"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez anwet 17 wrz 2010, 12:09
studiując dziennie, odbywając praktyki nie jestem w stanie jeszcze do tego pracować..
Miałam swoją firmę, ale urząd skarbowy się przyczepił i miałam dość kontroli.. nie potrzebny mi dodatkowy stres..
a teraz?
Po prostu nie wiem co robić ze swoim życiem..
szkoda mi rzucić studiów, bo jednak to kawał życia i co, zrezygnować, jak do końca zostały 2 lata?
( no.... może 3 :bezradny: ale to się okaże już w przyszłym tygodniu)

powtórka roku kosztuje, no będę miała wtedy miej zajęć więc oczywiście pójdę do pracy ( ale co ja mam robić? na mc donalda jestem za stara, roznoszenie ulotek też tak niebardzo, a nie mogę mieć stałej godzinowo pracy, bo jednak zajęcia będę miała o różnych porach dnia.. )

nie mam pomysłu na życie
anwet
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez anwet 17 wrz 2010, 12:14
Rodzice pokładali we mnie tyle nadziei.. Dziadkowie również..
wszyscy mają mnie za czarną owcę w rodzinie, a najmłodszej kuzynce, jej mama nie pozwala się ze mną kontaktować :/

przesrane to wszystko

debil , tulę Cię mocno :(

p.s.
co to nick w ogóle??

[Dodane po edycji:]

Mówią dopóki walczysz,jesteś zwycięzcą..
a ja nie mam siły na walkę..
ba, nie do końca wierzę że się uda..


zanurzyć się w wannie pełnej piany i tak zostać... :cry:
anwet
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez anwet 17 wrz 2010, 13:05
debil napisał(a): Nie wiem co miałbym robić. I po co. Nic tylko pustka i tępa beznadzieja.


choroba, rozumiem o czym piszesz :(
anwet
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 17 wrz 2010, 17:43
anwet napisał(a):Rodzice pokładali we mnie tyle nadziei.. Dziadkowie również..



Anwet, kochanie, słonko, żabko, a co cię to /cenzura/ interesuje?
To ich problem, że nie potrafią zaakceptować, że mając 28lat być może nie zdasz, że jesteś taka a nie inna. Ty siebie musisz zaakceptować, a nie oni. To nie ich życie, oni tylko mogą obserwować, ty rządzisz.

<tulas>
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez anwet 17 wrz 2010, 18:02
chojrakowa napisał(a):To nie ich życie, oni tylko mogą obserwować, ty rządzisz.


Masz rację.. jednak nie mam odwagi spojrzeć im prosto w oczy i powiedzieć : trudno, kochani, macie córkę kretynkę.. powinniście się już tego dawno domyśleć..
anwet
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 17 wrz 2010, 18:17
Zauważ swoje sukcesy NAJPIERW, a nie porażki.
Porażki to drugorzędna sprawa, czasem wobec istniejących problemów, zupełnie nieważna.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 17 wrz 2010, 18:24
chojrakowa napisał(a):Zauważ swoje sukcesy NAJPIERW, a nie porażki.
Porażki to drugorzędna sprawa, czasem wobec istniejących problemów, zupełnie nieważna.

a Ty umiesz to zrobić?


Bolą mnie stopy od wysokich obcasów :/
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 17 wrz 2010, 18:37
Dean, czarnowidztwo jest u nas CHOROBOWE, a tak naprawdę jeszcze nie odpisała.
Może odpisze, a może później ci powie, że nie miała z czego, kto wie.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez coksinelka 17 wrz 2010, 18:49
az się dziwię, że dopiero odkryłam ten temat! w sam raz dla mnie!można się wyjęczeć i nikt nie uzna mnie za dziwoląga (mam nadzieje). czy nie macie wrazenie, ze tak naprawde to tylko my- nerwicowcy- jestesmy w stanie sie zrozumiec? ja w domu juz sie nie żale. udaje że wszystko jest w porzadku. a nic kur wa nie jest w porzadku! jestem tak spięta, że bolą mnie mięśnie, gniecie mnie w klatce, nie moge głęboko oddychać i co chwila mi sie wydaje, że bede miala zawał! zwariować można. a może już zwariowałam??? jestem juz strasznie zmeczona swoim stanem ale nie wydaje mi sie ze w najblizszym czasie cos sie zmieni. problemy mnie sobie "ulubiły".
słowo do anwet. wiesz, strasznie mi przykro, że tak sie czujesz. bo doskonale Cie rozumiem. co prawda ja az w takim dole teraz nie jestem (może dzieki faszerowaniu sie prochami), ale moja sytuacja tez jest nie do pozazdroszczenia. pomyslalam nawet sobie ze wolalabym miec Twoje problemy. nie to ze uniżam ich ważność. wcale. tylko na tą chwilę wydaje mi sie ze masz łatwiej niz ja. ale jednoczesnie zwasze powtarzam, że nie przeżywamy problemów innych ludzi tylko swoje. i nasze wydają sie najgorsze. jestem o rok od ciebie starsza. owszem, skonczylam studia, pracuje, ale.. właśnie, zawsze musi byc ale... zawaliło mi sie życie osobiste. czeka mnie rozwód bo mąż wyciął mi numer pod nazwą "zdrada" (i to najbardziej okrutna z możliwych- o ile da sie to stopniowac) a ja wciaz nie moge sie z tym uporac. mam wrazenie jakby sie juz wszystko skonczylo. jakby juz nic mnie w zyciu dobrego nie czekalo. a najtrudniej mi uwierzyc, ze jeszcze spotkam kogos kogo pokocham i kto mnie pokocha... moje zycie małżeńskie wcale nie należało do udanych. i właśnie najbardziej nie mogę zrozumieć nad czym i nad kim ja rozpaczam? ale czuje sie cholernie upokożona. poniżona. poraniona. i nad sobą chyba rozpaczam najbardziej.
to zycie jest tak popiepszone ze czasami nie mam na nie sil
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 17 wrz 2010, 18:55
Zimno :(
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 17 wrz 2010, 18:59
coksinelka, idź na terapię, wiele zrozumiesz.
Zrozumiesz, że skoro zdradził, nie był ciebie wart i uwierzysz w to, bo teraz to możesz sobie nawet wytatuować a i tak będzie siedział gdzieś w mózgu stempel:'winna' , nie prawda?
Skoro nie widzisz przyszłości, nie patrz w nią do cholery, przynajmniej na razie, spróbuj poświęcić trochę czasu sobie, przez terapię i jakieś przyjemności, nawet błahe i z pozoru nie cieszące cię. Nie jesteś winna wszystkiemu, nie jesteś gorsza od tej kobiety, nie ty powinnaś się czuć upokorzona ale on - to on zrobił coś hańbiącego, niech się /cenzura/ cieszy, że go nie wykastrowałaś w przypływie złości - tego byś się mogła wstydzić.
Terapia słonko. Naprawdę, i <tulas> od chojrakowej

[Dodane po edycji:]

helvetti88, mi też, w zimowej kurtce dziś zapitalałam :shock:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez coksinelka 17 wrz 2010, 19:08
dzięki chojrakowa. rzeczywiście tak jest. on mnie zdradził, a ja ciągle się obwiniam. przecież tyle rzeczy mogłam zrobić lepiej . poza tym moj prawie-były-mąż to taki typ, który zajebiście potrafił wpędzac mnie w poczucie winy. i nawet jak mnie zdradzil to mam wrazenie ze to moja wina a nie jego. sku rwiel. alez jestem na niego wsciekla. jak bym mogla to rzeczywiscie bym mu jaja urwała! niech by kur wa zaczął glową myśleć!!!!!
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 wrz 2010, 19:13
No i przyszedł weekend. A ja nie mam zadnych planów. Jestem bardzo zmęczona po całym tygodniu pracy. Chciałabym sie zrelaksować, ale nie wiem w jaki sposób.
Bolą mnie oczy, mam w nich suchość...moze od kompa, nie wiem......
I mam bardzo dużo zaległości z pracy. I nic mnie nie cieszy.
W poniedziałek terapia. Ciekawe o czym będę na niej rozmawiała?O tym,że w tym tygodniu byłam zagoniona i zmęczona? Czsem odnoszę wrazenie,że już mi się wyczerpały sprawy, które chciałabym przepracować.

[Dodane po edycji:]

chojrakowa, helvetti88, nie grzeją u Was?

[Dodane po edycji:]

Dean, to ta dziewczyna, która Ci się kiedyś podobała na studiach?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 17 wrz 2010, 19:27
Ja tam chodziłam dziś w bluzce z rękawem 3/4, i skórzanej kurtce. Dopiero teraz mi zimno.
U mnie nie grzeją.

[Dodane po edycji:]

A propo planów to jadę tylko do kosmetyczki.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do