"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez miniSD 20 sie 2010, 00:28
Czuję się świetnie, za 10 godzin spotkam się z kimś. :mrgreen:
"Moje marzenia nie leżą w przyszłości, moje marzenia to przeszłość... tylko o niej śnię"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
26 mar 2010, 21:40

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 20 sie 2010, 11:02
Powtórka z rozrywki... bez sensu. Wszystko jest bez sensu.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Miniaa 20 sie 2010, 20:15
Muszę się wyżalić, bo jestem przerażona tym wszystkim co się ze mną dzieje. Byłam na zajęciach terenowych i bywało lepiej i gorzej, ale kompletnie nie mogłam spać. Budziłam się po kilka razy w nocy, z zaśnięciem też miałam problemy ale brałam Xanax. Pewnej nocy ok 2 słyszałam jakiś odgłos jakby ktoś walił jednym talerzem o drugi, ja spałam na drugim piętrze a to dobiegało z kuchni która jest na parterze. Myślałam, że ktoś wyjdzie i uciszy tego kogoś, bo słychać to było w całej stacji. W końcu wstałam i poszłam sprawdzić co się dzieje, gdy wyszłam z pokoju nic nie słyszałam. Wracam i to samo, donośny dźwięk a nie takie przesłyszenie. Wtedy po woli przekonywałam się, że to mój wymysł. Ja to doskonale słyszałam, ale wzięłam 3 Xanaxy. Przerażały mnie te odgłosy. Nagrywałam je telefonem. Byłam w takim napięciu i strachu jak nigdy. Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić, myślałam nad pocięciem się i innymi gorszymi rzeczami. Nie mogłam nad tym zapanować. W końcu zasnęłam, ale na drugi dzień czułam niewyobrażalny lęk, niepewności i w końcu pierwszy raz w życiu się pocięłam. czy miał ktoś coś takiego? Ja na prawdę doskonale słyszałam te odgłosy i bardzo się boje, że wariuje. Niech mi ktoś napisze cokolwiek, bo cały czas o tym myśle....
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam, gdzie moje sny,
Offline
Posty
519
Dołączył(a)
06 sty 2010, 20:10
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Sean1 20 sie 2010, 21:36
Mój stan jednym słowem: mega wkurw :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez miniSD 21 sie 2010, 01:29
Oczywiście tak jak myślałem. Na początku jest zawsze zajebiście, ale później po całej analizie do głowy przychodzą myśli, które dają mi do zrozumienia, że to czego chcę... to ja se /cenzura/ mogę chcieć a gówno dostanę.
Nie wierzę w słowa, że wszystko jest możliwe bo /cenzura/ nie jest. Możliwe jest jedynie po poświeceniu paru rzeczy, których poświęcić nie mogę. /cenzura/ co się oszukuję nie muszę ich poświęcać bo i tak jest stracę czy tego chcę czy nie. Ja /cenzura/, nigdy nie zrozumiem tego świata co my do cholery jasnej wam zrobiliśmy? My. Inaczej. Nie MY. Bo wygląda to tak, jakbym podpisywał się pod wszystkimi, podpisuję się tylko pod tymi, którzy są "normalni". Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi, jeśli nie? To już nie mój problem.
Mam wyjebane. Nienawidzę takich chwil jak teraz, mógłbym ze spokojem wziąć nóż, żyletkę cokolwiek aby - "Ten świat, którego jestem częścią, który pomagałem tworzyć, dziś się skończył." Pomagałem? Nie wiem z której strony. A co do cięcia to żeby było zabawniej to podczas śmiałbym się na głos, że jestem żałosny, że ten świat jest tak posrany i ludzie w nim żyjący, że tylko czekać aż nadejdzie jakaś wojna i zrobi "mały" przesiew w tym popierdolonym świecie. Ale, /cenzura/ tego zrobić nie mogę. Dlaczego? Pojebana nadzieja, niby matka głupich ale jednocześnie umiera ostatnia. Dać sobie szanse? Będę musiał. Ehh...
Zastanawia mnie kiedy moi starsi dowiedzą się, że jestem GEJEM/BI :mrgreen: ?. Tak jestem gejem, pedałem, ciotą niech ktoś dopisze coś jeszcze bo nie che mi się myśleć. Ciekawe jak to będzie? Wywala mnie z domu? Wyzwą mnie od najgorszych? Będą chcieli mnie na siłę leczyć? Ludzie jesteście /cenzura/ żałośni.
Jak to powiedział kiedyś mój kumpel "matka zawsze się domyśla" dziwne, że z tym się nie zgadzam, chociaż? W dupie to mam.
Dziwaczny jest stereotypy takich osób jak ja. Że niby chodzą jak takie panienki, lądują w łóżku codziennie z kimś innym, itp. Dziwne, że miałem w łóżku więcej kobiet niż niejeden facet, oczywiście nie leżałem z nimi, uprawiałem seks. Jak trafiałem na takie pustaki to trzeba było brać jak "dają"(gorzej jeśli do łóżka wchodzi kobieta 15 lat starsza). Niektórzy nie widzą swoich błędów a krytykują innych. Jeśli ktoś jest na tyle inteligentny to wie, że nie piszę o wszystkich kobietach, nie mam zamiary wdawania się w bezsensowne polemiki(jeśli do takowych dojdzie). A żeby nie było. Ja nikogo nie prowokuje aby z nim wylądować w łóżku a to, że ktoś do niego wchodzi to nie moja wina.
Dzisiaj się dowiedziałem, że jestem przystojny, heh... I powiedział mi to osiemnastoletni gej. Szał, nie wiem, skakać z radości?

/cenzura/ idę spać, dobranoc.
"Moje marzenia nie leżą w przyszłości, moje marzenia to przeszłość... tylko o niej śnię"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
26 mar 2010, 21:40

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Sean1 21 sie 2010, 17:26
Znowu mam zjebany humor, już jasnej kurwy dostaje :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 21 sie 2010, 19:09
A ja jestem po**bana!
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Shadowmere 21 sie 2010, 19:11
Kto nakarmi glodną Hanię ?:(
Shadowmere
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 21 sie 2010, 19:26
Shadowmere, chętnie bym to zrobiła. W lodówce mam pierogi babcinej roboty. Ale ich nie zjem.

[Dodane po edycji:]

Chyba tylko mój kot mnie dziś lubi ..
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Nahkampf 21 sie 2010, 23:37
Mam ochotę z kimś pogadać z kimś obcym jakoś nie mam ochoty dzielić się tym co czuję z kimś znajomym prawdopodobnie cierpię na depresję umówiony jestem na poniedziałek rano z psychiatrą dwa tygodnie temu postanowiłem zrobić pewne kroki w mojej sprawie jestem nieszczęśliwy wszystko mnie przygnębia i denerwuje nie lubię przebywać z ludźmi głównie za to że są szczęśliwi cieszą się ze wszystkiego i dużo rzeczy sprawia im radość co mnie tylko denerwuje i próbują wymusić u mnie uśmiech zmieniłem się nie poznaję już siebie nabijam się ze wszystkich wyśmiewam jestem wredny i chamski co mnie cieszy dniami i tygodniami przesiaduję w domu prawie w ogóle nie spotykam się ze znajomymi często boli mnie głowa a od niedawna skarżę się na ból w kolanie nic mi się nie stało nie uderzyłem itp a kolano boli ból promieniuje niekiedy na udo a niekiedy na stopę czuję się źle nie nadużywam alkoholu nie lubię w ogóle pić mój ojciec jest alkoholikiem nie to że pije non stop tylko zdarzy mu się raz na rok lub dwa góra trzy i pije non stop min 2 tyg myślę że to nie powód tego że jestem taki nerwy występowały rzadko i rzadko wyrażam uczucia nie potrafię nikogo pocieszyć nie wiem jak ktoś czuje się źle to ja mam ochotę jeszcze dobić kilka lat temu uzależniłem się także od masturbacji do dziś to robię ale już rzadziej góra dwa razy na dzień kiedyś zdarzało się o wiele bardziej staram się robić rzeczy które mi to uniemożliwiają a wieczorem nie mam zbytnio ochoty chyba że przed snem mam także częstomocz byłem z tym u lekarza ale wychodzi na to że nic mi nie jest mocz w porządku miałem usg nerek wszystko ok dostałem jakieś leki dwa razy ale nic nie dały budzę się często w nocy głównie w podobnych godzinach z pełnym pęcherzem czy to piję coś przed snem lub nie rok temu w szkole jak oddałem mocz przed wyjściem do szkoły to jak już byłem w niej musiałem oddać znowu i za godzinę znowu znajomy mi powiedział że to może być na tle nerwowym bo mnie wszystko potrafi zdenerwować czasem nawet po prostu siedzę oglądam tv dostaję napadu nerwów jakieś dwa góra trzy lata temu miałem takie odczucia zaczęło się będąc ze znajomymi w barze pijąc piwo patrząc na któregoś miałem ochotę uderzyć go tak mocno aż spadnie z krzesła myślałem że to na tle alkoholu ale nie kiedyś usiadłem koło ojca w pokoju spojrzałem na niego i miałem takie samo odczucie choć nie piłem nic więc jak z kimś rozmawiam nie patrzę się na niego miałem dziewczynę rok temu nie to że byłem inny ale byłem mniej więcej taki sam z wielu rzeczy nie zdawałem sobie sprawy jak dziś co mi jest pod koniec naszego związku mi mówiła że się zmieniłem ona zamiast mi pomóc to po prostu poszła sobie ale może to i dobrze spotykaliśmy się raz góra dwa razy w tygodniu chodziła do liceum o największym poziomie w mieście i się uczyła co mnie denerwowało że tak rzadko się spotykaliśmy byłem cholernie zazdrosny i dziś zadaję sobie pytanie czy coś czułem do niej była to moja pierwsza dziewczyna więc może stwierdziłem jak miałem okazję to mogę spróbować ? nie potrafiliśmy poważnie porozmawiać o nas dziś idąc ulicą widząc jakieś ładne dziewczyny rzadko to zauważam nie uśmiecham się jak one się uśmiechają na mój widok i ogólnie jestem nieśmiały
Nie złamali mnie. Jestem złamany.

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
10 sie 2010, 14:41
Lokalizacja
Zawiercie

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez miniSD 21 sie 2010, 23:55
I znowu to samo ehh... Kurwicy można dostać, nienawidzę tego uczucia. Pojebana pustka zmieszana z bezradnością.
"Moje marzenia nie leżą w przyszłości, moje marzenia to przeszłość... tylko o niej śnię"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
26 mar 2010, 21:40

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez spojrzećtwoimioczami 22 sie 2010, 21:27
Już nie daję rady. Kolejny dzień maraton myśli w mojej głowie. Budzę się i zaczynają się dywagacje czy jestem gejem czy bi, czy może hetero? Jeść mi się odechciewa, nie mogę się od tego uwolnić. Analizuję swoje życie pod kątem skłonności do zachowań homoseksualnych, uczuć. Od zawsze byłem inny, ale nie odczuwałem pociągu fizycznego do osób o tej samej płci. Nieśmiały, zawstydzony, gorszy, biedniejszy, mniejszy, słabszy tak. Zmuszam się i wchodzę na strony pornograficzne i się testuje: pornografia gejowska - czuję obrzydzenie pomieszane z obojętnością (właściwie to ja już nic nie czuję) - wzwodu brak, może jakaś mała reakcja, wchodzę na kategorię lesbijskie - po chwili pełen wzwód, ale to nie pozbywa mnie wątpliwości. Potem znowu rozmyślam, gubię ostrość wspomnień. Może to homoseksualizm egodystoniczny? Mam ochotę wszystkim wykrzyczeć: jestem gejem! Tylko, sam nie wiem jakiej jestem orientacji. Mimo, że nie wyobrażam sobie związku z mężczyzną to te myśli nie dają spokoju, a może jednak? Patrzę na faceta, myślę atrakcyjny (bez podtekstu seksualnego) i się pojawia hasło: jestem/ś gejem. I kolejna seria rozważań. To, że jeszcze niedawno bardzo podobała mi się dziewczyna, nie tylko fizycznie (miałem silne erekcje po dotyku jej kolana), ale też duchowo nie ma żadnego znaczenia. Pewnie czułem do niej tylko przyjaźń. Poczucie męskości bliskie zeru. Już mam tego dosyć. Chce się zdeklarować, ustalić w końcu jakie są moje preferencje. Może jakiś test zbada moją orientację. Najchętniej cofnąłbym się kilka lat wstecz, kiedy tych myśli i wątpliwości nie było. Chociaż były inne problemy. W ogóle nigdy nikogo nie prosiłem o te cholerną egzystencję!
Posty
7
Dołączył(a)
09 sie 2010, 21:06

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez brokenwing 22 sie 2010, 23:18
Od kilku dni ..prześladuje mnie myśl o wadach genetycznych w mojej rodzinie . To przez te cholerne próby samobójcze .
Odkrywam też ,że tracę osobowość .Po prostu jest mnie coraz mniej .Sam się redukuje do agregatu g-wno twórczego.
Już nic nie ma sensu,nic ,nie jest spójne,czytelne ,przyjazne .I ten cholerny ból w plecach,żebra,kark ,nogi ,słabość w kolanach ,pieprzone poczucie otumanienia własnymi myślami .
Niech mnie ktoś dobije ,bo mnie brak i odwagi i siły.
brokenwing
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 22 sie 2010, 23:27
brokenwing, masz pw
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do