie i szczęście. To jest najważniejsze. Zlożone problemy też da się rozwiązać. Ja Cię jednak mimo wszystko namawiam, żebyś spróbowal uwierzyć, że moze być dobrze. Bo może, a juz na pewno może być lepiej. Glowa do góry ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Szczur 02 maja 2007, 22:34
ashley napisał(a):przecież jesteś mlody, masz jeszcze dużo czasu na to wszystko.

Ale na wiele rzeczy z mojej perspektywy już jest za późno.
ashley napisał(a):Nie musisz wygrać ze wszystkimi faktami

Jestem perfekcjonistą. Z resztą to jedna z przyczyn obecnego bałaganu w moim życiu.
ashley napisał(a):ważne żebyś wygral swoje życie i szczęście

Życie mam jakie mam. A szczęście? Zależy którą definicję przyjąć.
ashley napisał(a):Zlożone problemy też da się rozwiązać

Ja nie widzę żadnej możliwości.
ashley napisał(a):Bo może, a juz na pewno może być lepiej

Dla mnie brzmi to trochę mało przekonująco. Gdybym rozwinął temat moich problemów być może byś napisała jednak coś innego, gdyż chyba jednak nie ma uniwersalnych haseł. Ale jak napisałem - nie chcę rozwodzić się nad moimi problemami.
Szczur (Rattus) - rodzaj gryzonia z rodziny myszowatych.

"Piekło to inni" Jean-Paul Sartre
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 mar 2007, 01:40
Lokalizacja
Hlavne Město Varšava

Avatar użytkownika
przez Sasanka 02 maja 2007, 22:37
Róża napisał(a):Bo gdybym zaczęła być sobą,nikt nie byłby w stanie ze mną wytrzymać.Zniszczyłabym każdego swoim smutkiem i zniechęceniem.Więc muszę dalej grać.

Oj, skąd ja to znam! Ja nie moge być smutna bo dołuje innych (widocznie jestem jakoś bardziej smutna niz inni), więc musze udawać ciągłe zadowolenie. Często jestem tym zmęczona strasznie! Ale wiesz co? Dochodze do wniosku, że już lepsza nawet ta udawana wesołość niż smutek. Choć to i tak trudne i az chce się zapytać: czemu ja muszę udawać radość a inni ja po prostu czują? Nie znam odpowiedzi, ale wiem, że trzeba walczyc! a Ty musisz byc ciekawą i wartościową osobą! Mozna to wyczytać z Twoich postów:)
"Gdy spoglądasz w otchłań, ona również spogląda w ciebie..." Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 18:40

przez wiatr 02 maja 2007, 23:01
Rożo kochana każdy ma prawo do smutków i zniechęceń i nawet do tego by być sobą. Ty również masz takie prawo. Więc jeśli coś Cię trapi a możesz, wyrzuć to z Siebie tu na forum to zrób to. Już tak wielu osobom pomogłaś tu na forum. Zawsze stałaś obok by pomóc, podać pomocną dłoń. Pamiętam doskonale w jaki sposób mi pomagałaś, gdy wszystko traciło sens i te moje zmagania samą ze sobą i wydaje mi się, że wszyscy wytrzymali ze mną ( jak Ty mogłaś mnie znieść) . Być może potrzebujesz na sekundę się zatrzymać. To zrób ten postój. Wiesz doskonale że wszyscy Cię bardzo kochamy. I masz prawo być zmęczona. Ściskam i przytulam Cię Różo kochana.
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez Sebo 03 maja 2007, 04:30
Jest tak jak mówicie. Trzeba po prostu być sobą. Bez względu na to czy czujemy się z tym źle, czy nie. To jest bardzo trudne, wiem, uwierzcie mi, ale lepiej mi jest gdy jestem szczery wobec siebie, niż wobec innych. To nie znaczy, że nie cierpię. Cierpię co chwilę, ale wolę być sobą w tym cierpieniu, niż udawać kogoś kim nie jestem. Nie wiem co dalej pisać...



[/b]bethi, bardzo mi przykro z powodu Twojej przyjaciółki... :cry:
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 03:22

przez Pstryk 03 maja 2007, 18:46
Lepsze poznanie samych siebie często niweczy nasze złudzenia i burzy mury ochronne, które latami wokół siebie wznosiliśmy. Niestety, ludzka natura zmusza nas do podążania ku głębszej prawdzie. Czy to spojrzenie jej w oczy zmuszą nas okoliczności zewnętrzne, czy też nieświadomie lub zdając sobie z tego sprawę wyruszamy na jej poszukiwanie, prawda jest jak dziecko: rodzi się w bólach i cierpieniu. Czasem, gdy są one zbyt silne, aplikujemy sobie emocjonalny środek znieczulający, który sprawia, że przejściowo obojętniejemy na świat, co przejawia się w postaci depresji.
Nawet gdy depresja zdaje się brać z niczego, jest ona sygnałem, który wysyła nam nasze ciało i dusza, zmuszając nas do zatrzymania się i przemyślenia na nowo swojego życia Depresja zawsze ma jakieś źródło.
Kiedy nasze wartości i cele życiowe się zmieniają lub przestajemy je wyraźnie widzieć, gdy wszystko nam się gmatwa , podjęcie decyzji lub działania często bywa najgorszym rozwiązaniem.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do