"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Brokuł 02 sie 2010, 22:08
Dzisiaj byłem zmuszony znów brać leki w sposób dziwaczny.(Mieszanka-dokładanie co pewien czas przybraku snu)
Brokuł
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 03 sie 2010, 12:59
Ta pogoda dziś dobija... przespał bym cały dzień. Z niczym nie mogę sobie poradzić. Nie mam na nic siły, a muszę napisać pracę zaliczeniową na 10 stron. Już sierpień, a zostało mi jeszcze 7 egzaminów (nie chodziłem cały rok na zajęcia i egzaminy, ponieważ nie mogłem wytrzymać w grupie). Tak się boję, że nie dam sobie rady. Załamuję się zamiast wziąć się w garść. Więcej czasu spędzam na myśleniu, co to będzie jak studia zawalę niż na nauce. Nie potrafię... Mój mózg przestaje myśleć, kiedy powinien. Opuszczają mnie siły i dopada coraz większe zwątpienie ehh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 03 sie 2010, 13:19
lukasz1, mam podobnie, tyle, że ja zdałam wszystkie egzaminy, ale mam dużo lektur na wakacje. Dziennie jestem w stanie przeczytać ze dwie strony każdej z nich. Zastnawiam się nad rzuceniem studiów, totalnie mnie przestały interesować, ale iść do pracy też nie jestem w stanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 03 sie 2010, 13:30
Ja akurat lubię czytać i czytam sporo każdego dnia (jak mam czas, lub nie mam siły na nic innego). Ale jeżeli chodzi o pisanie prac... Na tematy, które mnie interesowały już ciężko mi szło. A teraz mam temat, który jest dla mnie bardzo trudny i mam bardzo mało źródeł do jego napisania. Ale zrezygnować ze studiów, jeżeli już w marcu przyszłego roku mogę je skończyć całkowicie? To tylko dwu letnie studia. Żebym chociaż zaliczył ten rok, to na ostatnim zrobił bym wszystko, żeby usiedzieć na wykładach i zdać wszystko jak najszybciej. To jest tak niewiele, a zarazem wręcz nie możliwe do wykonania w moim przypadku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 03 sie 2010, 13:44
The Grengolada lukasz1 ja mam tak samo, powinnam iśc na staż i przygotowac się do obrony, ale po prostu nie mam siły. Oczywiście stale się tym dręczę i wyrzucam sobie słabośc. Najchętniej wziełęłabym urlop od życia..

Jeszcze jestem roztrzęsiona po psychoterapii, najchętniej bym sobie coś zrobiła, ale obiecałam komuś, że nie będę się bawic ostrymi przedmiotami, ech.. :(
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 03 sie 2010, 14:47
love_caffeine, rozumiem Cię, ważne, że zaczęłaś psychoterapię, chociaż momentami nie jest łatwo. Po pierwszej wizycie i ja byłam kłębkiem nerwów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 sie 2010, 15:40
love_caffeine, od jakiego czasu chodzisz na psychoterapię? Dlaczego jesteś roztrzesiona?

TheGrengolada, POmaga Tobie terapia?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 03 sie 2010, 15:56
Jezu, oni chcą mnie wysłać do ośrodka... ryczec mi sie chce jak o tym myśle
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 03 sie 2010, 16:53
Monika1974, myślę, że jeszcze trochę za krótko się spotykam z moją terapeutką, żeby była jakaś znacząca i trwała poprawa, ale trochę rzeczy te spotkania mi już uświadomiły. W każdym razie dają mi one pewną ulgę, poznaję moją sytuację, potrzeby emocjonalne i staram się wyjaśnić moje zachowania, póki co nie umiem jeszcze ze sobą radzić sobie, ale wierzę, że będzie lepiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 sie 2010, 16:58
TheGrengolada, A od kiedy się z nią spotykasz? Ja od 9-ciu miesięcy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 03 sie 2010, 17:13
Monika1974, od końca czerwca, czyli trochę ponad miesiąc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 sie 2010, 17:17
TheGrengolada, To rzeczywiscie troche krotko. Wytrwaj w terapii jak najdłużej. Każdy ma swój czas w drodze do zdrowienia. Jest ciężko, są chwile zwątpienia, ale czegoś trzeba się trzymać i wierzyc,że się uda.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 03 sie 2010, 17:40
To była moja pierwsza wizyta. Jak babka zaczęła spotkanie od: jak mogę Pani pomóc, miałam ochotę zwiac z gabinetu. Później te chwile milczenia w których gapimy się na siebie, a ja nie wiem co powiedziec, brr...Sporo rzeczy sobie uświadomiłam, zauważyłam jak chore mam podejście do siebie, traktuję siebie jak najgorszego wroga.. Teraz na spotkania mam chodzic z rodzinka.

Trochę sobie popłakałam, jednak nie jestem automatem bez uczuc jak myślałam.
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 sie 2010, 20:42
love_caffeine, wszystko się poukłada, tylko musisz zaczac się otwierać, tego z czasem się nauczysz. I nie rezygnuj z terapii.
Będziesz chodziła z rodziną na sesje?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do