"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 01 sie 2010, 23:25
Ja się nie cięłam od lutego, to mój rekord
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 01 sie 2010, 23:26
love_caffeine, odbierz pm :)
helvetti88, ja się kiedyś ponad rok nie cięłam. a tak to od 14go roku życia jakoś. mowa tylko o cięciu się. od 6go roku życia do tej pory nieprzerwanie przez te wszystkie lata drapię głowę do krwi.
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 01 sie 2010, 23:30
Szpital czasami na prawdę jest dobrym rozwiązaniem. Mój pobyt w lutym w szpitalu był dla mnie jak wakacje, których nie miałem od lat kilkunastu . Spędziłem tam na prawdę miłe chwile, które z przujemnością wspominam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez wrazliwy 02 sie 2010, 00:25
Ja wiem, że to niemęskie, niewłaściwe, ale co tam - powiem, że mam ochotę, by mnie... jakaś kobieta przytuliła, tak ciepło i szczerze. :cry:
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 02 sie 2010, 00:43
lukasz1 byłeś na oddziale otwartym?
wrazliwy ja mogę Cię przytulic, tym bardziej, że nie mamy do siebie daleko. ;)
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 02 sie 2010, 11:33
love_caffeine tak byłem na oddziale otwartym, a także zaliczyłem jeden dzień na zamkniętym...okropieństwo;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Shadowmere 02 sie 2010, 11:35
wrazliwy, tulę Cię mocno :)
Shadowmere
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 02 sie 2010, 12:04
A z otwartego można wyjśc, kiedy się chce? Bo poważnie zastanawiam się nad szpitalem, ale nie chcę tam utknąc na dobre...
Ale się porobiło. :(
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Dori26 02 sie 2010, 12:11
Ja tez cie tule mocno wrazliwy,wiem jak to jest gdy jest samemu z tym cholerstwem a w poblizu niema nikogo kto bycie pocieszyl,przytulil :cry: mam tak samo umieram kazdego dnia :why: :why: i niewiem czy kiedys to sie skonczy,od tygodnia mam takiego dola ze szok wciaz tylko becze :cry: czasami odechciewa sie zyc :cry: meczy mnie i dreczy niepotrafie wytrzymac w kolejce tylko uciekam do domu a tam nielepiej :roll: Boze kiedy to sie skonczy bo niemam juz sil :( pozdr
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
27 lip 2010, 17:59

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Kleome 02 sie 2010, 12:33
Wirtualnie Was mocno przytulam. : *

Moja rodzina jest okropna. Znów dostałam całą słowną listę tego, co powinnam dzisiaj zrobić, co posprzątać. A ja nie mam siły na nic, tylko bym siedziała i ryczała, czasami już nawet na to nie mam siły, a kiedy już chociaż na chwilę jest dobrze to oni zawsze potrafią wszystko popsuć, śmiejąc się ze mnie, krzycząc... Nie chcę tutaj dłużej być, nie dam rady. Nic mi nie wolno (w końcu nie jestem dorosła), wszystko chcą wiedzieć: co, gdzie, kiedy, z kim, dlaczego (bylebym nie mówiła o swoich problemach, bo wtedy obracają je w żart, zmieniają temat), a jednocześnie wymagają ode mnie, żebym była zupełnie odpowiedzialna i dojrzała, samodzielna, żebym wszystko robiła. Chcę po prostu żyć, ale nie mam na to siły. Duszę się, jak w klatce. Dlaczego taka jestem?

Czytałam Wasze posty o autoagresji... Nie tnę się, nie drapię od pół roku. Nawet nie zauważyłam, kiedy minęło tyle czasu. Często mam ochotę znowu to zrobić, znowu poczuć ulgę.
Wołam, wskaż mi cel.
Muszę więcej być.
Cisza, ona gubi mnie.
Proszę, daj mi sens.
Jeszcze tylko raz.
Pozwól, a odnajdę się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
29 lip 2010, 21:40

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 02 sie 2010, 12:51
love_caffeine
Spokojnie można sobie wychodzić. Mnie więcej nie było, niż tam byłem. Ciągle jeździłem łowić ryby na zamarznięte jezioro, spacerowałem po lasach, grałem w pingponga, biegałem itd;) A i w samym szpitalu było wiele zajęć. Nudne tylko były weekendy. To jest bardziej jak sanatorium, ze szpitalem nie ma za wiele wspólnego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 sie 2010, 15:10
lukasz1, na ile Tobie pomógł szpital? Polepszyło się Tobie po nim? Z czym borykasz się do dzisiaj?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 02 sie 2010, 15:55
Raczej tylko w samym szpitalu dobrze się czułem. Jak wróciłem do domu pierwszego dnia, to przeżyłem koszmar, wszytsko było mi tak obce, że pozostało mi tylko wyjść, napić się i długo do domu nie wracać...
Do dziś borykam się z napadami lęku (naszczęście coraz rzadszymi), złym samopoczuciem (depresja) itd, itd...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 02 sie 2010, 21:33
Rozryczałam się na amen.
Przed chwilą ktoś, kto wydawał mi się kiedyś kimś bardzo inteligentnym i wrażliwym i kogo miałam z mój ostatni ratunek wyszedł na prawdziwego d*pka.
No i teraz już wiem, że zostałam z tym bagnem w 101% sama.
Nie rozumiem, dlaczego nie mogę dostać pomocy, wsparcia, podczas gdy sama starałam się dawać to innym, gdy byłam zdrowa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do