"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 21 lip 2010, 16:02
kochana, ja od kilku lat do tej samej babki chodzę i z jednej skrajności w drugą wpadam.
Nigdy jej nie ufałam i nadal nie ufam, mnie też wiele dziś kosztowało, żeby jej opowiedzieć o tych lękach, mimo, że ją znam, a on tylko leki mi podwyższyła. I żyj sobie przez miesiąc albo nie żyj, a jakbyś miała umierać to dzwoń.
Dzięki.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7323
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 21 lip 2010, 16:11
może spróbuj zmienić lekarza, ale teraz na nowo z kimś innym to trudno się otwierać :(

[Dodane po edycji:]

tak w publicznej, dla dda, ale żałuję, od początku czułam, że dda swoją drogą, a inne rzeczy swoją drogą i dzisiaj też wiedziałam że to bez sensu, ale zebrałam się w sobie, tyle mnie to kosztowało, że tylko ja to wiem, a tam pod tym gabinetem tak się trzęsłam, że masakra i w ogóle, mogła chociaż tych papierosów na koniec nie komentować w ten sposób, bo ja sama wiem, że to nie jest dobre, ale co ja mam ze sobą zrobić?
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 21 lip 2010, 16:15
Właśnie, u mnie z tym ciężko.
Ale może ty trafisz no kogoś, kto cię wysłucha. Uszy do góry, jak matka mnie zaciągnęła daaaaaaaaawno temu (35kg, 170cm) do psychologa na kase chorych wlasnie, to babsko mi powiedziało, ze jestem zarozumiałą egoistką, bo oddział dalej dzieci umierają chude na raka a ja sobie nie jem.
Są ludzie, taborety i... psychologowie, jak widać...
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7323
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 21 lip 2010, 17:42
wiem, że ten psychiatra to właśnie taki lekarz co wysłucha, już raz u niego byłam, widać, że się przykłada do pracy i podchodzi naprawdę dobrze do ludzi, sporo czasu mi wtedy poświęcił, wysłuchał, tylko ja jakoś na tej wizycie nie potrafiłam wywalić wszystkiego co we mnie, raczej opowiedziałam mu o punktach zwrotnych w moim życiorysie, a jemu powiedziałam, że jestem silna, ehhhhhhh, oczywiście jak to ja, zawsze dobra mina do złej gry, bo nie wiedziałam jak się rozmawia z psychiatrą, i jakoś dobre wrażenie na mnie wywarł, ale już nie mam siły na to wszystko, na siebie, ja już nawet rozmawiać normalnie nie potrafię
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 21 lip 2010, 17:47
Nie ty pierwsza i nie ostatnia sie taka u niego znalazlas, wierz mi, on w te klocki umie sie bawic.
To jego swiat i jego kredki kochana, czai baze, kuma czacze i jakby ci to jeszcze inaczej wytlumaczyc, dobrze wie, ze powoli powoli wszystko razem poukladacie.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7323
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez wrazliwy 21 lip 2010, 17:56
galazka_jabloni, wiesz, nie napiszę nic odkrywczego, ale chcę powiedzieć, że moja najlepsza koleżanka jest DDA i wiem mniej więcej co to jest i jak może zatruć relacje z ludźmi i ogólnie jakie to może być nieprzyjemne - i dlatego chcę napisać że przesyłam Ci taki wirtualny uścisk i ciepłe wibracje :smile: .
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 21 lip 2010, 18:25
no tak u mnie to jest DDA, DDD, no i prawdopodobnie fobia społeczna, w każdym razie chorobliwa nieśmiałość i głęboka depresja spowodowana wszystkim razem, ją obchodziło tylko dda nic więcej i mój stosunek do alkoholu i w ogóle do tych kwestii wiem, że dda się odbiło, ale tak naprawdę jeszcze bardziej rozwaliło mnie toksyczne wychowanie moich dziadków, a o tym nawet nie chciała słuchać....
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez wrazliwy 21 lip 2010, 18:32
galazka_jabloni, No zachowała się nieładnie ta kobieta, tyle. Przczytałem Twoją relację i tak to widzę.
Wiesz, przepraszam, ale jestem tutaj nowy i zupełnie nie wiem jaki tutaj savoir-vivre panuje i jakie są zwyczaje w udzielaniu się na forum. To mój pierwszy dzień.
Faktycznie sporo tego masz w "bagażu". Toż to trzeba być silnym też, by mimo takiego bagażu przykrych doświadczeń trzymać się i chcieć walczyć z tym.
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 21 lip 2010, 18:54
nie mam wyjścia, ale coraz mniej we mnie tej siły, witamy Cię wszyscy na forum :) I dziękuję za słowa otuchy, mam nadzieję, że Ci się tutaj spodoba, trzymaj się ciepło

[Dodane po edycji:]

wrazliwy, bardzo mądry masz opis, czysta prawda
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Alienated 21 lip 2010, 20:28
galazka_jabloni napisał(a):Moja wizyta u psychologa:
- przychodzę 5 min wcześniej, żeby się zarejestrować, stoję pod tym okienkiem, nikogo nie ma, w końcu wychodzi kobieta, odzywa się takim tonem, z którego można wyczytać, "a pani tu czego", każe poczekać i idzie na 20 min porozmawiać z koleżankami do pokoju, przyjmuje mnie po 20 min czekania, kiedy ja z każdą minutą mam ochotę uciec stamtąd, okazuje się że to ta pani psycholog
- wchodzę, ona patrzy na mnie co najmniej dziwnie, pyta o samoocenę, o wykształcenie i inne bzdury, pyta o problemy, a jak mówię, to mnie gasi, bo chyba chce usłyszeć to co ona chce, wizyta trwa 15 min, tyle co wypełnienie karty, i jeszcze ten komentarz odnośnie papierosów jak zapytała o używki i powiedziałam że palę, a jak zapytała ile to mówię, że ok paczki to ona uuuuuu, i jakieś dziwne uśmieszki w trakcie, ale jak chciałam powiedzieć o innych rzeczach jeszcze to ją w ogóle to nie obchodziło.

Przykre jest to, że wszyscy ci tzw. specjaliści, pomimo że z racji wykonywanego przez siebie zawodu powinni doskonale zdawać sobie sprawę jak ciężko jest się nieraz człowiekowi przełamać i zacząć mówić o tych najbardziej osobistych problemach, zachowują się czasami jak banda ignorantów. Tego rodzaju sytuacje w ogóle nie powinny mieć miejsca, tymczasem spora część z nas, jak przypuszczam, bez trudu potrafi przywołać w pamięci podobne okoliczności z udziałem własnej osoby. Ludzie trafiają do psychologa/psychiatry w różnym stanie. Często to właśnie w nim upatrując ostatniej deski ratunku. Spotykając się z postawą jak opisana powyżej, w specyficznych przypadkach, łatwo dojść do przekonania, że to wszystko naprawdę nie ma sensu i w konsekwencji podjąć działania będące ostateczną i najbardziej radykalną próbą uporania się z problemem. Coraz więcej ostatnio mówi się o błędach lekarskich i możliwości dochodzenia swoich praw na drodze sądowej. Być może kilka wyroków orzeczonych na korzyść strony pozywającej czyli w tym wypadku pacjenta otworzy w końcu oczy co poniektórym przedstawicielom publicznej służby zdrowia przekonanym dotychczas, że skoro nie pobierają od swoich "interesantów" bezpośredniej opłaty, żadne normy etyczne ich nie obowiązują...
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 21 lip 2010, 21:38
właśnie ja myslę o ostatecznym rozwiązaniu, ale po pierwsze nie widzę dobrego sposobu, po drugie wiem co przeżyje moja rodzina gdyby to się stało, zwłaszcza moja młodsza siostra, po trzecie nie chcę uciekać, jest mi tym bardziej trudno, że nie mam żadnego wsparcia ze strony rodziny, powiedziałam im o tym a oni uznali to za moją fanaberię i w ogóle nie chcą tego zrozumieć bo wg nich "ja nie mam prawa do depresji bo jestem młoda i nie mam prawa nie mieć siły", chociaż w swoim życiu przeżyłam już więcej niż niejeden siedemdziesięciolatek, już kompletnie nie mam siły, jestem w strasznym stanie, czasem mogłabym tylko krzyczeć z tego wszystkiego, albo chodzić po ścianach, nie kontaktuję, nie pamiętam, a oni tylko to głupio komentują i wysyłają mnie na rower albo wyrywać chwasty na działce, przeraża mnie to wszystko... a wizyta u psychiatry za tydzień, nawet nie wiem czy będę miała siłę tam iść i w ogóle tracę wiarę we wszystko i zaczynam się bać, że jak mu o wszystkim powiem jak się czuję, to będzie chciał mnie wysłać do psychiatryka, a tego to ja na pewno nie przeżyję
Ostatnio edytowano 21 lip 2010, 21:43 przez galazka_jabloni, łącznie edytowano 1 raz
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 21 lip 2010, 21:41
Dziwnie u mnie... niby nastrój dobry, ale czuję się tak bardzo poza społeczeństwem, taka wyobcowana, jakby normalne sprawy mnie nie dotyczyły.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 21 lip 2010, 21:42
A ja sie tak pokłóciłam z siostrą, znów jej groziłam i zdarłam sobie gardło przez krzyki, a to przez to że ona sie wkurzyła że nie pozwoliłam odsłonić rolet w moim pokoju.. jestem pier******ta..
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 22 lip 2010, 08:16
to wszystko jest jak bagno im bardziej się szarpiesz żeby się z tego wydostać, tym bardziej wciąga
galazka_jabloni
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 23 gości

Przeskocz do