"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 14 lis 2010, 20:40
Korba, Kasiu...?
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korba 14 lis 2010, 21:15
Basiu, nic, nic.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 14 lis 2010, 21:22
nic? u mnie też zawsze jest "nic", a jednak jest "coś"...
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korba 14 lis 2010, 22:24
czyli wiesz co... "oops, I did it again".
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Shadowmere 14 lis 2010, 23:14
anakonda, zamieszkaj z Piotrem!
Chyba Piotr nie mieszka razem z Twoimi starymi??
Shadowmere
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korba 14 lis 2010, 23:43
szukanie atencji to słabość, której muszę się pozbyć.

[Dodane po edycji:]

potwierdza się. bo za bardzo mnie to boli....
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 15 lis 2010, 20:47
Czuję że coś mi ucieka, że życie mi ucieka. A ja stoję obok. Muszę się wziaść do roboty, poprawić oceny, i dostać się do normalnej szkoły. I dać tam radę. Muszę.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez karolacia 15 lis 2010, 21:08
Co sprawia, że człowiek zaczyna nienawidzić sam siebie? Może tchórzostwo. Albo nieodłączny strach przed popełnianiem błędów, przed robieniem nie tego, czego inni oczekują.

— Paulo Coelho
Weronika postanawia umrzeć
Jeśli uda Ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.....(Paulo Coelho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:00
Lokalizacja
Opole

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tuco 15 lis 2010, 21:45
Mam żal do siebie i jest mi smutno. Może za dużo dzisiaj wypiłem a może za mało?
tuco
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 15 lis 2010, 21:50
tuco, ja też mam żal.
Za mało się staram.
Za często upadam i właściwie się nie podnoszę.

Płakać mi się chce.
Kolejny raz żałuję, że nie zdechłam nad kiblem i że ktoś po prostu nie wyniósł mojego bezwładnego ciała i nie płakał nad nim.
Takie właśnie mam wizje. Zachcianki. Marzenia.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez anakonda 15 lis 2010, 22:12
Shadowmere napisał(a):anakonda, zamieszkaj z Piotrem!
Chyba Piotr nie mieszka razem z Twoimi starymi??

nie... ze "swoimi.."
anakonda
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 15 lis 2010, 22:15
anakonda, babo, a do Anusi już niełaska napisać co tam jak tam? <tulas>

A ja rzygałam po raz drugi.
I znowu nie zdechłam.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez sokol48 16 lis 2010, 07:48
Nie mam już sił. Codzienne te same problemy. Chciałbym umrzeć. Tylko jak to zrobić. Jak zostawić żonę - najcudowniejszą istotę na tej ziemi. Jest chora na SM. Czy da sobie radę sama.... Moje cierpienie i smutek Ją dobija...........................................................
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
05 sie 2009, 06:54

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez lakuda 16 lis 2010, 15:21
obudziłam się dziś koło 4 tej w nocy z silnym przekonaniem, że ktoś coś znowu niucha na forum..
męczyłam się ponad godzinę i w końcu zdecydowałam się włączyć komp i usunąć poprzednie konto :( ależ jestem porąbana..

poza tym wczoraj wieczorkiem koleżanka wytrąciła mnie z równowagi..
jeszcze mamy tyle czasu do lutego a ona już zaczęła wydziwiać, jak to będzie ciężko wrócić na studia bla bla bla.. i najgorsze.. po kilku kolejkach zaczęła wydziwiać, jak to ona nie może zrozumieć dlaczego ja nie podeszłam zdawać egzaminu skoro tylko miałam dopytkę..
po którejś wykrętnej odpowiedzi, nie wytrzymałam i zapytałam, czy słyszała o czymś takim jak depresja.. ona no tak, ale..
- ale przecież to tylko dopytka
- że ludzie jeszcze 2 tyg potem chodzili..
bla bla

a ja po prostu nie miałam siły..

----------------------------

zdecydowałam się zapisać do psychiatry.. może skieruje mnie na jakąś terapię..
ale boję się że nie będę umiała mimo dobrych chęci powiedzieć co się w środku mnie dzieje..
a znowu dopatruję się twarzy w przeróżnych miejscach..
myślę, że ostatnia ciężka emocjonalnie sytuacja tak na mnie negatywnie wpłynęła..
\-----------------------------

co do wspólnego mieszkania, Haniu, nawet gdyby miał mieszkanie, to przecież nie stanę w drzwiach z torbami ( i zwierzętarnią) i nie powiem: cześć Piter, wprowadzamy się do Ciebie.. :roll:

pomijając fakt, że to raczej on planuje wprowadzić się do mnie..

[Dodane po edycji:]

sokol48 napisał(a):Nie mam już sił. Codzienne te same problemy. Chciałbym umrzeć. Tylko jak to zrobić. Jak zostawić żonę - najcudowniejszą istotę na tej ziemi. Jest chora na SM. Czy da sobie radę sama.... Moje cierpienie i smutek Ją dobija...........................................................



no na pewno nie da sobie rady bez Ciebie..
ojciec mojego narzeczonego miał SM.. jego żona była z nim do końca.. podziwiam Ją za to, bo niejednej osobie zabrakłoby sił, cierpliwości..
" (..)dopóki śmierć Was nie rozłączy..", "(..) w zdrowiu, w chorobie..".. no moim egoistycznym zdaniem nie powinieneś Jej zostawiać..
lakuda
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do