"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 29 lip 2010, 13:17
Po tym Ketrelu spałam 20 godzin, nie czuję nic, nie mówię nic, tylko smutek huczy mi w uszach i to też cichutko.
Uspokojenie to to nie jest, to znieczulenie, które mnie boli, jak kaftan.

Tak ma być?

[Dodane po edycji:]

Wybaczcie post pod postem.

Doszłam do bardzo prostego wniosku: jaki sens ma moja obecna forma egzystencji?
Żaden.
Nie mam mysli, żadnych, a to kłębowisko, ktorego nie zagluszyl lek, to te na 's'.
Osaczona, jestem osaczona...
To coś w mojej głowie miało rację.

Juz i tak nic ci nie pomoże suko.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 29 lip 2010, 16:56
Dziwnie się czuję, niby jest pozytywnie, ale mam jakąś wielką ochotę zrobić sobie małą krzywdę = pociąć się... Cóż, narzędzi niestety brak, ostatnio ledwo sobie rozbabrałam rankę na ręku nożyczkami do paznokci, bo nic ostrzejszego w domu nie miałam. Może i lepiej. Pójdę na rower, wyładuję złe emocje z mojego traumatycznego poranka i może będzie lepiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Brokuł 29 lip 2010, 19:23
Ja się czuję jak niewolnik.TheGrengolada zazdroszczę że możesz wyjechać na rower.
Kiedyś miałem ochotę powiesić się o 4 nad ranem.Stwierdziłem,że nie potrafię,w momencie zaciskania pętli poczułem
się jakbym był innym człowiekiem i zaniechałem ,kompletnie rezygnując ze wstydem z tych prób.
Też kiepsko spałem,brałem kolejne połówki różnych leków jakichś kropli i czasem mi się udało przysnąć na 2-3 godz.
Twierdzę ,że jakbym przed kilkunastu laty nie poddał się leczeniu psychiatrycznemu ,życie ułożyłoby się mi lepiej.
Kolejne sensacje po różnych lekach ,wręcz kompromitacje, sprawiły że z młodego mężczyzny mającego kolegów,
koleżanki i rodzinę stałem się samotnym kołtunem-wariatem.
Brokuł
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 29 lip 2010, 20:56
MYŚLI

niech je ktoś je /cenzura/ weźmie, bo nie wytrzymam, oskalpuje się /cenzura/, nie dam rady, nic mi nie pomoże nikt i nic, one nigdy nie dadzą mi spokoju, zasługuję na to, wiem ale ....
nie nie nie nie NIE DAM RADY, powyrywam sobie wszystkie włosy, rozwalę sobie ten głupi łeb, tylko niech odejdą, proszę...

jezuuuu... :why:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Dori26 29 lip 2010, 21:09
Witam,mnie cholerne mysli tez niedaja spokoju wciaz to samo zwariowac idzie,kazdego dnia to samo juz niewiem co robic :roll: czasem mysle ze lepiej by bylo gdybym znikla :cry: rodzina ma mnie dosc-i ja juz siebie mam dosc gdyby nie to ze sama wychowuje brata(rodzice niezyja) to niewiem co bym z soba zrobila narazie to on mnie motywuje do dalszego zycia :why: :why: Pozdrawiam
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
27 lip 2010, 17:59

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 29 lip 2010, 21:38
Dobrze, ze masz kogoś takiego.

Myśli mnie ostrzegały, że on mnie zrani, i albo to sobie uroiłam, albo... to sie dzieje naprawdę.
Już nic nie wiem.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 29 lip 2010, 22:00
Trochę lepiej...
Ale chciałabym, żeby ktoś mnie czymś ciężkim w plecy rąbnął, nie wiem dlaczego, mam taką wizję przed oczami i wyobrażanie sobie tego bólu sprawia mi przyjemność :|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Brokuł 29 lip 2010, 22:25
Może to ja spowodowałem u Was ten natłok myśli,wkraczając w ten temat gdzie wy sobie rozmawiacie.
Mam teraz głos w głowie :/.../ kiwnij numer na dyrdymały,więc może się przeniosę do tematu: głosy w głowie.
Brokuł
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zlasu 29 lip 2010, 22:56
Czuję się rozbity. Od dłuższego czasu się łamię między wyprowadzką od rodziców na swoje a wizytą u psychiatry. W domu bardzo mnie dołuje poczucie zupełnego zastoju i braku życia. Z kolei obawiam się, że lekarz mi zaleci, żebym narazie nie robił zbyt gwałtownych zmian i mieszkał z rodzicami, dopóki mi się nie polepszy. Taki chaos trochę, wiem. 3majcie się.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 mar 2010, 15:51

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 30 lip 2010, 09:30
tak strasznie boli mnie to, że nie jestem w stanie iść do pracy, nie dam rady nic czytać i w ogóle, każdy mój dzień jest jeszcze bardziej bez sensu od poprzedniego, boję się tego wszystkiego, nienawidzę siebie i swojego życia, ja chcę iść do pracy żeby nie myśleć, nie czuć, znów mieć iluzje choć niewielkiej niezależności, dlaczego się do tego doprowadziłam, nienawidzę siebie za to, pewnie gdybym wtedy na tej wizycie zachowała się inaczej, powiedziała coś innego nie doszłoby do tego wszystkiego, jestem beznadziejna w ogóle już się nie nadaję do życia, nie umiem żyć, nie jestem w stanie żyć, nie umiem już walczyć ze sobą :why:, nic już nie będzie, żadnej przyszłości
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Izuś 30 lip 2010, 10:09
galazka_jabloni wysłałam Ci widomośc na gg , jakbys miała ochote porozmawiac to jestem do 15-ej , a póżniej to dopiero późnym wieczorem , jak sie ze wszystkim obrobie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
26 lip 2010, 09:35

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 lip 2010, 10:19
galazka_jabloni, fajnie,że myślisz o pracy. A gdzie moglabyś pracować? Masz już jakąś wizję?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 30 lip 2010, 13:08
tak strasznie boli mnie to, że nie jestem w stanie iść do pracy, nie dam rady nic czytać i w ogóle

no jasne mam wizję, do niedawna pracowałam, zanim nie przestałam kontaktować
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 30 lip 2010, 13:12
Do mnie przyjeżdża przyjaciółka i będzie farbować mi włosy, a strasznie nie mam na to ochoty...
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do