"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lajla 14 sie 2010, 11:08
love_caffeine, nie zrobiłam sobie krzywdy, ale chyba dlatego, że jestem tchórzem...
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 14 sie 2010, 11:27
Lajla, nieprawda, to nie tchórzostwo tylko siła, jakkolwiek ci się wydaje.
bliksa, co ja mogę... Przytulić ewentualnie... Trzymaj się, co Cię nie zabije to wzocni, chociaz boli, wierzę.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7311
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez zaqzax 14 sie 2010, 11:28
głupie to ale jako osobowosc zalezna, potrzebuje kogos bliskiego, kogos do pomilczenia, przytulenia,
kogos z kim bym mógł zabijać czas, bo samemu wariuję, chcialbym tu poznac kogos (kogos z Wawy),
a nikt normalny nie zrozumie mojej pustki i tego stanu agonii, wiec szukam i tutaj.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Zenonek 14 sie 2010, 11:43
zaqzax,



Ma sens dopoty dopoki nie sprobojesz wszystkich mozliwosci leczenia - lacznie z leczeniem szpitalnym, intensywna codzienna psychoterapia, nawet elektrowstrzasami.

Ale zanim to mialoby sie stac masz jeszcze szereg lekow do wyprobowania na czele z najnowszym Vilazodone czy Afobazolem.

Nie mowiac o tym, ze nie wiem czy to czytales, ale rozsadnym byloby zbadac poziom leku we krwi - moze potrzebujesz znacznie wyzszych dawek.

Sa ludzie ktorzy biora np :

- 300 mg Sertraliny
- 80-100 mg Prozacu itp itd i dopiero wracaja do zycia - moze potrzebujesz wysokich dawek.

Czasami pomocna okazuje sie hipnoza u dobrych profesjonalistow (oczywiscie kilkanascie sesji).
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez zaqzax 14 sie 2010, 11:52
Zenonek napisał(a):zaqzax,

Ma sens dopoty dopoki nie sprobojesz wszystkich mozliwosci leczenia - lacznie z leczeniem szpitalnym, intensywna codzienna psychoterapia, nawet elektrowstrzasami.

Ale zanim to mialoby sie stac masz jeszcze szereg lekow do wyprobowania na czele z najnowszym Vilazodone czy Afobazolem.

Nie mowiac o tym, ze nie wiem czy to czytales, ale rozsadnym byloby zbadac poziom leku we krwi - moze potrzebujesz znacznie wyzszych dawek.

Sa ludzie ktorzy biora np :

- 300 mg Sertraliny
- 80-100 mg Prozacu itp itd i dopiero wracaja do zycia - moze potrzebujesz wysokich dawek.

Czasami pomocna okazuje sie hipnoza u dobrych profesjonalistow (oczywiscie kilkanascie sesji).


leczenie szpitalne juz mialem, nic nie dało - nie widzieli sensu trzymania mnie tam, o codzienna terapie
jest trudno - ekstremalny koszt na ktory mnie nie stac, codzienne sa tylko terapie grupowe a takie juz mialem.
co do leków to psychiatra o nich decyduje, poki co nie ma ich w Polsce, do tego sa niesprawdzone, a lekarz
mowi ze elektrowstrzasy u mnie niczego nie poprawia tylko pamiec naruszą.
co do stezenia leku we krwi to nie wiem, od tego jest psychiatra.
Hipnozy bym spróbował, ale wydaje mi sie to smieszne.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez bliksa 14 sie 2010, 12:46
chojrakowa, boli jak cholera :cry:
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Zenonek 14 sie 2010, 14:48
Zaqzax Widze, ze bezgranicznie ufasz swoim lekarzom. Nie za bardzo dopuszczasz mysli, ze nie lecze Cie efektywnie.

Wedlug mnie leczysz/leczyles sie u kiepskich psychiatrow - traktuja Cie jak przecietny przypadek - ktoremu wystarczy jeden lek ze smieszna dawka....

Po tylu latach bezskutecznego leczenia - to jest az niewiarygodne , ze nie miales badanego poziomu leku we krwi oraz nie stoswales wysokich dawek.

Rozumiem, ze ufasz lekarzom, ale czasami warto im cos zasugerowac.

Mysle, ze warto przestudiowac tekst w podanym linku.

Napisal go jeden z najlepszych psychiatrow w Polsce.

http://www.pfm.pl/u235/navi/200377/back/200280

Z tego co pamietam nie byles tak naprawde nigdy leczony adekwatnie do problemow- tylko lightowe dawki i monoterapie.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Shadowmere 14 sie 2010, 14:56
Zenonek to jest mądry facet,a nie jakiś burak,więc Zaqzax śmialo możesz mu zaufac.Jestes fatalnie leczony i ja rownież o tym pisalam.Jestes w koszmarnej depresji,ciężko Ci uwierzyc,że jest dla Ciebie jakas szansa.Żaden ośrodek,żadna terapia na dzien dzisiejszy nic tu pomogą.Jestes w takim stanie-taka rozpacz i bezradność przebija z Twoich postów-że trzeba Cię przywrócić do pionu lekami,prawdopodobnie nie jednym,a kombinacją.Następnie kierunek Kraków-oddzial F7,na którym może się spotkamy.
Trzeba znalezc kogos z Warszawy,kto wytarga Cię z domu i zaprowadzi do kogoś,kto szczerze się przejmie Twoim stanem i zaoferuje konkretne leczenia,bo poki co to za każdym razem jak Cię czytam to łzy mi z oczu płyną.Nie musisz tak cierpieć.
Shadowmere
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Zenonek 14 sie 2010, 15:07
Shadowmere,

Co to w ogole za leczenie czlowieka , ktory od 10 lat cierpi ?

10 mg Esci ? No LOL tym sie leczy kogos z epizodem depresyjnym albo jakas tam umiarkowana nerwica.

Tutaj potrzeba wysokich dawek, stabilizatorow, potencjalizacji i optymalizacji farmakoterapii ! O wszystkim pieknie dokladnie napisal Prof. Puzynski.

Szokujace jak nieadekwatnie potrafia leczyc psychiatrzy.

Jakby moj lekarz to uslyszal , ze ktos od 10 lat jest leczony i nie mial badania stezenia leku we krwi oraz krancowych dawek, stabilizatorow itp to by padla ze smiechu.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez zaqzax 14 sie 2010, 15:12
chodze obecnie do bardzo dobrego psychiatry, jest na wysokim stanowisku na Nowowiejskiej w Warszawie i nie tylko.

znalazłem info o nim:
"Dr n. med. Dariusz Maciej Myszka - lekarz, specjalista psychiatra, adiunkt w Katedrze i Klinice Psychiatrycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, od lat specjalizujący się w zakresie zaburzeń lękowych, depresyjnych i zaburzeń snu. Jest dyrektorem medycznym INZPiRO. Prowadzi konsultacje psychiatryczne, także w języku niemieckim."

z resztą chodziłem poprzednio tez do innych lekarzy ktorych renoma była wysoka.

nie wierze az tak bardzo w leki, bo ogranicza mnie psychika ktorej leki nie pokonają, ta psychika
jest zniszczona i ograniczona od lat.

co do Krakowa i oddziału F7 - to jakoś nie sądze by mnie tam przyjeli, powiedzieli mi ze na konsultacje
mozna sie zglosic w grudniu, no i trzeba tam jezdzic pare razy i załatwiać, potem znowu czekac...
do tego sa tam koszmarne warunki, no i niczym nie rozniaca sie terapia od innych takowych,
czytałem opinie o tym Krakowie i nie sa one pozytywne, niewiele jest dobrych wypowiedzi.

nikt nie musi mnie wyciagac z domu bo moim stanem przejmuja sie rodzice ale oni juz wszystko zrobili, mam teraz jeszcze lepszego psychiatre z duzym doswiadczeniem, ktory jest jednoczesnie psychoterapeutą, lepszego nie znajdę.

mi by pewnie sie przydała bardzo czesta psychoterapia indywidualna, ale nie stac mnie na nia,
by chodzic tak chociaz 3x w tygodniu.

obecnie biore od tygodnia wiecej Escitalopramu bo już 20mg.
leki nie naprawią mojej psychiki, na co tam badania stezenia leku we krwi, to tylko kosmetyka,
w stabilizatory za bardzo nie wierze (to dobre przy chad a nie tak jak u mnie przy stałym przygnebieniu)
z reszta wielu psychiatrow proponowalo mi takie leczenie
jak teraz mam czyli tylko Lexapro w max. dawce, wiec nie jest to opinia jednego lekarza.
moje myslenie jest chore a leki tego nie poprawia, bo to juz wyuczone myslenie.

z reszta co mnie moze pocieszac ? to ze nie potrafie zyc, realizowac sie jakkolwiek, bedac ciagle ograniczonym
i sfrustrowanym.
Ostatnio edytowano 14 sie 2010, 15:19 przez zaqzax, łącznie edytowano 2 razy
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Zenonek 14 sie 2010, 15:18
zaqzax,

No i to jest pierwszy dobry krok , ze bierzesz 20 mg Esci

"Do najczęstszych błędów popełnianych w toku farmakoterapii depresji i ważniejszych przyczyn nieskuteczności leków przeciwdepresyjnych należą (75):

* stosowanie niewłaściwych leków przeciwdepresyjnych (ściślej - niewłaściwy ich dobór)
* stosowanie niewłaściwych (najczęściej zbyt małych) dawek leków przeciwdepresyjnych
* stosowanie leku zbyt krótko, przedwczesne zakończenie leczenia przed całkowitym ustąpieniem wszystkich objawów depresji
* pomijanie w procesie terapii depresji oceny stanu somatycznego i występujących schorzeń, stosowanych w związku z tym leków oraz interakcji

Inne działania zmierzające do optymalizacji terapii obejmują:

* określenie typu metabolizmu leku przeciwdepresyjnego (np. test z debrizochiną) i stosowne skorygowanie dawki leku
* ocenę możliwych interakcji leku przeciwdepresyjnego z innymi lekami stosowanymi u pacjenta
* ocenę stanu tarczycy (w przypadku niedoczynności suplementacja hormonalna)
* określenie poziomu witaminy B12 i kwasu foliowego (w przypadku niedoboru, uzupełnienie witamin)
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez zaqzax 14 sie 2010, 15:21
Zenonek za bardzo wierzysz w te leki, tez kiedys tak obsesyjnie na nich polegałem,
teraz troche tez ale wiem ze nie sa w stanie zmienic mnie, gdzie jestem uzalezniony
od swojego złego nastroju, jestem jakby hipnotycznie zamkniety w swojej chorobie
i zbyt skupiony na niej bo czuję ją wszędzie bo nigdzie nie ma tego ukojenia, ciągły
marazm w który moja psychika sama się wpędza.

Ja poprostu umieram na smutek, marazm, beznadzieje, nie ma na to leku :(
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Shadowmere 14 sie 2010, 15:24
zaqzax, to kto Cię tego myślenia "wyuczyl"?Przecież właśnie neuroprzekazniki,ich wysokie badz niskie stężenie wplywają na samoocene,stabilność i procesy myślowe.Intensywna terapia-no to tylko w ośrodku,na odzdziale.Dlaczego do Komorowa Cię nie przyjęli?
Żeby terapia się powiodla,żeby miala jakikolwiek sens,trzeba choc sladowej wiary w jej powodzenie.
Wierzę,że Twój lekarz jest dobrym specjalistą-sama mam takiego,ktory nie lubi zmieniac leków i kombinowac z nimi,a mimo to uważam go za najmądrzejszego,najlepszego specjalistę z jakim się spotkalam.Natomiast Ty nie jestes w stanie do pracy nad sobą,Tobie trzeba najpierw ulżyć..
Shadowmere
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Zenonek 14 sie 2010, 15:29
zaqzax,

To nie ja tylko Prof. Puzynski, ktory zjadl zeby na "lekoopornych".

W takich przypadkach stabilizatory okazuja sie kluczowe plus inne metody potencjalizacji i optymalizacji farmakoterapii.


Co do psychiki - to wiesz nerwica nie jest w zasadzie choroba - tzn mozna to tak umownie nazwac, ale tak naprawde nerwicowcy to osoby po prostu wlasnie z "pokretna" psychika (nie mowiac juz o zaburzeniach osobowosci) i jednak leki jakos tlumia tego typu stany. Przeciez to wlasnie przez nieodpowiednie neuroprzekaznictwo i braki w bio-aminach masz takie myslenie.

W ciezszych przypadkach potrzeba wysokich dawek i kombinacji.

Przeciez sa ludzie co biora np 400 mg Wenlafaksyny i dopiero zaczynaja zycie.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do