"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 19 lip 2010, 20:24
a ja się dziś zmusiłam do jazdy na rowerze, ale mnie to wykończyło, ale przynajmniej przeszło na trochę to pomieszanie wszystkiego w środku, z którego można tylko wyć, lub chodzić po ścianach
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 19 lip 2010, 20:30
Mi sie ryczeć chce a jutro musze jechac na grilla, i znów sie nażre...

[Dodane po edycji:]

Mi sie ryczeć chce a jutro musze jechac na grilla, i znów sie nażre...
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 20 lip 2010, 16:02
WSZYSCY ludzie w autobusie się na mnie patrzyli.
Miałam ochotę się rozpłakać i uciec.
Jutro idę do psychiatry i znów pewnie powiem, że wszystko OK.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7311
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 20 lip 2010, 16:17
a ja jutro do psychologa, jestem przerażona, jak ja mam się otworzyć? za bardzo się boję, ale wiem, że muszę, jeśli ma to mieć jakiś sens
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 lip 2010, 16:36
Nie wiem jak zacząć...Ostatnio coraz bardziej w moim życiu się gubie.Nie radzę sobie we wszystkich sferach mojego życia...Sam nie wiem kogo bardziej nienawidzę...siebie czy ludzi?Nienawidzę ich spojrzeń,ich głupiego gadania na mój temat...ich uwag....
Z drugiej strony uciekam od ludzi,nie potrafie ułożyć z nimi nawet najprostszej dobrej relacji,nie wzbudzam sympatii,czasem jak powiedzmy poodzywam do kogoś....widzę,że ludzie bardzo łatwo rezygnują ze znajomości ze mną,nie chcą mieć ze mną nic wspólnego...oddalają się(co dziwne bo zazwyczaj ja pierwszy się oddalam,ale czasami jest inaczej...)
Dziwne to...w obydwóch przypadkach i tak wcześniej czy póżniej dochodzi do oddalenia się którejś ze stron..
W moim przypadku jest to oddalenie ze strachu...,w ich - odrzucenie mnie.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 20 lip 2010, 19:01
galazka_jabloni napisał(a):a ja jutro do psychologa, jestem przerażona, jak ja mam się otworzyć? za bardzo się boję, ale wiem, że muszę, jeśli ma to mieć jakiś sens

Nie bój się.Psycholog cię nie pogryzie.Wywal to z siebie,a zobaczysz,że będzie ci lżej.Ja chyba znowu zapiszę się na terapię,bo nie wytrzymuję.Leki g... mi pomagają i ogólnie jest wielka kupa.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 20 lip 2010, 19:41
tak, tylko we mnie tyle tego jest, i to wszystko takie beznadziejne, że jak psycholog to usłyszy.... to nawet boję się myśleć, ale wiem, że muszę, zmarnowałam wizytę u psychiatry w ten sposób, przekonując go jak jest świetnie i w ogóle jak ja sobie świetnie radzę i gdybym wtedy powiedziała, to pewnie zaczęłabym już brać leki, a tak mogłabym chodzić po ścianach z tego tego wszystkiego, a wizyta u psychiatry dopiero za tydzień, pewnie dopiero wtedy wypisze leki, boję się tego tygodnia mam nadzieję, że wytrzymam z tym wszystkim
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 20 lip 2010, 22:30
A ja biorę leki już ponad trzy tygodnie, ale nie czuję się ani trochę lepiej, najwyżej trochę otumaniona, ciężko mi się myśli i czasami się "zawieszam". Mam już dosyc, czy cokolwiek jest w stanie pomóc? I czy warto walczyc...
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 20 lip 2010, 22:33
Mnie dzisiaj spotkał straszny dzień. Po prostu koszmar. Od rana lęki, których takiego nasilenia nie pamiętam od dawna. Ból serca, ręce i nogi to jedne wielkie drgawki, ogromny niepokój. Brałem wiele leków uspokajających. Interesy (praca) się zawaliły. Mama będzie miała operację kręgosłupa (grozi jej całkowity paraliż). Tylko alkohol mi został, a to równa się poddanie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 lip 2010, 22:38
love_caffeine, Tak praca nad sobą w oparciu o sesje terapeutyczne. Możesz też wspomóc sie lekami, ale zanim trafisz na ten właściwy, musisz wiele wypróbować. Czas działąnia leku od 1,5-3 miesięcy.

lukasz1, może te lęki masz na tle złych wiadomości?..mam na myśli mamę Twoją.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 20 lip 2010, 22:41
Monika1974
Wręcz przeciwnie, dzień rozpoczęłem budząc się nad jeziorem, zapowiadało się pięknie, energicznie ruszyłem do załatwiania swoich spraw, wsiadłem w samochód i nagle się wszystko zaczęło, na szczęście duża dawka leków pomogła na tyle, że z każdą chwilą wracałem do "normalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 lip 2010, 22:43
lukasz1, Niemożliwe, skądś takie samopoczucie musiało się wziąśc, chyba nie z powietrza.....
A moze jakiś sress odreagowujesz wczorajszy, sprzed paru dni?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 20 lip 2010, 22:46
no właśnie nie, kiedyś takie lęki, to były na pożądku dziennym, a później przyszła depresja, lęki się znacznie zminimalizowały i dzisiaj nagle taki "wybuch"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 lip 2010, 22:50
lukasz1, musisz zacząć wiazacte doły, albo lęki, spadki nastroju z określonym wydarzeniem, to pomaga.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 8 gości

Przeskocz do