"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 20 lip 2010, 22:54
Czeka mnie psychoterapia, ale wydaje mi się, że w moim przypadku ta choroba ma podłoże chemiczne, coś jest nie w porządku z moją głową...
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 20 lip 2010, 23:02
najgorzej podczas depresji "leczyć się" alkoholem, a mi doszła koleja terapia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 lip 2010, 23:07
lukasz1, NIe lecz sie alkoholem tylko terapią. Ja uczeszczam na terapie od 9-ciu miesiecy
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 20 lip 2010, 23:18
a ja od około 18 miesięcy i nic nie poskutkowało...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 20 lip 2010, 23:31
Znowu mam problem w miejscach, gdzie jest dużo ludzi. Dlaczego oni się na mnie patrzą z takim obrzydzeniem? Przejechałam dwa przystanki bo bałam się ruszyć z miejsca w autobusie i nie kupiłam wszystkiego, no bałam się podejść do działu z owocami.
Czuję się taka odosobniona od wszystkich i wszystkiego, nie kontaktuje, nie rozumiem co się wokół mnie dzieje i wiecie co? Znów po zjedzeniu kanapki coś mi syczy w głowie, że jestem nic niewarta.
Jeśli Bóg by istniał, niepozwoliłby mi przez 17lat tak marnie wegetować.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 20 lip 2010, 23:36
Ja nie wierzę w Boga, piekło miało byc opcją po śmierci, a nie codziennością tylu ludzi...
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 lip 2010, 00:11
lukasz1, w jakim nurcie i z jaką częstotliwością chodzisz?

Porównaj swój stan sprzed póltorej roku z obecnym. Nie wierzę,że nic ku lepszemu nie poszło.........
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 21 lip 2010, 00:40
love_caffeine, ja też nie, z tego samego powodu.
Nie mam powodu, by wierzyć.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 21 lip 2010, 15:12
galazka_jabloni napisał(a):tak, tylko we mnie tyle tego jest, i to wszystko takie beznadziejne, że jak psycholog to usłyszy....

Jak psycholog to usłyszy,będzie wiedział jak ci pomóc.Psycholog nie jest po to,żeby cię oceniać.Psycholog ocenia twoją sytuację życiową i szuka razem z tobą dróg wyjścia z szamba (w którym przebywamy).Wywal to z siebie.Rozpłacz się.Krzycz.To ci przyniesie ulgę.I ciesz się etapem wypłakiwania i zwierzeń,bo trudno będzie dopiero w później.Uczciwie uprzedzam,żeby nie było...Zresztą zawsze jest ciężko.Chociaż dla mnie pierwsze kilka miesięcy terapii było naprawdę wielką ulgą.Ja nie bałam się,bo byłam zdesperowana.Zrozumiałam,że leki to za mało,że trzeba szukać innej pomocy.No ja mam taki charakter.Jak się na coś uprę,to o dziwo! nawet choroba mi nie przeszkodzi...
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 21 lip 2010, 15:26
Moja wizyta u psychiatry ZNÓW zakończyła sie fiaskiem, mimo, ze zapytałam konkretnie co ze mną do cholery jest i wyśpiewałam wszystko jak na spowiedzi.
Zwiększyła mi dawkę leków i au revoir.

W autobusie miałam jakiś atak paniki, pierwszy raz tak silny. Przed gabinetem czekała na swoja matkę chyba jakaś baba, czego ja nie przewidziałam - znów panika, do tego stopnia, że się roztrzęsłam i rozpłakałam.
Mam słuchać muzyki klasycznej, chodzić na basen i łykać tabletki.

Ruda, spoko, masz 17lat, takie rzeczy się zdarzają, jak skończysz 18, to pomyślimy o diagnozie, narazie podwyższamy dawkę leku i widzimy sie za miesiąc.
Idę się schować i zdechnąć.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 21 lip 2010, 15:50
Moja wizyta u psychologa:
- przychodzę 5 min wcześniej, żeby się zarejestrować, stoję pod tym okienkiem, nikogo nie ma, w końcu wychodzi kobieta, odzywa się takim tonem, z którego można wyczytać, "a pani tu czego", każe poczekać i idzie na 20 min porozmawiać z koleżankami do pokoju, przyjmuje mnie po 20 min czekania, kiedy ja z każdą minutą mam ochotę uciec stamtąd, okazuje się że to ta pani psycholog
- wchodzę, ona patrzy na mnie co najmniej dziwnie, pyta o samoocenę, o wykształcenie i inne bzdury, pyta o problemy, a jak mówię, to mnie gasi, bo chyba chce usłyszeć to co ona chce, wizyta trwa 15 min, tyle co wypełnienie karty, i jeszcze ten komentarz odnośnie papierosów jak zapytała o używki i powiedziałam że palę, a jak zapytała ile to mówię, że ok paczki to ona uuuuuu, i jakieś dziwne uśmieszki w trakcie, ale jak chciałam powiedzieć o innych rzeczach jeszcze to ją w ogóle to nie obchodziło
- wiedziałam, że pójście na terapię dla dda jest kompletnie bez sensu, bo oni wszystko tam chcą tylko pod to podpiąć i słyszą to co chcą usłyszeć, a tak sobie obiecałam, że się otworzę, nawet próbowałam, ale teraz widzę, że ja się jednak nie nadaję na terapię
- no koniec z końców jestem umówiona do terapeutki na 25 sierpnia,
rozwaliła mnie ta wizyta kompletnie, już mam tak wszystkiego dość, mam taki wstręt do tych "psychologów", wolę się jednak sama wykończyć niż chodzić na takie spotkania...
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 21 lip 2010, 15:56
galazka_jabloni, no to jesteśmy we dwie...

ps
mi też paczka dziennie schodzi ;)
Ostatnio edytowano 21 lip 2010, 16:00 przez chojrakowa, łącznie edytowano 1 raz
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 21 lip 2010, 16:00
ja jeszcze mam nikłe nadzieję, na tego psychiatrę za tydzień, bo bądź co bądź jakoś nabrałam do niego zaufania ale zaczynam się bać, że do tego czasu już się tak rozsypię, że nie będę w stanie tam iść, dzisiaj to też był nadludzki wysiłek i musiałam mocno siebie pokonać, a swoją drogą beznadziejna jest ta nasza opieka psychologiczna, nic dziwnego, że tylu ludzi ląduje na cmentarzu...
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez wrazliwy 21 lip 2010, 16:02
galazka_jabloni,
Niech zgadnę, to była wizyta w placówce publicznej służby zdrowia? :roll:
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do