"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Estreva 14 kwi 2007, 13:15
Aniu przygladalam sie twoim wypowiedziom na forum i musze przyznac ze jestes jak cieply Aniol ktory sluzy pomoca ... :lol: Dziekuje Ci za slowa otuchy..Chociaz Ty jedyna odwazylas sie napisac w moim temacie...Jak widze reszta ludzi nie chciala sie wypowiadac na ten temat ;( Mam nadzieje ze kiedys ja zwalcze :cry:
Chodźcie do mnie chmury...
Wstańcie jako złowrogi sztorm by rozedrzeć ich na strzępy
Niech osłona nocy zrodzi świadków i zniszczy tych
którzy się oprą, by mnie nie skrzywdzili...
Pozwól krwi, we mnie wezbrać
zapewniając wieczne piękno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 18:37
Lokalizacja
z Farbryki Uszkodzonych Ludzi

przez smutna25 14 kwi 2007, 15:37
.......
Ostatnio edytowano 01 lip 2007, 22:35 przez smutna25, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 kwi 2007, 10:43

Re

przez Iwonusia 14 kwi 2007, 21:19
Chciałabym podziękować za wszystkie rady i wsparcie. Dobrze, że jest takie forum.
Mój świat dzisiaj już ostatecznie runął, nie wytrzymam ani jednego dnia dłużej.
Dostałam dzisiaj bukiecik kwiatków i zostawiłam go na ławce. Nie zasługuję na nie, nie zasługuję nawet na to, żeby tu pisać.
Trzymajcie się :*
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 22:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez okv 14 kwi 2007, 21:43
M.in. do Estreva
Nie bylam na tym forum bite 3 miesiace!
Mialam troche pracy, a po za tym, po umieszczeniu tu swoich trosk, nie moglam zrobic nic innego jak tylko udac sie do psychloga, bez tego moja tresc powtarzalaby sie i do niczego nie prowadzila, wiem dobrze, ze potrzebuje rozmowy w cztery oczy (jak wszyscy tutaj); a jednak do psychologa nie poszlam...

Teraz pisze, bo dzisejszego wieczora nie pomaga nawet to co trzymalo mnie przez ost miesiac, mianowicie chce nawiazac do tego co misie lubia najbardziej :smile: ja jestem misiem ryswniczkiem... oj ten humor. Wlasnie, Dziewczyno moja droga jezeli dobrze rys i spiewasz to pewnie i lubisz to robic! To lekarstwo na kazdy bol, takie odseparowanie sie od smutku nie pomoze w nauce (jestem tego przykladem), nie pomoze w kontaktach miedzyludzkich (to tez moge zapewnic), ale bedzie to Twoja odskocznia, procz czterech scian, ktore nas tula, ja przygarnelam jeszcze dlugopis ( wlasnie tym uwielbiac rys)- one pomoga Ci czuc sie wartosciowa.
Dopoki nie znalazlam osoby, ktora podziwiam, nie kwapilam sie do szkicownika, tylko w chwilach ekstazy :D , ale od kiedy zakochalam sie w muzyce Jacksona (prosze bez komentarzy, wiem co ludzie potrafia o nim napisac, ost jakis czlowiek byl dosc niemily, kiedy dowiedzial sie, ze go slucham), zakochalam sie ponownie, bo kiedy raczkowalam w domu rozbrzmiewala jego muzyka, wiec mam we krwi lubowanie sie w tym niezwyklym Gosciu.
Oj troche jakbym zeszla z tematu.

Musimy sobie znalezc cel, taki, ktorego spelnianie bedzie przyjemnoscia! Powiem, ze oczekiwanie na jego nowa plyte, promowanie jej, troszke mnie tknelo i wlasnie tym miejscem bezpiecznym jest mysl o tym co ma nadejsc. Oczekiwanie jest trudne, ale wlasnie w tym senk, ze w koncu moja cierpliwosc zostanie nagrodzona.

Do kazdego komu wyda sie to blachostka: Wy tez macie marzenia, jeden chcialby odegrac role na scenie, inny zaspiewac przed publicznoscia, kolejny ulozyc sobie zycie za granica, albo uczestniczyc w wielkim przedsiewzieciu, a moze odwiedzic miejsce przypadkowo wyznaczone palcem na mapie, mnostwo marzen!!! I kazde z tych marzen jest do spelnienia, ja Wam to gwarantuje! Dobrze o tym wiecie, a kiedy poczujecie smak ziszczania sie tego celu, nie odpuscicie. Ja chce przezywac koncert Michala w jego towarzystwie, nawet jesli bedzie nas roznila odleglosc kilkunastu metrow :mrgreen: wiem, ze to zrobie, jesli tylko chlopina cos ustali ;)

Eh, powiem, ze poprawil mi sie humor
Wiara w kogos nawet odleglego nie jest zbrodnia i nie jest glupota, kogos podziwiam, za to czego dokonal, za geniusz i sile, za kazde mile slowo i uprzejmy usmiech, czlowiek nagle wie, ze moze sie spodziewac wiecej od zycia.
Oczywiscie jak narazie do spelnienia tych ambitniejszych celow potrzebuje jeszcze dobrego swiadectwa, tu pojawia sie ogromna przepasc... Wlasnie kiedy czytalam Twoja wiadomosc, wydawlao sie, ze czytam kopie swojego zycia. Juz kiedys tutaj to pisalam, ze kiedy jestem pelna energii nie potrafie zrozumiec jak moglam 10 min temu nie potrafic dac sobie rady z jakas czynnoscia z zycia codziennego, przemieszczeniem sie z pokoju do pokoju czy lektura, wtedy jestem na siebie zla, ze to niemozliwe by tak bylo, ze tylko sie lenie- jestem wsciekla! Kiedy wszystko sie zmienia, gdy stan euforii mija i znowu dzieje sie to co sie dzieje... mam odpowiedz na bezsensownie zadane sobie pytanie za czasow dobrego samopoczucia- i tak w kolko

Nie wiem, co mam napisac, ale jestem poddenerwowana (znowu), bo widze, ze nie mam wyjscia. Nie chce isc do lekarza, bo to trwa zbyt dlugo, a i atk wszytskiego nie powiem. W przyszlym roku mam mature, a nie widze swiatelka w tunelu. Mialam kiedys pewna propozycje, mianowicie isc na obserwacje, hmm... To wszytsko nie jest takie proste, ja juz nie panuje nad tym co robie, moze to by bylo wyjscie(?) Musze wszystko zalatwic przed matura, przed dyplomem. Czasem chcialabym by ktos mnie popchnal, np. w tym momencie. By w koncu moc robic to co przynosi mi satyswakcje, to dzieki czemu chodze wyprostowana
Pozd
Avatar użytkownika
okv
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
13 sty 2007, 15:42

Avatar użytkownika
przez 331ania 14 kwi 2007, 22:06
Estreva-z pewnością jeszcze ktoś sie do ciebie odezwie,ale trudno coś więcej doradzić bo reszta już naprawdę należy do ciebie:)
Dziekuję ci serdecznie za miłe słowa :smile: ale jak już sama zauważyłaś pisałam to co czułam,tak samo do ciebie jak i do innych osób:)choć w twoim przypadku bylo to mi bardzo bliskie bo sama to odczuwałam wiec doskonale wiem co czułaś i czujesz.Będzie dobrze,tylko posłuchaj rad a naprawdę będzie dobrze.3maj się cieplutko,ściskam cie mocno:)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez GRACJA 14 kwi 2007, 22:52
Smutna25 - współczuje Ci bardzo. Zostałaś oszukana, zdradzona, Twoje uczucia zostały zdeptane. To bardzo boli. Tak - ten chłopak nie zasługuje na Ciebie. Czy on naprawdę Cię kochał skoro tak postąpił - to jest do rozważenia. Też przeżyłam zdradę. Ten mężczyzna już nie jest ze mną, mieszka u tej drugiej. I dlatego wiem co przeżywasz. Teraz czujesz się źle, okropnie, ale to wszystko minie, czas goi rany-to prawda. Porozmawiaj z kimś bliskim o tym. Myślę że Tobie tak się tylko wydaje, że nikogo nie obchodzi co się z Tobą dzieje. Spróbuj z kims o tym porozmawiać. Postaraj się też czymś zając żebyś o nim ciągle nie myślała. Skieruj myśli na inne tory. Będzie dobrze, pomału ochłoniesz,dasz sobie z tym radę. Możesz też iść do psychologa on Ci pomoże. Nie zostawiaj siebie samej z tym problemem. Życzę Ci pogody ducha, żebyś jak najszybciej uporała się z tym problemem. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez Tygryska 15 kwi 2007, 08:33
Iwonusia nie mów tak, proszę. Pisz, pisz jak tylko będziesz chciała i trzymaj się ciepło.

smutna25 wiem że teraz jest ci okropnie ciężko ale czas leczy rany.Zobaczysz jeszcze wyjdzie słonko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Estreva 15 kwi 2007, 11:05
OKV wiesz ze ja rowniesz uwielbiam szkicowac dlugopisem...Najlepiej czarnym :) Wtedy potrafie stworzyc cuda :) I wcale nie mam zastrzezen do tego ze uwielbiasz Jacksona...Gdy bylam w wieku 3 lat potrafilam spiewac razem z nim jego piosenki w jezyku angielskim ...Rowniez go uwielbialam...Umiejetnosc spiewu rowniez mi pozostala...Jak i rowniez umiejetnosc zakochiwania sie w mezczyznach z duzego ekranu :( :cry: :cry:
Chodźcie do mnie chmury...
Wstańcie jako złowrogi sztorm by rozedrzeć ich na strzępy
Niech osłona nocy zrodzi świadków i zniszczy tych
którzy się oprą, by mnie nie skrzywdzili...
Pozwól krwi, we mnie wezbrać
zapewniając wieczne piękno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 18:37
Lokalizacja
z Farbryki Uszkodzonych Ludzi

przez smutna25 15 kwi 2007, 11:54
;)
Ostatnio edytowano 01 lip 2007, 22:34 przez smutna25, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 kwi 2007, 10:43

Avatar użytkownika
przez Edhel 15 kwi 2007, 21:29
czemu usuwacie moje posty?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
20 sty 2007, 14:39
Lokalizacja
okolice krakowa

Avatar użytkownika
przez ashley 15 kwi 2007, 21:34
O które posty Ci chodzi? Odpisalam Ci na 53 stronie, piszę tak na wszelki wypadek gdybyś nie zauważyla, pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Edhel 16 kwi 2007, 09:57
na str 53 sa ale chodzi mi o te minki smutne>> :( zostały skasowane!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
20 sty 2007, 14:39
Lokalizacja
okolice krakowa

Depresja-mam dość

przez krystyna.maszyna 16 kwi 2007, 12:12
Witam.
rok urodzenia 1952.... imie Krystyna.....

Od 3 miesiecy mam jakies przypadlosci z ktorymi zupelnie sobie nie radze ani ja ani moja rodzina. Od grudnia schudlam juz 13 kg. Przy wzroscie 1.67 waze 83 kg i spada co dnia. Lecze sie na cukrzyce i nadcisnienie.
Ale to co stalo sie teraz to juz dramat. Nie chce wychodzic z domu, nie moge spac, rano mam wymioty, jestem slaba, wszystko mnie drazni, placze i mam mysli raczej nieciekawe.
Robie wszystkie badania (w zasadzie to dzieci mnie zmusily). Kardiolog, usg, tarczyca, krew, ginekolog, psycholog.
Ale czuje sie codziennie bardziej słaba, zmęczona. A jak zamykam oczy nie moge spac!
Bylam juz u psychologa ktory na razie stwierdzil depresje (gleboka) i fobie.
Dostałam CITAL (10 mg) raz dziennie. Zazywam 4 dni. Poprawy brak a mam dreszcze, oblewam sie potem i doszlo drzenie mięsni. Do tego cisnienie skacze do 180/106 i nie moge zbic tabletkami.
Mam jeszce Cloranxen ale boje sie zażyć bo mialam po nim ostre problemy z żołądkiem.
Wczesniej na sen mialam Dormicum (od lekarza rodzinnego). I w zasadzie od 3 miesięcy co dzień spię TYLKO jak wezme 15 mg.
3 tyodnie temu odstawilam Afoban.

Czuję ze zaraz będzie jakis dramat. Mam serdecznie dosyc tej męczarni. Ja chce chociaz normalnie spac!.
A wszyscy mowia "do życia" "musisz brac leki i czekac". Tez mam ich dosyc.

Co ja mam robic? :( :( :( Czy juz teraz tak bede sie czula zawsze?
Krystyna
Posty
1
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 11:56

Avatar użytkownika
przez Tygryska 16 kwi 2007, 13:20
smutna25 ja się wcale nie dziwię, trudno jest tak nagle przestać kochać, oddzielic wszystko to co było grubą kreską.Na to potrzeba czasu.W końcu przestanie boleć. Twoja wrażliwośc, ufnosć, ciepło to skarb, nie zabijaj jej w sobie. Może jednak spróbuj pogadać o tym wszystkim z kimś bliskim, z rodziny lub przyjaciół kto mógłby cię wesprzeć?No i pisz tutaj ile chcesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do