"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 02 paź 2010, 20:58
Boże, jak mnie wkurwiają te wszystkie dziewczyny na facebooku i photoblogu, które publikują posty o treści typu "On mnie nie kocha, życie nie ma sensu". Może i ja się nad sobą użalam, ale to już dla mnie przesada, /cenzura/ no.
Albo to:
http://www.facebook.com/pages/Cracow-Po ... 030?ref=ts

Też kliknęłam przy tym lubie, no ale u mnie to myślę że jest uzasadnione, i zastanawiam się ile z tych siedmiu tysięcy osób wie naprawdę co to znaczy, i jest tego świadom.

Jeśli przesadzam, to mi to napiszcie, ale to jest moje zdanie.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 02 paź 2010, 21:58
- mamo, ja żyje dla Ciebie.
- zamknij sie.
:why:
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korba 02 paź 2010, 22:02
NIe dzisiaj,dzisiaj mam ochotę kogoś obrazić,zranić siebie i innych.Tak strasznie wszystkich /cenzura/ nienawidzę.Chyba pójdę na miasto pobić sie z byle kim bo nie wytrzymam.


nie jesteś jedyny z parszywym samopoczuciem.
moja mama zmarła na raka, więc wybacz, ale jak czytam o zdychaniu na raka to budzi to we mnie mordercze instynkty, pomijając wspomnienia i potworne lęki i cierpienia jakie to we mnie budzi.

to jest forum, nie blog, szanujmy się wzajemnie.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez GreenEye 02 paź 2010, 22:06
Korba napisał(a): to jest forum, nie blog, szanujmy się wzajemnie.

Otóż to.
Offline
ExModerator
Posty
526
Dołączył(a)
02 lis 2009, 00:33
Lokalizacja
Zielony Przylądek

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Towarzysz 02 paź 2010, 22:14
Gdyby było mi tak dobrze, jak jest mi źle byłbym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie... :(
Smutno i źle... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:07
Lokalizacja
Toruń

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korba 02 paź 2010, 22:14
no comments :?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dogomaniaczka 03 paź 2010, 14:35
mam dosyć..chce odejść ;( nie czuć ;(
dogomaniaczka
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez rober6666 03 paź 2010, 14:38
Co Ty gadasz , Stary?
Każdy , kto skończy budownictwo , jest lepszy , silniejszy, mądrzejszy od innych?
Każdy z nas jest inny i mocny w czymś innym...
Nie zapomnij też jestes tez obecnie chory, co poważnie zaniża samoocene.
Ja pewnie niedługo zdechnę, ale mimo to wiem że w niektórych dziedzinach zycia jestem/byłem o niebo (a raczej pieklo zważywszy na to co robiłem ) lepszy od profesorków czy inżynierków...
Moim zdaniem każdy jest w czyms dobry.
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Zenonek 03 paź 2010, 15:20
Dean,

A nie pomyslales, ze NIE dales rady zwyczajnie spowodu zaburzen nerwicowo-depresyjnych ? To nie Twoja wina, ze nie podolales...Nie mozna komus kto ma zapalenie pluc kazac biegac maratonow...

Musisz sie leczyc i zaczac chodzic na jakas terapie...

Jakie leki zazywasz i ile czasu bierzesz dany zestaw ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Zenonek 03 paź 2010, 15:39
Dean,

To mam dla Ciebie dobra wiadomosc....po 4 tygodniach to malo kto odczuwa jakas realne poprawe zwlaszcza w redukcji poziomu neurotyzmu i zwiekszeniu dystansu...

Ja nawet po 2 miesiacach nie czulem poprawy...a po 4 miechach jest zupelnie OK.

To co moge jeszcze powiedziec to to, ze Perazinum to calkiem dobry lek redukujacy negatywne mysli, jednak 50 mg to bardzo malutka dawka.

Radzilbym sprobowac jak na to reagujesz i jesli bedzie OK to zapodawac 75-100 mg (to tez mala dawka, ale juz nie placebo...).

Wytrzymaj, leczenie tego typu spraw trwa miesiacami...wiele osob potrzebuje 6-12 miesiecy zeby jako tako dojsc do siebie.

Naprawde, po 4 tygodniach to chyba na palcach jednej reki moznaby policzyc forumowiczow, ktorzy poczuli sie realnie lepiej..
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Zenonek 03 paź 2010, 16:15
Dean,

W wieku 20 lat w zadnym wypadku nie mozna mowic o czyms takim jak "straconej szansie" czy "klapie zyciowej".......Nie jestes przykuty do lozka (bo ludzie nawet co trafiaja na wozek ciesza sie z tego, ze moga chociaz rekami ruszac), nie masz nieoperowalnego guza mozgu, nie masz stwardniena rozsianego, nie jestes uposledzony umyslowo...Nie robisz pod siebie- za przeproszeniem....

Wszystko mozesz sam robic i kreowac swoje zycie. Masz kupe czasu na to zeby jeszcze skonczyc studia jakie chcesz. Nie mozesz sie poddac.

Cos czuje, ze Tobie by sie przydala jakas intensywna psychoterapia u dobrego fachury...Chodzisz na jakas ?

Zapewne behawioralno-poznawcza bylaby slusznym rozwiazaniem. Sam bede szukal takiej...

Co do lekow, nie ma zadnej pewnosci, ze Efectin okaze sie dobrym lekiem dla Ciebie...Coz trzeba mu dac jeszcze z 2-3 miesiace czasu.

Zaufaj Perazynie to calkiem przyzwoity lek na taka emocjonalnosc i wrazliwosc.

Pamietaj nie stales sie imbecylem ni z tego ni z owego...dalej masz swoja inteligencje i jak sie troche otrzasniesz to wrocisz do zycia, do studiow, znajdziesz sobie porzadna dziewczyne...Masz 20 lat czlowieku, jestes dzieciak jeszcze....
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Maleńka 03 paź 2010, 16:40
A mi się wydaje że sami siebie stwarzamy pechowcami. Uwierz mi,nie chce mi się pisać całej swojej historii ale w skrócie,nie mogłam fizycznie chodzić przez pół roku. Lekarze nie wiedzieli co mi jest a ciągle bolało. Zanim zrobili badania miałam nogę w gipsie. I tak leżałam i ryczałam że mam pecha. Potem miałam operację i znów zaczęłam chodzić. Ale za dwa lata wszystko się powtórzyło. I dopiero wtedy pomyślałam cholera ja to dopiero mam pecha. I znów dół i płacz i tym razem pół roku w gipsie. I znów operacja i myślę sobie ale ja jestem biedna i mam pecha. Póki chodziłam to mogłam się uczyć a teraz to już nigdy nie skończę studiów. I tak się użalałam i myślałam że jestem jakaś lewa. A potem mój bliski miał zawał,druga bliska osoba złamała kręgosłup i musiałam być przy niej przez parę miesięcy non stop. I pomyślałam jestem najbardziej pechową osobą na świecie. I w parę dni potem osoba z zawałem umiera na moich rękach a Mama ląduje w szpitalu z podejrzeniem zawału. Muszę zawiadomić żonę denata,przygotować pogrzeb i jakoś poradzić sobie z tą sytuacją. I wtedy siadam,patrzę wstecz i myślę że to jest jakiś kosmiczny pech. Odtąd zaczyna się najgorszy epizod depresji w moim życiu. Myślę że w sumie podziękuję już atrakcjom,pechowi i pożegnam się na zawsze. Wegetuję,nie wychodzę. I w najczarniejszej dupie okazuje się że nie jestem sama,są przy mnie paradoksalnie bo inni wariaci. Przez internet opowiadają mi swoje historie dając świadectwo że warto zaryzykować i jeszcze chwilę pożyć.
Jeszcze we wrześniu wszystko we mnie umierało,był tylko cholerny ból istnienia i pustka. Paniczny strach przed wyjściem z domu i ludźmi..Jutro zaczynam 7 rok studiowania. Z zaświadczeniem z biura dla niepełnosprawnych że jestem lewa ;) mam w sobie luz,pozwoliłam sobie nic nie musieć. Z 3 zaczętych kierunków może skończę ten jeden. A może nie. Ale dla siebie jestem zajefajna. Bo nie robię sobie już presji na nic.
Może to nudne i niewiele ma wspólnego z tematem..Ale Dean z każdej czarnej d.... jest wyjście. Trzeba się tylko przedrzeć przez tą kupę g.... :mrgreen:
Bo kiedy tylko staje się
Zbyt ludzka niż byś tego chciał
Wtedy oto widzisz że
Jesteś tak jak ja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
07 sie 2010, 16:31
Lokalizacja
Kraków

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 03 paź 2010, 16:46
WIEDZIAŁAM, ŻE TAK BĘDZIE, WIEDZIAŁAM... :why:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 03 paź 2010, 17:23
:why: prawda
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 16 gości

Przeskocz do