"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 30 wrz 2010, 19:17
Tak, ale tam w Zagórzu to nie jest taki szpital doraźny, tylko specjalny oddział leczenia nerwic z terapią, rozumiesz?
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 30 wrz 2010, 19:21
Ach, takie buty.
No to musisz się trzymać, jeśli nie dajesz rady ze szkołą, trudno. Niech się dzieje co chce - walcz o siebie, umrzeć zawsze zdążysz.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7311
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 30 wrz 2010, 19:24
I szkołę skończyć też, tak myśle przynajmniej
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mokosza 30 wrz 2010, 21:59
każdy dzień to walka z samą sobą. To nadludzki wysiłek, już nie daję rady, znów nie mam nadziei, znów myślę sobie "to wszystko jest bez sensu" kilka miesięcy na nowych lekach, a teraz znowu to samo, to już trzeci rok. Jestem zmęczona, nie wiem co robić, nie wierzę, że może być lepiej, że istnieje sposób by żyć normalnie, odczuwać radość, odczuwać jej sens przede wszystkim. Chciałabym zasnąć.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 lut 2008, 13:53

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 wrz 2010, 22:07
mokosza, Już trzeci rok chorujesz? Nie znam Twojej historii. Od tych 3 lat leczyłaś się u psychiatry? Terapia? Ile masz lat?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mokosza 30 wrz 2010, 22:59
mam dwadzieścia pięć lat, leczę się u psychiatry od trzech lat, choruję od czterech. W tym czasie brałam różne leki, miewałam okresy znacznej poprawy, po czym następował zjazd w dół. W najgorszych okresach miałam myśli samobójcze, okaleczałam się, nie mocno, tak tylko, żeby zagłuszyć ból psychiczny fizycznym. Nie mogę powiedzieć, że nie ma poprawy, bo jest - rok temu nie odważyłabym się w sklepie poprosić ekspedientki o podanie artykułu po który nie mogę sięgnąć (nieśmiałość niska samoocena i tak dalej) teraz jest znacznie lepiej pod tym względem. Wciąż jednak nie potrafię się cieszyć sukcesami, a każda porażka wtrąca mnie na wiele tygodni w bardzo złe samopoczucie. Jak pisałam, jestem zmęczona.Próbowałam spotkań z psychologiem, ale to była porażka, myślę o podjęciu dodatkowo psychoterapii ale nie mam siły żeby się za to zabrać, poszukać i prawdę mówiąc nie wierzę, że to ma sens.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 lut 2008, 13:53

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 paź 2010, 00:25
mokosza, Porządna psychoterapia u świetnego terapeuty ma sens. Uwierz. Jestes ode mnie młodsza o 11 lat. Uda się. Tylko poszukaj dobrej terapii. Skąd jestes?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mokosza 01 paź 2010, 10:58
Z Kalisza. I nie stać mnie na prywatne wizyty u psychoterapeuty. A to z czym miałam do czynienia w NFZ było naprawdę aż śmieszne. Śmiałam się, że dzięki oczekiwaniu na wizytę przez te kilka miesięcy eliminują przypadki beznadziejne, nie rokujące poprawy. Potem wizyty raz w miesiącu, przed wejściem do psychologa zmiękczanie u pani z recepcji której trzeba było udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że nie jest się wielbłądem (czytaj na pewno jesteś ubezpieczony w NFZ). Przy czym pani traktowała każdego jak potencjalnego oszusta, który jest w dodatku półgłówkiem. Po spotkaniu z nią wizyta u pani psycholog była naprawdę potrzebna, żeby doprowadzić swoje nerwy do porządku:/
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 lut 2008, 13:53

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez anwet 01 paź 2010, 13:01
Rzesz kurna mać.. czemu z godziny na godzine wszystko staje sie coraz trudniejsze? :(
Jak jakiś czas temu było mi tak bardzo źle, nie bylo nikogo, kto by pocałował..
a teraz?
nagle Jeden sobie uświadomił, że mu zależy, stąd jego niepoprawne uwagi i zachowania ( ale jednak zawsze był gdzieś obok prze te 3 lata..)
a Drugi.. Drugi zjawił się tak nagle, rozkochał, zamieszał w głowie..

i już nawet nie chodzi o mnie..
ja przywykłam do bycia samej.. choć nie ukrywam że nawet "bezproduktywne" ;) przesiadywanie z Mężczyzną tak pociągającym jak owy Drugi jest przykładem masochizmu
Pożądanie, namiętność, chęć sprawienia przyjemności..

ale co tu zrobić, by nie skrzywdzić nikogo .. :cry:
tak na wszelki wypadek.. :?
anwet
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 01 paź 2010, 20:03
Nienawidzę piątków, i sobot. I niedzieli. Najbardziej ze wszystkich dni tygodnia :(
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez shadow_no 01 paź 2010, 20:32
Helvetti, mam tak samo jak Ty. Tylko że ja nienawidzę jedynie niedziel. :) Piątek, sobota i poniedziałek to moje ulubione dni obecnie.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 01 paź 2010, 20:37
Helvetti czemu? Dla mnie to ulubione dni tygodnia. :D
Ale że to jęczarnia, to pojęczę sobie - zmarzłam paskudnie, a jakoś nikt się nie kwapi, żeby ogrzac...
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 01 paź 2010, 20:38
Bo to takie samotne dni
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 01 paź 2010, 20:47
Helvetti a nie masz ochoty uczynic tych dni mniej samotnymi? To dobry moment na spędzenie czasu z przyjaciółmi, wreszcie bez codziennego młyna i pośpiechu.
No i można się wyspac. ;)

niemądry mam ostatnio pecha, jak chętny to daleko, a Ci na miejscu się nie kwapią. Ale dzięki za propozycje. ;)
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do