"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Róża 04 kwi 2007, 18:54
Co zrobić,gdy nerwica odpuściła,a deprecha nie chce? :( Dlaczego spadają na mnie od kilku dni same złe wspomnienia :( Czuję się jak w czarnym dole.Patrzę na słońce i błagam-pomóż mi.Ale nawet ono nie jest w stanie rozproszyć tych ciemności.Dlaczego przewija mi się to życie przed oczami?Tak jak przed śmiercią?I znam świetnie metody obrony i nie na wiele to się zdaje :cry: Wszystko jest jakieś beznadziejne.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez ashley 04 kwi 2007, 18:55
Maiev starasz się i to jest najważniejsze. Chcesz dobrze i idziesz do przodu. To jest normalne, że czasem coś nie idzie po naszej myśli i lepiej to spokojnie przeczekać, aż zacznie się ukladać. A na pewno zacznie ;) Nie wątp, że obrót tej sytuacji na lepsze jest możliwy. Oczywiście, że jest. I Tobie się wszystko uloży, tak, że będziesz szczęśliwa. Jutro nowy dzień, na pewno przyniesie coś dobrego ;)
Różyczko widzę, że ostatnio często piszesz, że wracają wspomnienia i nie możesz nic na to poradzić. To może przed tym nie uciekaj. nie jest takie proste odciąć się od tego co bylo. Ale jeśli te wspomnienia wywolują u Ciebie przygnębienie i nie dają Ci spokoju to pozwól mi na chcilę zaistnieć w Twojej glowie. Przyjmij je ze spokojem i za chwilę powiedz sobie, że to już bylo, już tego nie ma. Ślady z przeszlości już się zacierają, a Ty masz teraz nowe życie. I przed Tobą mnóstwo wspanialych chwil, które kiedyś będziesz wspominać z ogromną radością. Nie smuć się, proszę. Zrób coś, co poprawi Ci chociaż troszkę nastrój. Mam nadzieję, że mój post to zrobi. Musisz się jeszcze dzisiaj uśmiechnąć. I nic się nie martw, nie jesteś sama, masz nas, a nam zależy, żebyś się jak najczęściej uśmiechala ;) Pa sloneczko:*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Róża 04 kwi 2007, 19:54
ashley,bardzo ci dziękuję.Wiesz,nie rozumiem co się dzieje.Tak dawno nie myślałam o tym co było.Sama ci radziłam,jak rozprawić się z przeszłością.I byłam pewna,że jestem wolna.Teraz nie wiem,co się dzieje.Ale jest męczące i wkurzające.Nie chcę tych wspomnień,ważna jest dla mnie teraźniejszość.No nic,za dwa dni przytulę się do męża i może będzie lepiej.Ta separacja też na mnie wpływa strasznie.Niby żyję,a tak naprawdę wykonuję jakieś czynności i czekam,czekam,czekam.Można powiedzieć,że ciałem jestem tutaj,a duszą i myślami z nim.
Dziękuję ci jeszcze raz serdecznie.:*
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 04 kwi 2007, 23:16
Różyczko... myślę, że jeśli nie można zapomnieć, to trzeba to zaakceptować. Było jak było. To przeszłość. Stało się co się stało i nie dręcz się za to. Najlepszym wyjściem byłoby podejście do tego tak, żeby te wspomnienia były w Tobie, ale zupełnie unieszkodliwione, nie robiące na Tobie wrażenia. Co było, co nie jest - nie pisze się w rejestr. To minęło, teraz Ty jesteś inna i wszystko dookoła jest inne. To żyje tylko w Twojej głowie, pamięci. I niech tam pozostanie. Nic nie szkodzi. Ale przeszłość - nie jest istotna. Istotne jest dziś, jak spędzisz ten dzień. Już daleko zaszłaś. Postaraj się stanąć twarzą w twarz z przeszłością i ją zaakceptować. To najlepsze wyjście.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez wiatr 05 kwi 2007, 09:42
Różo . Często się zdarza,że wydaje się nam,że już wszystko bywa poukładane. Lecz w najmniej oczekiwanym czasie dopada nas ta nieznośna deoprecha. Zaczynamy rozppamietywanie. Jednam to my możemy naszczęście wplynąć na przerwanie naszych myśli niechcianych. Wiem, nie jest to tak proste. Nie działają myśli tak jak czarodziejska rożczka. Ale napewno musimy szukac sposobu na najszybsze przerwanie myślom związanych z przeszłością. Zdając sobie sprawę,że tak naprawdę przeszłość nie możemy zmienić, ona już byla. Nie mamy żadnego wpływu na nią. Jedynie możemy wyciągnąć lekcję z przeszłości, by nigdy nie wprowadzić to coś w przyszlość. Na to mamy wplyw . Regulowanie przyszlością. Jak najwięcej energii wkladac w przyszlość.
A teraz, jak bym mogla zasugerować, dobrze by było na sekyundę się zatrzymać, wypocząć, nabrać sil . Być może dla innych będzie sen, dla innych ćiwiczenie fizyczne. Napewno należaloby jak najszybciej poszukać jakiegoś zajęcia, obojętnie jakiego, by myśl odgonic od siebie. Pa ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez maiev 05 kwi 2007, 12:34
Dziękuje Wam za dobre słowo. :smile: Czasem to mam naprawdę dość. Głównie dlatego że sama wyolbrzymiam problemy. Mam do tego szczególny talent. :? Wiecie? Jakbym chciała napisac tu co mnie tak naprawdę dręczy to ...byłby taaaki długi post, że lepiej sobie odpuszczę. :smile:
Róża napisał(a):Dlaczego spadają na mnie od kilku dni same złe wspomnienia

To chyba jakaś epidemia. Bo ja czuje się dokładnie tak samo. Rozpamiętywania nie ma końca. Najgorsze że oczywiście nic miłego mi się nie przypomina. :evil: Nie mam pojęcia jak temu zaradzić - jak zwykle samo przejdzie. Ale to wcale mi się nie podoba. Mam ochotę spotkac taką jedną osobę i dać jej w zęby.Agresywna się robię czy cóś? ;) Po jakiego grzyba człowiek spotyka na drodze osoby które tylko narobią szkody i zostawią złe wspomnienia które będą dręczyć - tego to się chyba nigdy nie dowiem. rozpisałam się a miałam tylko podziękować i napisać że mam tak samo ostatnio jak Różyczka.
Różo Ty wiesz że będzie dobrze więc wszystko na dobrej drodze. Trzymaj się i przetrwaj jakoś ten "czas wspomnień" :? .
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Róża 05 kwi 2007, 15:31
Dziękuję wam kochani za wsparcie.To chyba jakaś nowa forma nerwicy natręctw.To wygląda tak,że ja nie wspominam,same obrazy przewijają mi się przed oczami,niechciane :( Oj w ogóle dostaję jakiejś głupawki.Nie potrafię odpocząć.No cóż,muszę się ocknąć.Sory,że zawróciłam wam głowę swoimi głupimi problemami.I dzięki za pomoc.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez IceMan 05 kwi 2007, 15:41
Nie zawróciłaś głowy. Tak długo jesteś tutaj a takie głupoty piszesz ;) Jeśli coś jest nie tak, to szoruj na forum i pisz! Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Róża 05 kwi 2007, 15:49
:oops: Piotruś:*Ok.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez justys 05 kwi 2007, 16:05
Jezeli to jeczarnia to dobrze trafilam bo musze sie komus wyzalic,wyzucic to z siebie.Nie musicie czytac ,ale moze chociaz lepij sie poczuje.Ta fobia spoleczna dobija mnie juz strasznie...dzisiaj mam wyjsc...na impreze z chlopakiem i znajomymi......i zamiast cieszyc sie z tego ze bede sie bawic ja siedze tu i jest mi niedobrze i cala sie trzese.........mam juz czasem tego serdecznie dosc.Chcialabym moc cieszyc sie z wyjscia tak jak inni a ja potrafie sie tylko denerwowac....czsem sie zastanawiam czy to sie kiedys zmieni.Mam taka nadzieje.Mam ochote zrezygnowac z tego calego wyjscia,ale ide bo w koncu obiecalam sobie ze bede walczyc.
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
22 mar 2007, 15:57
Lokalizacja
czestochowa

Avatar użytkownika
przez maiev 05 kwi 2007, 16:09
justys napisał(a):.Mam ochote zrezygnowac z tego calego wyjscia

ani sie waż. :smile: Marsz na imprezę. Postaraj się nie zadręczać tym wyjściem. Zrób się na bóstwo żebyś się dobrze czuła sama ze sobą. Będzie dobrze. Przecież nie idziesz sama. Trzymam kciuki ;) Postaraj się dobrze bawić. :smile:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez justys 05 kwi 2007, 16:13
dzieki maiev za dobre slowo.Postaram sie dobrze bawic,juz po malu sie uspokajam;)Moze tym razem uda mi sie bardziej opanowac nerwy,no tak chociaz troszeczke,to juz by bylo cos ;)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
22 mar 2007, 15:57
Lokalizacja
czestochowa

Avatar użytkownika
przez maiev 05 kwi 2007, 16:34
justys grunt to pozytywne myslenie. Najlepiej to chyba wcale nie myśleć o tej imprezie (wiem że to trudne), ale to mi najbardziej pomagało. Żeby się nie zastanawiać jak będzie, co się stanie, kto będzie itp. Dobrze ze się powoli uspokajasz. I życzę chociaż małego sukcesu w poskramianiu fobii społecznej. ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Róża 05 kwi 2007, 17:32
justyszawsze jest tak,że jak nie ma się ochoty iść,to zabawa jest udana :D Baw się dobrze :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do