"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 sie 2010, 22:16
krzeslojajko, na terapię uczęszczasz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez krzeslojajko 30 sie 2010, 22:19
Monika1974 napisał(a):krzeslojajko, na terapię uczęszczasz?

Chodziłem na terapię, brałem leki przez długi czas. Pod koniec miesiąca mam zamiar zapisać się jeszcze raz.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 sie 2010, 21:35

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez brokenwing 30 sie 2010, 22:48
Dziś mam ochotę się powiesić ,jak mnie jutro i pojutrza na forum nie będzie to znaczy ze po barszczu .

[Dodane po edycji:]

A /cenzura/ właśnie ,ze nie . Co to ja /cenzura/ z matematyki taki kiepski jestem dwa plus dwa to zawsze jest piec i tyle i wszystko wiadomo menory 5 tu siara
brokenwing
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Będzie dobrze 30 sie 2010, 23:25
Witam,

pierwszy post na forum, więc zaczynam od "Jęczarni" :roll:

...............k...... ciężko się nawet żalić. Mam mix "nieeee aż tak źle to nie jest" ze świadomością, że siedzę w aucie, które turla się do przepaści..... a ja nie mogę się ruszyć. Troszkę poczytałem forum i po opisach leków, i tego co po nich może odwalić prawie wyzdrowiałem..... na całe 15 minut.

To ciężka praca tak wszystko wyjęczeć...... A tak bardziej na serio - mam ok.40, pracę, fajną rodzinę. Problemem jest, że co jakiś czas (cykl roczny, do tego mocniejszy co kilka lat), zwykle w związku z trudnościami w robocie (robota i problemy też cykliczne) zwala mi się na łeb DÓŁ - dzięki któremu niszczę wszystko to co jest ważne - zaniedbywanie się, brak organizacji - zawalanie spraw w pracy, poczucie winy DÓÓŁŁ..... i turlanie się do gnojówki. Chyba po prostu źle znoszę kłopoty w życiu.

Mam świadomość, że to choroba - czyli nie ma się co obwiniać, z drugiej strony - to wszystko jest w naszej głowie - trzeba się zebrać do kupy - ku....de jest dla kogo!!!!!!!!!!! Łatwiej powiedzieć... póki co jestem na etapie, że wiem, że mam problem. Byłem u lekarza - na szybko prywatnie psychiatra - powiedziała, ze to raczej nie deprecha, że to normalne - skasowała 150, przepisała mi Signopam.

Dzięki tym pastylkom trafiłem na to forum - chciałem wiedzieć, czy brać czy nie. Nie biorę póki co. Nie mam zaufanie do tych leków, ani do lekarzy...... nie chcę się nałykać jakiegoś g....... Trochę nie umiem się zebrać, żeby iść do psychologa. Obawiam sie straty czasu i kasy.

Pfffffffffffffffffffffffffff. Śpię w miarę normalnie..... oj chyba też nie.

Nie wiem czy to wszystko nie offtop hihihihihihihi.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 sie 2010, 22:41

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 31 sie 2010, 06:49
Będzie dobrze, leć do psychologa, w gruncie rzeczy powinieneś chyba od niego zacząć, ale pierdolić to, ten czasownik wraz z biegiem czasu i postępem choroby traci na znaczeniu. Myślę, że o wiele bardziej pomoże ci porządna terapia, niż leki, chociaż z tego co mi wiadomo ten singopam stosuje się raczej krótkotrwale i chyba doraźnie - na lęki i zaburzenia snu, ale mogło mi się coś popie rdolić.
Terapia terapia terapia, bo kto wie, może zaczynasz się gubić na poważnie, ale niekoniecznie trzeba zaczynać od farmakologii.

brokenwing, proszę cię, no proszę. Ty się martwisz o mnie? Teraz to ja się martwię i boję, boję jak cholera. Jak będziesz na forum napisz mi pw, że wszystko w 'normie', bo nadal mam nadzieje, że tak będzie. Do kompa usiądę pewnie dopiero wieczorem znów, będę miała o czym myśleć chłopie. Trzymaj się :( :-|
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez brokenwing 31 sie 2010, 07:06
Musze przestać pic ..zrobić coś z tym..alkohol mnie wykończ moimi własnymi rekami :(
brokenwing
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez brokenwing 31 sie 2010, 07:30
Krwiopij napisał(a):brokenwing, <Hania tuli do serca>

Biedne Ptaszysko :( Nie chcę rzucac banałami,ale o terapii myślałeś?Jakas dobra osoba,ktora pomoże Ci stanac na nogi by się przydala.



dzięki za przytulenie ,szkoda ze dobre osoby nie rosną na drzewach,to bym sobie jedną zerwał .
brokenwing
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Roberrrto 31 sie 2010, 08:41
Znów się zbudziłem za wcześnie, nastrój..szkoda słów, boli mnie żołądek, od kilku dni boli mnie prawa ręka, i do tego zimno jak...no, nieważne jak. Se pojęczałem.
Roberrrto
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 31 sie 2010, 12:47
Nie śpię od 28 godzin, ale to pewnie przez lot samolotem.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Roberrrto 31 sie 2010, 13:49
Musiałem wyleźć z domu, pozałatwiać pare spraw. I po 1e, znów się złamałem i kupiłem fajki; po 2gie cały czas rzygać mi się chciało; po 3cie znów miałem obsesje, że wszyscy się na mnie gapią, miałem ochotę wleźć pod płytę chodnikową i przeczekać, aż pójdą w cholerę; po 4te znów czuję się jak bezużyteczne nic; po 5te zmarzłem jak ...; po 6te jaki to wszystko ma sens??? Po 7e w radiu grają tylko debilną muzykę; po 8me już drugi raz dzisiaj jęczę...
Roberrrto
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 31 sie 2010, 15:08
meh, siedzę w pracy i wertuję bazy danych.. pogoda nie sprzyja samopoczuciu...
trochę słońca, proszę.
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 31 sie 2010, 15:24
Roberrrto, dobrze, że wyszedłeś w ogóle. To na plus. Pieprzyć fajki, ja też jaram jak smok, sam wiesz.
Krwiopij, przytulić tylko mogę. Jeśli wiesz, że coś może cię wyprowadzić jeszcze gorzej z równowagi, nie czytaj. Chociaż nie wiem ile jest warta moja rada :roll: :-|
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 31 sie 2010, 16:15
Broken uf, dobrze, że jesteś, nie rób nam więcej takick akcji... Wczoraj martwiłam się o 3 osoby, które miały ochotę TO zrobic, na szczęście jeszcze są wśród nas..
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 31 sie 2010, 17:05
Rzygam - mantalnie i fizycznie... :-|
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do