"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Re

przez smutna48 17 kwi 2007, 13:47
Iwonusia napisał(a):Chciałabym podziękować za wszystkie rady i wsparcie. Dobrze, że jest takie forum.
Mój świat dzisiaj już ostatecznie runął, nie wytrzymam ani jednego dnia dłużej.
Dostałam dzisiaj bukiecik kwiatków i zostawiłam go na ławce. Nie zasługuję na nie, nie zasługuję nawet na to, żeby tu pisać.
Trzymajcie się :*

Czemu tak źle myśłisz jesteś wazną wartościową wspaniałą osobą ktora przeszla horror niesamowity :shock: zasługujesz na wszystko co najpięknijesze i najwspanialsze zasługujesz na radośc spokoj szczęscię. Nie myśł tak o sobie jesli ktos Cie tak traktował i wmawiał tak podłe rzeczy to sam jest wstretny! pamietaj o tym Ze jestes wspanailą osobą nie zapominaj o tym ... Trzymaj sie cieplutko nie daj się pamiętaj ze zawsze mozesz tu napisac Co ci na sercu lezy napewno dostaniesz wsparcie i pomoc trzymaj się .
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez justys 17 kwi 2007, 20:36
Ja musze sie troche wyzalic bo w realu nie mam do kogo,a i tez nie powiedzialabym wszystkiego.Ale mam dzisiaj jakiegos dola,niby nic sie nie stalo nawet poszlam na rozmowe w sprawie pracy,w sumie to taki zwykly dzien .Tylko ze to wszystko przestalo mnie cieszyc,czuje smutek i nie wiem czemu.Tak bardzo chcialabym cieszyc sie zyciem,zyc bez tych lekow,bez smutku z niewiadomego powodu.A lzy dzisiaj same naplywaja mi do oczu.Czasem sie zastanawiam czy mi wogule kiedys uda sie z tego wyjsc,mam tylko taka nadzieje.No i ta samotnosc ktora mnie dzisiaj dopadla,chociaz jak sobie pomysle to niewiele kolezanek mi zostalo bo w pewnym momencie zaczelam sie izolowac od ludzi.
Wlasnie sie zastanawiam czy wogle wyslac tego posta,ale takie wyjeczenie ;) swoich problemow pomaga i przynosi ulge.

Sorki ze pisze tak troche bez ladu i skladu,ale to emocje przezemnie przemawiaja. :roll:

Koncze juz jutro nowy dzien i pewnie bedzie lepiej :smile:
Pozdrawiam
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
22 mar 2007, 15:57
Lokalizacja
czestochowa

Avatar użytkownika
przez maiev 17 kwi 2007, 20:50
justys napisał(a):jutro nowy dzien i pewnie bedzie lepiej

pewnie tak!! I tego się trzymajmy. :smile:
Obrazek
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez GRACJA 17 kwi 2007, 22:53
Tak masz rację Mona nam też się należy troche ciepła i zrozumienia, a co my to nie lludzie. Pozdrawiam cię cieplutko. Tu u nas zawsze znajdziesz zrozumienie i współczcie. :P
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez 331ania 17 kwi 2007, 23:18
justys super że jesteś wśród nas:)wyrzuc wszystko co Ci leży na wątrobie:)w końcu po to jest "Jęczarnia".Pozdrawiam Cię cieplutko:)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez kacha18PK 18 kwi 2007, 01:29
hej kasztanku skad ja to znam tez nie moge spac do rana a jak nie moge zawsze buszuje po necie albo na allegro ;) pozdro trzymaj sie
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
28 mar 2007, 19:47

przez smutna48 18 kwi 2007, 09:37
;)
Ostatnio edytowano 01 lip 2007, 22:37 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez 331ania 18 kwi 2007, 09:40
hehe kacha18PK-prawdę mówisz że buszujesz co widać na załączonym obrazku :mrgreen: ja już wczoraj o tej porze padłam:)Pozrawiam Cie serdecznie:)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez anette 18 kwi 2007, 13:01
Czuję się jak wyprana w pralce...Rozmowa z moją mamą pod tytułem 'Co chcesz robic w przyszłosci?'. Chciałam odpowiedziec, że umrzec, ale wolałam milczec... Nie wiem czy przystąpię do matury...Nic już nie wiem...chce mi sie tylko płakac i tylko na to mam siły. Powiedziała, że mam isc na historię, że moje koleżanki mają już rok z głowy, a ja nie robię nic, że mają stypendia naukowe, a ja będę musiała zwracac rodzinne gdy rzucę szkołę...i co /cenzura/ ja mam zrobic?! zabiję się, to jedyne słuszne wyjście. Jedyne, bo nie wiem co powinnam zrobic, jak postąpic...każdy ma jakiś idealny plan, a ja uświadamiam sobie, ze jestem taka jak inni, a nie jakaś wyjątkowa. Czeka mnie normalne życie typu rodzina i dom. Nie wiem jak założę rodzinę, ale chyba z przymusu, bo nie chce miec meża, bo panicznie boję sie dotyku i nigdy z kimś nie będę, bo nie pozwolę sobie na to. nawet nie wiecie jak bardzo życie mnie boli, jak z każdym dniem czuję się rozrywana na drobne kawałeczki...cierpie tylko ja, bo lepiej przecież na mnie nie zwracac uwagi...co noc zastanawiam się czy nie łyknąc tabletek, bo to w końcu ulga...co noc marzę, że może rano się nie obudzę i nie będę musiała już życ...ja po prostu nienawidze zycia...
JEŚLI KTOŚ NAPOTKA KOGOŚ, KTO BUSZUJE W ZBOŻU...
ZOSTAŃ, ZAPLĄTAŁAM SKRZYDŁA W ŚPIEW
ZOSTAŃ, BRZEGIEM DŹWIĘKU TAŃCZYĆ CHCĘ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 mar 2007, 09:21

Avatar użytkownika
przez Tygryska 18 kwi 2007, 14:05
smutna 25 będzie lepiej, zobaczysz

anette jest jeszcze wiele innych rozwiązań, do niczego nie musisz się zmuszać, pokierujesz swoim życiem jak bedziesz chciała. Ja bym ci gorąco polecała psychoterapię, to naprawdę pomaga
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Kaja007 18 kwi 2007, 16:33
Eh dawno nie pisałam, ale dzis postanowiłam sklecić parę zdań i wyrzucić z siebie żale. Zastanawiam się dlaczego człowiek nie potrafi przyzwyczaić się do porażki?? Może są tacy ludzie którzy dają radę, ale ja do takich nie należę :( Niestety... staram sie myśleć pozytywnie, albo wogóle nie myśleć o porażce, ale te myśli (czasami złe i czarne myśli) krążą wokół mnie.
Aby nie poddać się temu stanowi przygnębienia postanowiłam wyjęczeć się na forum, bo to zawsze pomaga. Przepraszam za moje nieskładne i rozbiegane zdania - myśli, ale musiałam to z siebie wyrzucić...
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Avatar użytkownika
przez kasztan 18 kwi 2007, 19:11
anette napisał(a):Czuję się jak wyprana w pralce...Rozmowa z moją mamą pod tytułem 'Co chcesz robic w przyszłosci?'. Chciałam odpowiedziec, że umrzec, ale wolałam milczec... Nie wiem czy przystąpię do matury...Nic już nie wiem...chce mi sie tylko płakac i tylko na to mam siły. Powiedziała, że mam isc na historię, że moje koleżanki mają już rok z głowy, a ja nie robię nic, że mają stypendia naukowe, a ja będę musiała zwracac rodzinne gdy rzucę szkołę...i co /cenzura/ ja mam zrobic?! zabiję się, to jedyne słuszne wyjście. Jedyne, bo nie wiem co powinnam zrobic, jak postąpic...każdy ma jakiś idealny plan, a ja uświadamiam sobie, ze jestem taka jak inni, a nie jakaś wyjątkowa. Czeka mnie normalne życie typu rodzina i dom. Nie wiem jak założę rodzinę, ale chyba z przymusu, bo nie chce miec meża, bo panicznie boję sie dotyku i nigdy z kimś nie będę, bo nie pozwolę sobie na to. nawet nie wiecie jak bardzo życie mnie boli, jak z każdym dniem czuję się rozrywana na drobne kawałeczki...cierpie tylko ja, bo lepiej przecież na mnie nie zwracac
uwagi...co noc zastanawiam się czy nie łyknąc tabletek, bo to w końcu ulga...co noc marzę, że może rano się nie obudzę i nie będę musiała już życ...ja po prostu nienawidze zycia...


nie bój się nie jestes sama...!!ja też przejebałem swoje dwa lata a za 2 tyg zdaję maturę...
http://siemianswir.blog.onet.pl/
zapłodnij mnie szczęściem jak wiatr swym podmuchem zapładnia kwiaty...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
26 mar 2007, 15:11

Avatar użytkownika
przez okv 18 kwi 2007, 20:20
Estreva, oj troche pozno pisze, ale szybko nadrabiam...
Tak, tak czarnym wszytsko jakos ma to cos, czego niebieskiemu brakuje ;) tak samo z siebie- widzisz i wiesz.
Chyba wszyscy sluchali kiedys Michaela, ale jesli masz ochote odnowic wspomnienia, to zaproponuje cos jakby z innej polki mianowicie nic z powszechnie znanych utworow Tego Skarba :oops: Fall Again- sliczna, specjalnie delikatnie ja sobie dawkuje, bo rzadko kiedy zdarza mi sie znalezc cos tak bardzo na mnie wplywajace, dlatego nie pozwole by sie znudzila...
Norma, ze podziwiamy ludzi, ktorzy cos osiagneli, bo znaczy, ze sa odpowiednimi samcami, jak w przyrodzie... Nie zwrocisz uwagi na ciolka siedzacego dniami na laweczce w parku z piwkiem, bo ani taki zapewni kobiecie godngo zycia, ani tych wlasciwych genow 8) Tak juz sie uksztaltowalismy, mi to nie przeszkadza... To nic złego, po prostu chcesz wybrać jak najlepiej, popieram :D A kiedy w końcu spotkasz kogoś, u kogo wyczujesz ten smaczek to gwarantuje sukces 8)
Avatar użytkownika
okv
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
13 sty 2007, 15:42

Avatar użytkownika
przez GRACJA 19 kwi 2007, 00:13
Anette - będzie dobrze. Nie zamartwiaj się tym wszystkim. Życie masz jedno. Nie dasz rady z maturą w tym roku to zdasz za rok. A kierunek to lepiej żebyś sama sobie wybrała. Ja też zalecałabym Ci psychoterapię. Twojej mamie też przydałaby się rozmowa z psychologiem na Twój temat, żeby zrozumiała że to Twoje życie i Ty powinnas decydować sama co będziesz w nim robiła. Przymyśl to ale najpierw idź do psychologa.
Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do