"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dogomaniaczka 01 sie 2010, 00:08
TheGrengolada, a ile moich celów runęło..eh to nie ma sensu..
dogomaniaczka
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez eufrozyna 01 sie 2010, 00:35
kur.a ja tego dzisiaj nie wytrzymam...!!!!! :why:
eufrozyna
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 sie 2010, 00:42
Ja jużteż mam dosyć.......jeju ja chce żyć normalnie....bez strachu,bez lęku......... :-|
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6847
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez eufrozyna 01 sie 2010, 00:54
Nie mogę spać od kilku dni. Nie mogę nic robić. Jestem zawieszona w próżni. Lęki nasiliły się, myśli samobójcze też…. Totalna beznadzieja
Normalnie żyć? To chyba niemożliwe… Już nie.
Błagam, niech mnie ktoś dobije. :why:

człowieku nerwico kochany, chciałabym Cie pocieszyć, dodać otuchy, ale nie potrafię ...
eufrozyna
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 sie 2010, 01:09
ehh no mnie sie nie da pocieszyć :( Ciągle tylko lęki mam,ataki paniki...ciągłę myśli typu "Kiedy zacznie się następny atak",albo " napewno już na coś umieram."....;/eh
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6847
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez eufrozyna 01 sie 2010, 01:15
Mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie taki dzień i będziesz wolny od tego gówna, zdrowy.

Ja z kolei mam ciągle myśli, żeby skończyć to całe przedstawienie, skończyć ze sobą. Zostały trzy dni do wizyty u psychiatry a potem cholera wie co będzie, chyba niczego to nie zmieni. Pustka, pustka, pustka..

Ja chcę po prostu zniknąć, niczego więcej nie pragnę...
eufrozyna
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 01 sie 2010, 07:01
Nie spałam całą noc.
Nie biorę leków.
Muszę wyjść z domu.
Tak bardzo się boję... :-|

[Dodane po edycji:]

Rzygam swoim życiem :why:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7535
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 01 sie 2010, 12:43
Znowu płaczę.
Nienawidzę tych cholernych łez słabości!
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 01 sie 2010, 13:02
Kurczę, dziś rocznica wybuchu Powstania a mi tak bardzo wstyd, że nie mogę podziękować Powstańcom za im odwagę i poświęcenie dla mnie w jakiś sposób, na przykład dobrym i dającym przykład życiem. Jestem półczłowiekiem, nie nadaję się chwilowo do niczego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez wrazliwy 01 sie 2010, 13:22
TheGrengolada, jesteś człowiekiem, całym, pełnym - z zaburzeniami, zagubiony, ale pełnym, wartościowym. Wiem, że myślisz inaczej, ale myślę, że masz czym się pochwalić. Pozdrawiam ciepło. :smile:
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 01 sie 2010, 13:34
wrazliwy, dzięki :) Jest tak, jak zauważyłeś, a cokolwiek w życiu, co osiągnęłam uważam albo za rzecz, którą tak naprawdę nie warto się chwalić (bo ktoś i tak mnie ze swoimi osiągnięcami przebije), albo za rzecz, przez którą zostanę odrzucona (bo ktoś mi będzie zazdrościł), albo za rzecz, nad którą nie warto się zbyt skupiać, bo przypisuję jej zbyt wielkie znaczenie. Twój podpis dobrze pasuje do mojej osobowości.
Już to sobie obiecałam, kiedyś pozbieram się do kupy i będę normalnie żyć, ale martwi mnie myśl, że i tak już tyle czasu zmarnowałam na stanie w miejscu, bycie nikim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 01 sie 2010, 20:14
Widziałam dzisiaj na cmentarzu płaczącą kobietę, tak bardzo chciałam jej pomóc, ulżyc w cierpieniu, chociaż wiem, że to niemożliwe. Ale w końcu coś poczułam, a już myslałam, że zamieniam się w maszynę. Chyba czynienie dobra to jedyny sposób, żeby nadac jakikolwiek sens mojemu życiu, tylko jak to zrobic?
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 01 sie 2010, 21:58
Straszny dzień, jeszcze gorszy tydzień. Nie wiem, co się ze mną znowu stało. Ciągle jestem roztrzęsiony, załamany, a najgorsze są wieczory. Było już lepiej, a teraz znów zamykam się w sobie i tylko myślę, jaki to jestem "nieszczęśliwy". Czyżby to może brak ludzi, którzy byliby mi bliscy? Samotność nie zawsze jest dobra... Z każdym dniem jest coraz gorzej. Chyba już tylko zostało czekać na śmierć, ale ile można się jeszcze męczyć na tym świecie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez wrazliwy 01 sie 2010, 22:00
TheGrengolada, ktoś kiedyś, jacyś ludzie powtarzali Ci że jesteś bezwartościowa, nic sobą nie reprezentujesz - a Ty to chłonęłaś jak małe dziecko i w końcu Twoja podświadomość to zakodowała jaką najprawdziwszą prawdę. A to nieprawda - jesteś dużo warta. A to, że stałaś jakiś czas w miejscu, to nic się nie dzieje - jeszcze wszystko przed Tobą. :smile:
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do